piątek, 6 czerwca 2014

Paletki Sleek: Au Naturel, Storm, Oh So Special, Sunset - SWATCHE

Przyznam szczerze, że odkąd kupiłam moją pierwszą paletkę Sleek, czyli Au Naturel (kolejność nabywania dokładnie jak w tytule posta), zakochałam się w nich totalnie. Jakiś czas później kupiłam Storm, potem w moje ręce trafiła Oh So Special, której Bogusia (:*) chciała się pozbyć, no i dosłownie 2 tygodnie temu kurier przywiózł mi najświeższy nabytek - Sunset. Nie jest to jakaś pokaźna kolekcja, ale na co dzień całkowicie mi wystarczy, pewnie za jakiś czas w moje ręce wpadnie coś jeszcze... ;) Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to pigmentacja cieni matowych - z nią bywa różnie. Perłowe są rewelacyjne! Moim zdaniem te paletki są naprawdę warte swojej ceny i jeśli tylko podobają się Wam kolory w którejś z nich - bierzcie śmiało, a nie będziecie zawiedzione! Niektóre z nich nie kuszą mnie zupełnie ze względu na kolorystykę, ale to się może w każdej chwili zmienić... :) W każdym razie - każdy znajdzie coś dla siebie!





Wybaczcie mi, że niektóre paletki są już trochę zjechane (zarówno na zewnątrz, jak i w środku), no ale nie zrobiłam zdjęć "od nowości" i teraz trochę żałuję... :) Każda paletka zapakowana jest w kartonik i zawiera duże lusterko (cała góra nim jest) oraz dwustronną pacynkę, która dla mnie akurat jest raczej bezużyteczna, bo na co dzień korzystam z pędzli :)

Au Naturel - czyli moja pierwsza paletka






Niestety bardzo ciężko było mi uchwycić jej kolory, gdyż te jasne matowe cienie po prostu giną na skórze i słabo je widać.

Górny rząd:
  • Matowa biel - nie ma oszałamiającej pigmentacji (np. w porównaniu do Miyo), ale jest całkiem przyjemna i często po nią sięgam. Używam do rozjaśniania kącików oczu, czasami do ratowania powieki - na przykład ostatnio chciałam ujednolicić kolor powieki jasnym matowym brązem, wydawał się dość cielisty, ale wyglądałam w nim okropnie, jak chora, więc roztarłam go odrobiną tej bieli i już wyglądał bardzo dobrze. Zdarza mi się również rozświetlić miejsce pod łukiem brwiowym. Bardzo przydatny cień w paletce.
  • Matowy, jasny szary - cień ma, niestety, dość słabą pigmentację i nieco gołębi odcień, rzadko po niego sięgam. 
  • Matowy, cielisty cień -  pigmentacja też nie powala, ale bardzo często sięgam po ten cień do ujednolicenia powieki i zmatowienia jej, przydaje się też do rozcierania granic cieni
  • Matowy, cielisty cień (bardziej żółtawy) - jak wyżej
  • Kolejny matowy, cielisty cień - po niego sięgam rzadziej, gdyż wydaje mi się już trochę zbyt ciemny, żółtawo-pomarańczowy, pigmentacja również nie powala.
  • Perłowy - stare złoto - piękny, bardzo dobrze napigmentowany cień, po który sięgam często w duecie z brązami lub na dolną powiekę. Bardzo go lubię :)
Dolny rząd:
  • Perłowy brąz - również bardzo fajny cień, bardzo dobrze napigmentowany
  • Perłowy - zgniła zieleń - po ten odcień sięgam dość rzadko, bo jest specyficzny. W paletce wygląda na taką zgniłą, trochę militarną zieleń, ale kolor ten na powiece trochę ginie i wygląda nijako...
  • Matowy ciemny brąz - w chłodnej tonacji, pigmentacja całkiem ok, a cień bardzo lubię. Ma przyjemny, chłodny odcień, często przyciemniam nim również brwi.
  • Perłowy brąz - w nieco chłodniejszej tonacji niż ten pierwszy od lewej z dolnego rzędu. Również bardzo go lubię i jest dobrze napigmentowany
  • Matowa, zgaszona śliwka - kolor bardzo mi się podoba, ale również ginie na powiece po roztarciu i ciężko w nim dostrzec wspomnianą śliwkę. Tu akurat pigmentacja, jak na mat, całkiem niezła
  • Słynna, matowa czerń Sleeka - bardzo przydatny cień - do wszystkiego. Do przyciemniania zewnętrznego kącika oka, do podkreślania dolnej powieki, do rysowania delikatniejszej kreski niż eyelinerem... Ma wiele zastosowań :) 
Ogólnie paletkę lubię bardzo, ale żałuję, że te matowe cienie nie są aż tak napigmentowane, jak bym chciała. Za to perły robią wrażenie, jak w każdym Sleeku. Nie po wszystkie cienie sięgam chętnie, ale większość się przydaje :) Z pozoru ta paletka wydaje się być nudna, ale można nią wykonać wiele naprawdę ciekawych makijaży - ja co prawda nie umiem nią zdziałać cudów, ale oglądając liczne filmiki na Youtube z jej udziałem wiem, że się da :) Kiedyś się nauczę!


Storm - moja druga paletka

Po nią sięgam baaaaardzo często i bardzo chętnie :) Do tej pory była moją ulubioną paletką z pierwszych trzech, ale obecnie mocno zakochuję się w Sunset... :) Front kasetki taki sam jak w Au Naturel, więc nie dodaję zdjęcia.




(z lampą błyskową)
Niestety miałam bardzo duży problem z uchwyceniem koloru z górnego rzędu - pierwszego od prawej, w świetle dziennym mój aparat pokazuje go jako brązowy:


Ale w rzeczywistości ma fioletowo-śliwkową poświatę, widoczną bez problemu na co dzień, która ujawniła się dopiero na zdjęciu z lampą błyskową:


Górny rząd:
  • Perłowe, antyczne, stare złoto - piękny, mocno napigmentowany kolor
  • Perłowy, szampański cień - bardzo ładnie rozświetla, również mocno napigmentowany
  • Matowy jasny brąz - często używam do ujednolicenia i zmatowienia całości powieki oraz rozcierania cieni, nie powala pigmentacją, ale jest bardzo fajny i często po niego sięgam
  • Perłowe, typowe złoto - dobrze napigmentowane, super cień :)
  • Perłowy różo-łosoś - ciężko określić ten kolor, bo nie jest to typowy cukierkowy róż, ale nie jest to też łosoś, coś pomiędzy. Świetny kolor i dobrze współgra ze swoim następcą
  • Perłowa śliwka? - ten kolor również ciężko mi określić, ale ma piękną, fioletowo-śliwkową poświatę, którą ciężko mi było ująć na zdjęciach w świetle dziennym (mimo słonecznego dnia aparat zjadł kolory), widać ją dopiero na zdjęciu z lampą błyskową. Świetny cień, również do kreski solo :) 
Dolny rząd:
  • Perłowy brąz - piękny, często po niego sięgam
  • Perłowa szarość złamana niebieskim - dziwny odcień, taki szarawo-grafitowy, jakoś mi nie leży więc rzadko po niego sięgam, ale jest dobrze napigmentowany 
  • Perłowa ciemna zieleń - teoretycznie jest to piękny, zielony i stonowany kolorek, w praktyce niestety ginie na powiece i mało w nim zieleni :( A szkoda!
  • Perłowy granat - dobrze napigmentowany, ale również rzadko po niego sięgam z powodu jak wyżej - kolor ginie na powiece i ciężko znaleźć w nim granat... Wygląda bardziej grafitowo :( Wielokrotnie próbowałam nim sobie zrobić kreskę i zawsze z tym samym, marnym skutkiem.
  • Matowy, ciemny brąz - dosyć ciepły odcień, baaaardzo go lubię i często gości na powiekach. Czasami przyciemniam nim brwi, ale jednak wolę chłodniejszą tonację kolorystyczną w tym celu :)
  • Matowa czerń - tak samo jak w paletce Au Naturel :)
Tą paletką można stworzyć naprawdę różnorodne makijaże - połączyć ten róż ze śliwką, matowe brązy ze sobą lub brązy ze złotem... Można stworzyć idealnego, delikatnego dzienniaka dzięki matowym brązom, a także makijaż wieczorowy dzięki perłowym odcieniom złota i brązu... Kombinacji jest wiele, więc paletka jest dosyć uniwersalna :)

 Oh So Special - moja trzecia paletka

Mam ją dzięki Bogusi, jak już wspomniałam, i również tę paletkę bardzo lubię :)

Nie ma zbyt intensywnych kolorów, więc można nią stworzyć wiele makijaży dziennych, ale nie tylko! Nie podoba mi się naklejka na froncie, ale przynajmniej ułatwia mi szukanie paletki wśród innych - od razu wiadomo, że to OSS :







Górny rząd:
  • Matowa biel, tak jak w Au Naturel
  • Perłowy, łososiowy róż - przepiękny kolor, który często gości na mojej powiece :) Dosyć dobrze napigmentowany, nadaje ładnej świeżości
  • Matowy, cukierkowy róż - przydaje się w makijażach typu romantic look :) Przyzwoita pigmentacja
  • Perłowy, antyczny brąz - całkiem przyjemny, dość dobrze napigmentowany kolor
  • Perłowy, stalowy grafit - przydaje się do makijaży typu smokey, czasami robię nim też kreskę
  • Perłowa, zgaszona śliwka - piękny kolor, ale ciężko go wychwycić na powiece, poświata pojawia się dopiero pod światło
Dolny rząd:
  • Matowy, delikatny, pudrowy róż - też taki romantyczny kolorek o dość dobrej pigmentacji jak na mat ;) 
  • Kolejny perłowy róż - podobny do tego, który znajduje się bezpośrednio nad nim w paletce, ale ma taką złotą poświatę, podobną do Kobo Golden Rose. Baaaaardzo lubię ten cień!
  • Matowy, jasny brąz - przydaje się do ujednolicenia, zmatowienia powieki. Idealny do typowych dzienniaków
  • Matowy ciemny brąz - świetnie współgra ze swoim poprzednikiem do dzienniaków + czasami przyciemniam nim brwi :) 
  • Matowa, chłodna śliwka - bardzo przyjemny kolor, ale również trudny do wychwycenia na powiece, robi się dość nijaki
  • Matowa czerń - jak we wszystkich dotychczasowych paletkach :)

Sunset, czyli mój najnowszy nabytek

Jak sama nazwa wskazuje, kolory wiążą się z zachodem słońca - niebieskie niebo, żółte słońce i różne odcienie pomarańczy i brązów... Jeszcze tej paletki nie ujarzmiłam, jak dotąd użyłam jej zaledwie raz (mam ją dopiero 2 tygodnie i ogromny chaos na głowie w życiu codziennym), ale baaaardzo mi się ona podoba i często będzie gościć na moich powiekach :) Jedyne, co mi trochę nie odpowiada to fakt, że 3 cienie mają do siebie bardzo zbliżony odcień, niewielka jest między nimi różnica... No ale trudno ;) Wszystkie kolory mają dobrą pigmentację!










(z lampą błyskową)


Górny rząd: 
  • Matowa czerń ;
  • Perłowy - w opakowaniu wygląda trochę jak bordo/burgund, ale w rzeczywistości wygląda nieco czerwono 
  • Perłowy- specyficzny kolor, niby brąz, ale nie do końca... 
  • Perłowa pomarańcz - intensywna :) 
  • Perłowy żółty - słoneczny!
  • Perłowy niebieski, również intensywny :) Niebiański ;)
Dolny rząd:
  • Perłowy, ze śliwkową poświatą, ciężką do uchwycenia na zdjęciu :)
  • Perłowy, trochę jaśniejszy niż cień leżący bezpośrednio nad nim w paletce
  • Perłowa miedź ;)
  • Perłowe złoto, bardzo ładne, trochę bardziej stonowane niż to ze Sleek Storm :) 
  • Perłowy łosoś, bardzo mi się podoba
  • Perłowy róż ze złotą poświatą, podobny do tego z Oh So Special więc już wiem, że się polubimy :)
Ciężko mi się wypowiedzieć na temat tej paletki, bo użyłam jej jak na razie tylko raz, więc opisuję kolory w sumie tylko po swatchach... Niektóre ciężko mi opisać słowami, ale na szczęście są zdjęcia i same widzicie, jak wyglądają :) 

Dodaję mały bonus w postaci makijażu sprzed dwóch dni - jeżeli go kojarzycie, to dobrze - jest to nędzna podróba pięknego makijażu, który wykonała Ferrou w TYM poście,  mój przy nim wygląda baaaaardzo mizernie, ale niestety nie jestem aż tak dobra w te klocki, nie używałam tych samych cieni, aparat zjadł troszkę kolory, nie miałam żadnego makijażu twarzy i podkreślonych brwi (to też dużo zmienia)... No i generalnie niepotrzebnie się tłumaczę, po prostu jestem do d**y :D Ale koncepcja mniej więcej ta sama :) Dopiero na zdjęciach zauważyłam, jak kiepsko pokrył mi eyeliner jedną warstwą, powinnam była nałożyć dwie :(



Eyeliner to My Secret Glam Specialist w odcieniu nr 10 - Malachite :)

A Wy lubicie paletki Sleek? Ja się czaję jeszcze na Vintage Romance - mimo, że jest ciemna, widziałam mnóstwo pięknych makijaży nią wykonanych i ma kolorki, które chętnie wykorzystywałabym w roli kreski solo :) A w sumie to podobają mi się prawie wszystkie paletki :P Gdybym była bogata.... ;)
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



48 komentarzy:

  1. ja mam 5 paletek (oss, respect, matte darks, vintage romance i garden of eden) i wszystkie lubię. au naturel gdzieś mi tam siedzi w tyle głowy, więc pewnie kiedyś wpadnie mi w łapy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też ładna kolekcja :) Au Naturel jest świetna, tylko pigmentacja jasnych matów nie jest zbyt dobra :)

      Usuń
  2. Au Naturel i Storm mają moje kolorki i marzy mi się któraś z nich...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam trzy paletki - Vintage, Bad Girl i Celestial ;-) Z Twoich najbardziej podoba mi się Sunset, widziałam ją na żywo i kolorki są piękne, takie ciepłe :) Może kiedyś ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vintage Romance mi się marzy, Celestial nie wiedziałam jak wygląda, dopiero sprawdziłam, ale ładne ma kolorki!

      Usuń
  4. Ja mam wersję matową Ultra Mattes V2 darks i pigmentacja jest powalająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darks mnie nie kusił, ale im więcej patrzę na tę paletkę, tym bardziej się ślinię do niej...

      Usuń
  5. oh so special podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Au Naturel zdecydowanie ma moje kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam OSS i Sunset...Kolory Sunset są boskie, ale chyba jednak nie bardzo wiem, jak się nimi posłużyć, żeby wyszło coś pasującego na dzień...Chciałabym mieć mieszkanie w takich kolorach, ale jednak na twarzy trochę mnie przerastają :P OSS jest bardziej uniwersalna. Ogólnie jednak jakościowo cienie Sleek nie zachwycają, lubią się osypywać i nie są zbyt trwałe. Czasem jeszcze po nie sięgam, ale teraz rządzi u mnie Inglot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze nie miałam okazji ujarzmić tej paletki, ale kolory ma piękne :) Mieszkanie w takich kolorach? Odważnie, ale pomysłowo! :)

      Usuń
  8. Mam paletkę Oh So Special oraz Au Naturel. Obie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne kolorki:))) a makijaż śliczny:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję! Trochę mnie pocieszyły te słowa otuchy :D Że jeszcze nie jest ze mną aż tak tragicznie...

      Usuń
  10. Mam Au Naturel i za nią nie przepadam, pigmentacja jasnych matów jest właściwie żadna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety te jasne maty nie mają zbyt dobrej pigmentacji :(

      Usuń
  11. Mam cztery paletki (Au Naturel, Monaco, Sunset i Oh So Special) i najczęściej używam cieni z Au Naturel i Oh So Special :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolory pierwszej paletki są bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie mam jeszcze żadnej paletki tej firmy, ale chyba skusze się na oh so special :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Twoich zbiorów posiadam wszystkie oprócz Sunset, ma przepiękne kolory chyba się skuszę :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Au Naturel kultowa wręcz, uwielbiam paletki Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę w końcu sprawić sobie paletkę sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tylko OSS i lubię ją, ale spodziewałam się po niej czegoś odrobinę lepszego. Podoba mi się także Vintage Romance i myślę, że i ona niebawem do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. koniecznie musze sie w koncu w jakas zaopatrzyc ;D bo kolory sa mega ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam storm i OSS :) OSS używam najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkie kolorki sa takie piękne, szkoda tylko że ja z cieniami się polubić nie mogę, bo żaden makijaż mi nie wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  21. chciałabym mieć je wszystkie :) zazdroszczę ! :):):)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie mam jeszcze żadnej palety sleek ale od dawna o nich marzę, chyba najpierw zdecyduję się na Au Naturel bo to najbardziej naturalne kolory a ja na co dzień maluję się tylko na brązy

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne paletki, ja poluję na Garden of Eden, zakochałam się w tych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne są te z drobinkami odcienie beżu:)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam the original, au naturel, oh so special i vintage romance i w sumie każdą lubię po trochu za coś :-) ale storm i sunset też mi się podobają!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam jedną paletę Sleeka i jest to oh so specjal. U mnie nie ma tej naklejki na froncie.Samą paletę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale piękne kolory tych paletek.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam 3 paletki Sleek: Storm, Au Naturel i Snapshots. Ale chętnie powiększyłabym mój zbiorek o paletę Sunset, podoba mi się kolorystyka. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. posiadam 3 pierwsze:) sunset niestety nie:( najbardziej lubię Au Naturel:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham Sleeki i dla mnie to najlepsze cienie jakie znam, a miałam naprawdę dużo :)
    Ulubiona paleta to Au Naturel aktualnie zdenkowana prawie do zera :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny makijaż :) zapraszamy do mnie, dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mmm :P Zawsze jak widzę posty o Sleek'owych paletach to muszę skomentować, bo jestem na ich punkcie totalnym freakiem :P dlaczego? mam wszystkie paletki, jakie do tej pory wyszły, czyli na chwilę obecną 35 :D (widziałam już zapowiedzi kolejnych dwóch nowych, więc rodzinka się powiększy XD ) jakbyś miała chęć na jakąś paletkę, której nie masz, a pytania czy wątpliwości to zapraszam do mnie ;) http://missingdream2.blogspot.com/p/blog-page_11.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Ty to jesteś zakręcona :D Dzięki, jak będę miała wątpliwości to na pewno Cię odwiedzę! :)

      Usuń
  33. Wyszło naprawdę bardzo ładnie :) Cieszę się, że mogłam zainpirować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jeszcze kilka takich prób i będzie mi lepiej szło! :)

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl