O ogromnym rozczarowaniu od Max Factor - tusz 2000 Calorie Waterproof Volume

środa, 28 maja 2014

O ogromnym rozczarowaniu od Max Factor - tusz 2000 Calorie Waterproof Volume

Może zacznę od tego, że markę Max Factor darzę (darzyłam?) dużym zaufaniem, jeśli chodzi o tusze do rzęs, przede wszystkim za sprawą bardzo udanych: 2000 Calorie (recenzja tutaj) oraz Masterpiece Max (recenzja tutaj), oba sprawdziły się u mnie wprost rewelacyjnie, więc podczas poszukiwania mojego faworyta w kategorii tuszów wodoodpornych, skusiłam się bez zastanowienia na 2000 Calorie w wersji Waterproof Volume. I to był potężny błąd...


Stapiz, Sleek Line Repair - szampon z jedwabiem

sobota, 24 maja 2014

Stapiz, Sleek Line Repair - szampon z jedwabiem

Kiedy robię zakupy internetowe, mam ogromną tendencję do dorzucania różnych rzeczy do koszyka - "bo tanio, bo duże opakowanie, może się sprawdzi...", często nie sprawdzając uprzednio recenzji o danym produkcie. Tak było również w przypadku tego szamponu - przy okazji zamawiania innych produktów w hurtowni fryzjerskiej, dorzuciłam go do zamówienia. Czy było warto?


Swatche i krótkie recenzje drogeryjnych podkładów

wtorek, 20 maja 2014

Swatche i krótkie recenzje drogeryjnych podkładów

Bardzo często korzystam z takich postów w Internecie, szukając swatchy danego odcienia, więc postanowiłam stworzyć tego typu post z nadzieją, że może komuś się to kiedyś przyda :) Wszystkie zdjęcia swatchy były robione tego samego wieczoru (wczoraj), w takim samym oświetleniu, tym samym aparatem, więc mimo trzech różnych zdjęć, powinny mniej więcej odzwierciedlać różnice między nimi.


Revlon Colorstay 110 Ivory, Revlon Colorstay 150 Buff, Bourjois Healthy Mix 51, Bourjois 123 Perfect 55, L'Oreal True Match W1, Manhattan Powder Mat 80 Sand, Max Factor Lasting Performance 100 Fair

  • Revlon Colorstay 110 Ivory, Revlon Colorstay 150 Buff(recenzja tutaj) mój hit, bardzo dobrze kryje, jest bardzo trwały, nie ciemnieje. To mój podkład idealny na większe wyjścia - jeszcze nigdy mnie nie zawiódł i nie zrobił masakry na twarzy, zawsze wygląda rewelacyjnie. Odcień 110 Ivory ma lekko różowe podtony, więc niezbyt dobrze się w nim czuję, ale 150 Buff to idealny, naturalny beż z żółtymi podtonami, bardzo popularny odcień wśród wielu Polek. Kolejna buteleczka czeka w zapasie. Ważnym jest, żeby dobrać rodzaj podkładu do posiadanej skóry (są 2 wersje - do cery suchej oraz tłustej i mieszanej), w przeciwnym razie nie będzie się należycie spisywać. Jestem posiadaczką cery mieszanej i wersja do cery suchej (kupiona przypadkiem) nie sprawuje się u mnie równie dobrze ;)
  • Bourjois Healthy Mix 51 - (recenzja tutaj) bardzo dobrze wygląda na twarzy, skóra po nim jest bardzo promienna i wygląda na wypoczętą. Ładnie zakrywa niedoskonałości. Niestety na mojej buzi trwałość jest baaaardzo kiepska, więc nie kupię ponownie. Ale może u Was będzie się trzymać dłużej - wszystko zależy od cery
  • Bourjois 123 Perfect 55 - niestety nie jestem w stanie się na jego temat wypowiedzieć, bo jest dla mnie zbyt ciemny. Wygrałam go w konkursie, w którym jak się później okazało... nie było możliwości wybrania odcienia ;) Czasem przyciemniam nim zbyt jasne podkłady.
  • L'Oreal True Match W1 - (recenzja tutaj) lubię go przede wszystkim za dobrze dopasowany odcień i dobrą trwałość (trzyma się prawie cały dzień). Bardzo ładnie zakrywa niedoskonałości. Plusem jest również, że L'Oreal posiada naprawdę szeroką gamę odcieni, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Niestety, czasem lubi powłazić w pory i uwydatnić je.
  • Manhattan Powder Mat 80 Sand - (recenzja tutaj) to mój podkład do zadań specjalnych, bardzo silnie kryje i ma ponadprzeciętną trwałość. Bardzo dobrze matuje, praktycznie nie wymaga przypudrowania. Niestety, jest bardzo ciężki na twarzy, przez co nieco postarza, może zrobić maskę. Beznadziejny jest też wybór odcieni - najjaśniejszy wcale nie jest taki jasny i nie każdemu będzie pasować (dla mnie też jest trochę za ciemny). Baaardzo wydajny.
  • Max Factor Lasting Performance 100 Fair - odcień ten pasował mi, gdy byłam bardzo blada. Teraz za bardzo by się odznaczał na skórze - czasem mieszam go z czymś ciemnym, żeby się wpasował. Ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona - trwały i dobrze kryje :) Jeżeli kiedyś kupię odcień, który będzie pasować do mojej skóry, to go zrecenzuję.

Maybelline Affinimat 03 Light Sandbeige, Maybelline Affinitone 03 Light Sandbeige, 30 Sand Beige, Maybelline Dream Satin liquid 45 Light Honey, Maybelline SuperStay Better Skin 005 Light Beige, Rimmel Match Perfection 303 True Nude, Rimmel Match Perfection gel 100 Ivory



  • Maybelline Affinimat 03 Light Sandbeige - używam go od niedawna, więc jeszcze zbyt wiele powiedzieć nie mogę, ale wydaje mi się lżejszy od Affinitone, ten sam odcień (03 Light Sandbeige) jest jaśniejszy. Całkiem przyjemnie wygląda na twarzy, nie daje efektu typowego matu, na ogół muszę go przypudrować, ale nie świeci się mocno :)
  • Maybelline Affinitone 03 Light Sandbeige - (recenzja tutaj) bardzo go lubię, używam od czasów szkoły średniej :) Lekki, przyjemny podkład na co dzień o zadowalającym kryciu. Jedyne, co mnie wkurza, to że jest bardzo rzadki, wręcz wylewa się z tubki po otwarciu, w takim przypadku lepszym rozwiązaniem byłaby pompka.
  • Maybelline Affinitone 30 Sandbeige - nieudany prezent (pod względem odcienia), przyciemniam nim za jasne podkłady
  • Maybelline Dream Satin Liquid 45 Light Honey - kolejny nieudany, zbyt ciemny prezent, na szczęście mam tylko tester
  • Maybelline SuperStay Better Skin 005 Light Beige - niedługo napiszę o nim recenzję, na początku bardzo bałam się odcienia, który wbrew nazwie Beige posiada różowe podtony, ale na szczęście niesłusznie, na twarzy wygląda w porządku, wtapia się. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie trwałość (po 10 godzinach poza domem nadal wygląda w miarę dobrze!), mimo że czytałam wiele niepochlebnych opinii mówiących, że szybko znika - jak widać wszystko zależy od cery :) Dobrze kryje, matuje (to mnie bardzo zdziwiło!), ale niestety lubi uwydatnić pory i suche skórki...
  • Rimmel Match Perfection 303 True Nude - podkład ten kupiła mi w prezencie moja siostra, wyznająca zasadę, że jeśli jest się bladym, trzeba używać ciemnych podkładów, by się opalić..... ;) Na mojej twarzy nie zagościł ani razu z powodu odcienia, czasem przyciemniam nim zbyt jasne podkłady
  • Rimmel Match Perfection w żelu 100 Ivory (zdjęcie na twarzy) krycie ma raczej średnie, ale na twarzy jest leciutki. Całkiem przyjemny podkład na ciepłe dni, choć nie wiem, czy zagości u mnie ponownie. Wydajność bardzo kiepska - mały słoiczek, ubywa bardzo szybko.

Lirene City Matt 204 Naturalny, Lirene Natural Look 2w1 407 Light, Essence Soft Touch Mousse 02 Matt Beige, Kobo Ideal Cover 402 Nude Beige, Garnier BB Cream 02 Light, Dermacol 208 i 210
  • Lirene City Matt 204 Naturalny - (recenzja tutaj) bardzo lubię ten podkład, ale odcień jest dla mnie za ciemny. Często mieszam go z MF LP 100 Ivory. Przyjemnie matuje, długo się trzyma. Krycie też zadowalające
  • Lirene Natural Look 2w1 407 Light - kiedyś go zrecenzuję ;) Nie jest zły, ale szału też nie robi. Całkiem niezły na co dzień, ma przyjemną konsystencję
  • Essence Soft Touch Mousse 02 Matt Beige - bardzo dobrze matuje, przyjemnie kryje, ale niestety jest zdecydowanie za ciężki i tworzy taką zastygniętą maskę na twarzy. Istnieje też odcień jaśniejszy :)
  • Kobo Ideal Cover 402 Nude Beige - jak na podkład jest dla mnie zdecydowanie za ciężki, ale czasem go używam jako korektora i w tej roli spisuje się w porządku, bo dobrze kryje :)
  • Garnier BB Cream 02 Light - cholerstwo, które powinnam w końcu wywalić, ale nie lubię wyrzucać nieskończonych kosmetyków... Na początku nie wygląda aż tak tragicznie - kryje słabo, nieco ujednolica koloryt skóry. Niestety bardzo się świeci i lepi, więc próba oprószenia skóry pudrem kończy się przyklejeniem pędzla i matową plamą :P Z czasem brzydko się ściera i ciemnieje. Generalnie się nie lubimy!
  • Dermacol 208 i 210 - (recenzja tutaj) rewelacyjny, bardzo trwały i świetnie kryjący - używam go jako korektora, gdyż na podkład jest zbyt ciężki. Mój najnajnajlepszy korektor :) Szalenie wydajny, mała tubka z testerem wystarczyła mi na baaaaardzo długo, właśnie kupiłam pełnowymiarową wersję.
Mam nadzieję, że ten post kiedyś się komuś przyda w wyborze podkładu i odcienia :) Pozdrawiam Was ciepło

Zobacz też:
Mój ulubiony peeling - Soraya peeling Morelowy Antybakteryjny (stara i nowa wersja)

czwartek, 15 maja 2014

Mój ulubiony peeling - Soraya peeling Morelowy Antybakteryjny (stara i nowa wersja)

Bohaterem dzisiejszej notki jest mój ulubiony drogeryjny peeling - morelowy firmy Soraya :)


Bielenda Polinezja & Afryka

poniedziałek, 12 maja 2014

Bielenda Polinezja & Afryka

Jakiś czas temu Bielenda wprowadziła produkty do ciała inspirowane zakątkami świata, w dzisiejszym poście:
- Polinezja peeling solny wyszczuplający
- Polinezja mleczko do ciała wyszczuplające
- Afryka mus do ciała odmładzający


Wibo, Volume Size Lash+ Waterproof Mascara - wodoodporny tusz do rzęs

środa, 7 maja 2014

Wibo, Volume Size Lash+ Waterproof Mascara - wodoodporny tusz do rzęs

Zawsze, gdy śmigam jednośladem z moim Lubym, używam tuszu wodoodpornego, żeby uniknąć pandy pod oczami - raz zapomniałam i bardzo tego żałowałam - makijaż wylądował na połowie twarzy i w plenerowych warunkach nie było czym go zmyć ;) Dlatego bardzo ważnym jest dla mnie, żeby tusz do rzęs był rzeczywiście trwały i wodoodporny. Sięgnęłam po niego ze sporą dawką zaufania do firmy (tusze: Extreme Lashes i Growing Lashes są super!), skuszona niską ceną... Czy spełnił moje oczekiwania?


Stapiz, Sleek Line, Repair Balsam

niedziela, 4 maja 2014

Stapiz, Sleek Line, Repair Balsam

Zachwycona działaniem maski do włosów z tej samej serii, przy okazji większych zakupów w pewnej gdyńskiej hurtowni kosmetycznej, dorzuciłam do "koszyka" (zamawiałam poprzez allegro, odbierałam osobiście) również balsam Sleek Repair.

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl