Swatche jasnych podkładów mineralnych (Annabelle, Amilie, Neauty, Pixie) część II

Swatche jasnych podkładów mineralnych (Annabelle, Amilie, Neauty, Pixie) część II

Witam Was serdecznie :)

Mój poprzedni post ze swatchami jasnych podkładów mineralnych cieszy się dużym zainteresowaniem z uwagi na możliwość porównania odcieni podkładów mineralnych różnych firm. Robiłam dziś swatche na potrzeby posta o nowej formule Neauty Minerals (pojawi się niebawem, wraz z konkursem!) więc uznałam, że mogą się okazać dla Was przydatne :) 

Zdjęcie można powiększyć (wystarczy kliknąć)


Mam nadzieję, że opisy są dla Was czytelne - każdy rząd jest oznaczony innym kolorem zgodnie z legendą w postaci kropki po lewej stronie :)

Zapraszam też do części pierwszej

Inglot paleta magnetyczna Flexi bez przegródek

Inglot paleta magnetyczna Flexi bez przegródek

Czaiłam się na paletę magnetyczną już od bardzo długiego czasu (w zasadzie to już rok lub nawet dwa lata). Czasem chciałam zrobić sobie samodzielnie, czasem chciałam kupić GlamBoxa. Był nawet taki moment, w którym obiecałam sobie "w przyszłym miesiącu kupuję Glamboxa!", ale akurat zaskoczyło mnie wtedy trochę niespodziewanych wydatków i jakoś wszystko znowu odsunęło się w czasie. Jednak sięganie po pojedyncze cienie, które ciągle walają się gdzieś po szufladzie (i nawet nie są na widoku), zaczęło mnie naprawdę denerwować - po pierwsze zajmowało to rano zbyt wiele czasu, a po drugie były cienie, po które nie sięgałam wcale, bo plątały się gdzieś z tyłu ;). Kiedy dowiedziałam się, że Inglot też ma w swojej ofercie paletę magnetyczną bez przegródek, postanowiłam zainwestować właśnie w nią - głównie z uwagi na dobrą dostępność - idę, oglądam, kupuję, bez zamawiania ciemno i dodatkowych kosztów przesyłki. 


Wyniki konkursu Floslek Eye Care Expert

Wyniki konkursu Floslek Eye Care Expert

Witam Was serdecznie :)

Pisałam już na Facebooku, że nie daję ostatnio rady wszystkiego pogodzić czasowo, ale mam nadzieję, że niedługo do Was wrócę :) 

Zestaw kremów wygrywa...


...Komputeromaniaczka

Gratuluję i idę pisać do Ciebie maila :)


Niestety zawsze żałuję, że do konkursów (nie rozdań) zgłasza się tak mało osób, tym bardziej że do tej pory zawsze chodziło o krótką odpowiedź na pytanie, a nie wykonanie jakiejś pracy graficznej. Niestety na moim blogu nie pojawi się już żadne rozdanie - z powodów prawnych. Kiedyś być może rozwinę ten temat szerzej, ale krótko mówiąc - dowiedziałam się jakiś czas temu, że rozdania są niezgodne z prawem. Nie chcę mieć z tego tytułu żadnych problemów, dlatego od tej pory są u mnie wyłącznie konkursy (proste i przyjemne), ale bez aspektu losowości

Pozdrawiam :)
L'Oreal Ideal Soft (krem-żel, płyn micelarny oraz mleczko do demakijażu)

L'Oreal Ideal Soft (krem-żel, płyn micelarny oraz mleczko do demakijażu)

Chciałabym dziś Wam powiedzieć parę słów na temat serii L'Oreal, której działanie zgłębiłam na tyle, że mogę śmiało podzielić się wrażeniami. Zużyty micel pojawił się w denku sierpnia/września (klik), zaś mleczko w zużyciach października/listopada (klik). Żel-krem nadal próbuję zmęczyć. Wszystkie trzy produkty kupiłam w bardzo atrakcyjnej promocji w Hebe, to było coś w stylu 2+1 gratis (lub za 1 grosz?), a dodatkowo każdy z produktów był w promocji minuś ileśtam %, więc wyszło to naprawdę bardzo, bardzo tanio. Całe szczęście, bo mocno bym żałowała, gdybym za to wszystko zapłaciła cenę regularną ;)

Niestety nie zrobiłam zdjęcia wszystkich produktów razem po zakupie (żałuję), dlatego będą osobno:

Denko października i listopada

Denko października i listopada

Ponownie witam Was w łączonym denku ;) Produktów zużytych w październiku było na tyle mało, że postanowiłam zrobić denko razem z listopadem.

Ciało i włosy:


1. Trzy opakowania farby Joanna Multi Cream oraz maska do włosów z tejże farby - jestem jej wierna od dawna, z tym że wybieram sobie różne kombinacje kolorystyczne. Tym razem były to dwa orzechowe brązy i jeden naturalny blond. Lubię tę farbę za to, że nie niszczy mocno włosów, ładnie błyszczą, nie wypadają nadmiernie, kolor jest trwały i w zasadzie zawsze wypłukuje się tak samo więc wiem, czego się spodziewać. Dodatkowo farba jest bardzo tania (5,99 zł za opakowanie w promocji)

2. Dwie butle żelu pod prysznic Vellie - oczywiście nie jest to tak, że zużywam litr żelu pod prysznic w miesiącu :D Po prostu testowałam je w tym samym czasie, więc wszystkie były napoczęte i obecnie sięgają dna. Po prostu przyjemnie pachnące żele pod prysznic, robią co mają robić i nie szkodzą skórze. Plus za pompkę ;)

3. Żel pod prysznic Isana - pięknie pachnąca limitowana edycja o zapachu mango. Zużyłam dwie butelki tego żelu i bardzo go lubiłam. 

4. Moja ukochana odżywka do włosów Garnier Goodbye Damage - nigdy nie może mi jej zabraknąć ;) Fenomenalnie dociąża, nawilża i nabłyszcza, a do tego pięknie pachnie i jest niedroga.

5. Antyperspirant Nivea Invisible - taki sobie, miniaturka kupiona na wyjazd. Czasem chronił dobrze, czasem słabo, zależało to od intensywności dnia. Być może kupię kiedyś ponownie miniaturkę na wyjazd, ale po pełnowymiarowe opakowanie nie sięgnę. 

Twarz:


1. Mleczko L'Oreal Ideal Soft - planuję napisać recenzję o tej serii, ponieważ miałam mleczko, micel oraz krem-żel do mycia twarzy (wszystko kupione podczas promocji jakiś czas temu). Mleczko z jednej strony było skuteczne i łagodne, ale z drugiej strony zdarzało się mu pozostawić taki efekt mgły, że masakra. Raz się nawet zastanawiałam, czy coś się dymi w łazience :D

2. Płyn dwufazowy Rival de Loop - bardzo go lubię, jest tani jak barszcz, a skuteczny :) Jak to płyn dwufazowy, pozostawia tłustą warstwę, którą zawsze usuwam potem micelem lub jakimś myjadłem.

3. Płyn micelarny Tołpa - skutecznie, ładnie pachnący micel (przyjemna odmiana po zużyciu kilku litrów bezzapachowego Garniera). Wersja mini kupiona z myślą o wyjeździe (9,99 zł/75 ml). Naprawdę drogi, gdyż pełnowymiarowe opakowanie kosztuje 27,99 zł za zaledwie 200 ml. Moim zdaniem nie jest wart tej ceny.

4. Krem regenerujący Lynia Plum z e-naturalne - mój ukochany, treściwy krem na noc. To naprawdę świetna bomba regenerująca i używałam go bardzo oszczędnie, ponieważ dość rzadko zamawiam ostatnio z e-naturalne i nie chciałam, by mi go zabrakło. Ale jakiś czas temu zrobili jednodniową darmową wysyłkę za zamówienia powyżej 50 zł i zamówiłam go sobie ponownie wraz z kilkoma innymi produktami, więc mogłam bez obaw zużyć poprzednika :)

5. Filtr Pharmaceris hydrolipidowy SPF50 - świetny krem z filtrem o zastygającej, nietłustej formule. Szkoda, że się skończył i na pewno kupię go ponownie, tyle że muszę się wygrzebać z filtrowych zapasów ;)

6. Próbka kremu Skin79 Orange - jakiś czas temu kupiłam sporą ilość próbek kremu Orange i Green, żeby je porządnie przetestować i zastanowić się, czy warto kupić pełnowymiarową wersję (kosztuje aż 100 zł i nie chciałam wtopić takiej ilości pieniędzy). Już wiem, że chcę :)

7. Kapsułki Acnex - wielokrotnie pojawiały się w denkach, łykam z myślą o cerze, włosach i paznokciach :)

8. Glinka marokańska Synesis - odsypałam ją sobie do pojemniczka po maseczce algowej z e-naturalne, gdyż była zapakowana w zwykły woreczek przewiązany wstążką - ładnie to wyglądało, ale z praktycznością nie miało nic wspólnego ;) Glinka dobrze oczyszczała i rozjaśniała cerę.

9. Płatki Lilibe, które obecnie są już płatkami Isana ;) 

10. Pomadka Neutrogena - to była ta wersja z filtrem SPF20. Dość śliska, wazelinowata, trochę nawilżała, ale szału nie było. Podczas upału mi się rozpłynęła i złamała, więc musiałam ją przełożyć do małego, plastikowego słoiczka i nabierać palcami :(

11. Pomadka Nivea Pink Guava - po terminie, więc wyrzucam. Ładnie pachniała, nadawała ładny kolor i połysk ustom i nic poza tym :/

Ufff, to by było na tyle :)
Lily Lolo Super Kabuki - pędzel do podkładu mineralnego

Lily Lolo Super Kabuki - pędzel do podkładu mineralnego

Witam Was w pierwszy dzień grudnia :) Ale ten czas szybko leci! Przychodzę dziś do Was z recenzją pędzla, który wzbudza we mnie mieszane odczucia - bo z jednej strony jest świetny, a z drugiej nie każdemu się on spodoba. Zapraszam :)

(zdjęcie aktualne - po pół roku użytkowania, dalsze zdjęcia w recenzji były robione od nowości)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger