poniedziałek, 12 września 2016

Dermofuture, regeneracyjna kuracja, serum z wit. C 30%

Do zakupu tego serum przekonało mnie przede wszystkim wysokie stężenie, łatwa dostępność (akurat zamawiałam na Wizaz24.pl, a ono tam jest) i niewygórowana cena (34 zł to nie majątek jak za takie serum). Niestety nie wszystko złoto, co z witaminą C ;)

Serum znajduje się w ciemnej, szklanej buteleczce z pipetką, zapakowanej w kartonik z wszelkimi niezbędnymi informacjami. Miło, że butelka jest ciemna (ogranicza dostęp światła), pipetka również chodzi bez zarzutu.






Serum ma BARDZO wodnistą konsystencję. Aż chciałoby się rzec, że to po prostu... woda ;) Niestety wpływa to bardzo negatywnie na wydajność. Bardziej żelowe sera ślizgają się po skórze, dzięki czemu kilka kropelek wystarczy do pokrycia całej twarzy. Niestety tutaj musiałam używać go znacznie więcej - tak jakby od razu wsiąkało w skórę, tępo się rozprowadzając (jakkolwiek można powiedzieć, że woda tępo się rozprowadza :P ). Ma delikatny i niedrażniący zapach witaminy C. 



Chciałabym, żeby taki skład, z takim stężeniem przełożył się na realne efekty. Ale niestety tutaj mamy witaminę C w najprostszej, najtańszej i najmniej stabilnej postaci. Tak w zasadzie już po tygodniu zastanawiałam się, ile zostało z niej właściwości i powiem szczerze, że szału nie robi. Skóra była lekko napięta i nawilżona, serum mnie nie podrażniło ani nie wysuszyło, ale nie ma absolutnie żadnego wow. Nie odnotowałam żadnego rozjaśnienia skóry, choćby nawet takiej doraźnej "promienności". Jeżeli chodzi o właściwości antyoksydacyjne - no cóż, tego nie zobaczymy gołym okiem :) Serum jest rzekomo ważne rok od otwarcia, ale już w połowie opakowania zrobiły mi się w środku jakieś farfocle, a przecież pipetka jest w pełni higieniczna. Tak jakby się coś rozwarstwiło - niestety musiałam resztę wylać. Myślę, że zdecydowanie lepiej zainwestować w jakieś inne serum, z witaminą C w formie olejowej (czy choćby nawet ukręcić sobie samemu, ale ostatnio nie mam do tego weny). Będzie bardziej stabilna i skuteczniejsza nawet przy dużo niższym stężeniu.



Cena: ok. 35 zł
Pojemność: 20 ml

Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



45 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeżeli się skusisz, to sprawdzi się lepiej :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja też, ale tu coś nie zagrało :)

      Usuń
  3. Mam na to serum już dłuższy czas ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się sprawdziło, jeśli się już zdecydujesz ;)

      Usuń
  4. szkoda, że poza ceną nie jest wart zakupu ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze sie nie sprawdziło. Ja teraz czekam aż przyjdzie moj mincer - mam nadzieje, ze nie zawiedzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam to serum i byłam bardzo zadowolona z jego działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że u Ciebie się sprawdziło :)

      Usuń
  7. Nie znam tego produktu. Obecnie testuję serum z kwasem hialuronowym i jestem zadowolona z dotychczasowych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas hialuronowy sprawdza się super, używałam go kiedyś jako półproduktu oraz solo :)

      Usuń
  8. czuję się ostrzeżona. wielka szkoda - 30% stężenie brzmi imponująco. w teorii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to nie jest tak, że czym wyższe stężenie wit. C, tym silniejsze działanie. To działa tak do ok. 20%. Potem skuteczność witaminy spada. Lepiej więc kupić sobie 15% niż 30%. Tyle ma się praktyka do teorii w tej kwestii.

      Usuń
    2. Serdecznie dziękuję za wyjaśnienie :)

      Usuń
  9. U mnie sprawdził się dobrze, pozbylam się 70% przebarwien z zeszłego lata:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze. A ja wczoraj je nabyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim również dobre opinie, więc mam nadzieję, że znajdziesz się w grupie zadowolonych :)

      Usuń
  11. takie serum robię sama i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też robiłam i byłam zadowolona :)

      Usuń
  12. Po ciąży z chęcią wypróbuję, teraz niestety muszę unikać kosmetyków z witaminą C :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka :)

      Usuń
  13. Słyszqłam że serum z witaminą C ma super działanie, szkoda że u Coebie się nie sprawdziło

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam to serum w ramach walki z przebarwieniami. Mam nadzieję, że się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam to serum i u mnie się nie sprawdziło. Tak jak piszesz, jest jak woda i przez to trzeba więcej użyć.. Mi to nie odpowiada. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam od niedawna C-VIT od Sesderma - kupiłam u kosmetyczki za jakieś 130 zł - więc w prównaniu do produktu z tego wpisu to mega drogo... Ale że kosmetyczką jest koleżanka i wcześniej dała mi 4 próbki tego kremu więc się zdecydowałam na zakup.
    W każdym razie stosuje go od miesiąca i widzę znaczną poprawę (mniej ciapek na cerze po prycholach). Nawet twarz stała się promienna i jaśniejsza - ale to może byc też wypadkowa tego, że sporadycznie teraz się maluje + stosuje czarne mydło raz w tygodniu, które fajnie ściaga.
    W każdym razie jak będziesz miała okazje to zrób recenzję i tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może kiedyś nadarzy się okazja, ale nic nie obiecuję :)

      Usuń
  17. Ja używam od niedawna C-VIT od Sesderma - kupiłam u kosmetyczki za jakieś 130 zł - więc w prównaniu do produktu z tego wpisu to mega drogo.
    W każdym razie stosuje go od miesiąca i widzę znaczną poprawę (mniej ciapek na cerze po prycholach). Jak skończe słoiczek to zakupie ten z Twojej recenzji, zawsze to troche taniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że jesteś zadowolona :) Ciężko powiedzieć, czy z tego również będziesz :)

      Usuń
  18. Ja napaliłam się na serum z Glyskin,totalna klapa,cera ściągnięta,przesuszona produkcja sebum dwukrotnie wyższa,ehhh.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę serum z GlySkinCare, nawet rozważałam zakup. Dobrze, że piszesz :)

      Usuń
  19. U mnie obecnie króluje serum z witaminą E firmy Liqpharm :) Z tej samej serii jest też serum LIQ CC. Spróbuję najpierw z tym, zanim zacznę szukać czegoś innego ;) Tym bardziej, że widziałam same pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że się nie sprawdziło, bo serum ze stabilną witaminą C w takiej cenie robiłoby na pewno furorę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jedyne serum z wit. C jakie przynosiło u mnie efekty to Flavo C z Biochemii Urody.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl