Nareszcie upragniony wyjazd! Przerwa w blogowaniu :)

Już od ponad miesiąca przebierałam nogami, nie mogłam wysiedzieć w miejscu, odliczając dni... aż do teraz :) Do tej pory wakacje nie były dla mnie zbyt udane - niby pogoda rewelacyjna, ale nie miałam kiedy skorzystać z jej uroków. Uwierzycie, że mieszkając nad morzem, byłam na plaży może raz? I to wcale nie w stroju kąpielowym, z ręcznikiem plażowym... Po prostu zwykły spacer ;) W jeziorze kąpałam się tylko raz (i to zupełnie spontanicznie!), w morzu wcale. Nawet na (moich ukochanych!) rolkach byłam w tym roku tylko raz! Kiepsko, kiepsko... Ale już od poniedziałku TŻ bierze urlop i jutro jedziemy na upragniony wyjazd... :) 

Dzisiaj czeka mnie mega pakowanie, startujemy jutro o 8 rano. Prawdopodobnie nie będzie nas 3 tygodnie, ale może dłużej, może krócej... Mogę uchylić rąbka tajemnicy, że ten wyjazd to dla mnie spełnienie marzeń, przygoda życia, jakiej nigdy wcześniej nie miałam okazji doświadczyć :) Nie będzie też tak do końca łatwy i bezpieczny, więc mam nadzieję, że uda nam się wrócić w jednym kawałku i bez negatywnych przygód - trzymajcie kciuki! Ale wszystko opowiem już po powrocie, oczywiście o ile będziecie chciały :) Przyznam szczerze, że jestem szalenie podekscytowana tym wszystkim...

W związku z wyjazdem nastąpi niestety przerwa w blogowaniu, z jednej strony żałuję, bo ostatnio mam jakąś ogromną wenę, ale z drugiej jednak myśl o tym, co mnie czeka, przyprawia mnie o szybsze bicie serca... :) Prawdopodobnie ciężko będzie o Wi-Fi na miejscu, więc istnieje ryzyko, że nie będzie ze mną kontaktu drogą elektroniczną w tym czasie. Nie będę też w stanie odwiedzać Waszych blogów, za co bardzo przepraszam :*

Mam ogromną nadzieję, że mi stąd nie pouciekacie! :) Odezwę się tuż po powrocie - czyli za około 3 tygodnie :)

Do zobaczenia we wrześniu!
Olejek Evree Multioils Bomb

Olejek Evree Multioils Bomb

Przyznam szczerze, że gdy dotarła do mnie paczka z tym olejkiem, byłam nim szalenie podekscytowana. Czytałam o nim już wcześniej i zaciekawił mnie bardzo, głównie ze względu na bogaty skład, niską cenę i dobrą dostępność - byłam ciekawa, jak sprawdzi się u mnie :) Ogromnym plusem takich olejków jest ich wielofunkcyjność!


Swatch: Revlon ColorStay 150 Buff Chamois - stara i nowa wersja

Swatch: Revlon ColorStay 150 Buff Chamois - stara i nowa wersja

Dzisiaj tylko swatch na szybko :) Już jakiś czas temu (jesienią ubiegłego roku) Revlon zmienił kultowe podkłady Revlon ColorStay. Wiem, że wiele osób zastanawia się, jaka jest między nimi różnica, dlatego zrobiłam swatch odcienia 150 Buff Chamois w starej (zawierającej filtr SPF6) i nowej wersji (tutaj z SPF15). 





Mam wesję do skóry mieszanej i tłustej, jak widać odcień się trochę różni (w rzeczywistości było to bardziej widać). Jest odrobinę jaśniejszy i bardziej żółty, ale różnica nie jest zbyt duża, więc myślę, że osoby, które dotychczas stosowały ten kolor, mogą go dalej kupować bez obaw. Niestety z tego co widziałam na innych blogach, kolejne odcienie w nowszej wersji różnią się dużo bardziej i są znacznie ciemniejsze od swoich poprzedników! Dlatego przed zakupem (szczególnie przez Internet ;)) lepiej upewnijcie się, czy nowa wersja będzie Wam pasowała kolorystycznie. 

Na temat właściwości jeszcze się wypowiedzieć nie mogę, bo stara właśnie kończy swój żywot i dopiero odplombowałam nową wersję, która leżała w zapasach zaklejona i czekała na swoją kolej. Z całą pewnością podkład jest bardziej gęsty, wcześniej wystarczyło przechylić buteleczkę, żeby go wylać na dłoń, tutaj musiałam sobie pomagać wytrząsaniem :( Z tego co wiem, sporo osób narzeka na gorsze krycie oraz trwałość, ale jeszcze nie miałam okazji się przekonać. Ogromna szkoda, że wraz ze zmianą producent nie pomyślał o tym, żeby dać pompkę... Ułatwiłoby to aplikację, szczególnie biorąc pod uwagę gęstość podkładu.

Cena w drogeriach i perfumeriach stacjonarnych to około 60-70 zł, natomiast w drogeriach internetowych 25-30 zł. Moim zdaniem zdecydowanie dużo bardziej opłaca się kupować przez Internet lub polować na promocje ;)

Recenzowałam starszą wersję tutaj:

A swatche porównujące z innymi podkładami są tutaj:

Od jakiegoś czasu na co dzień używam minerałów (KLIK), jednak Revlon ColorStay to mój sprawdzony podkład na każdą ważniejszą okazję - nigdy mnie nie zawiódł, wspaniale kryje, nie ciemnieje, jest bardzo trwały. Nie robi mi żadnych "psikusów" w ciągu dnia, więc nie muszę co chwilę sprawdzać w lusterku, czy aby na pewno nadal dobrze wyglądam. Mam nadzieję, że nowsza wersja jest równie dobra, co stara :) 
Delikatny makijaż dzienny z paletką Sleek Vintage Romance

Delikatny makijaż dzienny z paletką Sleek Vintage Romance

Na wstępie tylko zaznaczę (lekko się usprawiedliwiając), że zbyt dobra w te klocki nie jestem i ciągle się uczę :) Mam nadzieję, że jeśli czasem wstawię jakiś makijaż, to na komputerze łatwiej zobaczę swoje (liczne) błędy, dodam sobie nieco otuchy i kopa do dalszych malunków ;) Do tego jestem lekko poirytowana, bo aparat zjadł fiolet :P No, to tyle słowem wstępu :)


Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger