piątek, 17 października 2014

Olejek do twarzy Evree Essential Oils

Olejek Evree Essential Oils pojawił się w Nowościach sierpnia i września, byłyście go ciekawe, więc dzisiaj jego recenzja :)


Olejek początkowo znajduje się w kartoniku, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje, przykładowe zastosowania olejku, skład, a nawet instrukcję wykonywania masażu twarzy :)




W składzie mamy emolienty, oleje: jojoba, avocado, z pestek winogron, migdałowy, ryżowy, słonecznikowy i z nasion wiesiołka, a także przeciwutleniacz, substancje zapachowe i konserwanty (nie ma parabenów).



Więcej informacji na stronie Evree




Jak już zajrzymy do środka, znajdziemy szklaną buteleczkę 30 ml z pipetą. Całość wygląda elegancko, ale oprócz tego takie rozwiązanie jest bardzo funkcjonalne - możemy bez najmniejszych problemów odmierzyć dokładnie taką ilość, jakiej potrzebujemy. 


Evree zawiera wiele olejków eterycznych (geraniowy, rozmarynowy, nagietkowy, lawendowy, eukaliptusowy, pomarańczowy, grejpfrutowy, melisowy), ale mój nos kiepsko rozróżnia zapachy i ja najbardziej czuję nuty cytrusowe, ale nie takie schematyczne świeże i orzeźwiające, raczej złamane odrobiną łagodnej słodkości. Na początku zapach kojarzył mi się nieco z wapnem musującym cytrynowym :P Ogólnie zapach jest bardzo przyjemny i z całą pewnością umila aplikację. 

Ameryki nie odkryję, pisząc, że olejek ma konsystencję olejku ;) Mimo wszystko jest lekki i w zależności od miejsca zastosowania wchłania się szybciej lub wolniej - u mnie na szyi i dekolcie wchłania się naprawdę błyskawicznie, pozostawiając taką otulającą, gładziutką warstewkę (a potem siedzę i się miziam po szyi... :P), to samo na zewnętrznej części dłoni - wchłania się szybciutko. Wiem, że to olejek do twarzy, a nie do dłoni, ale lubię sobie czasem zaaplikować kropelkę i cieszyć się przyjemnym zapachem i pielęgnacją :) Na twarzy wchłania się dłużej, dlatego używam go tylko na noc. Rano i tak stosuję tylko tonik + filtr, więc na olejek i tak nie ma już rano miejsca ;) Za to na noc spisuje się bardzo dobrze. Na początku zostawia świecącą, tłustawą warstewkę (nie ma co się dziwić, bo nakładam dość sporo), ale po około 20 minutach większość się wchłania. Jest bardzo wydajny, do jednorazowej aplikacji wystarczy około 4-6 kropel (u mnie na ogół 6 na twarz i szyję), a przy 6 kroplach dziennie (czyli tylko na noc, jak u mnie) wystarczy na... 4 miesiące ;) Także co tu dużo mówić, wydajność jest świetna.


Najbardziej lubię nakładać olejek wieczorem po uprzednim dokładnym demakijażu. Zapewnia mi to porządną dawkę pielęgnacji, szczególnie lubię efekt porannej, uspokojonej i rozjaśnionej cery. Bardzo dobrze nawilża i muszę tu również koniecznie wspomnieć o tym, że skutecznie łagodzi podrażnienia. Z własnej głupoty narobiłam sobie ostatnio biedy na twarzy, z pełnym zaufaniem kładłam olejek (z dwiema kroplami d-panthenolu z ZSK) na podrażnioną skórę i nic złego się nie działo - żadnego pieczenia czy dyskomfortu. Wprost przeciwnie, mam wrażenie, że wszystko mi szybciej zeszło. Zdarza mi się go również czasem nałożyć w większej ilości, jako maseczkę, a po jakimś czasie ścieram nadmiar chusteczką, jak sugeruje producent. Sprawdził się również do demakijażu, ładnie wszystko rozpuścił (potem i tak oczywiście myję twarz i przemywam micelem), ale jednak mimo wszystko wolę olejek z ZSK (czarnuszka-migdał), który dzięki dodatkowi emulgatora lepiej się spłukuje :)

Cena: 29,99 zł (ale ostatnio często są na niego promocje)
Dostępność: Rossmann, Super Pharm, Hebe, Natura

Podsumowując, gorąco polecam Wam ten olejek - jest niedrogi, bardzo wydajny, skuteczny i jest źródłem świetnego bogactwa różnorodnych olejów dla skóry ;) Oprócz tego ładnie pachnie i po prostu przyjemnie się go używa. 

Istnieją jeszcze dwie inne wersje olejków do twarzy Evree: Gold Argan oraz Magic Rose. Jestem pewna, że po zużyciu tej buteleczki kupię wersję różaną (do skóry mieszanej), bo jestem jej szalenie ciekawa! A wersję arganową planuję kupić mamie pod choinkę ;)
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



38 komentarzy:

  1. Łał, nie wiedziałam że to będzie takie cudo!
    Mam go w zapasach, ale czeka na swoją kolej. Na razie go zwąchałam - pachnie nieziemsko pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie nawilża i łagodzi :) Ale ja najbardziej lubię używać na noc, tak jak pisałam :) Teraz pewnie ręce świerzbią, żeby się do niego dobrać, co? :D

      Usuń
    2. Nie wytrzymałam i otworzyłam już :D

      Usuń
  2. Ja właśnie testuję ten o nazwie magic rose, mam nadzieję, że również dobrze się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to koniecznie daj znać jak się spisuje, bo mam go na chciejliście zakupowej :)

      Usuń
  3. Właśnie się nad nim zastanawiam. A ten zapach długo się utrzymuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go czuję tylko na początku, w czasie aplikacji i kilka minut po :)

      Usuń
    2. o dzięki, bardzo mi pomogłaś:D

      Usuń
  4. Mnie też wersja różana ciekawi :)) Jak wyjdę z olejkowych zapasów będzie moja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z twoją recenzją i tez go stosuję tylko na noc i cczasami jak jestem cały dzień w domu bo dlugo się wchłania na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam nieco inne odczucia co do zapachu ;)
    Ale działąnie jak najbardziej oceniam na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dostałam ostatnio ten olejek, użyłam go na razie tylko raz. Zapach w opakowaniu mi się podoba, jest przyjemny, cytrusowy, ale po nałożeniu na twarz się zmienia i wtedy jest nie do zniesienia :/ Nawet po umyciu buzi był wyczuwalny. Nie wiem dlaczego tak się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dziwne, faktycznie :( Ja nie odczuwam różnicy między zapachem w buteleczce, a zapachem po nałożeniu :(

      Usuń
  8. mam ten olejek, ale grzecznie czeka na swoją kolej, teraz stosuję wspomniany przez Ciebie na końcu olejek różany do cery mieszanej

    OdpowiedzUsuń
  9. Użyłam go jak na razie razi zakochałam się w zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. olejki marki zbierają dobre opinie. dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Zarówno do ciała, jak i do twarzy :)

      Usuń
  11. Na razie testowałam dość krótko, ale u mnie też na razie zbiera same pozytywy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego olejku jeszcze nie otworzyłam, ale używam różany i zapach jest obłędny, a i działanie cudowne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super bo jest na mojej chciejliście :D

      Usuń
  13. ja jakoś nie przepadam za olejkami, ta tłustość mnie nieco przeraża... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje indywidualne preferencje :) Ja olejki uwielbiam, chociaż kiedyś miałam podobne odczucia :)

      Usuń
  14. Rozbudzasz mój apetyt coraz bardziej:P

    OdpowiedzUsuń
  15. też stosuję go na noc i bardzo go polubiłam, zobaczymy jak będzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  16. Poluję na olejek tej firmy do twarzy różany co dery mieszanej i tłustej. Również od jakiegoś czasu stosuję olejki na noc i bardzo cieszy mnie ta pielęgnacja.
    Z Evree kupiłam już też olejek do ciała i czeka na swoją kolejkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. super jest instrukcja masażu/ nakładania. Przydałby mi się przy kuracji kwasowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czym się kwasisz? Ja właśnie cierpię przez mlekowca, nic mnie nie piekło, a buzia w stanie krytycznym. Burak koloru tyłka pawiana...

      Usuń
  18. Sporo o nim czytałam i faktycznie same dobre recenzje. Może się skuszę. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Skład jest bardzo przyjemny i z chęcią bym go przetestowała.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl