Zużycia | czerwiec 2019

poniedziałek, 8 lipca 2019

Zużycia | czerwiec 2019

W tym miesiącu nie będzie Gadanego denka na YouTube - niestety nie mam kiedy go nagrać, jak również nie byłam zadowolona z jakości ostatniego filmu (obraz mocno skakał, z czym nie mogłam się uporać + kilka innych technicznych niedogodności). Zapraszam jednak na szybki przegląd zużyć tutaj, na blogu. W tym miesiącu postanowiłam je ułożyć inaczej - nie kategoriami (ciało, twarz, włosy), lecz wrażeniami ze stosowania (ulubione, dobre/przeciętne, słabe). 

Bronzery, pędzle, gąbka Neauty Minerals

wtorek, 2 lipca 2019

Bronzery, pędzle, gąbka Neauty Minerals

To miał być wpis o nowościach Neauty, ale po pół roku chyba już trudno mi je nazwać nowościami... Wina wyłącznie moja, głupio mi, ale co zrobić, przewlekły niedoczas. Może mi wybaczycie, oby! W związku z tym - za oknem upał, a na blogu sweterek i zimowe lampeczki :)

Nowości Neauty Minerals - bronzery, pędzle, gąbka
Kosmetyki Fridge by yDe - pierwsze wrażenia

czwartek, 27 czerwca 2019

Kosmetyki Fridge by yDe - pierwsze wrażenia

W kwietniu miała miejsce premiera kosmetyków naturalnych Fridge by yDe w salonie BeClinic w CH Riviera w Gdyni :). Mogłam porozmawiać z przedstawicielkami marki, sprawdzić testery produktów, dostałam również 8 próbek oraz pełnowymiarowy rozświetlacz w kremie, by na spokojnie zapoznać się z kosmetykami w domowym zaciszu. Początkowo myślałam, że nie będzie tu żadnej typowej osobnej publikacji, ale po zużyciu próbek stwierdziłam, że nie chcę tego pozostawić tak zupełnie bez żadnej wzmianki, zaś na Instagramie nie zmieściłabym się w limicie znaków, zatem enjoy ;). Nie jest to typowa recenzja, lecz wrażenia po zużyciu próbek, miejcie to proszę na uwadze. 

Kosmetyki Fridge by yDe, naturalne kosmetyki z lodówki Fridge bez konserwantów
Najlepsze (i najgorsze) filtry do cery tłustej

niedziela, 16 czerwca 2019

Najlepsze (i najgorsze) filtry do cery tłustej

Kiedyś filtry SPF50 kojarzyły się z gęstą, tłustą, bielącą pastą, która nie ma szans dobrze wyglądać pod makijażem. Na szczęście czasy, gdy Babydream SPF50 był uznawany za najlepszy filtr, już minęły :) Dziś na rynku mamy już mnóstwo prawdziwie komfortowych propozycji - lekki, dobrze wchłaniający się lub nawet matujący filtr do cery tłustej, który nie bieli, to już nie jest Yeti. 

Podzielę się dziś z Wami zestawieniem filtrów, których miałam okazję używać. Niektóre mogę polecić z czystym sumieniem, inne raczej będę odradzać. Pamiętajcie, że tworzę to zestawienie z perspektywy cery tłustej, zatem moje najlepsze propozycje dla cery suchej mogą być najgorszymi - mogą ściągać i przesuszać skórę.

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch
część filtrów z dzisiejszego wpisu
nie jestem w stanie zestawić wszystkich używanych na przestrzeni lat ;)

Ważna informacja - kolejność jest przypadkowa - to, że produkt będzie pierwszy w kategorii najlepsze, nie oznacza, że jest najlepszy. Oznacza, że jest jednym z najlepszych. Każdy z nich jest nieco inny, więc trudno jest mi jednoznacznie powiedzieć, który jest NAJ - zależy czego oczekujecie. Czytajcie opisy :) Stanowcza większość zdjęć z wpisu jest bardzo stara, dziękuję za wyrozumiałość! 

Najlepsze filtry do cery tłustej


filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

La Roche-Posay, Anthelios XL SPF50+, żel-krem do twarzy suchy w dotyku - jeden z moich ulubieńców. Wygodne opakowanie z pompką, konsystencja dość tępego kremu, ale nie miałam problemów z rozprowadzaniem, choć należy pracować z nim dość szybko. Wchłania się praktycznie do sucha, bieli minimalnie. Wykonywanie na nim makijażu to czysta przyjemność, dodatkowo ma wysoką ochronę anty-UVA (PPD 31). Cery tłuste koniecznie powinny choć raz go spróbować. Recenzja

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

La Roche-Posay fluid ultralekki SPF50+ został zastąpiony Shaka Fluid SPF50+, niestety nie miałam nowej wersji, choć zbiera bardzo dobre opinie, więc jestem dobrej myśli. Wypowiadam się na temat starej - formuła tego filtra była hiper-ciekawa, przy wylewaniu na dłoń wydawał się totalnie wodnisty, przy rozprowadzaniu sprawiał wrażenie niepokojąco tłustawego, a po chwili jednak super się wchłaniał. Co prawda pozostawiał delikatną powłoczkę na skórze (bardziej wyczuwalną niż w przypadku suchego żelu-kremu), ale nie była ona upierdliwa. Bez problemu można było wykonać na nim makijaż, lepiej się też u mnie sprawdzał przy kwasach/retinolu, gdy oczekiwałam dobrego wchłaniania się, ale bez ściągania skóry. Nie bielił wcale. Miałam go ze sobą podczas wycieczki na Kretę, skąd wróciłam tak samo blada, jak wyjechałam, więc poziom ochrony nienaganny. Przy poprzedniej wersji fluidu producent deklarował PPD aż 42, to chyba najwięcej na rynku?

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

Vichy Idéal Soleil matujący krem do twarzy SPF50 - kiedyś to był mój ulubieniec, dopóki nie poznałam Antheliosów. Świetnie się wchłania na skórze, bieli minimalnie oraz sprawdzi się pod makijażem, dodatkowo ładnie pachnie, ALE trudniej się z nim pracuje - to filtr mocno zastygający, trzeba go bardzo szybko rozprowadzić na skórze i wklepać, nie można go za długo rozsmarowywać, ponieważ się zroluje i zostawi "dziury" (pokazywałam to tutaj). Ma też słabszą ochronę przed UVB (50 bez plusa) i UVA (PPD 17). Jest to dobry filtr, ale suchy-żel krem jest dla mnie dużo lepszy, więc do Vichy już nie wrócę, choć zawsze będę wspominać z sentymentem jako pierwszy produkt, który pozwolił mi uwierzyć, że filtry da się lubić! Niezbyt aktualna recenzja.

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

Skin79 Waterproof Sun Gel SPF 50+ PA++++ wspominam ogromnie miło. Pięknie pachnie, konsystencja lekkiego mleczka, która przy rozsmarowywaniu zamienia się w wodnisty żel. Zupełnie bezbarwny, nie bieli ani trochę. Wchłania się zupełnie do sucha, choć pozostawia skórę mocno błyszczącą (suchy błysk, odbijający światło). Wykonywanie na nim makijażu to czysta przyjemność, ani trochę nie skraca jego trwałości. Więcej w recenzji. Do codziennego, miejskiego użytku - ideał, choć Ania oceniła zastosowane filtry raczej średnio, więc prawdopodobnie nie wzięłabym go na urlop. 

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

Oba filtry Nivea mam i używam w tym momencie / trzeba ściągać z eBay, ale to dla mnie nie problem
swatche na Instagramie

Nivea Sun Protect Plus UV Milky Essence SPF50+ PA++++, kupiony z polecenia Italiany. Lubię go za to, że super-łatwo się rozprowadza (wodniste mleczko) i doskonale wchłania, praktycznie do sucha. Bez problemu można nałożyć przepisową [dużą] dawkę i skóra to przyjmuje. Nie bieli, doskonale się sprawdza pod makijażem. Jest dość podobny do Skin79 Waterproof Sun Gel. Jest tylko jedna cecha, która sprawia, że nie wiem czy do niego wrócę - jest totalnie alkoholowy. Ja wiem, że to dzięki temu zawdzięczam świetne wchłanianie i wysoki komfort stosowania, ale tak wali wódą, że o matko, jest to dla mnie z rana trudne do zniesienia. Na szczęście w żaden sposób mnie nie przesuszył, nie podrażnił, nie zwiększył produkcji sebum, ale komfort aplikacji jest już mniejszy. Na ten moment nie wiem, czy do niego wrócę - Skin79 jest podobny, a bez alkoholu.

Nivea Sun Super Water Gel SPF50 PA+++, kiedyś mogłam go poznać dzięki bardzo hojnej odlewce od Emilii, w tym roku kupiłam pełny wymiar, głównie z zamysłem stosowania do ciała, ale jest to filtr typu face&body i z powodzeniem można stosować go również na twarz, co czasem czynię. Jeszcze lżejszy, jeszcze bardziej wodnisty od Milky Essence. Również wchłania się doskonale i nie bieli ani trochę. Też jest alkoholowy, ale czuć to zdecydowanie mniej niż w przypadku poprzednika. Duże opakowanie, wygodna pompka, a na eBay dostępne są też refille. Miałam go teraz na tygodniowym wyjeździe w góry, chronił w porządku (twarz i ciało). Jeżeli Wasi mężowie nie znoszą smarować ciała filtrami, to ten mogą polubić - naprawdę doskonale się wchłania. Ochrona ciut słabsza - 50 bez plusa, mniejsze PA. Nie stosowałabym go codziennie z uwagi na alkohol. 

To ten w środku :)

Coola SPF30 Mineral Sunscreen Unscented Matte Tint - jedyna propozycja SPF30, ale ten filtr był dla mnie tak niesamowity, że muszę o nim wspomnieć. Miałam odlewkę od zoili :) Jest to filtr barwiony, więc sam z siebie daje lekkie krycie. Ma formułę jakby napowietrzonego musu i rozprowadza się jak silikonowa baza. Efekt końcowy? Idealnie gładka skóra bez rozszerzonych porów [aż nie mogłam złapać ostrości w aparacie, taki blur!!!], z przykrytymi zaczerwienieniami, pudrowo-satynowa w dotyku, matowa wizualnie. Idealna ♥ Efekt przed/po pokazywałam w ulubieńcach, choć na żywo wyglądało to chyba jeszcze lepiej. Dla mnie to byłby idealny filtr na lato, na którego nie musiałabym już kłaść NIC więcej, coś w stylu matująco-wygładzającego kremu BB z SPF30. Minus tylko jeden, ale poważny - zerowa dostępność w Polsce, a na eBay ceny rzędu 44$ + 28$ za wysyłkę. No tyle nie jestem w stanie dać, niestety :(


Lirene, hydrolipidowy ochronny krem do twarzy SPF50 - kolejny wycofany gagatek... Miałam z tym filtrem małą przygodę*, ale gdy udało mi się już kupić dobry egzemplarz, bardzo się polubiliśmy. Moim zdaniem dużo lepszy od hydrolipidowego Pharmaceris. Ma konsystencję kremu, bieli minimalnie lub wcale, po chwili świetnie się wchłania. Pozostawia bardzo delikatną powłoczkę na skórze, która jest jednak przyjemna i nie utrudnia wykonywania makijażu. Nie ściąga skóry ani trochę, będzie świetny dla osób, które nie chcą ściągnięcia skóry, ale oczekują doskonałego wchłaniania się. Na pewno kupiłabym go ponownie w przyszłości gdyby nie fakt, że zastąpili go nawilżającym (tubka z niebieskimi akcentami), który kupiła hellojza i niestety nie wchłania się już aż tak dobrze - pozostawia bardziej wyczuwalną warstwę. Jeżeli jesteście fankami pomarańczowej wersji hydrolipidowej, koniecznie zróbcie zapasy, póki jeszcze resztki starej wersji są w magazynach.

*nie chcę za mocno offtopować, zatem wspomnę pokrótce - w pierwszym egzemplarzu miałam ostre, drapiące grudki [przypominające piasek], skontaktowałam się z producentem, zostałam poproszona o odesłanie tubki do badań, zwrócono mi pieniądze. Nie byłam jedynym przypadkiem, takich egzemplarzy było więcej, producent zmienił formułę na nową - podobno grudki nie będą się już wytrącać, ale jednocześnie nie jest to już tak dobrze wchłaniający się filtr. Więc jak dla mnie jest już skreślony :(

Podsumowując:

wodniste mleczka, wchłaniające się do zera: Skin79 Waterproof Sun Gel, Nivea Milky Essence, Nivea Super Gel
kremy matujące: LRP suchy żel-krem, Vichy matujący
kremy/mleczka pozostawiające delikatną, ale przyjemną warstwę: LRP fluid ultralekki, Lirene hydrolipidowy
inne: Coola - jak silikonowy, matująco-wygładzający mus


Niezłe/średnie filtry do cery tłustej


Filtry, które są niezłe, nie chcę ich odradzać, ale nie mogę też jednoznacznie polecić.

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

Pharmaceris S hydrolipidowy krem ochronny SPF50+ oraz Lirene emulsja do opalania do skóry wrażliwej SPF50+. Dlaczego wrzucam je do jednego worka? Bo to ten sam producent i niemal bliźniaczy skład. Ale odrobinę różnią się właściwościami, więc nie jest to dokładnie to samo. Są to filtry typowo kremowe, które wchłaniają się całkiem nieźle, choć pozostawiają wyczuwalną, otulającą warstwę na skórze. Wielokrotnie wykonywałam na nich makijaż, da się, ale to nie jest to, czego ja szukam. Pharmaceris wchłania się minimalnie lepiej oraz łatwiej się rozprowadza, Lirene nieco bardziej smuży i trzeba go staranniej rozklepać. Nieco nieaktualna recenzja.

Muszę dodać, że Lirene jest jednym z moich ulubionych filtrów do ciała i zużyłam już pewnie co najmniej 5 tubek. To niedrogi filtr o wysokiej ochronie, dużej pojemności i naprawdę dobrym komforcie stosowania w porównaniu do innych na rynku. Do twarzy spisuje się nieźle, choć na co dzień (do pracy, pod makijaż) szukam czegoś lepszego, po prostu. Będzie bardzo w porządku na działkę czy na plażę jako jeden filtr do wszystkiego.

Lirene mam aktualnie do ciała (zamiennie z Nivea Super Water Gel) i w tym celu bardzo go polecam. Pharmaceris zużyłam niedawno drugą tubkę, która pozwoliła mi nieco odświeżyć pamięć, ale "to nie to" :)

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch
COOLA Rose Essence Tinted Moisturizer / mój podkład 

COOLA Mineral Sunscreen Rose Essence Tinted Moisturizer SPF20, chyba bardziej w ramach ciekawostki, bo akurat mam odlewkę, więc wspomnę kilka słów. Jest dość rzadki, barwiony i zawiera w sobie mnóstwo malusieńkich rozświetlających drobinek. Bardzo dobrze się wchłania, w sumie do sucha, ale pozostawia skórę mocno błyszczącą wizualnie (glowy skin). Ogólnie do cery tłustej mógłby być nawet w porządku, ale ma jeden zasadniczy minus - to pomarańczowa, ciemna marchewa :) I pozamiatane :) Ja nie kupię na pewno.

Missha All around Safe Block Essence Sun Milk SPF50+ to lekkie, półprzezroczyste mleczko, które dość ciężko rozsmarować (jakby się mnożyło przy rozprowadzaniu :D), trzeba rozprowadzić, wklepać i pozostawić do wchłonięcia. Nie bieli ani trochę, wchłania się nieźle, ale nie do zera, lekki film na twarzy pozostaje. Mocno alkoholowy. Raczej nie kupię.

Najgorsze filtry do cery tłustej

Tych niestety nie mogę polecić :( 

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

SVR Sun Secure Ultra-matt gel grudki

SVR Sun Secure EXTREME Multi-resistant ultra-matt gel SPF50+ to jedno z największych rozczarowań. Ultra-matt gel brzmi fantastycznie i byłam nim mocno podekscytowana. Pierwsza i najgorsza kwestia jest taka, że formuła jest nieudana sama w sobie - z żelu wytrąca się mnóstwo grudek i przy rozsmarowywaniu dostajemy uczucie niemal peelingu. Te grudki na twarzy pozostają, więc o makijażu w sumie nie ma mowy... Pogooglowanie upewniło mnie w tym, że nie jestem jednostkowym przypadkiem i osób z tym problemem znalazło się więcej. Znalazły się jednak głosy, że w starszych opakowaniach było wszystko ok, a teraz coś się schrzaniło. Napisałam do producenta, problem jest im znany, pracują nad zmianą formuły. Problem polega na tym, że nawet jeżeli przymknę oko na te farfocle na twarzy [załóżmy, że ich nie ma - to trudne bo nie da się ich nie zauważyć, ale załóżmy], to filtr nadal jest słaby. Silikonowy, gęsty żel (przypominający silikonowe bazy pod makijaż) wydaje się bardzo obiecujący, ale po nałożeniu na twarz, skóra jest... ślisko-tłusta, nieprzyjemna. Włosy kleją mi się do twarzy, szyja się "dusi" i "płynie" pod tą nieprzyjemną warstwą, czuję jakbym zaraz miała obtłuścić sobie włosy. Z matem nie ma to NIC wspólnego. Z ultra-matem tym bardziej. Jedno wielkie NIE, wyrzuciłam ponad pół tubki, a jest to dość drogi filtr, więc naprawdę mocno musiał mi zajść za skórę. 


Pharmaceris W dermo-ochronny krem wybielający przebarwienia na dzień SPF50+ miałam w 2017 roku i chyba nawet go nie zużyłam do końca, lecz oddałam koleżance. Nie polubiliśmy się i nie miałam już ochoty go używać. SPF50+ na dzień i właściwości wybielające wydawały się dla mnie ideałem, ale formuła nie dała się polubić. Przede wszystkim krem był zbyt bogaty i nie chciał się dobrze wchłaniać, co utrudniało wykonywanie makijażu. Dodatkowo aż 40 zł za ledwie 30 ml kremu (zwykle jest 50 ml) to dość droga impreza. Z plusów - pięknie pachniał, a obecność niacynamidu na plus. Niemniej jednak, cery tłuste nie będą z niego zadowolone, zbyt bogata formuła. Więcej na Instagramie.

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

Janda, luksusowy krem ochronny do twarzy SPF50 - luksusowy krem za 30 zł hehe... Ale dobra, heheszki na bok. Podstawowy zarzut, jak wyżej, zbyt bogata warstwa na skórze, nie chciał się dobrze wchłaniać, oddałam go koleżance, ponieważ nie dałam rady zużyć. Poza tym miał piękny zapach i był łatwo dostępny (Rossmann, ale teraz go nie widzę?), ale nie polecam cerom tłustym.

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

Bielenda Bikini ochronny krem do twarzy SPF50 - strasznie jest mi przykro umieszczać go w najgorszych, ponieważ kiedyś był moim ulubionym filtrem. Tyle, że to było 5 lat temu i jak na tamte warunki rynkowe, faktycznie był w porządku. Jak na aktualne - jest słaby. Ponownie, zbyt bogata formuła w stosunku do filtrów dry touch. Dodatkowo, gdy zmigrował w okolice oczu, bardzo mnie piekł.

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

Ziaja med, matujący krem do twarzy SPF50+ - słodki jeżu, co za ćwok umieścił określenie "matujący" na opakowaniu? Mówię wprost - to jest smalec, jeden z najbardziej tłustych filtrów ever. Nie bieli, bardzo tania propozycja, ale niestety - tego się nie da przypudrować, skóra wręcz pływa. Dostaję dreszczy na samo wspomnienie tego bubla. Więcej w recenzji

Vichy Ideal Soleil aksamitny krem do twarzy SPF50 - na szczęście miałam tylko próbkę, w przeciwieństwie do wersji matującej, ta się nie chce wchłaniać i cery tłuste na pewno jej nie polubią. Nie radzę się pomylić podczas zakupu, a opakowania mają bardzo podobne!

Dermalogica Dynamic Skin Recovery SPF50 - również miałam tylko próbkę, zużyłam w męczarniach, bardzo tłusty filtr... 

Synchroline Thiospot Ultra SPF50+ - bardzo gęsty, bardzo klejący i trudny do rozsmarowania, dosłownie palce mi się kleiły do twarzy... Pozostawia bardzo świecącą i treściwą warstwę na skórze, która nie chce się wchłonąć. Plus tylko jeden - przyjemny, cytrusowy zapach. 

Inne

Inne, czyli filtry, które z różnych względów są dla mnie trudne do przyporządkowania :) 

filtr do cery tłustej i mieszanej, filtr matujący, dobry filtr pod makijaż dry touch

La Roche-Posay mgiełka przeciw błyszczeniu się skóry SPF50 to bardzo ciekawy produkt. Jest to sucha mgiełka (taka, jak w dezodorantach), którą rozpylamy na skórę. Można ją również stosować na makijaż. Kupiłam ją właśnie w tym celu - by móc łatwo reaplikować filtr w ciągu dnia, np. przed wyjściem z pracy do domu. W zasadzie jest to naprawdę dobry produkt, ponieważ mgiełka jest faktycznie sucha - delikatny pyłek osadza się na skórze, ale wystarczy go lekko przyklepać, by stał się całkiem niewidoczny. Nie psuje i nie narusza makijażu. Można stosować wokół oczu, więc nie trzeba ich mocno chronić podczas rozpylania. Minusy? Koszmarnie duszący produkt - rozpylam na wdechu w łazience (nie oddycham!) i natychmiast uciekam, zasłona dymna nie do opisania, bardzo drażni drogi oddechowe. Niezbyt wydajny, z każdym użyciem opakowanie staje się jakby lżejsze... No i trudno jest mi ocenić faktyczną ochronę. Z jednej strony ufam filtrom La Roche-Posay, ale z drugiej - czy taka cienka warstwa suchej mgiełki faktycznie ma szansę ochronić na poziomie SPF50+? Nie wiem :)

Uriage Bariesun, ultralekki fluid SPF 50+ - miałam tylko próbkę, wydawał się obiecujący, łatwo się rozprowadził i dobrze wchłonął, ale po jednym użyciu nie chcę się wypowiadać :)

Benton Papaya SPF38 oraz SPF50+ - miałam tylko próbki i są to jedne z NAJBARDZIEJ bielących filtrów, jakie miałam kiedykolwiek. Wyjście bez makijażu w ogóle nie wchodzi w grę, no chyba że idziecie na koncert Mayhem. Efekt zobaczycie w komentarzu.


Filtry, które mam ochotę wypróbować

Są to filtry, które zostały polecone przez posiadaczki cery podobnej do mojej (tłusta/mieszana) - niektóre na wizażu, inne na blogach, inne w wiadomościach prywatnych :) Nie sposób nie zauważyć, że większość propozycji jest azjatyckich, głównie z uwagi na potencjalny komfort stosowania :)

Missha Soft Finish Sun Milk 
Dr. G Brightening Up Sun 42
Canmake Mermaid SPF50
Hera Sun Mate Leports SPF50+
Skin Aqua Super Moisture Milk SPF50+ PA++++ 
Biore UV lub Sunprise Etude House
LRP Anthelios Shaka - czyli nowa wersja fluidu ultralekkiego
Biore UV Aqua Rich Watery Gel SPF50 PA ++++

♥ Jeżeli chcecie mi coś polecić lub odradzić, śmiało - zapraszam do dyskusji w komentarzach ♥

Pamiętajcie, że ranking jest subiektywny i bazujący na moich własnych doświadczeniach - cerę mam tylko jedną, nie jestem w stanie przetestować wszystkiego, zapewne jest jeszcze mnóstwo innych świetnych propozycji komfortowych filtrów! Chętnie poznam Wasze rekomendacje :) Jaki jest Twój ulubiony filtr (i jaką masz cerę)?
Wyzwanie - codziennie inna pomadka #2

piątek, 31 maja 2019

Wyzwanie - codziennie inna pomadka #2

Hean Luxury Matte 01 Amy, Golden Rose Vision Lipstick 105, Essence Longlasting 07 Natural Beauty, Essence Longlasting 06 Barely there, Astor Soft Sensation Lipcolor Butter Matte 027 Elegant Nude, Lily Lolo Love Affair, Lily Lolo Nude Allure, Maybelline Matte Ink 65 Seductress, Lovely K'Lips 7 Magic Dessert, Golden Rose Soft&Matte 106

Cześć! O pomadkowym wyzwaniu pisałam więcej w pierwszej części wpisu. Nie przedłużając, zapraszam na kolejną część przeglądu pomadkowych zbiorów. Pierwsza część: Wyzwanie - codziennie inna pomadka #1
Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation - pierwsze wrażenie

wtorek, 21 maja 2019

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation - pierwsze wrażenie

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, oliwkowy podkład

Wyzwanie - codziennie inna pomadka #1

sobota, 18 maja 2019

Wyzwanie - codziennie inna pomadka #1

Golden Rose Velvet Matte 31, MAC Matte Lipstick Velvet Teddy, Moov Liquid LipsMatter Coquette, Sleek Matte Me Birthday Suit, Wibo Adorable 6 Go Nude, Golden Rose Velvet Matte 02, Wibo Juicy Color 7, My Secret I love matte lips 03, Rimmel The Only 1 Matte 200 Salute, Eveline Velvet Matt 506 Coffee
Soczewki kontaktowe a makijaż

wtorek, 14 maja 2019

Soczewki kontaktowe a makijaż

Soczewki kontaktowe a makijaż, makijaż a szkła kontaktowe, kosmetyki

Osoby rozpoczynające swoją przygodę z soczewkami kontaktowymi często zastanawiają się nad tym, co zmieni się w zakresie makijażu. Czy mogę wykonywać makijaż, nosząc soczewki kontaktowe? Jakie produkty do makijażu wybierać, a jakich unikać? Zaaplikować soczewki przed czy po wykonaniu makijażu? Na te (i wiele innych) pytań znajdziecie odpowiedź w dzisiejszym wpisie. 

Soczewki kontaktowe noszę codziennie od około 11 lat (wow, to daje ponad cztery tysiące aplikacji!) i są dla mnie jednym z najcudowniejszych dobrodziejstw ludzkości ;). Na ten moment nie wyobrażam sobie powrotu do okularów (które nosiłam od wczesnego dzieciństwa - jeszcze przed pójściem do szkoły do około 16 roku życia!!!) z kilku powodów, przede wszystkim... związanych z urodą! Po pierwsze i najważniejsze, nie podobam się sobie w okularach. Lubię swoje łagodne rysy twarzy, a okulary zdecydowanie zmieniają mój wizerunek. Musiałabym również wykonywać mocniejszy makijaż, by był widoczny zza oprawek. Dzięki soczewkom, mój makijaż zawsze jest na pierwszym planie, niczym niezasłonięty. Samo wykonywanie makijażu jest również łatwiejsze - robię go już z założonymi soczewkami, więc z pełną zdolnością widzenia. Użytkowniczki okularów są skazane na trudności podczas malowania się :). Dodatkowo, jako posiadaczka długich i prostych rzęs, aż za dobrze znałam problem jeżdżenia nimi po szkłach okularów. Omija mnie także problem wiecznie wytartego podkładu od nosków ;). Zawsze denerwował mnie również brak pełnej wygody w okularach - lubię czasem podeprzeć głowę o rękę na biurku, w czym okulary przeszkadzają, podobnie z położeniem się na chwilę w ciągu dnia. Nie sposób pominąć ciągłego parowania i spływających kropli deszczu... Szkła kontaktowe eliminują wszystkie wady okularów!


Makijaż a soczewki kontaktowe


Nosząc soczewki kontaktowe, absolutnie nie musisz rezygnować z makijażu. Generalnie większość zasad wiąże się z unikaniem produktów, które mogą się pylićosypać, rozpuścić do oka lub je podrażnić. Najważniejszą zasadą jest: najpierw soczewki, potem makijaż. Chodzi o to, by żadne drobinki nie dostały się pod soczewkę podczas jej późniejszej aplikacji, co mogłoby pogorszyć jakość widzenia, uszkodzić soczewkę, a nawet wywołać infekcję oka. Dodatkową zaletą jest fakt, że podczas malowania się masz już pełną zdolność widzenia ;). Wieczorem zasada jest identyczna - najpierw ściągamy soczewki, później wykonujemy demakijaż

Soczewki kontaktowe a makijaż, makijaż a szkła kontaktowe, kosmetyki

Jakie kosmetyki wybierać nosząc soczewki kontaktowe?


Szczerze mówiąc, jeszcze nie zdarzyło mi się, by jakikolwiek produkt mi zaszkodził z uwagi na noszenie soczewek. Niemniej jednak najbezpieczniej będzie jednak wybierać produkty hipoalergiczne, przeznaczone dla oczu wrażliwych, bezzapachowe, najlepiej również beztłuszczowe

Szczególnie należy uważać na kleje do sztucznych rzęs - sam klej, jak również jego opary mogą być drażniące dla oczu, zaleca się całkowitą rezygnację z aplikacji sztucznych rzęs, ale czasem produkty mają adnotację "odpowiedni dla osób noszących soczewki kontaktowe". Niektórzy zalecają założenie soczewek dopiero po sztucznych rzęsach, na wszelki wypadek. W przypadku tuszów do rzęs, lepiej wybierać te bez włókien zagęszczających/wydłużających, które mogłyby się osypać do oka. Dobrym wyborem będzie tusz/eyeliner wodoodporny, zmniejszający ryzyko rozpuszczenia się i wpłynięcia do oka. Należy zwrócić szczególną uwagę na kosmetyki stosowane na linii wodnej oka (np. cielista kredka do oczu), które mają największe ryzyko kontaktu z soczewką i okiem - najlepiej z nich zrezygnować, ale jeśli to niemożliwe, należy wybrać możliwie najłagodniejsze i zastygające/wododporne, nietransferujące. Podobno nie zaleca się stosowania cieni w kremie z uwagi na ich ryzyko zmigrowania do oka, choć nieco mnie to dziwi, gdyż osobiście uważam, że łatwiej jest bezpiecznie nałożyć cień w kremie i pozostawić do zastygnięcia (wszystkie cienie w kremie aktualnie istniejące na rynku, z którymi miałam styczność, były zastygające), niż uniknąć osypywania się cieni klasycznych. 

Podczas demakijażu warto wybierać możliwie najłagodniejsze produkty, szczególnie te do oczu wrażliwych. Ponownie przypomnę zasadę - najpierw wyciągamy soczewki, później wykonujemy demakijaż! Chyba nie muszę mówić, że nie należy spać w makijażu, a demakijaż przed snem to podstawa? :) Nie tylko ze względu na to, by skóra mogła odpocząć, to również kwestie bezpieczeństwa - w ciągu nocy kosmetyki mogą się wykruszyć/rozpuścić, przedostać do oczu i je podrażnić.


Technika aplikacji kosmetyków


Bardzo ważne jest umiejętne stosowanie kosmetyków. Należy zachować szczególną ostrożność przy aplikacji pudru - koniecznie zamknąć oczy, by pylący się puder nie trafił do oka, co może sprawić duży dyskomfort, wysuszając soczewkę, a nawet ją uszkodzić. Warto strzepać nadmiar produktu z pędzla, by uniknąć nadmiernego pylenia i osypywania. Ciekawą opcją może być aplikowanie pudru wilgotną gąbką, choć ja akurat nie praktykuję. To samo tyczy się cieni do powiek, lepiej wybrać prasowane niż sypkie oraz należy uważać na ich osypywanie się, szczególnie w przypadku cieni o dużych drobinkach - brokat mógłby uszkodzić soczewkę, a co gorsza - nawet oko (artykuł ku przestrodze). Najlepiej byłoby całkowicie unikać cieni z brokatem. Tuszując rzęsy, warto zachować szczególną ostrożność, by nie ubrudzić soczewki lub nie ukłuć się szczoteczką w oko, jak również tuszować rzęsy zachowując odstęp od nasady z dwóch powodów: 1) tuszowanie blisko nasady może powodować rozpuszczanie się tuszu w ciągu dnia w kontakcie z łzami i wpływanie go do oka, 2) ukłucie się szczoteczką w górną linię wodną = odruchowe zaciśnięcie oczu = wpłynięcie jeszcze mokrego tuszu do oka. Podkładu do twarzy nigdy nie aplikujemy w okolice oczu, od tego jest korektor. Również w przypadku korektora należy pamiętać, by nie aplikować go aż do linii rzęs, lecz zachować bezpieczny odstęp od linii rzęs

W przypadku korzystania z kropli nawilżających do oczu, najlepiej użyć ich przed wykonaniem makijażu, choć oczywiście nie zawsze będzie to możliwe, np. podczas używania kropli w ciągu dnia w celu nawilżenia oczu. Wówczas należy zachować szczególną ostrożność przy aplikacji, przydatny może się też okazać makijaż wodoodporny, dzięki któremu ryzyko rozpłynięcia się będzie mniejsze. Ja zwykle mam przy sobie czysty patyczek kosmetyczny i jeśli widzę, że wypływający nadmiar kropli zaraz narobi mi szkód, to delikatnie osuszam patyczkiem, oczywiście nie wprowadzając patyczka do oka, dokonuję korekty tylko na skórze/rzęsach. 

Aerozole i dezodoranty mogą podrażniać oczy i szkodzić soczewkom - pamiętaj o dokładnym zamknięciu oczu przy stosowaniu antyperspirantu w sprayu, lakieru do włosów czy suchego szamponu (najlepiej będzie używać takich produktów jeszcze przed założeniem soczewek), opuść pomieszczenie lub pozostaw oczy zamknięte jeszcze przez jakiś czas z uwagi na unoszące się opary/drobinki. Zachowaj szczególną ostrożność przy aplikacji fixerów do makijażu, by nie dostały się do oczu. 

Uważaj na soczewki podczas suszenia włosów suszarką - mogą się wysuszyć, powodując dyskomfort. Należy często mrugać i uważać na strumień powietrza, nie kierować go na twarz.


Higiena kosmetyków oraz akcesoriów 


Pamiętaj o regularnej wymianie tuszu do rzęs oraz kosmetyków kolorowych do oczu, pilnuj dat ważności oraz PAO (period after opening). Niektórzy zalecają wymianę tuszu nawet co miesiąc, a trzy miesiące to już absolutne maksimum. W tuszu rozwija się sporo bakterii, a wyschnięty może się o wiele mocniej osypywać do oka. Regularnie myj i dezynfekuj swoje pędzle. Regularnie nie oznacza regularnie raz w miesiącu - najlepiej codziennie używać czystych akcesoriów. Miło będzie postawić na akcesoria dobrej jakości - o miękkim włosiu, niedrażniącym skóry. Nigdy nie korzystaj z cudzych kosmetyków i akcesoriów do makijażu, by uniknąć infekcji, mogącej prowadzić do poważnych chorób oczu. Mycie rąk przed wykonaniem makijażu to podstawa.


Inne ważne zasady stosowania szkieł kontaktowych


Delikatnie odejdę od makijażu, ale temat higieny i prawidłowego stosowania soczewek jest tak ważny, że skorzystam z okazji i nie mogę go pominąć. Korzystając z soczewek kontaktowych, należy bezwzględnie dbać o higienę - przed aplikacją dokładnie umyć ręce łagodnym mydłem i wytrzeć je do sucha, najlepiej w jednorazowy ręcznik papierowy (na zwykłym ręczniku może być już sporo bakterii). Soczewki należy aplikować opuszkiem palca - nigdy nie chwytamy ich paznokciem, pęsetą i innymi ostrymi narzędziami! Zawsze należy zwrócić uwagę, czy wkładamy soczewkę właściwą stroną (soczewka ma mieć kształt okrągłej miseczki, a nie płaskiego talerzyka) - uwierzcie mi, kto raz założył soczewkę na lewą stronę, już NIGDY nie będzie chciał popełnić tego błędu. Zawsze należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy soczewka nie posiada uszkodzeń (wyrzucamy!) oraz zabrudzeń (czyścimy!). Absolutnie nie wolno dwukrotnie używać tego samego płynu do czyszczenia soczewek, płyn za każdym razem musi być świeży. Samo zalewanie szkieł na noc również nie wystarczy - warto je raz na jakiś czas oczyścić opuszkami palców poprzez delikatne (!) pocieranie przy pomocy płynu przez kilka sekund*. Pojemnik na soczewki również należy czyścić świeżym płynem (nigdy bieżącą wodą!!!) i osuszać ręcznikiem papierowym. Soczewki nie mogą mieć kontaktu z wodą (prysznic, basen). Nie wolno spać w soczewkach do tego nieprzeznaczonych oraz przekraczać czasu ich stosowania (np. soczewki dwutygodniowe/miesięczne). Nie należy nosić soczewek w ciągu dnia dłużej, niż zalecane przez producenta (tu należy zajrzeć do ulotki konkretnych soczewek, czasem jest to np. max. 12-14 godzin, warto również skonsultować się z lekarzem)**. Pracując przy komputerze, pamiętaj o częstym mruganiu, być może warto się zaopatrzyć w krople nawilżające, koniecznie te bezpieczne dla soczewek. 

Jeżeli zauważysz cokolwiek niepokojącego - np. zaczerwienienie oczu, opuchnięcie, pieczenie - należy zaprzestać stosowania makijażu i soczewek, a jeśli objawy nie ustąpią lub są mocno nasilone - skontaktować się ze specjalistą. Wzrok masz tylko jeden, dbaj o niego!

* nie dotyczy soczewek jednodniowych, których nie czyścimy - codziennie zakładamy świeżą
** nie dotyczy soczewek typo day&night, które można nosić w dzień oraz w nocy

Alcon DAILIES® AquaComfort Plus soczewki jednodniowe

Dailies® AquaComfort Plus


Przez ostatnich kilka lat z pełnym zadowoleniem stosowałam soczewki miesięczne FitView Monthly (wersja klasyczna oraz Advance), ale ostatnio po raz pierwszy zdecydowałam się na soczewki jednodniowe Dailies AquaComfort PLUS. Soczewki jednodniowe są pakowane każda osobno, rano je zakładamy, wieczorem wyrzucamy, nie są to soczewki przeznaczone do czyszczenia i za każdym razem aplikujemy nową, świeżą soczewkę. Soczewki jednodniowe okazały się być jeszcze bardziej komfortowe nawet przy całodniowym stosowaniu! W przypadku miesięcznych, noszenie kropli nawilżających było dla mnie obowiązkowe, szczególnie podczas długiej pracy przy komputerze, teraz nie czuję takiej potrzeby, soczewka jest perfekcyjnie nawilżona od rana do wieczora, bez uczucia suchości czy dyskomfortu. Przez pierwsze 2-3 dni miałam większe trudności z aplikacją, gdyż soczewki DAILIES okazały się dużo cieńsze, bardziej elastyczne i wywijające się :). Na szczęście to tylko kwestia wprawy i szybko się do nich przyzwyczaiłam. Dzięki temu otrzymujemy o wiele większy komfort stosowania dzięki dużej elastyczności i jeszcze lepszemu dopasowaniu do oka - są po prostu niewyczuwalne, a nawet mniej widoczne (mniej wyraźna obwódka wokół tęczówki). Polecam z uwagi na wysoki komfort stosowania :)

Czy wiecie, że sklep szkla.com posiada stacjonarne soczewkomaty? :)

Soczewkomat szkla.com Galeria Rumia
Soczewkomat szkla.com w Galerii Rumia (moje miasto rodzinne)

Nosisz soczewki? A może chcesz zacząć? :) Chętnie rozwieję wszelkie wątpliwości!

Wpis powstał we współpracy z szkla.com - sklepem, którego zadowoloną klientką jestem od 2013 roku i zakupy w nim mogę polecić z całego serducha! Świetna obsługa klienta, częsta darmowa dostawa oraz zniżki, wysyłka do paczkomatu, a od niedawna nawet stacjonarne soczewkomaty, fantastyczne marki własne, jak choćby wspomniany FitView. Informacje zamieszczone we wpisie nie stanowią profesjonalnej porady medycznej i nie mogą zastąpić konsultacji ze specjalistą. Przed rozpoczęciem korzystania z soczewek, należy skonsultować się z lekarzem. 
Ulubieńcy i rozczarowania - I kwartał 2019

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Ulubieńcy i rozczarowania - I kwartał 2019

Może się tego wydawać dużo, ale jest tu sporo produktów poznanych już dłuższy czas temu, które czekały na swoje 5 minut. Zapraszam na ulubieńców i rozczarowania pierwszego kwartału 2019.

Na zdjęciu poniżej akurat sami ulubieńcy :)

duo do konturowania Lily Lolo Sculpt&Glow, paleta cieni Kat von D Shade+Light Eye Contour Palette, kredka do oczu Sephora Long lasting kohl pencil 07 Infinite Beige, tusz do rzęs Eveline Volumix Fiberlast ultra false lash effect, gąbeczka do makijażu Neauty Minerals, pędzel do pudru z Biedronki, suchy szampon Batiste Divine Dark, suchy szampon Batiste Heavenly Volume, lekka normalizująca odżywka do włosów Vianek, maska do włosów Garnier Hair Food Banana, oczyszczający płyn micelarny Pure by Clochee, krem pod oczy Martina Gebhardt z awokado

Dermofuture White Expert Ekspresowa maska-krem wybielająca

wtorek, 23 kwietnia 2019

Dermofuture White Expert Ekspresowa maska-krem wybielająca

Rzadko zdarza mi się wyrzucać kosmetyki do pielęgnacji, zwykle albo jakoś staram się zmusić do używania przeciętniaków, albo zużywam alternatywnie. Niestety ta maseczka okazała się u mnie TAKIM NIEWYPAŁEM, że niestety, ale nie dałam rady jej zużyć, wylądowała już w koszu na śmieci. O maseczce Dermofuture wspominam także w filmie z gadanym denkiem

Dermofuture White Expert Ekspresowa maska-krem wybielająca

Promocja na makijaż -55% w Rossmannie - czego lepiej nie kupować?

środa, 17 kwietnia 2019

Promocja na makijaż -55% w Rossmannie - czego lepiej nie kupować?


Równolegle do wpisu co kupić na promocji w Rossmannie, publikuję czego lepiej nie kupować. Oczywiście jest to przegląd mocno subiektywny i w pełni zdaję sobie sprawę z tego, że mogą się tu znaleźć Wasi ulubieńcy. Starałam się krótko i na temat - linki prowadzą do osobnych wpisów, gdzie przeczytacie więcej informacji.

promocja na kolorówkę makijaż Rossmann czego nie polecam

Promocja na makijaż -55% w Rossmannie - co warto kupić?

Promocja na makijaż -55% w Rossmannie - co warto kupić?


Zbliżająca się promocja na kolorówkę w Rossmannie to gorący temat ostatnich tygodni. Nie ma co się dziwić, jest to niezły moment na uzupełnienie braków lub poznanie nowości w dobrej cenie. Choć muszę przyznać, że na mnie już nie działają teksty typu "ten puder to zamiennik Hudy!", "ten korektor to zamiennik Tarte Shape Tape!". Na zbyt wielu tych zamiennikach się zawiodłam.

Pamiętajcie, że robienie zbyt dużych zapasów nie ma sensu - regularnie bywają promocje w innych drogeriach, a już za pół roku zapewne pojawi się kolejna akcja na kolorówkę. Niektóre kosmetyki można też upolować taniej w cenie regularnej online w dowolnym momencie. 

Promocja -55% obejmuje minimum 3 różne kosmetyki do makijażu objęte regulaminem i trwa od 19 kwietnia do 30 kwietnia 2019 (VIP-y mają szybciej). Szczegóły na stronie Rossmann.

Jeżeli ciekawi Was, co moim zdaniem jest godne poznania, to zapraszam :)
Jakiś czas tworzyłam już taki wpis, ale postanowiłam go zaktualizować - dodać i usunąć niektóre pozycje. 

promocja na kolorówkę makijaż Rossmann co kupić
Golden Rose HD Concealer 03

sobota, 6 kwietnia 2019

Golden Rose HD Concealer 03

Golden Rose HD Concealer 03

Hit blogosfery. Był w tylu ulubieńcach roku, tylu ulubieńcach miesiąca! Miał być mocno kryjący i dobrze wyglądać pod oczami, nie podkreślać zmarszczek. Byłam go ogromnie ciekawa! A jak wyszło? No... nie wyszło ;). Nie polubiliśmy się i ja nie mogę polecić zakupu. 

Zapraszam Was do recenzji w formie filmu (oczywiście są też efekty przed/po):


A tymczasem jeszcze kilka zdjęć:

Golden Rose HD Concealer 03

Golden Rose HD Concealer 03 pojemność

Golden Rose HD Concealer 03

dozownik Golden Rose HD Concealer 03 klikacz
opakowanie - klikacz

Golden Rose HD Concealer 03

opakowanie zafoliowane Golden Rose HD Concealer 03
Opakowanie od nowości jest zafoliowane.

gąbeczka Golden Rose HD Concealer 03
Gąbeczka przed użyciem / po użyciu. Można ją ściągnąć.

Bell Hypoallergenic Liquid Eye Concealer 04 Lightening Banana
Kobo Creamy Camouflage 401 Fair
Golden Rose HD Concealer 03
Maybelline Affinitone 01 Nude Beige
Maybelline Anti-Age Eraser 00 Ivory
Catrice Liquid Camouflage 005 Light Natural

swatche Golden Rose HD Concealer 03, Bell Hypoallergenic Liquid Eye Concealer 04 Lightening Banana, Kobo Creamy Camouflage 401 Fair, Golden Rose HD Concealer 03, Maybelline Affinitone 01 Nude Beige, Maybelline Anti-Age Eraser 00 Ivory, Catrice Liquid Camouflage 005 Light Natural

jak ciemnieje Golden Rose HD Concealer 03
jak ciemnieje Golden Rose HD Concealer 03

Znacie, lubicie ten korektor?
Czy warto kupić Xiaomi Mi Band 2? | wymienne opaski

piątek, 29 marca 2019

Czy warto kupić Xiaomi Mi Band 2? | wymienne opaski

Dziś podzielę się z Wami moimi wrażeniami dotyczącymi opaski Xiaomi Mi Band 2, którą jestem totalnie zauroczona i uważam, że warto ją poznać. Używam jej ponad 9 miesięcy, zatem moja opinia jest już przemyślana i pewna. Mam nadzieję, że uda mi się rozwiać wszystkie wątpliwości :)

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Kupiłam ją 31 maja 2018 na AliExpress, doszła w 2 tygodnie, 14 czerwca 2018. Wtedy kosztowała 20,98 $ (ok. 78 zł), aktualnie 17,99 $ (ok. 67 zł). Co ciekawe, pamiętam że wtedy była bardzo duża przebitka pomiędzy ceną na Ali, a cenami w Polsce. Aktualnie różnica w cenie jest mniejsza. W momencie zakupu miała swoją premierę trzecia generacja (Mi Band 3), natomiast ja mimo wszystko postawiłam na starszy model. Xiaomi to chińska marka, więc u sprawdzonych sprzedawców na Ali jak najbardziej kupujemy oryginalny produkt.

W zestawie u mojego sprzedającego Mi Zealer Store ("Global ver and film") znajdowały się: opaska, ładowarka, folia ochronna oraz oczywiście kartonik i instrukcja obsługi ;). Niestety moja "aukcja" nie jest już aktywna :( 

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black Aliexpress

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black Aliexpress

Materiał jest dosyć przyjemny dla skóry, nie drażni mnie. Sama opaska jest też elastyczna, więc dobrze dopasowuje się do nadgarstka (przynajmniej oryginał, wymienna ozdobna opaska jest sztywniejsza). Obawiałam się, że będzie mi się samoistnie odpinać (dostawałam taki feedback od Was na Stories - że pasek się wyrabia i opaska może się zgubić), ale nic takiego się nie dzieje, pomimo faktu, że codziennie ją zakładam i ściągam. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek odpięła mi się sama, ale na wszelki wypadek dodam, że są akcesoria zapobiegające zgubieniu. Podoba mi się, że jest leciutka, raczej subtelna, niezbyt masywna, dobrze wygląda nawet na drobnej dłoni. Generalnie jest bardzo wygodna, choć ja w domu ją ściągam - nie dlatego, że coś z nią nie tak, ale jednak lubię w domu pełną swobodę (bez biżuterii, pierścionków, zegarka itd.). Pozytywnie oceniam ogólną trwałość wykonania. Po 9 miesiącach opaska nadal wygląda bardzo dobrze (z folią ochronną na wyświetlaczu), nie jest szczególnie porysowana. Zdjęcia zostały wykonane w zeszły weekend, nie od nowości.

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black Aliexpress

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Xiaomi Mi Band 2 zapięcie

Opaska jest pyłoszczelna i odporna na zachlapania, ponoć nawet na krótkie zanurzenia w wodzie (IP67). Osobiście zawsze ściągam ją przed prysznicem, gdyż kilka osób uprzedziło mnie, że niestety po zmoczeniu może zacząć wariować. W codziennym życiu i normalnym kontakcie z deszczem wszystko jest ok :). Ja wolę nie ryzykować, a nie jest to dla mnie żaden problem, by ją ściągnąć.

Sercem Mi Band 2 jest niewielka "pastylka", którą wkłada się do wymiennego paska. W celu naładowania trzeba wyjąć pastylkę i podłączyć do specjalnego kabla ładującego, dedykowanego dla Mi Band 2 (nie jest to zasilanie microUSB, miniUSB, USB typu C itd.). Będąc w temacie ładowania - bateria trzyma mi... 30-40 dni! Nadal, po tak długim czasie, bateria wytrzymuje doskonale! Zdarzają się problemy z ładowaniem (ogólnie znany problem wśród posiadaczy), ale wystarczy przeczyścić styki i mija jak ręką odjął. Guzik na wyświetlaczu ma ciekawy, szczotkowany design i jest dotykowy - nie wciska się go, lecz tylko delikatnie dotyka. Zimą trzeba się zaopatrzyć w rękawiczki dotykowe lub mieć włączoną funkcję wyświetlenia informacji (godziny itd.) po podniesieniu nadgarstka. Chyba jedyną wadą "techniczną" urządzenia jest słaba jasność wyświetlacza - w słońcu nie widać zupełnie nic, trzeba sobie zasłonić ekran ręką, by sprawdzić godzinę. W zamkniętych pomieszczeniach i przy pochmurnej pogodzie jest ok.

Xiaomi Mi Band 2 pastylka

Xiaomi Mi Band 2 pastylka styki

Xiaomi Mi Band 2 ładowarka, kabel do ładowania

Xiaomi Mi Band 2 bateria jak długo trzyma

Zasada działania urządzenia jest prosta - instalujemy aplikację Mi Fit na smartfonie, włączamy w nim Bluetooth i parujemy z opaską. Dzięki temu konfigurujemy opaskę z poziomu telefonu, tam mamy również dostęp do wszystkich danych, a najbardziej podstawowe informacje są wyświetlane już na samym ekranie Mi Band. Co ważne, nie musi to być smartfon Xiaomi - mój Samsung w pełni poprawnie łączy się z opaską. Drobną wadą może być zżeranie baterii z powodu włączonego Bluetootha.

Wymienię teraz większość ustawień dostępnych w aplikacji (co będzie niejako listą funkcji opaski) w trzech kartach/zakładkach, a później omówię kilka najważniejszych funkcji.

STATUS:

  • liczba kroków, kilometrów, spalonych kalorii dziś - po kliknięciu otwiera się historia danych z poprzednich dni (liczba kroków, czas aktywności [min], dystans [km], spalone kalorie [kcal]
  • dane snu: czas spędzony w łóżku, długość snu głębokiego, długość snu płytkiego, godzina zaśnięcia, godzina pobudki, czas pobudki
  • tętno - historia pomiarów
  • waga (+ BMI)
AKTYWNOŚĆ:


W tej zakładce można połączyć się z telefonem z włączonym GPS i wybrać jedną z aktywności w celu pomiarów: bieganie na dworze, bieżnia, jazda na rowerze, spacerowanie

PROFIL:

  • średnia liczba kroków, całkowita liczba kilometrów, ilość osiągniętych celów
  • poziom baterii opaski i kiedy była ostatnio ładowana
  • funkcja odblokowywania ekranu telefonu, gdy opaska znajduje się w pobliżu
  • alarmy
  • alerty bezczynności - po jakim czasie braku aktywności opaska ma powiadomić użytkownika, żeby ruszył tyłek :D
  • ustawienia wyświetlacza opaski - co konkretnie ma się na niej wyświetlać (do wyboru: godzina, liczba kroków, dystans, spalone kalorie, pomiar tętna, poziom baterii)
  • funkcja wyświetlania informacji na ekranie opaski po podniesieniu nadgarstka
  • kontrola tętna podczas snu
  • powiadomienia wibracją: dla połączeń (włączone, wyłączone, opóźnienie w wibrowaniu), dla aplikacji (można wybrać konkretne np. Messenger, Gmail), dla SMS, o osiągnięciu ustawionego celu, tryb nie przeszkadzać (np. w godzinach od ... do ...)
  • cele aktywności (liczba kroków)
  • docelowa waga
  • aktywność znajomych (można połączyć z innymi przez QR - nie korzystam)
  • możliwość ustawienia raportów po przebudzeniu (o śnie), o aktywności w ciągu dnia (np. wieczorem)

Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Xiaomi Mi Band 2 wielkość

Xiaomi Mi Band 2 wielkość

Xiaomi Mi Band 2 pulsometr

Dla mnie najważniejsze są trzy funkcje Mi Band 2. 

Po pierwsze - zegarek ;))) Nie przepadam za zegarkami tarczowymi (poza tym, że są ładne), wolę elektroniczne. Tu zaczynają się schody, ponieważ większość jest masywna i męska - ta opaska zdecydowanie taka nie jest. 

Po drugie - wibracje na nadgarstku przy powiadomieniach/SMS/połączeniach ♥ Czy znacie to uczucie, gdy idziecie wzdłuż ruchliwej ulicy i pomimo pełnej głośności w telefonie, totalnie nie słyszycie, że ktoś dzwoni, ponieważ telefon jest w torebce? Mi się to zdarzało notorycznie. Teraz to już nie problem! Opaska komunikuje się przez Bluetooth w telefonie i gdy tylko ktoś dzwoni/pisze SMS/przychodzą inne powiadomienia "push" - opaska zaczyna wibrować i wyświetla się odpowiednia ikona (słuchawka = telefon, prostokątny dymek = SMS, okrągły dymek = Messenger itd.). To naprawdę genialna funkcja i... jak raz zapomniałam opaski z domu, to właśnie wtedy przegapiłam dość ważny telefon ;). No nie słyszałam! A gdybym miała opaskę, to na pewno by mi to nie umknęło. Uwielbiam, ubóstwiam tę funkcję, jest cudowna. 

Funkcjonalność powiadomień można rozszerzyć płatnymi aplikacjami (standardowa Mi Fit jest bezpłatna), np. Tools & Mi Band, Notify & Fitness for Mi Band i inne. Dzięki temu, można zwiększyć zakres wyświetlanych informacji (np. zamiast samej słuchawki, że KTOŚ dzwoni - informacja KTO dzwoni) i funkcji opaski - chyba nawet budzenie w fazie płytkiego snu. Ja miałam te aplikacje na chwilę zainstalowane, ale skorzystałam z prawa zwrotu pieniędzy w krótkim czasie od instalacji - albo były dla mnie totalnie nieintuicyjne, albo miałam problem z połączeniem się z opaską, więc odinstalowałam. Jeżeli temat Was zainteresował, musicie go zgłębić na własną rękę - niestety nie pomogę. Podstawowe funkcje i tak mnie satysfakcjonują. 

Po trzecie - mierzenie kroków. Nie traktuję tego zbyt serio - zakładam dopiero przed wyjściem z domu, zdejmuję tuż po powrocie, w weekendy gdy nigdzie nie wychodzę, nie zakładam wcale - a wierzcie mi, po domu naprawdę sporo można się nadreptać! Niemniej jednak jest to całkiem przyjemna funkcja, szczególnie na dłuższy spacer. Mierzy kroki dość inteligentnie, nie liczy ich przy samym podniesieniu ręki (jak robi to smartfon... z kanapy się nie ruszyłam, a tu mnóstwo kroków nabitych od podnoszenia telefonu...), ale liczy, gdy maszerujemy, ale nie machamy ręką, np. podczas niesienia parasolki. Nie wiem jak to działa, ale działa ;). Działa to naprawdę wiarygodnie! 

Początkowo byłam podekscytowana mierzeniem snu, ponieważ ze snem bywa u mnie ciężko (czasem długo nie mogę zasnąć, czasem budzę się totalnie nieprzytomna, choć spałam 6-8 godzin). Niestety tu mój entuzjazm szybko opadł, ponieważ opaska czasem budziła mnie wibracją w środku nocy, pomimo trybu nie przeszkadzać (wyłączonych powiadomień). Być może dotykałam niechcący ekranu i włączyło się mierzenie tętna (pomiar zawsze kończy się wibracją)? Nie wiem. Po kilku takich akcjach zrezygnowałam - denerwowałam się, że mnie budzi i nie mogłam już ponownie zasnąć z nerwów ;). Dodatkowo, często śpię na dłoni (opieram na niej głowę) i opaska mi po prostu przeszkadzała. 

Ponieważ nie zakładam (już) opaski na noc, nie korzystam też z alarmu. Na początku wydawała mi się to fajna funkcja i myślałam, że to dobra opcja dla par wstających o różnych godzinach, by nie budzić drugiej połówki (wibruje tylko na mojej ręce, nic nie dzwoni głośno), ale okazało się, że mój śpiący kamiennym snem mąż i tak czuł/słyszał u mnie wibracje, więc to w sumie nie działało. 

Nie ufam zbytnio mierzeniu pulsu - nie jest to dla mnie zbyt wiarygodne urządzenie pomiarowe. Czasem sprawdzam, ale raczej podchodzę z dystansem. 


Zdjęcia były robione w weekend (jeśli nie ruszam się z domu, raczej nie zakładam opaski, stąd zawrotna liczba 19 kroków :D założyłam, zrobiłam kilkanaście kroków po pokoju, biorąc aparat, układając stanowisko do zdjęć i zrobiłam fotki ;)) 


Xiaomi Mi Band 2 zegarek opaska sportowa czarna black

Ogromną zaletą Mi Band 2 jest możliwość zakupu wymiennych opasek, które potrafią całkowicie odmienić design urządzenia. Od eleganckich bransolet, przez kolorowe motywy, aż do opasek typowo sportowych lub nawet lekko gotyckich! Ja, jak na razie, mam tylko oryginalną (czarną) i jedną wymienną (kwiatową, kupioną tutaj).



Przykłady wymiennych opasek (a nuż coś wpadnie w oko? :D)
Zdecydowanie zalecam zajrzenie do opinii (feedback), ja chciałam kupić nr 6 (czarny-rose gold), ale okazało się, że pasek jest bardzo duży i raczej męski, nie sprawdzi się na małym, damskim nadgarstku :(

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress bransolety eleganckie

1 / 2 / 3

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress skórzane

4 / 5 / 6

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress kolorowe wzory moro

7 / 8 / 9

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress drewno kwiaty galaxy

10 / 11 

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress kolorowe wzory

12 / 13 

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress

14 / 15

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress galaxy

16 / 17

wymienne opaski Xiaomi Mi Band 2 AliExpress goth sportowe retro vintage

18 / 19 / 20

Zdecydowanie warto również zakupić ochronną folię na ekran (u mnie była od razu w zestawie). Są takie zwykłe, przezroczyste, ale są też ciekawe wzory, które odsłaniają tylko użytkowy fragment wyświetlacza, a pozostała część frontu jest ozdobna. 

folia ochronna Xiaomi Mi Band 2 AliExpress szkło ochronne screen protector

1 / 2

folia ochronna Xiaomi Mi Band 2 AliExpress szkło ochronne screen protector

3 / 4

Przed zakupem takiej opaski należy mieć świadomość, że nie jest to zaawansowany smartwatch. Nie odbierzecie telefonu, nie odpiszecie na SMS. Nie zapłacicie zbliżeniowo (NFC), nie wykorzystacie samodzielnej opaski z dużą dokładnością przy treningach (GPS). Jest to natomiast dobry i tani smartband, który pokaże godzinę, liczbę kroków (z niezłą dokładnością!), powiadomi Was o nadchodzącym telefonie czy wiadomości z aplikacji/SMS (♥♥♥). Oczywiście opaska oferuje szereg innych funkcji, o których wspomniałam. Choć nie jest to urządzenie idealne, to ja jestem nim zauroczona i nie wychodzę z domu bez mojego Mi Band 2, a z zakupu jestem jak najbardziej zadowolona.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania dotyczące Xiaomi Mi Band 2, śmiało pytajcie :) 
Jeśli będę potrafiła, chętnie pomogę :)