Ku przestrodze - o tym, jak łatwo dałam się nabić w butelkę...

Dzisiejszy post jest troszkę ku przestrodze, troszkę żartobliwie (bo po co się denerwować takimi rzeczami?), o tym jak łatwo dałam się nabrać (i pewnie nie tylko ja).

Jakiś czas temu napisał do mnie pewien Pan z serwisu Genomio z wiadomością typu "kopiuj-wklej do wszystkich" - w skrócie na początku znajdowały się komplementy typu prowadzi Pani bloga o wysokiej wartości merytorycznej i takie tam, później zaproszenie do dopisania się do listy najlepszych blogów lifestylowych - możliwość zdobycia nowych czytelników. Jedyny wymóg - wstawienie bannera na stronę. Nie ma problemu, widnieję w kilku serwisach zrzeszających blogi, więc bannery są na dole. Wiadomość była skonstruowana na tyle sprytnie, że nie znajdował się w niej żaden odnośnik do strony głównej (www.genomio.pl), znajdował się jedynie odnośnik bezpośrednio do strony z listą blogów - http://genomio.pl/blogi-lifestylowe - skonstruowaną całkiem przyjaźnie, z adresem bloga, miniaturką zdjęcia i fragmentem posta.

Moja pierwsza myśl - fajna strona, można poznać nowe i ciekawe miejsca w sieci, może trafi do mnie ktoś jeszcze :) Wstawiłam więc banner, dopisałam się za pomocą formularza, dostałam potwierdzenie, że już tam jestem - super. 


Jakie było moje zdziwienie, kiedy weszłam na stronę główną Genomio (tak, dopiero teraz, biję się w pierś) - a tu strona o testach na ojcostwo. Nie, to nie może być to. Wchodzę w e-maila jeszcze raz, adres jest poprawny. Weszłam jeszcze raz w odnośnik "blogi lifestylowe" z wiadomości - cholera, to jest to!! Co lepsze, na stronie głównej wcale nie ma żadnego odnośnika do listy blogów (też mi nowina, po co blogi na takiej stronie), jest to strona opublikowana w sieci, ale ukryta ;) 

Masakra :) Strona prowadząca wykonywanie testów na ojcostwo bawi się we wzajemne pozycjonowanie z dziewczynami z blogów urodowych :) Ja wiem, że wzajemne pozycjonowanie przynosi wiele korzyści dla obu stron, ale... na ile warto umieszczać na swoim blogu urodowym odnośnik do strony dotyczącej testów na ojcostwo?! 

Oceńcie same i nie zamierzam tu nikogo osądzać, ale moim zdaniem - nie warto. Nie czuję, żeby to miejsce - mój blog - było przestrzenią dla reklamowania strony zajmującej się testami na ojcostwo. 

Zastanawia mnie jedno - blogów tam jest wiele. Czy dziewczyny świadomie wybrały taką formę pozycjonowania, czy dały się nabrać tak samo jak ja, nie sprawdzając strony głównej? Muszę przyznać, że wiadomość była napisana dość sprytnie i nie wzbudziła moich podejrzeń ;) A może jestem po prostu łatwowierna, a moja czujność uśpiona. 

Dajcie znać, co o tym sądzicie - czy jest to według Was etyczne, czy jednak nie? 

Jak dla mnie - każdy niech robi, na co ma ochotę, ale byle świadomie. Ja zrobiłam coś nieświadomie i bardzo się zdziwiłam ;)
Przynajmniej mam nauczkę, żeby dokładniej sprawdzać, gdzie się zapisuję!

77 komentarzy:

  1. do mnie również napisali, ale nie zainteresował mnie ich oferta, właściwie to dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze :) Gdybym mogła cofnąć czas, też postąpiłabym inaczej. A wiedziałaś, czym zajmuje się ta strona, czy też nie - tak jak ja?

      Usuń
    2. Co jest nie tak z tą stroną? Całkiem ładny spis blogów :) Ja zazwyczaj wyszukuję takie serwisy a do Ciebie sami przyszli :)

      Usuń
    3. A byłaś na stronie głównej? :) Jestem jednak zdania, że bardziej wartościowe są strony, które powstały z myślą o zrzeszaniu blogów, właśnie w tej intencji (np. beautyblogs i inne), a nie suchej wymianie linków gdzieś na podstronie, szczególnie z witryną z testami na ojcostwo :)

      Usuń
    4. Hmmm, strona i firma wyglądają profesjonalnie.

      Dziewczyny, same reklamujecie (i linkujecie!!!) przysłowiowe szczotki do toalet (nie mówię tego oczywiście o Tobie Basiu) a dziwicie się jak można się wymienić linkiem z serwisem wykonującym badania ojcostwa. O co tu chodzi?

      Usuń
    5. Szczere mówiąc nie wiedziałam czym zajmuje się firma, nie zgodziłam się tylko z tego względu iż ta "firma" oferowała zaproszenie do dopisania się do listy najlepszych BLOGÓW LIFESTYLOWYCH, a mój blog jest typowo urodowy.... i w tym momencie zrezygnowałam z oferty, sądząc iż ZAPROSZENIA wysyłają na masową skalę, sami sobie robią robię reklamę oferując taki spis blogów po co nie wiem... może chodzi o wyświetlenia, może o SEO

      Usuń
    6. Rozumiem :) Po prostu jesteś czujna i czułaś pismo nosem :) Chyba jednak chodzi o SEO.

      Usuń
  2. do mnie nie napisali cale szczescie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mężczyzny to tym bardziej mogłoby być dwuznaczne :D Oczywiście żartuję :)

      Usuń
  3. Normalna wymiana linkami :) Firma się pozycjonuje, ale ty też zyskujesz mocny link.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje podejście :)
      Ale jednak wolę wymianę linkami między serwisami o podobnej tematyce - tutaj urodowej. Nie wyobrażam sobie bannera u mnie na blogu, który prowadziłby do takiej witryny.

      Usuń
    2. Kasia Nowak a cóż to za mocny link jeśli strony nie są związane tematycznie i linkują do siebie wzajemnie?

      Usuń
    3. Badania genetyczne to nie sprzedaż viagry czy inne nabijanie na smsy. Bez przesady.

      Usuń
    4. Kinga, strona niby nie powiązana tematycznie, ale dla hasła "blogi lifestylowe" w google ta strona jest na 4 miejscu. Google jednak uważa inaczej.

      Usuń
    5. 4 miejsce, rzeczywiście. Nie chcę nic mówić, ale ktoś chyba zrzucił sobie cegłę na nogę rezygnując z wymiany linków (chociaż widzę, że link do Ciebie cały czas się wyświetla na ich stronie :) Może zostanie.

      Mogę tak tylko z ciekawości zapytać Cię Basiu od kiedy Twój blog jest na ich liście i ile miałaś odwiedzin z tej strony przez ten czas?

      Usuń
    6. Wczoraj wypełniłam formularz na stronie, dziś o godz. 9:16 dostałam potwierdzenie, że blog został dodany, około 10:30 dowiedziałam się co to za strona i będąc w szoku usunęłam banner, o 14:42 już do mnie napisali że banner zniknął z mojego bloga, w związku z czym odpisałam, że już na stronę nie wróci i że proszę o usunięcie mnie z bazy. Także jeszcze pewnie nie usunęli po prostu.

      Statystyki bloggerowe nie pokazują ani jednego wejścia z dzisiaj, ale jestem tam od zaledwie 8 godzin :)

      Usuń
    7. hmmm, jedno wejście musiałaś mieć, bo zanim napisałam poprzedni komentarz kliknęłam w link do Twojego bloga na ich stronie :) Czasami statystyki są aktualizowane z kilkunastogodzinnym opóźnieniem. Daj mi proszę jutro znać w komentarzu ile tych odwiedzin wyszło dzisiaj. Jestem ciekawa jaki zasięg może mieć strona, która jest w czołówce wyników wyszukiwania dla takich fraz jak blogi lifestylowe.

      Nie chcę Ci dawać Basiu rad w prowadzeniu bloga bo to przecież indywidualna sprawa każdej z nas, ale nie zawsze to co wygląda na pierwszy rzut oka podejrzanie jest nieopłacalne (chociaż to akurat dobrze, że wzmogłaś czujność :) Dwa razy wypaliła mi fajna współpraca, chociaż początkowy kontakt nie rokował dobrze i miałam już się nie odzywać. Ta firma ewidentnie zyska dobry link z Twojego bloga, ale też daje wartościowy link (a nawet dwa) oraz pewnie jakieś odwiedziny. Ja bym chyba poczekała parę dni .........

      Usuń
    8. Być może rzeczywiście statystyki jeszcze tego nie zdążyły uwzględnić. Dam znać jutro :)

      Nie ma sprawy Aniu, jak najbardziej rozumiem Twoje podejście. Ale ja zdecydowanie odpuszczam, wolę mieć mniej odwiedzin i słabsze pozycjonowanie, niż banner przekierowujący do serwisu tego typu na blogu :) Chciałabym, żeby to było miejsce typowo urodowe, a nie nastawione na zyski, kliknięcia i tak dalej.

      Usuń
    9. Poczytałam komentarze (a wcześniej wpis) i też jestem nieco ciekawa czy miałam kilka wejść z tej strony. Choć swoją drogą to niezły sposób na rozgłos znalazła tamta strona ;)
      Aaa i też pewnie nie chciałabym baneru do strony o takiej tematyce.

      Usuń
    10. Spieszę donieść :)
      Bloggerowe statystyki pokazują tylko 10 pierwszych stron, z których pojawiło się wejście i wśród nich nie znalazła się strona Genomio ;) Jeśli więc miałam stamtąd jakieś wejścia, to w ilości symbolicznej.
      Nie dziwię Ci się, wyobraź sobie moje zdziwienie... :)))

      Usuń
    11. Na szczęście dzięki Twojemu wpisowi więcej ludzi dowie się jak działa ta strona, w końcu jeden drugiemu przekaże i przynajmniej będą wiedzieli o czym jest strona, która chce współpracować, a wtedy spokojnie mogą podjąć decyzję mając wszystko czarno-białe ;)

      Usuń
  4. Do mnie nie dotarł taki mail, ale ja pewnie bym się nie zdecydowała, a na stronę główną zawsze zaglądam :D Robię niezłe rozeznanie w sieci zanim się na cokolwiek zdecyduje bo tyle się słyszy o nabijaniu w butelkę itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądrze :) Zajrzenie na stronę główną powinno być rzeczą oczywistą i powinnam była to zrobić :) Teraz będę ostrożniejsza :)

      Usuń
    2. Tylko gdzie tu nabijanie w butelkę? Raczej bicie piany :)

      Usuń
    3. Dla mnie to jest bardzo wątpliwe etycznie, ale każdy ma prawo do swojego zdania ;)

      Usuń
  5. Też dostałam propozycję, od razu weszłam na stroną główną (nie podstronę o blogach) i nawet nie odpisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo mądrze zrobiłaś :) Mi tej mądrości zabrakło :P

      Usuń
    2. też bym nie odpisała;)

      Usuń
  6. Agregator wygląda OK i jest wysoko w google (to dziś, ale jak było wcześniej to nie wiem) Gdybym prowadziła blog lifestylowy to raczej wymieniłabym się linkiem, tym bardziej, że banerek jest całkiem estetyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wymieniałam się linkami już z brzydszymi stronami :)

      Usuń
    2. Rozumiem, choć mam inne podejście :)

      Usuń
  7. Tak zdobywa się linki. Żerują na waszej naiwności i jak widać, wystarczy tylko pokusić kogoś wizją darmowej reklamy a można zdobyć w krótkim czasie ogromną ilość linków pozycjonujących. Majstersztyk ze strony tego serwisu :D Nie sądziłam, że ktokolwiek jest się w stanie nabrać jeszcze na takie praktyki :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, teoretycznie wiem, jak to działa, ale w praktyce jednak dałam się nabrać :)

      Usuń
    2. Pewnie, serwis na pewno na tym zyskuje, ale trzeba też przyznać, że sami też wyświetlają linki pozycjonujące i to bez atrybutu nofollow. Kilka takich linków to już solidna moc dla bloga. Taki bloglovin' (akurat widzę baner obok :) emituje linki bez żadnej wartości dla Google.

      Usuń
    3. Na Bloglovin' zarejestrowałam się nie w celu pozycjonowania Google, lecz dlatego, że kilka osób mnie o to prosiło - można tam subskrybować blogi z różnych witryn, nie tylko blogger, więc dla niektórych było to ułatwieniem, że mają wszystko w jednym miejscu. Sama z tej strony nie korzystam - obserwuję blogi tylko poprzez blogger, ale jeżeli komuś ma to ułatwić życie, że ja również tam będę, to dlaczego nie?

      Usuń
    4. Dokładnie, rejestracja na bloglovin' ma inny cel niż pozycjonowanie bloga :)

      Usuń
  8. Etyczne czy nieetyczne - trzeba zawsze sprawdzić, z kim nawiązuje się współpracę, a nie przyjmować wszystko jak leci - choć wydaje mi się, że niektórym dziewczynom jest wszystko jedno, z kim współpracują. :( Super, że sprawdziłaś to i poinformowałaś nas o niebezpieczeństwie, bo to naprawdę żenujące podejście firmy do próby reklamy... :/ Ale tak czy inaczej osiągnęli swój cel, bo jest o nich głośno, tylko czy ktoś im zaufa? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku strona nie wzbudziła moich żadnych podejrzeń, byłam przekonana, że to witryna jak wiele innych - zrzeszająca różne blogi :) Dopiero gdy weszłam dziś na ich stronę główną to się przekonałam, że to czysty zabieg pozycjonujący... :/ Popełniłam błąd, że nie sprawdziłam od razu, no ale jestem tylko człowiekiem :)

      Usuń
    2. Hmmm, czym się różni "samodzielna" lista blogów od listy blogów na stronie jakiejś firmy, bo nie bardzo rozumiem?

      Link za link - normalna sprawa :) Praktyka stara jak Świat a Wy dziewczyny (i Panowie też) się emocjonujecie :)

      Usuń
    3. Po prostu mamy inne podejście :) Ten blog jest dla mnie wyłącznie przestrzenią urodową i nie wyobrażam tu sobie reklamowania takich witryn. Nie dążę też do maksymalnie wysokiego pozycjonowania w Google, bo to nie jest idea mojego pisania tutaj ;) Czerpię z tego przyjemność, chcę by to miejsce było maksymalnie przyjazne dla mnie i czytelników, a nie nakierowane na zyski, kliknięcia i wysokie wyniki w Google. Sama przecież też prowadzisz spis blogów o włosach - chciałabyś tam umieścić producenta viagry (posługując się przykładem, którego ktoś tu niedawno użył)? :) Takie spisy są świetne i uważam je za bardzo przydatne miejsca w sieci, ale jest moim zdaniem pewna granica zdrowego rozsądku w wymianie linków, która tutaj już została przekroczona

      Usuń
  9. Nie no. Skoro dziewczyny zamieszczają linki do stron z - powiedzmy - napojami, to dlaxzego nie miały to byc testy na ojcostwo? W sumie chyba taki link bym wolała:). A testy... coz bywają i przydatne i konieczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli komuś to nie przeszkadza - to nie zamierzam nikogo oceniać :) Każdy blog to osobna przestrzeń innej osoby o różnych poglądach :)
      Mi to akurat przeszkadza, dlatego na moim blogu takiej wymiany nie będzie :) Grunt to być świadomym tego, co się robi. W mailu nikt nie napisał, czego ta strona dotyczy

      Usuń
    2. A jeżeli chodzi o przydatność i konieczność testów na ojcostwo - temu zaprzeczyć nie mogę, ale nijak ma się to do tematyki kosmetycznej :)

      Usuń
  10. Hmmm sprytnie zadziałali ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. na szczęście do mnie nie pisali :D ale masakra, jak wszyscy kombinują, byleby mieć tylko darmową reklamę, porażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. A ile osób uważa to za słuszne... :) No ale każdy ma prawo do własnego poczucia etyki :)

      Usuń
  12. żałosne :) teraz na każdym kroku chce się oszukać blogerkę, bo zauważono, że ma dużą "siłę" w internecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A siła blogów wciąż rośnie :) Internet jest obecnie najważniejszym źródłem informacji...

      Usuń
    2. Ale w jaki sposób oszukać? Przecież to tylko najnormalniejsza wymiana linków z tego co czytam. Czegoś nie łapię?

      Przecież nawet na stronie głównej na samej górze mają wytłuszczone dane kontaktowe oraz zakładkę o firmie........

      Usuń
    3. zamiast na "stronie głównej" chciałam napisać "podstronie z listą blogów".

      To że mają te informacje na stronie głównej to "oczywista oczywistość"

      Usuń
  13. Czasem tak bywa, że dajemy się nabić w butelkę ;) Byle bezkosztowo się wszystko kończyło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku na szczęście tak :D

      Usuń
  14. Ale trzeba im przyznać, że banner mają piękny :) myślę, że wzbudzałby zaufanie czytelników i ew. sponsorów do bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu zaprzeczyć nie mogę :) Moje zaufanie też wzbudził :) Ale ktoś by się pewnie zdziwił, gdyby na blogu kosmetycznym w niego kliknął :)

      Usuń
    2. Teraz sporo firm i sklepów internetowych prowadzi podobne agregatory blogów, i tak jak tu piszecie dla obu stron jest to korzystne rozwiązanie. Podejrzewam, że napisali do Ciebie Basiu bo blogów o badaniach ojcostwa za dużo w polskim internecie nie ma :)

      Usuń
    3. Wiesz, ja nie mam nic przeciwko tego typu stronom zrzeszającym blogi. Sama chętnie z nich korzystam, ale z tych, które powstały faktycznie w tym celu, np. Beautyblogs, który jest świetnym miejscem, w którym można poznać nowe blogi warte odwiedzenia. Najbardziej chodzi mi o to, że ktoś posiadający stronę o testach na ojcostwo stworzył sobie jakąś ukrytą podstronę z listą blogów po to, by się wysoko pozycjonować. Nie była to podstrona mająca na celu rzeczywiście poznanie nowych miejsc, tylko po prostu czysty zysk z kliknięć, a nie taka jest moja idea prowadzenia tego miejsca. Nikt w e-mailu nie podał linka do strony głównej, nikt nie wspomniał, co to w ogóle za serwis. Mój błąd, że tego nie sprawdziłam - i napisałam o tym w poście. Że to jest mój błąd i żeby sprawdzać zawsze takie propozycje :) Jak chcą się wymieniać linkami, to może lepiej z serwisami o podobnej tematyce, no ale kto będzie współpracował z konkurencją :P

      Usuń
  15. Hahhaa, ja jestem blogerką za małego kalibru:P Do mnie nie pisali, ale tak jak i Ty uważam, że to takie pozycjonowanie strony nie koniecznie tematem związanej z tematyką Twojego bloga kosztem bloga;p A może tak ktoś pisał byłby jakiś super wzrost wejść? i dobrze byłoby się w to pobawić, jeżeli chciałabyś w przyszłości na blogu zarobić, bo ponoć za darmo pisać się nie opłaca hahha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty gadasz za głupoty :P Tym lepiej dla Ciebie :))) Ja się o tym nie planuję przekonywać, a zarabianie na blogu nie jest moim celem, chyba znasz mnie na tyle?? :P Wymiana linków ze stronami typu beautyblogs - bardzo chętnie, jak najbardziej. Ale nie z taką tematyką ;))) Są metody czerpania korzyści z bloga - w sposób zupełnie nieingerujący w jego treść i rzetelność :)

      Usuń
  16. Niestety coraz częściej zdarzają się tego typu przypadki blogerkom :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety a moja nieuwaga mnie wywiodła w pole :)

      Usuń
  17. Faktycznie Genomio to przede wszystkim serwis o testach na ojcostwo. Ale mają także podstronę z blogami o zdrowiu i lifestyle. Niewłaściwy link był powiązany z banerem. Może umyślnie, może nie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta podstrona została stworzona wyłącznie do pozycjonowania Genomio w Google - na ich stronie głównej nie znajdziesz odnośnika do podstrony z blogami :)

      Usuń
  18. wow, a myślałam, że wiele mnie już nie zaskoczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale że moja głupota czy że taka super oferta :D A może jedno i drugie :))))

      Usuń
    2. oferta, oferta :P zwłaszcza motyw z ukrytą listą blogów...

      Usuń
  19. Trafiają do mnie czasem jakieś dziwne maile i po prostu wrzucam do spamu. Nie interesuje mnie już dodawanie bloga do żadnych serwisów, bo to najczęściej jest pic na wodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beautyblogs jest fajnym serwisem :) Ale to tutaj przerosło moje wszelkie wyobrażenia :P

      Usuń
  20. Myślę, że większość dziewczyn pewnie też dała się nabrać nie sprawdzając strony głównej :/ Pomysłowość różnych firm nie zna granic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak... Nie mam pojęcia po co się pozycjonują na blogach kosmetycznych...

      Usuń
  21. Dziewczyny, czytam post, czytam komentarze i po prostu nie wierzę...... Ręce opadają.

    Jak można mówić, że dało się "nabrać", "oszukać", "nabić w butelkę" i nie wiadomo co jeszcze kiedy w samym nagłówku podstrony z blogami serwisu tej firmy jest wszystko o tej firmie i jej działalności wprost napisane......

    Po prostu nie wierzę w to co czytam :(

    ps. A swoją drogą baner całkiem fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam wyraźnie, że nie sprawdziłam ich strony głównej i tego żałowałam, post miał też na celu wzmożenie czujności u czytelniczek (bo moja z całą pewnością jest już większa), żeby zawsze sprawdzały dokładnie, w co się angażują. Ja weszłam tylko w tą podstronę, a nie na stronę główną, niestety. Kolejna sprawa taka, że w e-mailu nie było żadnego odnośnika do strony głównej ani informacji, czym się zajmują - tylko odnośnik do podstrony. A jeszcze następna sprawa - na ich stronie głównej takiej podstrony nie ma, stworzyli sobie jakąś ukrytą podstronę, żeby budować swoje pozycjonowanie. Nie wydaje mi się to zbyt etyczne. Ale rozumiem i masz prawo do swojego zdania :) Banner faktycznie ładny, nie twierdzę że nie

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger