Suchy szampon Isana

Każda osoba z nadmiernie przetłuszczającymi się włosami wie, jakie to okropne uczucie, kiedy trzeba gdzieś nagle wyjść, a nie wyglądamy zbyt korzystnie... Kupiłam ten szampon z myślą o takich właśnie awaryjnych sytuacjach i jestem bardzo zadowolona!


Suchy szampon znajduje się w dość sporym opakowaniu z atomizerem, wyglądem przypomina bardziej lakier do włosów. Atomizer rozpyla odpowiednią ilość produktu, nie zacina się - nie mam żadnych zastrzeżeń. Na początku kiepsko mi leżało w dłoni takie grube opakowanie, ale z czasem się przyzwyczaiłam.



Suchy szampon ma przyjemny, słodkawy zapach, co umila aplikację. Nie utrzymuje się długo na moich włosach.


Nadruk na tego typu opakowaniach zdecydowanie nie jest fotogeniczny - nie da się uchwycić wszystkiego na jednym zdjęciu więc przepisuję sposób użycia:
  1. Starannie wyszczotkować włosy
  2. Wstrząsnąć pojemnikiem i z odległości ok. 20 cm równomiernie rozpylić suchy szampon na każde pasemko włosów
  3. Pozostawić krótko do wyschnięcia
  4. Wytrzeć włosy ręcznikiem i dokładnie wyszczotkować (ewentualne resztki pudru zdmuchnąć suszarką)
SkładButane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alcohol denat., Parfum, Hexyl Cinnamal, Aqua, Distearyldimonium Chloride, Isopropyl Alcohol

Na wstępie tylko zaznaczę, że nie zachęcam do nie mycia włosów ;) Suchy szampon to dla mnie produkt typowo awaryjny, myję włosy codziennie, ale niestety przetłuszczają się one tak szybko, że już na drugi dzień wieczorem wyglądają jak jedna wielka tragedia. A czasami pojawia się taka sytuacja, że wieczorem trzeba gdzieś szybko wyjść, nie ma czasu na ich mycie i suszenie (są już dość długie, co mogłyście zobaczyć w TEJ recenzji z kwietnia) i co wtedy? :) Zdarza mi się również wyjechać na weekend pod namiot, ale nie mamy z Lubym w zwyczaju sypiać na popularnych polach namiotowych, więc na ogół kończy się to brakiem jakichkolwiek warunków sanitarnych, wody itp. :) Właśnie w takich sytuacjach przydaje się ten suchy szampon. Może też służyć do zwykłego odświeżenia włosów w ciągu dnia.

Po aplikacji bieli włosy, co najdotkliwiej odczują brunetki, na szczęście po wyczesaniu prawie go nie widać, o czym przekonacie się za chwilę na zdjęciach. No ale to jednak "prawie nie widać", mimo wszystko różnica jest - włosy są trochę rozjaśnione i bardziej zmatowione, znika ich połysk. Na szczęście nie są usztywnione - dalej zachowują swoją elastyczność i można je śmiało modelować.

Z działania jestem naprawdę zadowolona - różnica jest ogromna. Po wytarciu i wyczesaniu włosy są uniesione u nasady i wyglądają świeżo - oczywiście nie jak po umyciu, ale z całą pewnością znacznie lepiej niż jeszcze chwilę wcześniej. Nie zauważyłam negatywnego wpływu na kondycję włosów (piszę o tym głównie ze względu na obecność alkoholu w składzie), ale jak już wspominałam - suchego szamponu używam sporadycznie. Prawdopodobnie przy częstszym stosowaniu by się coś działo. Wydajność jest niestety raczej średnia - po każdym użyciu opakowanie robi się znacznie lżejsze :(

Przed aplikacją - tak wyglądają moje włosy zawsze wieczorem, myję je codziennie, mimo to po JEDNYM dniu wyglądają właśnie tak okropnie :(


 W trakcie aplikacji - tu widać, że suchy szampon trochę bieli włosy po spryskaniu:


Po wytarciu i wyczesaniu - włosy uniesione u nasady, zdecydowanie dużo lepiej wyglądają i nie widać już aż tak bielenia





Wcześniej jako "suchego szamponu" używałam pudru Babydream dla dzieci, działanie było bardzo podobne, efekt na włosach praktycznie ten sam. Wychodzi też nieporównywalnie korzystniej cenowo (za naprawdę dużą ilość pudru zapłacimy około 5 zł), do tego jest on wielofunkcyjny - można użyć jako suchego szamponu, na podrażnienia, po goleniu, jako zasypkę na stopy latem żeby się nie pociły (zapobieganie obtarciom)... i wiele innych :) Niemniej jednak używanie takiego typowego suchego szamponu w sprayu jest dużo przyjemniejsze - nie pylimy sobie pudrem dookoła (przy Babydream zawsze spadało mi trochę pudru na bluzkę), suchy szampon dużo przyjemniej pachnie... Generalnie aplikacja jest o wiele łatwiejsza, tylko cenowo wychodzi znacznie mniej korzystnie, także do Was należy decyzja co wybierzecie :) 

Cena: 5,99 zł w promocji (10,59 zł cena regularna)
Pojemność: 200 ml
Dostępność: Rossmann

Plusy Minusy
  • Praktyczne opakowanie z atomizerem
  • Niska cena
  • Dobra dostępność (drogerie Rossmann)
  • Przyjemny zapach
  • Prosty w użyciu
  • Zdecydowanie odświeża włosy i unosi je u nasady
  • Nie usztywnia włosów
  • Po wytarciu i wyczesaniu nie bieli
  • Na dłuższą metę może szkodzić włosom (alkohol w składzie)
  • Trochę rozjaśnia włosy (są takie lekko wyblakłe)
  • Włosy są zmatowione, tracą połysk
  • Wydajność średnia

Ja na pewno kupię ponownie - to mój must have na awaryjne sytuacje :) Mam jeszcze w zapasie Batiste, po przetestowaniu na pewno zrecenzuję ;) Znacie ten suchy szampon?

55 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam jeszcze suchego szamponu, moje włosy nie przetłuszczają się szybko i wymagają mycia co 3 dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez nigdy nie uzywałam suchego szamponu, muszę kiedys kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydaje się w sytuacjach "kryzysowych" :)

      Usuń
  3. na moje brązowe włosy by się nie sprwadził z racji tego bielenia, więc się na niego nie skuszę.
    Natomiast muszę przyznać, że na Twoich włosach daje rewelacyjne rezultaty! U mnie żaden suchy szampon nie daje, aż takiego odświeżenia i tak dobrego wyglądu włosów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam brązowe włosy i te bielenie znika. Jest to po prostu efekt wypsikania na świeżo, po to się potem wyczesuje czy też wyciera ręcznikiem aby nie było białych śladów :)

      Usuń
    2. Dokładnie, to kwestia odpowiedniego wytarcia i wyczesania :)

      Usuń
  4. Nie miałam tego. Mój pierwszy suchy szampon był Batiste Original i on był przeboski! Teraz mam Balea ale kiepski jest. Wymęczę go do końca i kupię Isanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przetestuję porządnie Batiste (bo czeka na swoją kolej), to na pewno zrecenzuję :)

      Usuń
  5. Mnie jego zapach nie do końca się podobał i miałam wrażenie, że za długo się utrzymuje na włosach ;p i to bielenie mnie trochę denerwowało... wolę Batiste medium :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiedziałam, że Isana ma suche szampony... :D ale może się skuszę, bo cena niska :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no cóż, po wyczesaniu wygląda całkiem fajnie ;) no ale jednak to bielenie dalej troszkę rzuca się w oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, włosy nie będą takie jak przedtem :) Ale czasem sytuacja przyciśnie i trzeba się "odświeżyć" ekspresowo :)

      Usuń
  8. jak znajdę go na promocji to koniecznie kupię :>

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja miałam się na niego skusić ale z tego co piszesz i pokazujesz oj, na moich ciemnych włosach będzie wyglądał jakbym się mąką obsypała....kurczę chyba się na niego nie skuszę... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeśli mocno wytrzesz i wyczeszesz to nie będzie widać? Batiste ma szampon dla brunetek, ale jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  10. Też go bardzo lubię-rzeczywiście matowi, ale za to odświeża. Fajny w naprawdę awaryjnych sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie był beznadziejny. Wolę Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo się przekonam, czy Batiste faktycznie lepszy ;)

      Usuń
  12. wow u Ciebie efekt super ! :D
    jestem ciekawa jak u mnie by się spisał jeśli mam grube włosy

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go kiedyś i gdyby nie to bielenie (mam ciemne włosy) byłby świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę niestety bieli, ale po dobrym wyczesaniu nie widać tego aż tak :)

      Usuń
  14. Kupuję co jakiś czas :) Przydaje się w sytuacjach kiedy nie mam czasu umyć włosów, tym bardziej że ich nie suszę... :)
    http://double-identity.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, świetny na awarie :)

      Usuń
  15. Nigdy nie używałam suchych szamponów. :)
    Muszę wypróbować.
    __________________________
    worldpinklipstick.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydają się w sytuacjach awaryjnych :)

      Usuń
  16. U mnie nie sprawdził się do końca, zdecydowanie bardziej wolę Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się w końcu przekonać na własnych włosach jak działa Batiste :)

      Usuń
  17. mam go i bardzo lubię :)
    ale mam ochotę wypróbować też batiste ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na początku byłam nim zachwycona, teraz już zmuszam się do wykorzystania zapasu. Na jasnych włosach efekt jest super, u mnie na ciemniejszych niestety bieli. Drażni mnie też ten zapach, który utrzymuje się na włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciemnych faktycznie może być widoczny :( Mi zapach nie przeszkadza :)

      Usuń
  19. Lubiłam, jest w korzystnej cenie, ale Batiste na dłużej unosi włosy od nasady:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam te szczęście, że mi się nie przetluszczaja wcale, chodź teraz przy stosowaniu jedwabiu pod każdą postacią to max 5dni wytrzymują. Jestem bardzo ciekawa tego szamponu bo fakt czasem zdarzają się pilne wyjścia i akurat by się przydał ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam zarówno isanę jak i batiste w kilku wersjach. Według mnie isana nawet nie umywa się do batiste, która psika pod większym ciśnieniem, a co za tym idzie bardziej dokładnie. Kilka wersji dostosowanych do koloru włosów pomaga zmniejszyć bielenie (Wersja dla brunetek jest naprawdę ciemna). Dla mnie wygrywa batiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie pozostaje nic innego, niż wypróbować Batiste :)

      Usuń
  22. Idealny na kryzysowe sytuacje widzę. :) Nie miałam go jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, świetny na kryzys :)

      Usuń
  23. Miałam go kiedyś, jest strasznie niewydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem średnio wydajny :)

      Usuń
  24. Od jakiegoś czasu sięgam tylko po Isanę, szczególnie, że udało mi się ją ostatnio kupić za niecałe 6zł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam i lubiłam. Mówisz, że jest słodkawy - ja zawsze zamykając oczy czułam w nim konkretną nutę zapachową wód toaletowych C-Thru. Wąchałaś? Mi do złudzenia wydaje się, że "Ruby", pachniał niemal identycznie. A, że lubiłam ten zapach, to i ten szampon lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak pachnie C-Thru Ruby :) Mam tylko różowy Pearl Garden i niebieski :)

      Usuń
  26. Faktycznie spoko, ja jakoś nie przepadam za suchymi szamponami:) ale też używałam zasypki dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger