Mój hit - super szybkie i skuteczne mycie pędzli!

piątek, 26 września 2014

Zanim przeczytasz tę notkę, zapraszam do aktualizacji:


Myję pędzle codziennie, szczególnie te do twarzy. Czasami nie mam na to czasu, więc przydaje się posiadanie kilku flat topów, kilku pędzli do pudru itd. ;) Niemniej jednak jest to czynność, której po prostu nie lubię. Dokładnie umycie pędzli, doczyszczenie wszystkich pozostałości podkładu i pudru i wypłukanie piany zajmuje sporo czasu, a jeżeli dołożymy do tego jeszcze dbałość o to, żeby woda nie wlewała się do skuwki (w celu uniknięcia rozklejenia się pędzla), to już w ogóle jest to czynność czasochłonna. A najbardziej denerwuje mnie właśnie wspomniane wypłukiwanie piany - niby płuczę pędzel pod bieżącą wodą (włosiem w dół), niby staram się to robić bardzo dokładnie, ale jednak często się zdarza, że po delikatnym odciśnięciu nadmiaru wody i kształtowaniu włosia do suszenia słyszę pękające bąbelki powietrza w zakamarkach włosia ;) No i znowu do łazienki...

Jest to bardzo denerwujące, ale ostatnio znalazłam doskonały sposób mycia pędzli i od razu poczułam potrzebę podzielenia się tym na blogu :) Wszystkie te problemy, czyli trudność domywania podkładu/pudru oraz uciążliwe wypłukiwanie piany rozwiązuje... mycie pędzli pianką do mycia twarzy!! Akurat tak się stało, że mam w posiadaniu piankę do mycia twarzy, którą dostałam do testów, ale niestety nie sprawdziła się u mnie, gdyż zbyt mocno oczyszcza moją skórę, powodując jej ściąganie i nadmierne przesuszanie, mimo staranności w nawilżaniu... Nie wiedząc tak do końca co z nią zrobić, spróbowałam raz umyć nią pędzel flat top, ubrudzony podkładem i eureka!! Od tamtej pory myję nią pędzle codziennie i jestem po prostu zachwycona :)

Zdaję sobie sprawę z tego, że istnieją specjalne specyfiki do mycia pędzli, ale niestety, na ogół mają cenę dosyć powalającą, więc dotychczas używałam po prostu różnych szamponów, głównie Babydream, ewentualnie takich, których nie polubiły moje włosy, a "jakoś zużyć trzeba" ;)


Pianka bardzo mocno oczyszcza (czego moja skóra twarzy nie polubiła), więc perfekcyjnie domywa wszystkie zabrudzenia z pędzla - podkłady płynne, mineralne, puder, róż, cienie... Naprawdę świetnie sobie z tym radzi. Oprócz tego ma właściwości antybakteryjne, co z całą pewnością ma spore znaczenie, skoro miziamy się pędzlami po twarzy ;) A ponieważ sama w sobie jest pianką, to się po prostu nie pieni, więc wypłukanie jej trwa moment, kompletnie nieporównywalny do wypłukiwania piany po szamponie. Oprócz tego pianka jest wydajna, bo do umycia jednego dużego pędzla ("twarzowego") wystarczy mi jedna pompka (na zdjęciu są trzy)


Myję w ten sposób pędzle od około 3-4 tygodni i nie zauważyłam, żeby działo się z nimi cokolwiek złego, nie odnotowałam żadnego szkodliwego wpływu na włosie

Chcąc się rozeznać, czy może jest już wiele osób, które tak robi (być może nie odkryłam Ameryki :D) poszperałam w Internecie i znalazłam zaledwie kilka wypowiedzi osób, które tak jak ja polubiły tę metodę :) Na ogół pojawiały się najzwyczajniej w świecie pod recenzjami różnych pianek, więc ta formuła się tu po prostu dobrze sprawdza ;) Ale takich wypowiedzi było naprawdę niewiele, więc istnieje szansa, że mało osób próbowało. Więc polecam gorąco - świetne domywanie zabrudzeń i ekspresowe wypłukiwanie sprawiły, że nie chcę już myć pędzli w żaden inny sposób i ze smutkiem patrzę na szampony, których nie polubiły moje włosy, myśląc sobie "no to jak ja to teraz zużyję?" ;))

Znacie tę metodę? A może przekonałam Was do wypróbowania? :)

Inne posty

28 komentarze

  1. Ja myję pędzle szamponami (głownie Babydreamem), ale twój pomysł też jest dobry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotychczas też tak robiłam, ale mycie pianką totalnie wszystko zmieniło :)

      Usuń
  2. świetny patent! ja myję mydełkami lub szamponami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja moczę pędzle w płynie micelarnym, a potem myję szamponem BD :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znalazłam dla tej pianki identyczne zastosowanie, do twarzy się nie sprawdziła ale to pędzli to już inna bajka, szkoda było mi ją wyrzucić, a tak przynajmniej zużyję do końca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne zdjęcia super wpis
    ! Zapraszam: http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    _manekineko_
    blogmanekineko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam antybakteryjnego żelu do twarzy, a czasem szampony babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przypomniałaś mi, ze mam do umycia nie tylko pędzel, ale jeszcze szczotkę do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio myje pędzle szamponem w piance dla dzieci Johnson&Johnson. Cudnie pachnie i wypłukuje się z pędzli równie szybko jak z włosów mojego brzdąca;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. fajną ma konsystencję ;)
    claudiaa11225.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja do mycia pędzli używam albo mydła do rąk w płynie, albo szamponu. Piankę Facelle używałam, ale jakby oklejała włosie, a nie domywała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny blog :)
    Zapraszam do mnie: u-karo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli pianka działa na brud to super! :) Ja polecam szare mydło, płyn do higieny intymnej, który dodatkowo "zmiękcza" włosie, żeby nie było takie... hmmm..... "tępe" po umyciu... Pędzle po szminkach, eyelinerach, podkładach... często też najpierw moczę w zwykłym oleju (takim do smażenia), wycieram je o suchy papierowy ręcznik a następnie myję je płynem do mycia naczyń fairy :D wszystko schodzi idealnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja pędzle też myję mydełkiem i szamponem. Kiedyś myłam nawet żelem do higieny intymnej ;P
    Ale opcji z pianką jeszcze nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja myję tym co mam akurat pod ręką ;)) najczęściej coś do buzi lub szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. my tez korzystamy z jednej pompki, bo jest wystarczająco

    OdpowiedzUsuń
  16. nie pomyślałam nawet o myciu pędzli pianką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobry patent :) Ja myję pędzle szamponem Baby Dream, bo na włosach się niestety nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Musiałabym spróbować Twojej rady :) Ja myję pędzle szamponem bambino :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja od dawna myję płynem Facelle, dobrze domywa pędzle z kolorówki i nie szkodzi włosiu. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zazwyczaj do mycia pędzli używam mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wpadłabym na to! Wszyscy polecają delikatne szampony a w sumie te spraye odkażające są jeszcze mocniejsze niż wszelkie specyfiki do twarzy! Super- na coś się przydadzą kosmetyki z półki "wieczne niezużycie" :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Powinnam spróbować, bo też najtrudniej mi domywać flat topy, szczególnie gdy używam wodoodpornych podkładów/kamuflaży do makijażu pro.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja do mycia pędzli używam antybakteryjnego żelu do rąk Carex. Kiedyś użyłam szamponu Babydream to mój podkład mineralny nie trzymał się pędzla i bardzo źle rozprowadzał go na twarzy ...

    OdpowiedzUsuń
  24. a gdzie można to cudeńko zakupić ? bo jakoś nie mogę znaleźć;p
    >> NOWA NOTKA mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
  25. haha, dobrze wykorzystywac w inny sposob :D u mnie swietnie vichy normaderm myl pedzle :P

    OdpowiedzUsuń
  26. nie myłam nigdy pędzli taką pianką, zawsze stawiam na mydełko w kostce :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

UWAGA! Komentarze z reklamami i linkami do blogów SĄ KASOWANE!!! Wystarczy wejść w profil użytkownika, by trafić na bloga osoby komentującej.