Wielka bitwa płatków kosmetycznych :) Lilibe, Carea oraz Iseree

Płatki kosmetyczne - niby rzecz błaha, jednak każda z nas zużywa ich codziennie dość sporo - do demakijażu, tonizowania twarzy, zmywania lakieru do paznokci, czasami nawet maseczek do twarzy... Można by rzec, że to istotny element naszej codziennej pielęgnacji :) Jedne tańsze, inne droższe, marki własne sklepów lub popularne i dostępne wszędzie... Generalnie - jest w czym wybierać :) Ale czy aby na pewno każde spełniają nasze potrzeby? Dzisiaj przedstawię Wam porównanie 3  prawdopodobnie najpopularniejszych tanich(!!) rodzajów płatków - z Rossmanna (Lilibe), Biedronki (Carea) oraz Lidla (Iseree) ;) No to zaczynamy...


Opakowanie:  
Wszystkie 3 rodzaje płatków są w podobnych, foliowych opakowaniach w kształcie tuby, jest możliwość ucięcia na dole (według linii przerywanych) i zawieszenia na sznurku, a także otwarcia u góry i zamknięcia poprzez pociągnięcie sznurków ;) Jak widać na zdjęciu, różnią się długością - ułożyłam je od najdłuższego do najkrótszego - Lilibe, Carea oraz Iseree. Estetyka opakowania to oczywiście kwestia gustu, Lilibe oraz Carea mają bardzo przyjemny, miły dla oka design, Iseree ma zwykły, klasyczny, niepowalający - szkoda.

Cena: 
Lilibe - 3,19 zł cena regularna w Rossmannie
Carea - 2,79 zł w Biedronce
Iseree - nie pamiętam dokładnie, na pewno mniej niż 3 zł (bodajże 2,79 zł) w Lidlu 


Kształt i wielkość:
Wszystkie mają zbliżoną wielkość, jednakże płatek Iseree jest idealnie okrągły (średnica 5,8 cm)
Natomiast, co mnie bardzo zdziwiło, płatki Carea i Lilibe są bardziej owalne, wymiary po poprowadzeniu dwóch prostopadłych do siebie średnic:
Lilibe: 5,5 x 5,8 cm
Carea: 5,6 x 6 cm

Tłoczenie:
Iseree ma wytłoczoną delikatnie falującą kratkę, natomiast z drugiej strony jest idealnie gładki.
Carea ma wytłoczone napisy "Carea", które na co dzień nie są aż tak widoczne, z drugiej strony gładki
Lilibe jest obustronnie gładki, bez żadnych tłoczeń (zdjęcia drugiej strony nie pokazuję, bo bez sensu ;) )





Płatki z drugiej strony:
Iseree z drugiej strony
Carea z drugiej strony
Grubość:
Płatek Iseree jest najcieńszy przez swoje obszycie(ok. 1 mm przy obszyciu, w środku płatka ok. 2 mm),
Carea nieco grubszy (ok. 3 mm wzwyż, jeśli się trochę rozwarstwi),
Lilibe jest najgrubszy (ok. pół centymenta wzwyż, jeśli się rozwarstwi to znacznie więcej)



Szycie i rozwarstwianie:
Iseree jest bardzo dokładnie sprasowany po bokach, tak jakby obszyty, dzięki czemu w ogóle się nie rozwarstwia, nawet jak spróbowałam zrobić to "na siłę"
Carea jest niby obszyta, ale to bardziej dla picu niż dla funkcjonalności, gdyż i tak się rozwarstwia - nieraz zdarzyło mi się wyciągnąć połowę płatka z opakowania ;)
Lilibe nie ma żadnego szycia, bardzo łatwo i często się rozwarstwia.

Płatki po rozwarstwieniu

Miękkość:
Zdecydowanie najbardziej miękki jest płatek Lilibe i gdyby nie to rozwarstwianie, komfort stosowania byłby super - chętnie używam go do demakijażu czy tonizowania twarzy, bardzo miękka jest również tylna strona płatka Iseree, natomiast Carea z obu stron jest nieco drażniąca (albo to ja jestem taka marudna i delikatna? :D )

Podsumowanie:
Moim zdaniem najlepsze są płatki Iseree - nie rozwarstwiają się dzięki bardzo dokładnemu obszyciu, jedna strona jest bardzo miękka, druga odrobinkę mniej, całkowicie spełniają swoją rolę, kosztują mniej niż 3 zł. Szkoda, że opakowanie jest dość klasyczne, bez bajerów ;)
na drugim miejscu stawiam płatki Lilibe - bardzo miękkie z obu stron, komfort stosowania wysoki, jednak ich rozwarstwianie potrafi nieźle wytrącić z równowagi ;) Ładny design opakowania
na ostatnim miejscu Carea - rozwarstwiają się, obszycie nic nie daje, dość szorstkie, na plus cena (poniżej 3 zł) i ładne opakowanie.

38 komentarzy:

  1. muszę wypróbować tych Iseree :)

    OdpowiedzUsuń
  2. używam te z Biedronki, płatki jak płatki i tak wyrzucam je do kosza:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ich używam, bo do lidla nie po drodze. Moze po przeprowadzce będzie miał lepszą lokalizację :)

      Usuń
  3. Te Lidlowe są najlepsze- zawsze mam problem z wyjęciem Biedronkowych i Rossmannowskich- wyciąga mi się kilka na raz, jeszcze niektóre tylko częściowo

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować Lidlowe, bo Lilibe i Carea już miałam, lecz mnie nie zachwyciły. Okropnie się rozwarstwiały.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam z biedronki. innych ,ale nie tych tutaj, także używałam i się bardzo rozwarstwiała. Masakra.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tymi z Lidla, ale jest mi do niego strasznie nie po drodze. Wiem, że to wszystko idzie do kosza, ale przyzwyczaiłam się już do Cleanica... :P Podoba mi się ten post, niby nic ciekawego, zwykłe płatki do twarzy, a czytałam z uwagą, te grubości, obszycia hehe, gratulacje :))

    PS. Jeśli masz ochotę, to zapraszam na rozdanie :* http://pieknaodzawsze.blogspot.com/2012/02/rozdanie-po-raz-pierwszy-urodzinowe.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja ost. w spożywczaku odkryłam płatki Softella Harpera i są jednymi z lepszych jakie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już od bardzo, bardzo dawna jestem wierna płatkom kosmetycznym z Cleanic. Uwielbiam je, bardzo wygodnie się ich używa, mają odpowiednią grubość, a przede wszystkim się nie rozwarstwiają! Nienawidzę rozwarstwiania, czasami potrafi doprowadzić to do szału! Właśnie taki problem jest też z płatkami Bella. Niedawno kupiłam z myślą "a może coś się zmieniło?" - ale bez szans! Z pewnością już w nie nie zainwestuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja używam tych z biedronki i nie narzekam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kupuję stale płatki Carea z Biedronki, ostatnio pojawiły się w wersji prążkowanej i są chyba najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez najbardziej lubię Iseree! Właśnie przez to obszycie, w ogóle się nie rozwarstwiają:)

    OdpowiedzUsuń
  12. u Ciebie na trzecim miejscu u mnie na pierwszym są biedronkowe najlepiej się u mnie sprawdzają - rossmanowskie zawsze mi się rozwarstwiały - a lidlowskie za cienkie ;)

    http://www.biemi-bo.blogspot.com/2012/02/uwaga-biemi-rozdaje.html

    OdpowiedzUsuń
  13. jak dla mnie najlepsze są Lilibe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kurcze, co do tego micela z borjouis to u mnie sie kompletnie nie sprawdzil, podraznial mi oczy i nie zmywal mi do konca makijazu, tragedia niestety :( Z tanszych to uzywam lirene, nie wiem dlaczego ale tamten to typowo nie do mojej cery. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No proszę, nie wpadłabym na pomysł bitwy płatków ;) Ja ostatnio używam Belli i Carea i niby nigdy nie zwracałam specjalnej uwagi na płatki, tylko brałam to, co mi wpadło w ręce, to faktycznie zauważyłam, że wkurza mnie rozwarstwianie się płatków Carea - mimo, że sama rozwarstwiam płatki w ramach ich oszczędności, bo schodzą u mnie jak woda, zresztą zawsze uważałam za zbędne używanie całego płatka, skoro i tak składam go na pół, a drugie pół się marnowało :P Carea, tak jak piszesz, potrafi wyciągnąć się już rozwalona, ale niestety niezbyt równo, a ja lubię mieć nad tym kontrolę :P Najlepsze dla mnie są Cleanic (chyba tak to się pisze), kupuję je zazwyczaj w promocji 2+1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. hej kochana!:* zostaw u mnie adres maila pod konkursem:*

    OdpowiedzUsuń
  17. Iseree wg mnie również wygrywa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupuję Lilibe, bo najczęściej jestem w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nigdy nie zwracam większej uwagi na płatki kosmetyczne, w jakim sklepie przypomnę sobie o nich w takim kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kupuję te z biedronki i nie są najgorsze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mi się najbardziej ten pierwszy spodobał ;D
    fajna notka i blog ;)

    zapraszam: www.kolorowy-swiat-mody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja jakoś lubię te płatki z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podzielam Twoją opinię, sama jestem zauroczona płatkami z Iseree, uwielbiam je :) Zmywanie nimi lakierów jest bardzo efektywne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bardzo lubię płatki z Biedronki zwłaszcza te aloesowe. Jak dla mnie to właśnie one są najlepsze. przestrzegam natomiast przed płatkami ze sklepu Aldi są tragiczne!

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę się do Lidla wybrać szału dostaję jak mi się płatki rozwarstwiają. Teraz mam Z Rossmanna i wyjęcie ich w jednym kawałku to cud;/

    OdpowiedzUsuń
  26. ja lubię z Biedronki ale te fioletowe ...

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię płatki z Lidla, ale zazwyczaj nie chce mi się do niego chodzić. Najczęściej używałam najtańszych z Leclerca ECO+. Do Leclerca mam najbliżej, teraz pojawiły się w nim płatki Wiodąca Marka (a może ich wcześniej nie zauważyłam) i też są pięknie obszyte, jak te Lidlowe :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny post:)) ja zazwyczaj wybieram ze z biedronki- bo do niej mam najbliżej;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja używam wyłącznie Iseree, uważam, że są najlepsze, mnie nawet te z Velvetu denerwowały, bo zostawiały włoski, a te są super.

    OdpowiedzUsuń
  30. w tej chwili mam Cleanic i mimo, że nie są obszyte, ładnie się trzymają. Natomiast są potwornie drogie jak na waciki, kupiłam dlatego że to był jedyny sklep po drodze do pracy, a moje paznokcie domagały się zmywacza!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. szkoda ze do Lidla kompletnie mam nie po drodze! ale bede pamietala ktore wybrac :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja używam tych z Biedronki i jak dla mnie są ok.

    OdpowiedzUsuń
  33. te fioletowe wyglądają o! tak :D
    http://img841.imageshack.us/img841/1783/38793817.jpg

    OdpowiedzUsuń
  34. Najbardziej lubię Iseree. :) Uważam, że są świetnie przeszyte, więc nie rozrywają się i nie tracą kształtu (tak, jak Cleanic - z czego one są zrobione? z gumowych włókien?!). I najważniejsza rzecz - Iseree nie zostawia, radośnie wpychających się do oczu i doprowadzających mnie do szału, kłaczków. Chwała im za to!

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam te z Iseree, są najlepsze od tych jakie kiedykolwiek miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. fajne porównanie :) tych pierwszych jeszcze nie miałam :))

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger