Podkład Maybelline, SuperStay Better Skin, 005 Light Beige

wtorek, 3 czerwca 2014

Podkład BetterSkin Maybelline jest nowością. Przed użyciem naczytałam się mnóstwa skrajnych opinii na jego temat - niektórzy wychwalają, inni uważają za totalny bubel. Niektórzy określali go jako beżowy, inni zaś jako różowy. Niektórzy narzekali na jego niską trwałość, inni wprost przeciwnie. Na szczęście mogłam się przekonać o tym wszystkim na własnej skórze ;)


Podkład znajduje się w szklanym, estetycznym opakowaniu. Dzięki temu, że jest przezroczyste, wiadomo ile jeszcze zostało. Pompka chodzi sprawnie i umila użytkowanie - można wycisnąć dokładnie tyle podkładu, ile chcemy.


Zapach pudrowy, słabo wyczuwalny i nienachalny, szybko się ulatnia. Bardzo zdziwiła mnie konsystencja podkładu, jest taka jakby "sucha", nie tak łatwo rozprowadzić go dobrze na skórze. Za pierwszym razem mocno się zdziwiłam i porobiłam sobie smugi (dość szybko zastyga, więc próbując go dobrze rozetrzeć na twarzy w efekcie starłam go w okolicach nosa), z czasem się jednak przyzwyczaiłam. Może jednak sprawiać problemy na początku. Jest wydajny, wystarczy niewiele na pokrycie całej buzi.


Podkład niby jest beżowy, ale ma różowe podtony. Gdy czytałam o nim opinie w Internecie, trochę się przestraszyłam, bo wiele osób pisało o "świnkowaniu się" podkładu na twarzy. Na szczęście u mnie nic takiego nie miało miejsca, mimo że na swatchu wydaje się różowy, to już na twarzy się wtapia. U mnie nie ciemnieje.

Zdjęcie pochodzi z TEGO posta

Skutecznie radzi sobie z maskowaniem zaczerwienień i przebarwień. Jako podkład kryjący daje sobie radę. Daje wykończenie mocno matowe, co mnie zdziwiło - ja akurat preferuję mat, więc nie przeszkadza mi to. Ale szczerze nawet nie wymaga przypudrowania. Nie zaczyna się świecić w ciągu dnia, a na mojej cerze to cud ;)



Użyte produkty:
podkład: Maybelline SuperStay Better Skin 005 Light Beige, puder: bambusowy z BU, bronzer: The Balm Betty-Lou Manizer, korektor pod oczy: Bell Multi Mineral nr1, brwi podkreślone tuszem do brwi Wibo + brązowym cieniem z paletki Sleek Oh So Special, tusz do rzęs L'Oreal So Couture, eyeliner czarny Wibo, kredka na linii wodnej - biała Catrice


Mimo wielu negatywnych opinii w tej kwestii, bardzo zaskoczyła mnie jego trwałość - podkład naprawdę długo trzyma się na mojej mieszanej skórze. Zdjęcie poniżej zostało wykonane po 6 intensywnych godzinach - latałam jak oszalała po galerii handlowej w poszukiwaniu prezentu, w dodatku musiałam szybko wracać do domu, żeby zdążyć zrobić obiad, a pogoda tego dnia była bardzo nieprzychylna - było bardzo wietrznie, zimno i ponuro. Mimo to, po powrocie nadal wyglądał na twarzy całkiem korzystnie, a zaczął się ścierać po około 10 godzinach. Jeśli maluję się przed zajęciami, czyli około 5:30 - 6:00, a wracam około 15-16, nadal mam go jeszcze na twarzy - wiadomo, nie w stanie idealnym, ale zadowalającym. Także jego trwałość oceniam bardzo dobrze.


Niestety, mimo licznych plusów, wymienionych powyżej, podkład ma jeden, ogromny i zasadniczy MINUS, a mianowicie... ogromną tendencję do włażenia w pory i podkreślania wszystkich suchych skórek. O ile z daleka tego nie widać, to niestety z bliska już widać bardzo i wygląda to wyjątkowo niekorzystnie... Gdyby nie ten jeden istotny minus, podkład znalazłby się w gronie moich ulubieńców, ale niestety efekt podkreślonych porów i wszelkich zakamarków twarzy, a przez to  - silnej tapety na twarzy, to cecha nie do wybaczenia :(


Cena: około 40 zł
Pojemność: 30 ml

Plusy Minusy
  • praktyczne opakowanie z pompką
  • dostępność
  • dobra wydajność
  • kolor, mimo różowych podtonów, dobrze się wtapia
  • dobre krycie
  • świetna trwałość (u mnie prawie cały dzień!)
  • daje matowe wykończenie, nie trzeba przypudrować, efekt matu długo się utrzymuje
  • nie ciemnieje
  • "sucha" konsystencja utrudnia nakładanie
  • podkład mocno włazi w pory i podkreśla suche skórki

Przyznam szczerze, że opinie w Internecie są skrajne - na każdej cerze ten podkład sprawuje się zupełnie inaczej, dlatego najlepiej wypróbować na własnej skórze, czy się sprawdzi. Mimo licznych negatywnych opinii dotyczących trwałości i świecenia w ciągu dnia - u mnie jest mega trwały i mat utrzymuje się cały dzień. Wiele osób narzeka na różowe podtony - u mnie nie są zauważalne. Niektórzy twierdzą, że ciemnieje - u siebie tego nie zauważyłam. Ogólnie, mimo wielu zalet, nie jest to najlepszy podkład Maybelline, bardzo by mi przypadł do gustu, gdyby nie to paskudne włażenie w pory i uwydatnianie suchych skórek - to jedyne (choć bardzo istotne!), co mam mu do zarzucenia.

Inne posty

22 komentarze

  1. nie mam przekonania do pokładów tej marki, ten tez jakoś do mnie nie przemówił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten podkład i bardzo go polubiłam. Podkład ma skrajne opinie bo Maybelline zapomniało dodać, że najlepszą klientką dla tego podkładu będzie cera 'normal skin' :P Wszystkie inne odchylenia od tego go znienawidzą albo polubią. :P U mnie na początku wyglądał na twarzy bardzo sucho .. ale pod nim kładę krem z filtrem i już wygląda znacznie lepiej. Lubię go ale stosuje go teraz ciągiem i .. powoli zaczyna mi się nudzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, tego to nie wiedziałam :) Moja cera jest mieszana, popróbuję stosować różne kremy pod niego, może sprawdzi się trochę lepiej... :) Też tak mam, że od za długiego stosowania zaczynają mi się nudzić różne produkty :)

      Usuń
  3. O nie, jak podkreśla suchy i włazi w pory, to ja dziękuję! :P chociaż ostatnio i tak używam kremów bb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak, ale u każdego może się spisać inaczej :)

      Usuń
  4. Miałam tylko próbkę, ale nie zachęciła mnie do kupna pełnowymiarowego opakowania :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy podkładów z tej firmy ale i ten też mnie nie zachęcił do kupna...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja raczej bym, go nie chciala :P

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście z daleka świetnie wygląda :) może zastosowanie silikonowej bazy pod wyeliminowałoby problem włażenia w pory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, nie próbowałam, ale spróbuję! W razie czego zedytuję i dodam informację :)

      Usuń
  8. nie miałam go, ale nie przekonuje mnie do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. podoba mi sie efekt,zaryzykowalabym i kupila :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam go kupić podczas rossmannowskiej promocji, ale miałam problem z dobraniem odpowiedniego koloru ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam przerażona trochę tym kolorem - wydaje się różowy, ale na szczęście wtopił się :)

      Usuń
  11. mnie od jego kupna odstraszyły negatywne opinie, mam sporo rozszerzonych porów na nosie i w okolicach także jego kupno zdecydowanie sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama nie wiem już co myśleć o tym produkcie, dlatego raczej zrezygnuje.

    PS masz piękny kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Farbowałam 3 tygodnie temu - Joanna Multi Cream Kasztanowy Brąz :) Tania, fajna farba :)

      Usuń
  13. Właśnie mam go w swoich zasobach tylko ciut Ciemniejszy kolor, również przeraziły mnie komentarze na jego temat ale czas wypróbować coś nowego.
    Świetny blog. Obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiem czy by się u mnie spisał jeśli wchodzi w pory i podkreśla suche skórki :(
    PS Masz świetne rzęsy! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Macałam testery w rossie podczas promocji -49%, ale żaden kolor mi nie odpowiadał :(

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

UWAGA! Komentarze z reklamami i linkami do blogów SĄ KASOWANE!!! Wystarczy wejść w profil użytkownika, by trafić na bloga osoby komentującej.