Flos Lek, Gold Therapy, Anti-aging rozświetlający krem pod oczy

Podobno lepiej zapobiegać niż leczyć, więc używanie kremów pod oczy to raczej konieczność ;) Przyznaję się bez bicia, że jeszcze kilka lat temu nie miałam w tym aż takiej systematyczności, ale obecnie czuję się wręcz "goła" jak nie posmaruję okolic oczu kremem rano i wieczorem. Dzisiaj w roli głównej Flos Lek :)


Krem znajduje się pierwotnie w kartoniku, który zawiera wszystkie niezbędne informacje (z jednej strony w języku polskim, z drugiej w angielskim):





Krem nadaje się do użytku 12 miesięcy od otwarcia i znajduje się w estetycznej tubie z nakrętką. Z jednej strony jest to praktyczne i higieniczne, bo można ją postawić na nakrętce, dzięki czemu krem spływa swobodnie na dół i nie trzeba grzebać palcami w słoiczku, a drugiej strony dozownik jest po prostu sporą dziurką, przez którą zdarza mi się czasem wydobyć większą ilość kremu niż bym tego chciała ;) W takim przypadku jednak lepiej spisują się pompki lub takie "podłużne dzióbki" :) Miałam kiedyś krem z Flos Leku w takim samym opakowaniu (Happy per Aqua) więc z doświadczenia wiem, że po rozcięciu tubki zostaje jeszcze sporo produktu w środku.



Krem ma bardzo leciutką konsystencję, dzięki czemu błyskawicznie się wchłania i bez problemu nadaje się pod makijaż, nie trzeba się martwić o jego rolowanie ani czekać długo zanim się wchłonie. Jest bardzo wydajny, wystarczy naprawdę odrobina, a kremu w tubce jest aż 30 ml, czyli 2 razy więcej niż w większości kremów z podłużnymi tubkami (np. Ziaja, Alterra) :) Wydajność odrobinę cierpi przez ten dozownik, przez który czasem nie mam co zrobić z nadmiarem wyciśniętego kremu (więc trochę się marnuje). Mimo to, używam go od 1,5 miesiąca a kremu w środku jest jeszcze naprawdę dużo, pewnie na drugie tyle albo i dłużej :) Jest niemal bezzapachowy - jak przytkniemy nos do kremu to czuć delikatną, jakby pudrową woń, ale w czasie aplikacji nie czuć nic.


Od kremu pod oczy oczekuję przede wszystkim tego, żeby był lekki, szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał. I myślę, że Flos Lek spełnia te wszystkie kryteria ;) Nie jest może mistrzem w kategorii nawilżania, ale jego poziom jest naprawdę optymalny na co dzień i mi to wystarczy. Po posmarowaniu skóra wokół oczu jest przyjemna w dotyku, nie czuć żadnego nieprzyjemnego ściągnięcia. Nigdy nie wywołał u mnie również żadnego pieczenia czy podrażnienia (a wiadomo, że okolice oczu to delikatna strefa i różne rzeczy mogą się wydarzyć). Rozświetlenia i zlikwidowania cieni nie zauważyłam (ale z moją ilością snu ciężko o pozbycie się fioletowych sińców :P), ale w sumie tego nie oczekuję :) Co do zmarszczek też się zbytnio wypowiedzieć nie mogę, mam zaledwie kilka małych i mimicznych i nic się w tym temacie nie zmieniło. 

Cena: 19,99 zł
Pojemność: 30 ml
Wiek: 25+

Podsumowując, myślę że to bardzo przyjemny krem za przystępną cenę - dostajemy aż 30 ml produktu (2 razy więcej niż zwykle). Do tego jest wydajny, więc na pewno długo posłuży. Optymalnie nawilża (ani słabo, ani super - po prostu dobrze), jest lekki i szybko się wchłania - nadaje się pod makijaż. Osobom z mocno przesuszoną/wymagającą skórą wokół oczu może nie wystarczyć, ale jak dla mnie naprawdę jest w porządku :) Zmieniłabym tylko formę dozowania na pompkę/dzióbek ;)

26 komentarzy:

  1. Ja to wolę jednak dużo konkretniejsze konsystencje. Ale jeszcze parę lat temu lubiłam takie lekkie kremidła :) Dla mnie tak duża pojemność to spory minus... ileż można jednego kremu używać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam o tym samym :D Taka pojemność starczy na długo. Jestem ciekawa ile jest ważny od otwarcia i czy da radę wszystko zużyć w terminie.

      Usuń
  2. nie dla mnie, ale fajnie, że się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio wystrzegam się takich dużych opakowań, bo potem nie mogę tego zużyć :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolę jak kremy pod oczy mają mniejszą pojemność 15 ml.

    OdpowiedzUsuń
  5. lubie żel pod oczy z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę poszukiwać niebawem nowego kremu pod oczy, i tak się rozglądam za nowościami i recenzjami.:) Miałam z Flos Leku ich żele.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam tego kremu, wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się wczoraj zastanawiałam nad zakupem innej wersji, też anti-aging, ale taka niebiesko-fioletowo-złota tubka... Mineral therapy to się nazywa, ale teraz po przeczytaniu komentarzy wystraszyłam się tej dużej pojemności... Fakt, kupiłam Fitomed i okazał się dla mnie nie odpowiedni, a to już nie pierwszy specyfik pod oczy, który tak średnio mi podpasował, więc chyba też wolę kupić coś o skromniejszej pojemności na próbę niż później się z tym męczyć ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie ciekawi mnie stwierdzenie czy lepiej zapobiegać czy później działać ;) te wszystkie kremy przeciw zmarszczkom i pod oczy i z kolagenem, ciekawe czy to w 100% prawda czy nie zaszkodzi :) ja używam krem pod oczy z avon ale jakoś rewelacyjny nie jest, zwyczajnie dostałam go gratis i raz po raz się nim smaruję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, kiedyś używałam żelu ze świetlika, a teraz głównie krem do twarzy ten własnie z serii gold od Flosleku ląduje również na okolice oczu:p

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny produkt, 30 ml to faktycznie dużo. :) lubię flos lek, ale ten kremik widze po raz pierwszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam kremu pod oczy, ale ten mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja pod oczy używam głównie żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wstyd mi ale pod oczy nie uzywam nic jeszcze. I chyba znaczne jak bd miała 25+ :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może go wypróbuję, jak skończę obecny krem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie że się u Ciebie sprawdził :) Ale ja wolę coś bardziej treściwego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pod oczy wolę maleńkie pojemności, by w miarę często zmieniać.

    OdpowiedzUsuń
  18. mialam serie niebieską i była ok :)

    OdpowiedzUsuń
  19. też kupiłam ten krem i jestem z niego bardzo zadowolona :) akurat mi odpowiada taki stopień nawilżania, bo od gęstszych kremów moja skóra szybko robi się tłusta ; / ten jest dla mnie idealny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też nie jestem jakoś bardzo wymagająca, więc pewnie dałby radę :) Mam w sumie same miłe wspomnienia z tą marką, ale kremu pod oczy jeszcze od nich nie stosowałam.

    Tylko ta dziura mnie przeraża - jak znam życie, wyplułaby tyle, że mogłabym wysmarować kremem całą twarz, a nie tylko okolice oczu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tak niestety z tą dziurą jest :D

      Usuń
  21. Stosowała któraś już tą kurację anti aging: http://mekam.pl/49-ionzyme-seria-luksusowa-anti-aging
    Słyszałam trochę dobrych opinii i wolę zasięgać rady u profesjonalistek przed kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep jest mi znany, ale o kuracji słyszę po raz pierwszy :)

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger