sobota, 10 marca 2012

Fennel, cukrowy peeling do ciała z kokosem

W ramach współpracy z firmą FENNEL otrzymałam do testów trzy masełka do ciała oraz cukrowy peeling do ciała z kokosem - masełka jeszcze testuję, żeby być pewną swojego zdania w 100%, ale co do peelingu mogę się już śmiało wypowiedzieć :)

Peelingu używam co drugi dzień i muszę przyznać szczerze, że po raz pierwszy mam rzeczywiście systematyczność w związku z dbałością o ciałko :D Sporadyczne używanie wszelkich peelingów/balsamów do ciała tłumaczyłam sobie dotychczas lenistwem lub brakiem czasu :)))

Najpierw przybliżę Wam trochę markę FENNEL, przyznam szczerze że nie znałam jej wcześniej, ale jestem nią bardzo pozytywnie zaskoczona :)

Informacje pochodzą ze strony: >>Strona FENNEL<<

Tajlandia słynie z pięknych plaż, rajskich krajobrazów i niesamowitej dbałości o pielęgnację ciała i ducha.

Wykorzystując niezwykłe  bogactwo egzotycznych owoców, warzyw, kwiatów i ziół Tajowie od stuleci przygotowują naturalne kosmetyki stosowane do regeneracji  zarówno ciała i umysłu.

Teraz dzięki kosmetykom do pielęgnacji ciała  FENNEL pochodzącym z Tajlandii możesz przeżyć  niezapomnianą wizytę w egzotycznym SPA , podczas której przywrócisz swojej skórze młody i zdrowy wygląd a egzotyczne zapachy obudzą zmęczone zmysły.

Kosmetyki FENNEL  to  najlepsze naturalne kosmetyki z Tajlandii dostępne na Polskim rynku w  cenie, która  zadowoli każdą klientkę.
Gdzie kupić?















































 Fennel, cukrowy peeling do ciała z kokosem
Zdjęcie producenta :)

Informacja ze strony Fennel:

Hamuje proces starzenia się skóry i zapobiega utracie nawilżenia

Zawiera aktywne kryształki soli i drobinki kokosa, które w delikatny sposób złuszczają martwy naskórek, przywracają skórze jędrność oraz pobudzają mikrokrążenie. Olej kokosowy posiada właściwości spowalniające procesy starzenia skóry.

Słodki kokosowy zapach przynosi ukojenie zmysłom. Dzięki peelingowi skóra lepiej wchłania substancje aktywne zawarte w kremach i balsamach.


Zdjęcia peelingu tuż po dotarciu:



Opakowanie:

Opakowanie proste, klasyczne, charakterystyczne dla wszystkich produktów Fennel, obrazki zawsze nawiązują do zapachu i charakterystycznych dla danego produktu składników - tutaj mamy kokos. Łatwo się otwiera i zamyka, nie ma żadnych szpar ani problemów z domknięciem. To, co mi się bardzo podoba - po bokach wieczko ma takie wypustki, które ułatwiają otwieranie peelingu nawet jak mamy mokre dłonie w wannie/pod prysznicem - ogromny plus. Na szczęście opakowanie jest zabezpieczone folią - kolejny plus. Akurat w tym przypadku miałam mały problem z oderwaniem folii - było jedno miejsce do chwycenia i pociągnięcia, ale jakoś tak folia przywarła do brzegów, że nie mogłam jej oderwać więc po prostu zaczęłam od środka. Mi to akurat nie przeszkadza i nie wiem, czy we wszystkich opakowaniach peelingu jest tak samo (masełka otworzyły mi się bez zarzutu). Opakowanie plastikowe, ale wytrzymałe - raz mi spadło i nic się nie stało :)


Zdjęcia robione dzisiaj:




Zapach - bardzo lubię wszystko, co kokosowe - żele pod prysznic, balsamy, błyszczyki... Mniam ! Więc nietrudno się domyślić, że jestem po prostu zakochana w zapachu tego peelingu :) Nie jest chemiczny, ale oprócz kokosa wyczuwam w nim jeszcze jakąś słodkawą woń, zupełnie jak takie ciastka kokosanki. Myślę że wszystkim zwolenniczkom kokosa będzie się podobać - moja mama akurat tego zapachu zbytnio nie lubi, więc nie przypadł jej do gustu ;) Za to mi i TŻ jak najbardziej.

Konsystencja i wydajność - peeling po nabraniu wydaje się być "suchy", jednak czuć w nim lekką wilgotność, jest to po prostu taka jakby pasta naszpikowana mnóstwem kryształków- bardzo pozytywne zaskoczenie w dobie peelingów składających się z 50% żelu (albo jeszcze więcej) i 50% drobinek :) Wystarczy niewielka ilość do pokrycia większej części ciała. Kryształki są dość ostre i bardzo dobrze ścierają.







Działanie: dzięki temu, że peeling jest bardzo ostry i dobrze ściera, skóra jest po nim naprawdę wygładzona, od razu nabiera zdrowszego kolorytu. Dzięki zawartości oleju kokosowego powstaje po zmyciu taka ochronna warstewka, powodująca że skóra (oczywiście jeśli nie mamy problemów z nadmiernym przesuszeniem) nie wymaga nawilżania. Ja jednak zawsze po peelingu wcieram masełko do ciała i mam wrażenie że lepiej działa na taką porządnie oczyszczoną skórę. Po zrobieniu powyższych swatchy wypeelingowałam sobie delikatnie dłonie i uwierzcie mi, że są teraz bardzo miękkie i delikatne mimo że nie posmarowałam ich kremem ;) Peeling sprawdza się też przed goleniem nóg - gdzieś kiedyś wyczytałam że jak się je porządnie wypeelinguje i usunie martwy naskórek, to golenie będzie skuteczniejsze, a skóra gładsza - potwierdzam :)

Jako, że to jest peeling cukrowy - drobinki rozpuszczają się całkowicie pod wpływem wody. Trzeba bardzo uważać, żeby zarówno peelingowana powierzchnia ciała, jak i dłoń były tylko wilgotne, a nie ociekające wodą - w przeciwnym wypadku drobinki rozpuszczą się zbyt szybko. Jeśli jednak zastosujemy się do tego, to można się naprawdę porządnie wyszorować.

Cena: 
29 zł w Beauty-Flo Hurtownia kosmetyczna
19,99 zł w IFA SPA

Pojemność: 200 ml

Uważam, że jest to bardzo dobry produkt o zniewalającym zapachu kokosa - świetnie ściera martwy naskórek, nadaje skórze zdrowego kolorytu i pozostawia ją nawilżoną z lekką warstewką ochronną. Jestem z tego peelingu bardzo zadowolona i szczerze go polecam :) Chyba jedynym minusem może być dostępność (przez internet), bo cena wcale nie jest wygórowana - 19,99 zł w IFA SPA - link wyżej :)

Ponadto tutaj możecie sobie zobaczyć KATALOG PRODUKTÓW FENNEL, również otrzymałam go w paczuszce i nawet zaczęłam go dla Was skanować, ale potem zobaczyłam że jest na stronie Fennel :)



Bardzo dziękuję firmie FENNEL za udostępnienie mi kosmetyków w ramach współpracy. Nie wpływa to w żaden sposób na moją opinię, która jest w 100% zgodna z odczuciami.
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



15 komentarzy:

  1. Wygląda niesamowicie zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię cukrowe peelingi i kosmetyki o kokosowym zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. już sama nazwa brzmi kusząco! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję ten zapach na odległość! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na dość gęsty :) zachęca

    OdpowiedzUsuń
  6. będę go szukać jak zużyję moj :) fajna konsystencja i kokos mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam produktów tej firmy, ale recenzja brzmi kusząco ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam go wcześniej, ale prezentuje się fajnie :)
    Ma ciekawą konsystencję ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, Twój blog znalazł się na liście blogów na naszej stronie.
    Na stronie znajdują się też listy aktualnych konkursów, gdybyśmy przegapili kiedyś Twój konkurs daj nam znać mailowo lub w komentarzu. Było by nam miło gdybyś umieściła link do nas u siebie, ale nie jest to oczywiście konieczne:) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiło mnie słowo kokos, gdziekolwiek je widzę, muszę próbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwszy raz o nim słyszę ale lubię peelingu które czuć że ściraja ;D
    dodaje do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bardzo apetycznie, lubię peelingi cukrowe, to raczej dobre zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie cuda,a zapach musi być cudny:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że jest tak słabo dostępny, ale zastanowie się nad zamówieniem go :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl