sobota, 31 sierpnia 2013

Bourjois Healthy Mix 51 Light Vanilla

Jakiś czas temu w promocji udało mi się dorwać wychwalany podkład Bourjois Healthy Mix, czy się u mnie sprawdził? Zapraszam do przeczytania recenzji :) Z tego co wiem, jakiś czas temu zmieniło się jego opakowanie (nie wiem jak z właściwościami podkładu)


Podkład znajduje się w praktycznym, plastikowym (nie szklanym!) opakowaniu z pompką. Takie rozwiązanie bardzo mi pasuje, gdyż buteleczka jest lekka i łatwo można zabrać podkład ze sobą. Pompka działa sprawnie, nie zacięła mi się ani razu, pozwala na wydobycie odpowiedniej ilości  podkładu bez najmniejszych trudności.



Zapach podkładu na początku wprawił mnie w zachwyt - pachniał tak lekko, świeżo, owocowo... To zupełnie coś innego niż w klasycznych, pudrowych fluidach! Na dłuższą metę zaczął mnie ten zapach jednak męczyć, bo jest zdecydowanie intensywny, szczerze to nawet przestał mi się podobać i zaczęłam w nim wyczuwać taką chemiczną woń ;) Ale nie utrzymuje się długo na skórze, stosunkowo szybko się ulatnia więc nie przeszkadza mi to. Bourjois ma dość rzadką konsystencję i szczerze kiepsko nakłada mi się go pędzlem typu flat top (mam wrażenie, że od pędzla robią się lekkie smugi), mimo że wszystkie podkłady nakładam w ten sposób, jego wolę rozsmarować palcami.


Odcień 51 Light Vanilla jest po prostu świetny i wielu osobom będzie pasował - jaśniutki, beżowy, z lekko żółtawymi podtonami - żadnej pomarańczy, żadnego różu... Rewelacja!

Przed
Po

Po, w pełnym makijażu 
Moim zdaniem podkład wygląda na skórze wprost rewelacyjnie, być może zdjęcia tego nie oddają, ale uwierzcie mi - na żywo jest to jeden z lepszych podkładów, jakich miałam okazję używać. Nie tworzy absolutnie żadnej maski, idealnie stapia się z cerą, ujednolica jej kolor, zakrywa mniejsze niedoskonałości, sprawia że skóra wygląda tak świeżo i promiennie... Efekt jest po prostu świetny, nawet krycie oceniam pozytywnie, mimo że nie jest to podkład kryjący! Niestety u mnie nie sprawdził się w jednej, bardzo istotnej kwestii - trwałości. Na mojej mieszanej cerze utrzymuje się około 4 godziny bez szwanku, po 5-6 godzinach zaczyna się już dość mocno ścierać i znika całkowicie... Dla mnie to trochę mało.

Cena: 59,99 zł
Pojemność: 30 ml
Dostępność: bardzo dobra, dostępny w wielu sieciowych drogeriach, również w Rossmannie

Podsumowując, moim zdaniem ten podkład jest naprawdę świetny, ale nie pasuje do mojej cery. Ma działanie nawilżające, więc dla posiadaczek cery suchej lub normalnej będzie idealny, niestety na cerach mieszanych i tłustych może się nie sprawdzić, jak u mnie (niska trwałość). Czytałam o jego trwałości wiele bardzo pozytywnych opinii, więc niestety dużo jest tu uzależnione od typu skóry. Ogromny plus za efekt, jaki daje na skórze ;)

Zobacz też:
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



24 komentarze:

  1. Moj ulubieniec <3 szkoda ze teraz go zminili troche :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Krycie jest zaskakujące. Szkoda, że się nie spięłam i nie kupiłam tej wersji, zanim Burżuj zaczął majstrować...

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam od Ciebie odlewkę i pamiętam, że jeden dzień ładnie drugi masakra:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na niego ochotę od prawie roku, ale zawsze jednak wybierałam co innego, bo dla mnie trwałość jest ważna, bo obecnie przez 8 h w pracy muszę jakoś dobrze wyglądać:) Chyba jednak prędko go nie wypróbuje.. ale ciesze się że mogłam przeczytać Twoją recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój ulubieniec :) Nie miałam jeszcze styczności z nową wersją, ale na jesień na pewno zacznę jej używać :) Muszę zużyć to, co mam otwarte.

    OdpowiedzUsuń
  6. na mojej cerze niestety się nie sprawdza ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam że ta nowa wersja jest niestety gorsza:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Cały czas chodzi mi ten podkład po głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam go jakieś dwa lata temu. wtedy byłam z niego ogromnie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie kryje:)nigdy jeszcze się z nim nie spotkałam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. podkłady Bourjois są moimi ulubionymi, ten i wersja serum, niedawno pisałam jego recenzję :)
    A czy teraz jak zmienili opakowanie, sład też jest inny?? , bo każdy mówi co innego..

    OdpowiedzUsuń
  12. O proszę jak ładnie kryje, super wygląda na buzi. Ciekawa jak ta nowa wersja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o nim wiele dobrego i pewnie któregoś dnia się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie niestety za ciemny ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie efekt z flat topem jest idealny. Zawsze nakładam go w ten sposób i zawsze efekt jest taki, że kompletnie nie widać podkładu - stapia się ze skórą zupełnie. A co o opakowania, to kilka miesięcy temu je zmieniono - teraz ma szklaną butelkę i niestety nie ma już tej "technologii tłokowej" którą osobiście bardzo lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ten podkład! ta starsza wersja była lepsza, no i opakowanie było o wiele lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię ten podkład, ale nie jest idealny...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo go sobie chwalę, kolor bajeczny, kończę właśnie opakowanie w wersji plastikowej, a czeka już na mnie nowa wersja w szklanej butelce. Delikatne krycie, efekt zdrowej, promiennej cery. Mój ulubiony

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze wygląda na twarzy a i kolor na pewno większości pasuje :) Ja osobiście używam tylko i wyłącznie podkładów matowych, więc pewnie się nie skuszę. Szkoda też trochę, że tak szybko się zmywa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dobry kolor podkładu! Taki znaleźć to ciężar, większość tych produktów kojarzy mi się z osobami, przesadzającymi z solarą :P Jest trochę kosztowny, ale może jak mi się uda, to się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja kocham Bourjois 123 ;] w tym samym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam Bourjois 123 i dla mnie był za ciężki, kiedyś trzeba się odważyć i zakupić w końcu HM :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładnie pokrył niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl