Czy warto kupić Xiaomi Mi Band 2? | wymienne opaski

piątek, 29 marca 2019

Czy warto kupić Xiaomi Mi Band 2? | wymienne opaski

Dziś podzielę się z Wami moimi wrażeniami dotyczącymi opaski Xiaomi Mi Band 2, którą jestem totalnie zauroczona i uważam, że warto ją poznać. Używam jej ponad 9 miesięcy, zatem moja opinia jest już przemyślana i pewna. Mam nadzieję, że uda mi się rozwiać wszystkie wątpliwości :)

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Kupiłam ją 31 maja 2018 na AliExpress, doszła w 2 tygodnie, 14 czerwca 2018. Wtedy kosztowała 20,98 $ (ok. 78 zł), aktualnie 17,99 $ (ok. 67 zł). Co ciekawe, pamiętam że wtedy była bardzo duża przebitka pomiędzy ceną na Ali, a cenami w Polsce. Aktualnie różnica w cenie jest mniejsza. W momencie zakupu miała swoją premierę trzecia generacja (Mi Band 3), natomiast ja mimo wszystko postawiłam na starszy model. Xiaomi to chińska marka, więc u sprawdzonych sprzedawców na Ali jak najbardziej kupujemy oryginalny produkt.

W zestawie u mojego sprzedającego Mi Zealer Store ("Global ver and film") znajdowały się: opaska, ładowarka, folia ochronna oraz oczywiście kartonik i instrukcja obsługi ;). Niestety moja "aukcja" nie jest już aktywna :( 

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black Aliexpress

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black Aliexpress

Materiał jest dosyć przyjemny dla skóry, nie drażni mnie. Sama opaska jest też elastyczna, więc dobrze dopasowuje się do nadgarstka (przynajmniej oryginał, wymienna ozdobna opaska jest sztywniejsza). Obawiałam się, że będzie mi się samoistnie odpinać (dostawałam taki feedback od Was na Stories - że pasek się wyrabia i opaska może się zgubić), ale nic takiego się nie dzieje, pomimo faktu, że codziennie ją zakładam i ściągam. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek odpięła mi się sama, ale na wszelki wypadek dodam, że są akcesoria zapobiegające zgubieniu. Podoba mi się, że jest leciutka, raczej subtelna, niezbyt masywna, dobrze wygląda nawet na drobnej dłoni. Generalnie jest bardzo wygodna, choć ja w domu ją ściągam - nie dlatego, że coś z nią nie tak, ale jednak lubię w domu pełną swobodę (bez biżuterii, pierścionków, zegarka itd.). Pozytywnie oceniam ogólną trwałość wykonania. Po 9 miesiącach opaska nadal wygląda bardzo dobrze (z folią ochronną na wyświetlaczu), nie jest szczególnie porysowana. Zdjęcia zostały wykonane w zeszły weekend, nie od nowości.

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black Aliexpress

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Opaska jest pyłoszczelna i odporna na zachlapania, ponoć nawet na krótkie zanurzenia w wodzie (IP67). Osobiście zawsze ściągam ją przed prysznicem, gdyż kilka osób uprzedziło mnie, że niestety po zmoczeniu może zacząć wariować. W codziennym życiu i normalnym kontakcie z deszczem wszystko jest ok :). Ja wolę nie ryzykować, a nie jest to dla mnie żaden problem, by ją ściągnąć.

Sercem Mi Band 2 jest niewielka "pastylka", którą wkłada się do wymiennego paska. W celu naładowania trzeba wyjąć pastylkę i podłączyć do specjalnego kabla ładującego, dedykowanego dla Mi Band 2 (nie jest to zasilanie microUSB, miniUSB, USB typu C itd.). Będąc w temacie ładowania - bateria trzyma mi... 30-40 dni! Nadal, po tak długim czasie, bateria wytrzymuje doskonale! Zdarzają się problemy z ładowaniem (ogólnie znany problem wśród posiadaczy), ale wystarczy przeczyścić styki i mija jak ręką odjął. Guzik na wyświetlaczu ma ciekawy, szczotkowany design i jest dotykowy - nie wciska się go, lecz tylko delikatnie dotyka. Zimą trzeba się zaopatrzyć w rękawiczki dotykowe lub mieć włączoną funkcję wyświetlenia informacji (godziny itd.) po podniesieniu nadgarstka. Chyba jedyną wadą "techniczną" urządzenia jest słaba jasność wyświetlacza - w słońcu nie widać zupełnie nic, trzeba sobie zasłonić ekran ręką, by sprawdzić godzinę. W zamkniętych pomieszczeniach i przy pochmurnej pogodzie jest ok.

Xiaomi Mi Band 2 pastylka

Xiaomi Mi Band 2 pastylka styki

Xiaomi Mi Band 2 ładowarka, kabel do ładowania

Xiaomi Mi Band 2 bateria jak długo trzyma

Zasada działania urządzenia jest prosta - instalujemy aplikację Mi Fit na smartfonie, włączamy w nim Bluetooth i parujemy z opaską. Dzięki temu konfigurujemy opaskę z poziomu telefonu, tam mamy również dostęp do wszystkich danych, a najbardziej podstawowe informacje są wyświetlane już na samym ekranie Mi Band. Co ważne, nie musi to być smartfon Xiaomi - mój Samsung w pełni poprawnie łączy się z opaską. Drobną wadą może być zżeranie baterii z powodu włączonego Bluetootha.

Wymienię teraz większość ustawień dostępnych w aplikacji (co będzie niejako listą funkcji opaski) w trzech kartach/zakładkach, a później omówię kilka najważniejszych funkcji.

STATUS:

  • liczba kroków, kilometrów, spalonych kalorii dziś - po kliknięciu otwiera się historia danych z poprzednich dni (liczba kroków, czas aktywności [min], dystans [km], spalone kalorie [kcal]
  • dane snu: czas spędzony w łóżku, długość snu głębokiego, długość snu płytkiego, godzina zaśnięcia, godzina pobudki, czas pobudki
  • tętno - historia pomiarów
  • waga (+ BMI)
AKTYWNOŚĆ:


W tej zakładce można połączyć się z telefonem z włączonym GPS i wybrać jedną z aktywności w celu pomiarów: bieganie na dworze, bieżnia, jazda na rowerze, spacerowanie

PROFIL:

  • średnia liczba kroków, całkowita liczba kilometrów, ilość osiągniętych celów
  • poziom baterii opaski i kiedy była ostatnio ładowana
  • funkcja odblokowywania ekranu telefonu, gdy opaska znajduje się w pobliżu
  • alarmy
  • alerty bezczynności - po jakim czasie braku aktywności opaska ma powiadomić użytkownika, żeby ruszył tyłek :D
  • ustawienia wyświetlacza opaski - co konkretnie ma się na niej wyświetlać (do wyboru: godzina, liczba kroków, dystans, spalone kalorie, pomiar tętna, poziom baterii)
  • funkcja wyświetlania informacji na ekranie opaski po podniesieniu nadgarstka
  • kontrola tętna podczas snu
  • powiadomienia wibracją: dla połączeń (włączone, wyłączone, opóźnienie w wibrowaniu), dla aplikacji (można wybrać konkretne np. Messenger, Gmail), dla SMS, o osiągnięciu ustawionego celu, tryb nie przeszkadzać (np. w godzinach od ... do ...)
  • cele aktywności (liczba kroków)
  • docelowa waga
  • aktywność znajomych (można połączyć z innymi przez QR - nie korzystam)
  • możliwość ustawienia raportów po przebudzeniu (o śnie), o aktywności w ciągu dnia (np. wieczorem)

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 wielkość

Xiaomi Mi Band 2 wielkość

Xiaomi Mi Band 2 pulsometr

Dla mnie najważniejsze są trzy funkcje Mi Band 2. 

Po pierwsze - zegarek ;))) Nie przepadam za zegarkami tarczowymi (poza tym, że są ładne), wolę elektroniczne. Tu zaczynają się schody, ponieważ większość jest masywna i męska - ta opaska zdecydowanie taka nie jest. 

Po drugie - wibracje na nadgarstku przy powiadomieniach/SMS/połączeniach ♥ Czy znacie to uczucie, gdy idziecie wzdłuż ruchliwej ulicy i pomimo pełnej głośności w telefonie, totalnie nie słyszycie, że ktoś dzwoni, ponieważ telefon jest w torebce? Mi się to zdarzało notorycznie. Teraz to już nie problem! Opaska komunikuje się przez Bluetooth w telefonie i gdy tylko ktoś dzwoni/pisze SMS/przychodzą inne powiadomienia "push" - opaska zaczyna wibrować i wyświetla się odpowiednia ikona (słuchawka = telefon, prostokątny dymek = SMS, okrągły dymek = Messenger itd.). To naprawdę genialna funkcja i... jak raz zapomniałam opaski z domu, to właśnie wtedy przegapiłam dość ważny telefon ;). No nie słyszałam! A gdybym miała opaskę, to na pewno by mi to nie umknęło. Uwielbiam, ubóstwiam tę funkcję, jest cudowna. 

Funkcjonalność powiadomień można rozszerzyć płatnymi aplikacjami (standardowa Mi Fit jest bezpłatna), np. Tools & Mi Band, Notify & Fitness for Mi Band i inne. Dzięki temu, można zwiększyć zakres wyświetlanych informacji (np. zamiast samej słuchawki, że KTOŚ dzwoni - informacja KTO dzwoni) i funkcji opaski - chyba nawet budzenie w fazie płytkiego snu. Ja miałam te aplikacje na chwilę zainstalowane, ale skorzystałam z prawa zwrotu pieniędzy w krótkim czasie od instalacji - albo były dla mnie totalnie nieintuicyjne, albo miałam problem z połączeniem się z opaską, więc odinstalowałam. Jeżeli temat Was zainteresował, musicie go zgłębić na własną rękę - niestety nie pomogę. Podstawowe funkcje i tak mnie satysfakcjonują. 

Po trzecie - mierzenie kroków. Nie traktuję tego zbyt serio - zakładam dopiero przed wyjściem z domu, zdejmuję tuż po powrocie, w weekendy gdy nigdzie nie wychodzę, nie zakładam wcale - a wierzcie mi, po domu naprawdę sporo można się nadreptać! Niemniej jednak jest to całkiem przyjemna funkcja, szczególnie na dłuższy spacer. Mierzy kroki dość inteligentnie, nie liczy ich przy samym podniesieniu ręki (jak robi to smartfon... z kanapy się nie ruszyłam, a tu mnóstwo kroków nabitych od podnoszenia telefonu...), ale liczy, gdy maszerujemy, ale nie machamy ręką, np. podczas niesienia parasolki. Nie wiem jak to działa, ale działa ;). Działa to naprawdę wiarygodnie! 

Początkowo byłam podekscytowana mierzeniem snu, ponieważ ze snem bywa u mnie ciężko (czasem długo nie mogę zasnąć, czasem budzę się totalnie nieprzytomna, choć spałam 6-8 godzin). Niestety tu mój entuzjazm szybko opadł, ponieważ opaska czasem budziła mnie wibracją w środku nocy, pomimo trybu nie przeszkadzać (wyłączonych powiadomień). Być może dotykałam niechcący ekranu i włączyło się mierzenie tętna (pomiar zawsze kończy się wibracją)? Nie wiem. Po kilku takich akcjach zrezygnowałam - denerwowałam się, że mnie budzi i nie mogłam już ponownie zasnąć z nerwów ;). Dodatkowo, często śpię na dłoni (opieram na niej głowę) i opaska mi po prostu przeszkadzała. 

Ponieważ nie zakładam (już) opaski na noc, nie korzystam też z alarmu. Na początku wydawała mi się to fajna funkcja i myślałam, że to dobra opcja dla par wstających o różnych godzinach, by nie budzić drugiej połówki (wibruje tylko na mojej ręce, nic nie dzwoni głośno), ale okazało się, że mój śpiący kamiennym snem mąż i tak czuł/słyszał u mnie wibracje, więc to w sumie nie działało. 

Nie ufam zbytnio mierzeniu pulsu - nie jest to dla mnie zbyt wiarygodne urządzenie pomiarowe. Czasem sprawdzam, ale raczej podchodzę z dystansem. 


Zdjęcia były robione w weekend (jeśli nie ruszam się z domu, raczej nie zakładam opaski, stąd zawrotna liczba 19 kroków :D założyłam, zrobiłam kilkanaście kroków po pokoju, biorąc aparat, układając stanowisko do zdjęć i zrobiłam fotki ;)) 


Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Ogromną zaletą Mi Band 2 jest możliwość zakupu wymiennych opasek, które potrafią całkowicie odmienić design urządzenia. Od eleganckich bransolet, przez kolorowe motywy, aż do opasek typowo sportowych lub nawet lekko gotyckich! Ja, jak na razie, mam tylko oryginalną (czarną) i jedną wymienną (kwiatową, kupioną tutaj).



Przykłady wymiennych opasek (a nuż coś wpadnie w oko? :D)
Zdecydowanie zalecam zajrzenie do opinii (feedback), ja chciałam kupić nr 6 (czarny-rose gold), ale okazało się, że pasek jest bardzo duży i raczej męski, nie sprawdzi się na małym, damskim nadgarstku :(

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress bransolety eleganckie

1 / 2 / 3

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress skórzane

4 / 5 / 6

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress kolorowe wzory moro

7 / 8 / 9

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress drewno kwiaty galaxy

10 / 11 

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress kolorowe wzory

12 / 13 

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress

14 / 15

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress galaxy

16 / 17

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress goth sportowe retro vintage

18 / 19 / 20

Zdecydowanie warto również zakupić ochronną folię na ekran (u mnie była od razu w zestawie). Są takie zwykłe, przezroczyste, ale są też ciekawe wzory, które odsłaniają tylko użytkowy fragment wyświetlacza, a pozostała część frontu jest ozdobna. 

folia ochronna Xiaomi Mi Band 2 AliExpress szkło ochronne screen protector

1 / 2

folia ochronna Xiaomi Mi Band 2 AliExpress szkło ochronne screen protector

3 / 4

Przed zakupem takiej opaski należy mieć świadomość, że nie jest to zaawansowany smartwatch. Nie odbierzecie telefonu, nie odpiszecie na SMS. Nie zapłacicie zbliżeniowo (NFC), nie wykorzystacie samodzielnej opaski z dużą dokładnością przy treningach (GPS). Jest to natomiast dobry i tani smartband, który pokaże godzinę, liczbę kroków (z niezłą dokładnością!), powiadomi Was o nadchodzącym telefonie czy wiadomości z aplikacji/SMS (♥♥♥). Oczywiście opaska oferuje szereg innych funkcji, o których wspomniałam. Choć nie jest to urządzenie idealne, to ja jestem nim zauroczona i nie wychodzę z domu bez mojego Mi Band 2, a z zakupu jestem jak najbardziej zadowolona.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania dotyczące Xiaomi Mi Band 2, śmiało pytajcie :) 
Jeśli będę potrafiła, chętnie pomogę :)
Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory

poniedziałek, 18 marca 2019

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory

Jakiś czas temu ten podkład był hitem. Mocno zastanawia mnie, dlaczego tak nagle zawładnął blogosferą, wszyscy się nim zachwycali, a teraz cisza, już nikt o nim nie pamięta. Ja podchodziłam do niego dość sceptycznie, a kusił mnie głównie jego jasny odcień. Gdy nadarzyła się okazja, by go przygarnąć od zoili, nie protestowałam ;). Już od pierwszego użycia moje wrażenia były mieszane. Każde późniejsze podejście utwierdzało mnie w przekonaniu, że miłości między nami nie będzie. W końcu podjęłam decyzję - robię tygodniowy test, notuję spostrzeżenia, publikuję recenzję i decyduję, co dalej z tym gagatkiem.

O założeniach serii podkładowej przeczytacie TUTAJ (tekst w ramce).
Testowałam go z różnymi kremami i pudrami, aplikowałam palcami i gąbką.

Wet n wild Photofocus Foundation Soft Ivory


Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Po lewej podkład po kilku minutach, po prawej świeża porcja.

Generalnie nie ciemnieje, może delikatnie pomarańczowieje przy zastyganiu.

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback



Plusy:

  • dosyć lekka formuła 
  • krycie - zadziwiająco dobre, pomimo rzadkiej konsystencji świetnie radzi sobie z zaczerwienieniami i niedoskonałościami 
  • odcienie - szeroka gama kolorystyczna, warto dodać, że Soft Ivory nie jest najjaśniejszym odcieniem w gamie - jest nim Porcelain (w Polsce niedostępny)
  • ideał do zdjęć i nagrywania - mocno wygładza skórę, nie robi flashbacku
  • cruelty free, vegan friendly
  • cena - ok. 30 zł/30 ml


Plusy/minusy:

  • opakowanie - z jednej strony eleganckie i szklane, z drugiej - ciężkie, niepraktyczne, trudno będzie wydobyć produkt do końca, a gwint jest zawsze uwalony
  • rozprowadzanie - zastyga dość szybko, ale na szczęście pozwala się przez chwilę rozprowadzić. Niemniej jednak warto pracować z nim dość sprawnie, a najlepiej stopniowo, partiami twarzy. Gdy spróbowałam go nałożyć na przypudrowaną skórę (trick przedłużający mat i trwałość), miałam nie lada problem, ponieważ kropeczki podkładu błyskawicznie zastygły (na kremie jest łatwiej)
  • forma aplikacji - najlepiej wygląda nałożony gąbką - wtedy jest rozprowadzony równomiernie, ładnie pokrywa rozszerzone pory, wygląda gładko. Nałożony palcami nie wyglądał ładnie - za sucho, osadził się też w porach :( 
  • nie ciemnieje, ewentualnie lekko pomarańczowieje przy zastyganiu...
  • wykończenie matowo-pudrowe, dla mnie to raczej plus, choć minusem jest podkreślanie niedoskonałości. Jest to typowo zastygający podkład. 
  • utrzymywanie matu - całkiem niezłe, choć nie wybitne, po całym dniu mocno się wyświeca, a użycie bibułki źle się kończy
  • trwałość/warzenie - najbardziej problematyczna cecha tego podkładu... Jako minus zakwalifikowałam słabą odporność na ścieranie i niestety, po całym dniu potrafiłam wrócić z koszmarnie powycieraną twarzą - bo gdzieś się dotknęłam, bo dmuchałam nos. Ale bywały też takie dni, kiedy po powrocie do domu wyglądałam nadal bardzo dobrze (pod warunkiem niedotykania!). Podobnie z warzeniem - ten podkład jest potwornie kapryśny, nie lubi się z zastygającymi kremami (roluje się), nie lubi się z bogatymi kremami (warzy się), nie lubi się z łagodnymi, delikatnymi pudrami (Laura Mercier, Kobo Brightener) - albo inaczej, może i wygląda pięknie, ale tylko przez chwilę, a po kilku godzinach zaczyna się warzyć. Najlepsze rezultaty uzyskiwałam, nakładając go gąbką na lekki krem, utrwalając porządnie matującym pudrem. Zdarzało mu się zebrać w dziwne plamy w okolicach brody/żuchwy - takie pomarańczowe, zwarzone placki, odznaczające się od reszty twarzy. Trudno jest mi go ocenić - potrafi być trwały i się nie warzyć, a potrafi też być nietrwały i się warzyć :D Tadaaam, recenzja roku ;)
  • dostępność - w czasach hype'u był niemal nieuchwytny, teraz chyba jest lepiej (dostępny w Drogeriach Natura)


Minusy:

  • zapach - śmierdzi jakimś klejem/farbą, fuj...
  • jest widoczny na skórze - jakby się na niej osadzał, nie chciał się wtopić, podkreśla suche skórki, meszek na twarzy, osiada na brwiach, robi skorupkę na gojących się niedoskonałościach. Wymaga perfekcyjnie przygotowanej skóry, wypeelingowanej, wypielęgnowanej, a najlepiej jeszcze wydepilowanej z meszku (no bez jaj :P)
  • nie jest odporny na ścieranie, użycie bibułki matującej sprawia, że się "rozjeżdża" i migruje, nie polecam dotykania twarzy, nie polecam dmuchania nosa

Efekt na skórze:


Kolejne 4 zdjęcia: przed / sam podkład / wykończony makijaż / po 10 godzinach
Tego dnia nie było może źle, ale mogło być lepiej

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback
na ustach Golden Rose Crayon 11

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Druga strona:
przed / sam podkład / wykończony makijaż / po 10 godzinach

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Inne zdjęcia - mix:

tuż po aplikacji - meszek strasznie podkreślony, skóra wygląda sucho, zbyt pudrowo

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

po całym dniu - zwarzona broda...
(na żywo wyglądało to gorzej)

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

po całym dniu - zwarzona broda...

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

po całym dniu - zwarzona broda i brzydkie odcięcie pomiędzy rejonem brody, a policzkiem, jakby plama...

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

to również nie jest efekt, którego oczekuję po całym dniu

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Tuż po wykończeniu makijażu / po 10 godzinach
Nos się wytarł, a rejon brody i nosa spomarańczowiał, wytłuścił się i nieco zwarzył. 

Wet n Wild PhotoFocus Soft Ivory, wetnwild, wet'n'wild, photo focus, jasny i żółty podkład bez flashback

Podsumowując, jest to podkład bardzo kapryśny, którego zazwyczaj oceniałam na 3/5, rzadko się zdarzało 4/5. Dla mnie nie jest ani jednoznacznie zły, ani jednoznacznie dobry. Wymaga perfekcyjnie przygotowanej skóry (dzień wcześniej peeling, dobra pielęgnacja), idealnego kremu (niezastygający, lekki, nie za tłusty) i idealnego pudru (porządnie utrwalający). Nie wybacza dotykania twarzy, użycie bibułki natychmiast pogarsza wygląd skóry. Bardzo trudno jest mi go ocenić, ponieważ bywały dni, gdy po powrocie do domu nadal wyglądał pięknie (gdy zrealizowałam wszystkie punkty powyżej), a bywały takie dni, kiedy marzyłam, by to wszystko zmyć. Pięknie wygląda w kamerze i na zdjęciach (miałam go na sobie w tej relacji), robi efekt super gładkiej "baby face", nie robi flashbacku. To może być świetny podkład do nagrywania lub sesji zdjęciowych, jednak do używania w codziennym życiu jest moim zdaniem zbyt kapryśny. Nie wiem też, jakiej cerze miałabym go polecić... Na suchej będzie nieprzyjemnie ściągał i podkreślał suche skórki. Na tłustej będzie robił takie przygody, jak u mnie (przypominam, że ja mam tłustą). Na mieszanej może być combo problemów :D. Chyba tylko normalne mogą czerpać z niego ciągłą radość, ale to tylko moje gdybanie. Ja bym go nie kupiła, wolę moje pewniaki. 


Jeżeli go znacie, chętnie poznam Waszą opinię! :)