sobota, 16 lutego 2013

Złote maski Elizabeth Kessler

Każda z nas chciałaby czasem pozwolić sobie na odrobinę luksusu, dlaczego by więc sobie nie zrobić domowego SPA raz na jakiś czas? ;) Ja ostatnio zapewniłam sobie dawkę relaksu dzięki maskom Elizabeth Kessler - już nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam możliwość spokojnego odpoczynku przez pół godziny w ciągu dnia, takie uroki życia w biegu. A każda z nas musi czasem się nieco zrelaksować, szczególnie dla urody :)


Od producenta:

 Stosowane w najlepszych SPA & BEAUTY na całym świecie


Maski Elizabeth Kessler Beauty Gold Mask są stosowane na całym świecie w najlepszych SPA i salonach piękności. Dzięki unikalnemu składowi i zawartości prawdziwego złota ( nano gold particles ) złote maski stały się ekskluzywnym zabiegiem. Złoto zawarte w maskach przenika Twoją skórę i pobudza Twój organizm do wzmożonej produkcji kolagenu, co powoduje zmniejszenie zmarszczek, “zmiękczenie” linii twarzy oraz likwidację przebarwień na skórze. Mówiąc prosto młodniejesz!


Unikalne składniki, które pozwolą Ci odjąć lat

Maski Elizabeth Kessler zawierają w swoim składzie między innymi prawdziwe złoto, kwas hialuronowy i kolagen oraz wiele innych składników które razem tworzą poteżną broń przeciwko Twoim zmarszczkom.




Egipcjanki stosowały złoto tysiące lat temu...

Urodziwe i dobrze sytuowane Egipcjanki robiły sobie maseczki ze złota aby wygładzić zmarszczki i zachować młody wygląd. Teraz efekt ten zmaksymalizowano poprzez wyprodukowanie nano cząsteczek złota (prawdziwego złota).

Dzięki rozmiarom 1/2000 pora skóry wnikają z łatwością pod tkankę skórną i pobudzają drastycznie organizm do produkcji kolagenu, który z kolei wygładza wszystkie zmarszczki i ujędrnia skórę.

SKŁAD:

AQUA
GLYCERIN
ALGIN
SODIUM PCA
ALOE BARBADENSIN LEAF
COLLAGEN
ELASTIN
HYALURONIC ACID
NIACINAMIDE
PHENOXYETHANOL
TOCOPHERYL ACETATE
ETHYLHEXYLGLYCERIN
GOLD


Moja opinia:

To moja pierwsza styczność z tego typu maskami i jestem pozytywnie zaskoczona :)


Maski zapakowane są w eleganckich, matowych kartonikach w kolorze złota. W środku znajduje się 6 sztuk zapakowanych oddzielnie, z długim terminem ważności (w moim przypadku aż do 2015 roku).


Każda zapakowana jest oddzielnie, a do tego osobno jest dół oraz góra maski. Są one umieszczone w plastikowym spodku, zamoczone w płynie, który ma działać :) Uważam, że to bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ gdyby były one zamoczone luzem w tej folii, byłaby możliwość uszkodzenia ich podczas wyciągania, pewnie nie byłoby to łatwe. A tak po prostu rozcinamy folię (lub rozrywamy, na boku znajduje się "ząbek" (forma perforacji) umożliwiający oderwanie boku bez użycia nożyczek), wyjmujemy plastikowy spodek i już mamy dostęp do maski.


Maski są wykonane porządnie, raczej nie ma możliwości ich rozerwania, bardzo łatwo nakładają się na twarz - robiłam to po raz pierwszy i nie miałam żadnych problemów, dobrze przylegają do twarzy, nakładałam je w łazience i musiałam tak przejść do pokoju - nie było z tym żadnych problemów ;) Nic się nie zsuwa, nic nie pływa, wszystko ok. Otwory i wgłębienia są wycięte prawidłowo, maski są dobrze dopasowane do twarzy.


Według rysunku na opakowaniu najpierw należy nałożyć dół, a następnie górę. Maski są jednorazowego użytku, chociaż myślę, że warto zachować ten płyn i wklepywać sobie w skórę twarzy, szyi i dekoltu - nic się nie marnuje :) Trochę go zostaje, więc wykorzystuję do końca.

Hannibal Lecter - Basia straszy bez makijażu :D
Maska po nałożeniu była bardzo przyjemnie chłodna, choć przechowywana w temperaturze pokojowej :) Myślę, że to kwestia materiału. Bardzo dobrze przylega do twarzy, nie zsuwa się ani trochę. Po zmyciu widać wyrażne rozjaśnienie kolorytu twarzy oraz dobre jej nawilżenie. Skóra wygląda na wypoczętą i jest rozświetlona dzięki maleńkim drobinkom ;) Czuć lekkie napięcie skóry, ale nie jej ściągnięcie. Sam płyn szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości (po 30 minutach zebrałam nadmiar chusteczką). Mając tyle lat nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat działania przeciwzmarszczkowego, gdyż takowych nie posiadam ;)



Podsumowując, jestem zadowolona z tych masek - obietnice zostały spełnione, skóra jest nawilżona i wygładzona, nieco rozjaśniona. Można je zamówić TUTAJ, 6 zabiegów kosztuje 139 zł, w ciągu 60 dni można otrzymać zwrot pieniędzy w przypadku niezadowolenia z działania masek.

Urządzacie sobie czasami domowe SPA? ;)
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



27 komentarzy:

  1. interesujace,ale za taka cene :/

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł z tym podzieleniem maski na pół, na pewno dzięki temu lepiej przylega. koszt za 6 masek duży, ale po przeliczeniu n sztukę to taki standard.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe, ale cena troszkę odstrasza..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię maseczki tego typu, ale 170 zl to dla mnie cena zbyt wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawe czy faktycznie przyjmują zwroty :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Każda z nas zasługuje na to by się porozpieszczać od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz na jakiś czas?- czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogą być całkiem fajne, ale cena jest troszkę odstraszająca ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena jest delikatnie odstraszająca, ale czego się nie robi dla urody :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Domowe Spa - to rewelacyjny pomysł. Funduję sobie, ale nie z takim maseczkami chociaż mam kilka kolagenowych o takiej "konstrukcji". Chyba dzisiaj jakąś sobie nałożę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również stosowałam te maski, są naprawdę rewelacyjne. Moje zmarszczki się zmniejszyły widocznie, a skóra jest wyraźnie zdrowsza. Lubię zapewnić sobie odrobinę luksusu jak w SPA:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pewnie to śmieszne ale jakoś przerażają mnie maski w takiej postaci :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie , że zdecydowałaś się na przetestowanie masek i dodałaś fotki bo Twój wpis zachęcił mnie do zakupu. Łatwiej kupować gdy widzi się dokładnie co :) Mam zdecydowanie więcej lat niż Ty i naprawdę mogę Wszystkim odwiedzającym Twój profil polecić ten kosmetyk. Buzia staje się napięta, zrelaksowana a przy systematycznym stosowaniu widać spłycenie zmarszczek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie że urządzam sobie czasem SPA a skuteczność tych maseczek mogę nawet potwierdzić. Obietnice producenta spełnione. Buzia rozjaśniona a zmarszczki nie rażą w oczy, są dużo płytsze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Napisałam kilka zdanek i coś połknęło mi wpis. No to jeszcze raz... Maski Elizabeth Kessler stosowałam 2 razy zawsze na wiosnę. Na pewno wygładzają twarz, rozjaśniają skórę. Mi osobiście bardzo pasują. Polecam wszystkim walczącym z mniejszymi i większymi zmarszczkami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przedwczoraj byłam na darmowym zabiegu tymi maskami na stoisku Elizabeth Kessler w Manufakturze w Łodzi i muszę Wam powiedzieć, że maski są naprawdę rewelacyjne. Czekam na wypłatę i w przyszłym tygodniu kupuję opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Patrząc na skład zastanawiam się jak to może zdziałaś cuda?

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzisiaj miałam właśnie nakładaną tą maseczkę ,kosmetyczka powiedziała że nie należy wylewać tej substancji co jest zanurzona w opakowaniu maseczka ale zlać ją do miseczki i użyć na ciało jak balsam ma ona też właściwości nawilżające i bardzo dobre w niej składniki które także poprawiają nam naszą suchą skórę.Maseczkę na twarzy trzymamy ok 30 min i powtarzamy zabieg co tydzień ,maseczkę tą zdjętą z twarzy nie należy wyrzucać lecz nałożyć sobie ją powtórnie na dekolt,szyję ,dłonie,piersi itp trzymamy ją na różnych częściach ciała również do 30 min.Używając maseczki ona robi się cieńsza ,zdejmując ją nie należy z ścierać nadmiaru lecz delikatnie wklepać w skórę .Polecam tą maseczkę jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesujące... A ja polecam maskę Caregen Dermaheal obie wersje świetne - oczyszczająca i przeciwzmarszczkowa. Rewelacja, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl