InspiredBy: U.R.O.K. Edycja XII | kwiecień 2017

Tuż po Shinyboxie, dotarło do mnie kwietniowe pudełko InspiredBy U.R.O.K. Znajdziemy w nim 7 produktów, w tym 5 pełnowymiarowych, oraz voucher o wartości 30 zł do Katalog Marzeń, taki sam, jak w Shiny.






W skład InspiredBy wchodzą:

QSkin, tlenowy krem-żel na dzień
130,00 zł/50 ml (produkt pełnowymiarowy)

Według producenta krem ma mieć lekką i żelową konsystencję. Jego zadaniem jest nawilżać, uelastyczniać skórę i łagodzić podrażnienia. Zawiera kwas hialuronowy i stymuluje produkcję kolagenu. Moim zdaniem najmocniejszy punkt tego pudełka, krem powinien być raczej uniwersalny dla wielu osób. 


Just, lawendowy krem
66,00 zł/60 ml

Opakowanie pełnowymiarowe ma pojemność 60 ml, zaś w pudełku znajduje się 30 ml, więc i tak sporo. Ma działać antyseptycznie, przyspieszać cyrkulację, łagodzić zapalenia i podrażnienia skóry, i odstraszać owady. Zapach lawendowy działa uspokajająco, a krem, według producenta, może służyć również do masażu. Krem jest tak bardzo uniwersalny, że aż... chyba nie znajdzie u mnie zastosowania ;) 



Just, ziołowy żel z szałwią
64,00 zł/60 ml

Podobnie, jak w przypadku kremu lawendowego, w pudełku znajduje się opakowanie 30 ml. Żel jest na bazie ekstraktu z szałwii, ma być orzeźwiający, zapewniać odświeżenie i ochłodzenie, przynosić ulgę po opalaniu i depilacji. Ma też zmniejszać nadmierne pocenie, działać nawilżająco i ściągająco.


Got2b, spray unoszący do włosów Volumania
18,99 zł/150 ml (produkt pełnowymiarowy)

Spray ma dodawać objętości, unosić włosy od nasady. Tyle, co mogę już powiedzieć, to że strumień atomizera jest intensywny i punktowy, nie jest to mgiełka, tylko raczej mocne chlupnięcie ;) Skleja włosy, zbijając je w sztywne strączki, ale można je rozczesać bez problemu. Pachnie przyjemnie, jakoś tak świeżo i owocowo. Nie wiem, czy zdołam się przekonać o jego właściwościach dodających objętości, gdyż producent zaleca używać go na mokre/wilgotne włosy, a następnie wysuszyć włosy głową w dół. Po pierwsze, nie używam suszarki (tylko w sytuacjach tego wymagających np. basen), zawsze pozwalam włosom samodzielnie wyschnąć, a po drugie, tym bardziej nigdy nie suszę ich głową w dół. W życiu bym ich potem nie rozczesała (sięgają do talii). 


Armed, balsam do stóp i łydek, 24,90 zł/200 ml (produkt pełnowymiarowy)
LUB
Armed, balsam do ciała ujędrniająco-wzmacniający, 33,00 zł/275 ml (produkt pełnowymiarowy)

W pudełku znajduje się wymiennie (losowo) balsam do stóp i łydek lub do ciała. Wersja do stóp i łydek ma nawilżać i wygładzać skórę, zapobiegać pękaniu, usuwać rogowacenia, pobudzać krążenie, likwidować obrzęk, przynosić ulgę i wywoływać uczucie chłodu. Ma też odświeżać i likwidować nadmierną potliwość stóp. Wersja do ciała ma mieć zastosowanie w codziennej pielęgnacji w miejscach narażonych na utratę jędrności i powstawanie cellulitu. Ma wzmacniać ścianki naczyń krwionośnych, intensywnie nawilżać, odżywiać i pozostawiać skórę gładką. 


Quiz, pomadka ochronna BIO
5,00 zł/szt.

Według producenta jest to kombinacja naturalnego ekstraktu aloesu i oleju ze słodkich migdałów, ma wspaniale (!) wygładzać i nawilżać usta, łagodzić spierzchnięcia. Ta pomadka jest jednak tak bardzo "bio", jak po Quiz można się spodziewać ;) Owszem, znajdzie się kilka olejów i ekstraktów, ale głównie jest to parafina, wazelina, a potem cała reszta. Nie czepiałabym się, gdyby producent nie stosował sztuczek marketingowych, używając słów "bio", "naturalne". A potem patrzę na skład i no cóż... Gdyby nie było takich określeń, pomyślałabym "no dobra, zwykła pomadka ochronna o słabym składzie". Ale w tej sytuacji nie podobają mi się takie zagrania, bo mogą wprowadzić kogoś w błąd ;)


Ideepharm, szampon przeciw wypadaniu włosów Radical Med
14,10 zł/300 ml

W pudełku znajduje się miniatura 50 ml. Po takiej ilości oczywiście nie przekonamy się, czy szampon ograniczy wypadanie włosów, ale z chęcią sprawdzę, czy jest przyjemny w stosowaniu. Jeżeli tak, będę skłonna kupić go w przyszłości :) Oprócz hamowania wypadania włosów, ma je również wzmacniać i poprawiać ogólną kondycję.


Voucher o wartości 30 zł do Katalog Marzeń 
(taki sam jak w ShinyBox i też ma nawet logo Shiny na odwrocie)



W pudełku znajdowała się również ulotka o produktach Krynickie SPA, choć żaden ich produkt w pudełku się nie znalazł (krem pod oczy był w kwietniowym Shinyboxie)


Co ja myślę o tej edycji pudełka U.R.O.K? Obiektywnie myślę, że jest niezła, zaś subiektywnie - że jest baaaardzo średnia. Dlaczego tak? Pudełko kosztuje zaledwie 39 zł, więc już krem do twarzy o wartości 130 zł ratuje całą sytuację. Myślę, że żelowa, lekka formuła nawilżająca ucieszy większość osób, szczególnie że zbliżają się coraz cieplejsze dni (oby!), a nawilżenia potrzebuje każdy. Balsam do stóp i łydek, wymiennie z balsamem ujędrniającym, to też w sumie coś uniwersalnego, co wielu osobom się przyda. A oprócz tego, mamy dodatkowo całą resztę ;) Jednak dla siebie zostawiłam tylko spray Got2b i szampon Radical, a cała reszta idzie do mamy i siostry. Myślę, że lekki krem nawilżający ucieszy moją siostrę. Moja pielęgnacja twarzy jest zbyt skonkretyzowana i skierowana na rozjaśnianie przebarwień, by było na niego miejsce u mnie w zapasach. Na dzień używam filtrów, a na noc kremu AZELO/BHA z Biochemii Urody. Balsam do stóp i łydek powinien się z kolei sprawdzić u mojej mamy, ja takich produktów nie używam. Kremy uniwersalne Just są tak uniwersalne, że aż nie znajdę dla nich zastosowania. Może jedynie na ukąszenia owadów, ale ile razy użyję? Kilka razy w całe wakacje? Nie opalam się, nie depiluję (golarka elektryczna), więc tu również nie widzę sensu używania. Pomadka mnie na dzień dobry zniechęciła składem, zdecydowanie mam lepsze egzemplarze w swoich zbiorach. Spray do włosów sobie zostawiłam, choć raczej nie będę w stanie używać go zgodnie z zaleceniami producenta, więc istnieje ryzyko, że nie będę mogła się przekonać o jego działaniu. Szampon zużyję z przyjemnością. Tak więc - pudełko u mnie zastosowania nie znalazło, ale kilka produktów powinno się sprawdzić u moich bliskich. Więc wszystko zależy od tego, czego oczekujecie i jak wygląda Wasza codzienna pielęgnacja ;)


Pudełko kosztuje 39 zł, wartość wynosi max. 256 zł, a zasubskrybować możecie TUTAJ

A Wy co sądzicie o jego zawartości?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger