Emulsja micelarna Anida - świetne myjadło na co dzień

Emulsja micelarna Anida - świetne myjadło na co dzień

Ta emulsja nie jest zbyt znana na blogach. Sama nie miałabym pojęcia o jej istnieniu, gdyby nie komentarz kosmetykoholiczki (klik) pod moim niezbyt pochlebnym postem o żelu micelarnym BeBeauty. Okazało się, że jest ona dostępna w Aptece Gemini, w której składałam później zamówienie, więc nie wahałam się ani chwili i dorzuciłam do wirtualnego koszyka.


Makijaż - podwójna, burgundowo-czarna kreska

Makijaż - podwójna, burgundowo-czarna kreska

Nie przepadam za wstawianiem na bloga swoich malunków, bo na ogół nie nadają się do publikacji :)) Pomijając już fakt, że moje umiejętności pozostawiają wiele do życzenia i sporo jeszcze przede mną, to jeszcze aparat zawsze lubi wychwytywać każde niedociągnięcie, nawet jeśli na żywo wydaje mi się, że jest ok ;) 

No ale tym razem wersja prosta, bo bezcieniowa :) Ostatnio miałam taką właśnie kreskę na oczach, w dodatku miałam rano chwilę czasu by ją obfocić, więc publikuję ;)

Jedyny cień na oku to cielisty My Secret (505), potem zrobiłam grubą kreskę za pomocą białej kredki Catrice 040 White (biała kredka podbija pigmentację, polepsza przyczepność kresek wykonanych cieniami oraz zwiększa trwałość). Na górną część kreski nałożyłam za pomocą skośnego pędzelka Hakuro H85 burgundowy cień z paletki Makeup Revolution Flawless, dolną część pokryłam czarnym eyelinerem Wibo. Poprawiłam prześwity, niedociągnięcia żeby było w miarę równo :) Nałożyłam bazę pod tusz Eveline Advance Volumiere, poczekałam aż wyschnie, wytuszowałam rzęsy L'Oreal Volume Millione Lashes (wersja klasyczna w złotym opakowaniu) i gotowe :) Brwi wypełnione są za pomocą Maybelline Color Tattoo Permanent Taupe.

Niestety zapomniałam o pomalowaniu linii wodnej, zrobiłam to dopiero po obfoceniu facjaty :)





Wiem, że i tak jest krzywo, ale co tam :)

Podobają się Wam takie podwójne kreski? :)

-40% na pielęgnację twarzy w Rossmannie - lista produktów objętych promocją!

-40% na pielęgnację twarzy w Rossmannie - lista produktów objętych promocją!

Wiem, że ten post nie jest niczym odkrywczym, bo pewnie już od dawna wiecie o promocji, ale dziś pojawiła się oficjalna lista produktów, które łapią się na promocję więc jeżeli chcecie sprawdzić, czy coś wejdzie na promocję, czy nie, to:



A aktualną gazetkę (20 - 29 maja 2015) możecie przejrzeć tutaj:



Zamierzacie skorzystać z promocji? :)

Ja raczej nie, z pielęgnacji wszystko mam, gdyby wchodziły maseczki, to bym skorzystała, a tak nie mam po co :) 
Subiektywny przegląd promocji kosmetycznych - co polecam, a co odradzam (9) - Rossmann, SuperPharm, Natura

Subiektywny przegląd promocji kosmetycznych - co polecam, a co odradzam (9) - Rossmann, SuperPharm, Natura

Przepraszam, że ostatnio mnie tutaj trochę mniej, ale kończy się ostatni semestr studiów, mam na głowie sporo egzaminów, do tego licencjat mocno zaabsorbował mój wolny czas ;) Mam nadzieję, że  niedługo wszystko się unormuje :)

Zapraszam na kolejny przegląd promocji :)

Rossmann – od 11.05 do 19.05 


Najpierw chciałabym zacząć od tego, że w Rossmannie od 20 do 26 maja będzie -40% na pielęgnację twarzy (promocja nie obejmuje maseczek oraz pielęgnacji męskiej). To może być dobra okazja na prezent z okazji Dnia Matki, jeżeli Wasze Mamy będą czegoś potrzebowały :)

Na pierwszej stronie olejek Bielenda w promocji, miałam wersję arganową i mimo przyjemnego działania, zapach był nie do zniesienia. Szkoda, że promocje na produkty do włosów Nivea obejmują tylko szampon Repair oraz odżywkę Diamond, zamiast całej serii. 

Serum Goodbye Damage podobno całkiem nieźle sprawdza się w roli zabezpieczacza końcówek, ale jeszcze nie miałam, więc nie potrafię się do tego ustosunkować.


Bardzo lubię kremy Isana w słoiczkach - obecnie są w promocji za 7,99 zł
W promocji kilka podkładów (Astor, Rimmel, Maybelline, Lirene), szkoda że odcienie narzucone z góry, strasznie mnie takie coś denerwuje :/ To samo tyczy się błyszczyków i lakieru do paznokci. Takie promocje to lipa, a nie promocje. Uwagę przyciąga chyba jedynie kultowy 2000 Calorie :)
(edytowano: Dziunai w komentarzu napisała, że jednak wchodzą całe serie :))

Odżywka L4L również w ciut zabójczej cenie... (zaraz zobaczycie, za ile jest w SP :))
Nic nowego, że gazetka z Rossmanna jest po prostu słaba. Gdyby nie ich obniżki procentowe na całe kategorie, to zupełnie nie byłoby na czym zawiesić oka.

SuperPharm – od 07.05 do 20.05 


Robiąc zakupy powyżej 35 zł można dorzucić w promocyjnej cenie:
- Evree Super Slim za 14,99 zł (bardzo polubiłam ten olejek)
- krem nawilżający do cery suchej i wrażliwej Iwostin za 9,99 zł
- Beta Karoten za 4,99 zł

 

W dalszej części gazetki bestsellery w bardzo dobrych cenach, tym razem naprawdę warto się skusić. Między innymi:
  • lubiany przez wiele osób (ja do nich nie należę) L'Oreal So Couture za 29,99 zł
  • odżywka Long 4 Lashes za 44,99 zł (porównajcie z Rossmannem, gdzie w promocji jest za 64,99 zł, śmiech na sali)
  • CK Euphoria 50 ml za 149,99 zł
  • żel LRP Effaclar za 22,99 zł
  • żel pod prysznic LPM za 9,99 zł (biała brzoskwinia i nektarynka)
  • sok z aloesu 1l za 9,99 zł
  • oliwka Bambino za 8,99 zł

Moim zdaniem te promocje są bardzo korzystne, więc jeśli macie tu swoich ulubieńców, to warto uzupełnić zapas  :)


Przy zakupie dwóch produktów L'Oreal, płyn micelarny Ideal za 1 grosz (jest w porządku, więc można brać, choć ja i tak wolę Garniera). 


Bardzo lubię masełka do ust Nivea, obecnie w promocji za 7,99 zł. Wiele osób ucieszy też promocja na Carmex :)





Z kolorówki jest jeszcze:
  • puder MF Creme Puff za 19,99 zł
  • lakiery Essie 19,99 zł
  • Bourjois Rouge Edition Velvet 25,99 zł (tanio!)
  • Seche Vite 15,99 zł
  • MF Facefinity -30%
  • 2000 Calorie -25%




Nowa linia Physiogel do pielęgnacji twarzy Łagodzenie i Ulga -25%


  • Pharmaceris linia do cery naczynkowej -20%
  • wody termalne Avene w promocji od 49,99 zł w dwupakach
  • Regenerum serum do włosów 9,99 zł
  • LRP Toleriane -20%, z kartą LifeStyle -25%
  • dwupaki płynów micelarnych Bioderma w świetnych cenach :)


 

Natura – od 14.05 do 27.05 

W Naturze na pierwszej stronie być może kogoś zainteresuje promocja na tusz Wonderfull za 18,99 zł, ale z tego co widziałam, efekt jest delikatny, więc ja podziękuję :)

Wybrane prezenty na Dzień Matki do -50%, a przy zakupach za powyżej 40 zł (w dniach 22-26.05) można dostać maskarę Kobo za 1 grosz :)


Tu również (jak w SP) CK Euphoria, tyle że 30 ml.


Pielęgnacja twarzy Garnier do -35%, w tym micel :) Produkty Mixa również w niższych cenach. Olejek arganowy Evree za 19,99 zł, działania nie mogę mu odmówić, ale zapach MultiOils Bomb podoba mi się o wiele bardziej, ten nie przypadł mi do gustu. 


W7 już w Naturach :) Chodziły pogłoski, że to będzie Collection, ale się nie potwierdziły. Cienie Kobo za 9,99 zł. Polecam tusz Maybelline Lash Sensational (24,99 zł), dłuuuugo jest mokry, ale jak już podeschnie to robi piękny efekt na rzęsach :)


Standardowo trochę produktów do depilacji ;)


Bloker Ziaja za 5,49 zł to może być niezbędnik dla wielu osób przed nadchodzącymi upałami


Wszystkie produkty Marion w promocji (do -40%) :)

 


Biedronka – od 18.05 


Z Biedronki obecnie nie ma nic ciekawego, jeśli chodzi o promocje kosmetyczne :) Jest za to kilka akcesoriów do włosów (składana suszarka, lokówka do grubych loków i fal oraz prostownica)

 

Biedronka – od 14.05

Za to w klasycznej gazetce znowu pojawiła się szczoteczka do twarzy, mnie również zainteresowały stopki do balerinek, ciekawe czy jeszcze uda mi się dorwać :) Kupiłam jakiś czas temu w H&M, ale są takie sobie.

 

Lidl - od 18 do 23 maja

W Lidlu promocja na filtry Cien oraz Soraya, a także balsam łagodzący po opalaniu. 

 
Z tematyki urodowej pojawiło się też trochę akcesoriów:
  • lampa UV do utwardzania lakieru (4x9W) - 79,90 zł (ja kupiłam LED i to była dobra decyzja, dlatego na zwykłą bym się raczej nie skusiła)
  • zestaw do manicure i pedicure - 69,90 zł
  • waga łazienkowa z funkcją głosową - 49,99 zł


I trochę mazideł do ciała :)


Tesco - od 7 do 20 maja


Do gazetki z Tesco warto zajrzeć, jeżeli robicie tam zakupy, bo pojawił się cały katalog promocji na kosmetyki :) 


Ja na razie mam zapasów wystarczająco dużo i niczego nie potrzebuję :) Zajdę tylko do Biedronki, może się jeszcze załapię na stopki :)
dTangler czy Tangle Teezer - który lepszy?

dTangler czy Tangle Teezer - który lepszy?

Z Tangle Teezerem mam styczność już od dawna - już w grudniu 2011 miałam swoją pierwszą szczotkę, wówczas kompaktową. Z czasem jednak kupiłam również wersję klasyczną, a było to w sierpniu 2013 (to nie to, że pamiętam, po prostu zaglądam w archiwum e-maili z allegro :D akurat za drugim razem składałam zamówienie przez neta, ale odbierałam osobiście w hurtowni fryzjerskiej Gdyni, nie płacąc za przesyłkę). Z czasem jednak coraz bardziej kusił mnie dTangler, ze względu na wygodną rączkę, więc 2 grudnia 2014 dorzuciłam go do zamówienia internetowego :) Akurat była dostępna tylko jedna wersja kolorystyczna, która raczej mi się nie podoba, ale stwierdziłam, że to przeboleję, byle szczotka była dobra. No i niestety się rozczarowałam.


O Tangle Teezerze od nowości pisałam TUTAJ, porównując go do wersji kompaktowej. Bardzo lubię tę szczotkę, ale wielokrotnie zdarzyło mi się ją upuścić (mimo wyprofilowania czasem wyślizguje się z rąk) i czesanie nie jest super wygodne, więc perspektywa "TT z rączką" czyli DTanglera wydała mi się bardzo kusząca ;)

Jeżeli chodzi o wielkość szczotek - nie ma między nimi radykalnej różnicy, TT jest trochę szerszy, więc ząbków ma więcej. Ich rozstaw w obu szczotkach jest podobny - o podobnej gęstości, naprzemiennie krótsze i dłuższe. Różnią się tym, że DTangler ma dłuższe ząbki. Słyszałam opinię, że DTangler ma ostrzejsze końcówki, przez co drapie skórę głowy, ale się z tym nie zgadzam, w ogóle nie czuję różnicy. Może przez to, że ząbki są dłuższe, ktoś mocniej przyciskał szczotkę do skóry głowy? Nie wiem ;) Ale dodam, że teraz mam szczotkę D-Meli-Melo (taaak, wiem, powariowałam....) i ta z kolei ma rzeczywiście ostre ząbki :P Zarówno Tangle Teezer, jak i DTangler mają ząbki ułożone w kształt łuku, gdy się na nie patrzy od boku. Jeżeli chodzi o wygodę trzymania, to DTangler wygrywa zdecydowanie!! Szczotka perfekcyjnie leży w dłoni dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu, które jest bardzo przemyślane. Ani razu nie wypadła mi z dłoni podczas czesania, tutaj po prostu nie ma takiej opcji ;) Oprócz tego sama "jakość" czesania jest niemal identyczna - dzięki temu, że ząbki są rozstawione w tej samej gęstości, z takimi samymi przerwami, są naprzemiennie dłuższe i krótsze... Nie widziałam zbytnio różnicy w czesaniu TT i DTanglerem - kołtuny łatwo rozczesane, włosy się nie elektryzują, wypada ich znacznie mniej niż przy szczotkach klasycznych... Dzięki temu wszystkiemu - wygodzie oraz jakości - czesanie stało się o niebo przyjemniejsze i początkowo TT całkowicie poszedł w odstawkę. Niestety - do czasu. Sporo zdjęć porównawczych (DTangler od nowości, TT po 1,5 roku):













Przyznaję szczerze, że początkowo byłam zachwycona... Czesanie tak samo dokładnie jak w TT, elektryzowania brak, włosów również wypadało malutko (nie to, co przy szczotkach metalowych)... Tak naprawdę początkowo myślałam, że DTangler łączy w sobie wszystkie zalety Tangle Teezera, a oprócz tego dodatkowo ma super wygodną rączkę. Zobaczcie jednak, co mi się stało już po nieco ponad miesiącu użytkowania:




Całe mnóstwo ząbków zaczęło mi wypadać, wygięły się jak jasny gwint:



Podczas gdy mój Tangle Teezer po 1,5 roku wyglądał tak (w momencie gdy zastąpiłam go DTanglerem):


W Tangle Teezerze po 1,5 roku ciągłego używania - na mokro, na sucho, do rozprowadzania maseczek, olejów, po częstym myciu... wygięło się zaledwie kilka ząbków i to na końcu szczotki. Dodam też, że wieeeeelokrotnie wypadała mi z dłoni (przez brak rączki) i nie obchodziłam się z nią jak z jajkiem, po prostu jak ze zwykłą szczotką, przechowywaną oczywiście ząbkami do góry. A z DTanglerem? Już po nieco ponad miesiącu odpadło mi prawie 10 ząbków, a z każdym kolejnym czesaniem wyginały się i urywały kolejne, jakiś koszmar! W dodatku powyginały się niemiłosiernie, mimo że przechowywałam szczotkę ząbkami do góry (położyłam odwrotnie na chwilę tylko do zdjęcia) i obchodziłam jak z jajkiem, ani razu nie wypadła mi z dłoni na podłogę... Od zwykłego czesania się koszmarnie zniszczyła, nie potrafię tego zrozumieć. Dodam też, że moje włosy są raczej cienkie i rzadkie, więc nic takiego nie powinno mieć miejsca.

Mimo genialnej wygody trzymania i skutecznego rozczesywania włosów uważam, że ta szczotka jest po prostu źle wykonana - ze złych, słabych materiałów. To niemożliwe, żeby po takim czasie mi się po prostu rozpadała po każdym użyciu. A ponieważ taka forma trzymania rozkochała mnie w sobie na amen, zamówiłam trzy miesiące temu wspomniany już wcześniej D-Meli-Melo i pewnie niedługo coś napiszę.

PODOBIEŃSTWA między DTangler i Tangle Teezer:
- plastikowa szczotka ;) łatwa w myciu 
- ząbki wygięte w łuk, gdy patrzy się od boku
- ząbki ułożone naprzemiennie (dłuższe, krótsze)
- gęstość rozstawienia ząbków
- ostrość zakończenia taka sama
- jakość czesania taka sama: włosy łatwo się rozczesują, nie elektryzują i nie zostaje ich dużo na szczotce

RÓŻNICE:
- TT ma więcej ząbków (bo jest szerszy)
- DTangler duuuużo lepiej leży w dłoni i nie wypada podczas czesania
- DTangler ma dłuższe ząbki 
- DTangler jest wykonany z gorszej, TT z lepszej jakości materiałów
- cena (DTangler jest tańszy)

DTanglera kupiłam za 24,99 zł TUTAJ, zaś Tangle Teezera za około 30-40 zł (nie pamiętam) w stacjonarnej hurtowni, jednak ich jakość różni się znacząco...

Miałyście DTanglera? Też się Wam tak rozpadł? :/
Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger