wtorek, 17 listopada 2015

Perfumetki Neness

Temat odpowiedników perfum jest nieco drażliwy. Spotykają się tu dwie strony - jedni cenią sobie możliwość posiadania ładnych zapachów za niewielkie pieniądze, inni zaś uważają, że to brak szacunku do twórców danego zapachu. Moje poglądy są gdzieś po środku - z jednej strony uwielbiam oryginalne perfumy, ich piękne flakony i wielowymiarowe, trwałe zapachy. Z drugiej jednak jest mi ich zwyczajnie szkoda stosować na co dzień, bo do tanich nie należą, a moja studencka jeszcze kieszeń nie może sobie pozwolić na taką rozrzutność. Trzymam je na szczególne okazje i właśnie wtedy po nie sięgam. Na co dzień wolę coś tańszego, tutaj z pomocą mogą przyjść właśnie odpowiedniki. Dziś chciałabym napisać co nieco o perfumetkach z Perfumerii Neness.


Perfumetki przychodzą w kartonikach z wysuwaną od boku jakby "szufladką".



Flakoniki są niewielkich rozmiarów (22 ml), podłużne, bez problemu zmieszczą się nawet w kopertówce. Na flakonie nie ma nigdzie napisane co to za zapach, jedynie zatyczki mają nadrukowany numer (otrzymujemy również kartkę z numeracją który numer odpowiada jakiemu zapachowi). Więc jeżeli macie kilka zapachów, to ostrożnie z zatyczkami, by ich nie pomieszać ;) Ja sobie wydrukowałam małe etykietki i przykleiłam na flakony, tak na wszelki wypadek.



Perfumetki posiadają atomizer, więc wygodnie się z nich korzysta. Szkło jest dosyć porządne - już kilka razy zaliczyły opadek z wysokości ponad 1 metra na panele i nic się nie stało (ufff :P). 

Wybrałam 5 zapachów:
14 - Hugo Boss Femme (nie mam porównania z oryginałem, spodobały mi się wskazane nuty zapachowe i w ten sposób wywnioskowałam, że może mi się spodobać)
78 - Versace Bright Crystal (taka sama sytuacja jak wyżej)
136 - Lancome La vie est belle (mam porównanie z oryginalnym zapachem)
107 - Bruno Banani Pure Woman (mam porównanie z oryginalnym zapachem)
36 - Calvin Klein Euphoria (mam inny odpowiednik, z Yodeymy)

Jeżeli chodzi o relację oryginał-odpowiednik, to wyraźnie czuć, ze są to zapachy inspirowane. Można poczuć te same nuty zapachowe, są do siebie naprawdę podobne. Odpowiednik La vie est belle z Neness jest jednak znacznie słodszy, nieco mdlący na początku, dopiero potem, gdy lekko zwietrzeje, staje się przyjemniejszy. Na początku daje też alkoholem dość mocno, ale na szczęście alkohol szybko wietrzeje. Bruno Banani Pure Woman to jeden z moich ulubionych zapachów, więc odpowiednik z Neness miał nie lada wyzwanie :P Tu jestem bardziej zadowolona z podobieństwa, czuć je bardzo wyraźnie. Jeśli chodzi o Euphorię - tu nie mogę odnieść się do oryginału (ale planuję sobie kiedyś sprezentować, ponieważ ten zapach jest naprawdę piękny), ponieważ mam 2 odpowiedniki - Yodeyma i Neness. Zapach Yodeymy wydaje się być bardziej słodki, głęboki, Neness bardziej świeży. 

Femme i Bright Crystal również mi się bardzo spodobały, są znacznie lżejsze w odbiorze od trzech poprzedników, bardziej słodko-świeże. Nie mam jednak porównania z oryginalnymi wersjami.



Jeżeli chodzi o trwałość, nie można wrzucić wszystkich wersji do jednego worka. Wszystko zależy od wykorzystanych nut zapachowych. Pure Woman i La vie est belle, które są zapachami intensywnymi i dość ciężkimi, potrafią się trzymać nawet 10 godzin (a na szaliku kilka dni...), Euphoria do 8 godzin, zaś lżejsze, bardziej świeże Femme i Bright Crystal około 4-5 godzin. Wszystko więc zależy od tego, jaki zapach wybierzecie.

Najlepsze zostawiłam na koniec - cena. To był jeden z kluczowych elementów, dlaczego chciałam wypróbować perfumetki Neness. Otóż perfumetka o pojemności 22 ml kosztuje... 12 złotych. Można więc bez wyrzutów sumienia dorzucić sobie kilka zapachów i nie wydać przy tym fortuny. Przykładowo Yodeyma kosztuje prawie 94,20 zł za 100 ml i niestety nie dałabym tyle za odpowiednik, wolę już dołożyć trochę i mieć oryginał. 

Fakt, oryginalne perfumy są bardziej wielowymiarowe, stopniowo uwalniają się na skórze, pokazując się kolejno w różnych odsłonach, perfumetki tego nie zaoferują. Oryginalne perfumy mają fantastyczne flakony, tutaj jest całkowita prostota. Ale one kosztują grosze, a zapachy są naprawdę przyjemne, dlatego ja bardzo chętnie sięgam po nie na co dzień, bez obaw o rozrzutność, a oryginalne perfumy zostawiam na większe wyjścia. W ogólnym rozrachunku jestem naprawdę zadowolona, czego potwierdzeniem jest to, że wczoraj z narzeczonym składaliśmy zamówienie w Neness.

Strona internetowa Neness: - https://neness.pl/

Jakie jest Wasze zdanie na temat odpowiedników? 

Dajcie znać :)


PS. Szablon przeszedł w ciągu ostatnich kilku dni ogromną metamorfozę, jednak nie wszystkie elementy udało mi się zmienić z uwagi na to, że jest to szablon bezpłatny, ściągnięty z Internetu, a w związku z tym niektóre funkcje są zablokowane. Spróbuję jeszcze trochę "powalczyć", ale mimo wszystko mam nadzieję, że się Wam podoba :) Potrzebowałam takiego odświeżenia, a najbardziej podobają mi się te rozwijane etykiety na górze :)
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



41 komentarzy:

  1. Przydatne w podróży samolotem :) Dobrze mieć takie maleństwo w swojej torebce :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie leciałam samolotem, ale rzeczywiście właściwości transportowe są jak najbardziej na plus, taki mały flakonik zawsze się gdzieś upchnie :)

      Usuń
  2. bardzo lubię perfumetki, zmieszczą się w każdej torebce :-) no i bardzo lubię odpowiedniki perfum

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jestem zadowolona z ich zapachów i niedawno nawet opisywałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam dwie podróbki Nicole. Byłam w szoku, jak dokładnie skopiowali Pure Poison Diora! Mam oryginał, z ciekawości zamówiłam odpowiednik Nicole. Popsikałam jedną rękę oryginalnym Poisonem a drugą Nicole. Różnica w zasadzie niezauważalna. Poszłam do męża. On też nie zauważył różnicy, ba, myślał, ze Nicole jest oryginałem bo zapach był bardziej intensywny:O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o Nicole na blogach, ale nie miałam nic od nich :) Po Twoim komentarzu zdecydowanie idę się zapoznać z ich stroną, skusiłaś mnie mocno :)

      Usuń
    2. Sfrustrowała mnie ich strona :P Nie mogę znaleźć konkretnej listy jaki numerek odpowiada jakiemu zapachowi (podczas zakupu wybiera się numerek), piszą o tym, że mają jakieś punkty stacjonarne, a ich wykazu też nie mogę znaleźć. Ech :(

      Usuń
  5. Cena jak najbardziej przekonuje, choć już nie pamiętam kiedy używałam odpowiedników :) Wiele dobrego czytałam o Nicole, w sumie to taka perfumetka przydałaby się do małej torebki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Quench w komentarzu powyżej zachwala Nicole, muszę kiedyś wypróbować :) Do torebki super :)

      Usuń
  6. Ja lubię odpowiedniki. Można mieć perfumy o podobnym zapachu, może o trochę gorszej trwałości, no ale za czasami jedną dziesiątą ceny, więc czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Tutaj cena jest powalająco niska, a zapachy naprawdę przyjemne, także nie mogę narzekać :)

      Usuń
  7. Ciekawa jestem tych perfum, może kiedyś skuszę się na jakiś flakonik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ufff, cieszę się bardzo, że jest ok :)

      Usuń
  9. Nic nie zastąpi oryginalnej Calvin Klein Euphoria. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajjjj, chciałabym, chciaaałaa... :) Na pewno sobie sprawię prędzej czy później lub poproszę rodzinkę na prezent :)

      Usuń
  10. Wolę oryginał, ale jak posucha w kieszeni to wiadomo...
    Ciekawi mnie Bruno Banani, szkoda, że nie możesz się odnieść :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Blog wygląda super moim zdaniem :)
    Jeśli chodzi o perfumetki to lubię nosić je w torebce :) ale strasznie rzadko je kupuję. Raczej przewaga u mnie jest flakonów perfum.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Kasiu, że się podoba :)
      Do torebki są świetne. No i fakt, flakony oryginalnych perfum są piękne :)
      Pozdrawiam również :*

      Usuń
  12. wizualnie bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie w sklepie osiedlowym sprzedają praktycznie identyczne flakoniki ale kartoniki są z logo i nawet w kolorach oryginalnych perfum. I kiedyś stojąc przy kasie z ciekawości sobie spryskałam nadgarstek i jak czułam go jeszcze długo wróciłam kupić, teraz mam 5 zapachów których oryginały są na mojej wishliście ale pachną niemal identycznie. Sprawdzone bo mam oryginał i kopię Armani Si. Jestem w szoku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, no to nieźle :) Przyfarciło Ci się, że masz dostęp do takich dobrych odpowiedników stacjonarnie.

      Usuń
  14. Ciekawe rozwiązanie do małej torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie się z tobą zgadzam. Oryginalne perfumy tak, ale na większe wyjścia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobają mi się te perfumetki,plus za to że można wrzucić do torebki :)
    Ja mam flakonik z Nikole w nr 053 i byłam zaskoczona ich trwałością. Tak mi się spodobał zapach, że inne flakoniki poszły w odstawkę i już dobijam dna z czego nie jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam bardzo pozytywne opinie o odpowiednikach Nicole, na pewno kiedyś spróbuję :)

      Usuń
  17. Kiepskie podróbki, nie polecam, kupcie najpierw 1szt na próbę jeśli już musicie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie zgadzam - składałam już kilka zamówień i nadal jestem zadowolona. Jeżeli ktoś oczekuje super wysokiej jakości, to wiadomo, że to nie są oryginały. Ale za 12 zł super sprawa na co dzień.

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl