Jak rozjaśnić za ciemny podkład?

środa, 22 lutego 2017

Osoby bardzo blade (znacznie bledsze od tych, które mówią "jestem ekstremalnie blada, zimą używam Healthy Mix 51!" ;)) wciąż zmagają się z poszukiwaniami podkładu idealnego. I nie mam tu na myśli formuły, to się często okazuje kwestią drugorzędną (choć nie powinno), poszukiwanie odpowiedniego odcienia to jest dopiero wyzwanie! Na drogeryjnych półkach nie ma w czym wybierać, niestety, pozostają więc podkłady trudniej dostępne, a zarazem mniej znane lub podkłady mineralne. I o ile minerałki uwielbiam, tak czasem mam po prostu ochotę na podkład płynny, gdyż ich wykończenie i efekt się różnią :) 

Na szczęście ostatnio zaczęło się pojawiać coraz więcej możliwości rozjaśniania podkładów w płynie, a ja dziś napiszę o nich kilka słów :) 



1. Rozjaśniacze do podkładów stworzone dokładnie w tym celu

  • NYX Pro Foundation Mixer (White) - odkąd NYX otworzył sklep internetowy w Polsce, dostępność ich kosmetyków stała się o wiele lepsza. Niestety mixer ten jest ciągle wykupiony, tuż po otwarciu sklepu już był niedostępny, ustawiłam powiadomienie o dostępności produktu i jak tylko wrócił, natychmiast (w ciągu godziny) dokonałam zamówienia. Dobrze zrobiłam, bo już kilka godzin później był ponownie niedostępny :D Szkoda, bo to najlepszy produkt z całego dzisiejszego zestawienia, więc warto na niego zapolować!!! Jest najlepiej napigmentowany, dzięki czemu wystarczy niewielka ilość, by faktycznie rozjaśnić podkład. W najmniejszym stopniu zmienia również formułę podkładu. A w dodatku naprawdę nie jest drogi. Tubka ma aż 30 ml, a kosztuje 39 zł. Większość osób pewnie będzie dodawać go tylko odrobinę, więc to naprawdę świetna inwestycja. 

  • Kobo White Brightener - kupiłam go przed NYX i zajmuje drugie miejsce w rankingu moich ulubieńców. Jest mniej napigmentowany od NYX, ale nadal jest to bardzo dobry poziom pigmentacji, dzięki czemu dobrze rozjaśnia podkłady. Ma właściwości matujące, więc podkład zapewnia mat na jeszcze dłużej niż samodzielnie. Dzięki temu odniosłam wrażenie, że delikatnie przedłuża trwałość makijażu. Dostępny w Drogerii Natura, ale na ich stronie widnieje w zakładce "edycja limitowana". Mam nadzieję, że zostanie w ofercie na dłużej! Kosztuje 19,99 zł za 20 ml. 

  • The Body Shop Shade Adjusting Drops (Lightening) - kropelki są dość przyzwoite, ale nie bez wad. Ich pigmentacja jest średnia (szczególnie w porównaniu z Kobo i NYX), a odcień jest niestety mlecznoróżowy, więc oprócz rozjaśnienia, niwelują żółty odcień podkładu. Dla mnie jest to niepożądany efekt uboczny, gdyż zwykle podkłady są dla mnie za mało żółte. Ale jeżeli Wy potrzebujecie rozjaśnienia i zniwelowania nadmiernej żółci, to powinnyście się tymi kropelkami zainteresować. Kosztują 69 zł za 15 ml.

  • Make Up For Ever (MUFE) Chromatic Mix (01 White) - najdziwniejszy produkt z tego zestawienia. Prawdopodobnie popełniłam błąd, kupując wersję wodną (water based), zamiast olejowej. Grudki pigmentu pływają w wodzie i nie są w nim w 100% rozpuszczone, tak jakby produkt był rozwarstwiony, mimo że przed użyciem porządnie wstrząsam butelką. Pomimo, że na zdjęciach poniżej wydaje się, że MUFE słabo rozjaśniło podkład, to w rzeczywistości rozjaśnia bardzo dobrze. Problem polega jedynie na tym że te "grudki", czy jakkolwiek to nazwać, nie łączą się z podkładem i dopiero podczas pełnego roztarcia na skórze widać, że podkład wypada o wiele jaśniej. Podczas rozcierania widać drobne, białe smugi, dopiero wtedy pigment ulega roztarciu na skórze. Być może zakup wersji olejowej rozwiązałby ten problem i nawet miałam taki zamiar, ale teraz, mając NYX i Kobo, nie odczuwam takiej potrzeby. Kosztuje 68 zł za 13 ml.

Inne, z którymi nie miałam styczności:

  • Coastal Scents Undercover Liquid Color Corrector (White)
  • Life’s Entropy, White Foundation Elixir
  • Manic Panic, Dreamtone (Virgin) - tu miałam wątpliwość, czy zakwalifikować do rozjaśniaczy, czy podkładów, gdyż producent określa go jako jedno i drugie ;)

2. Białe podkłady

  • Makeup Revolution (MUR), The One Foundation (Shade 1) - moim zdaniem najgorszy możliwy wybór. Fenomen tego produktu wynika wyłącznie z tego, że był to jeden z pierwszych rozpowszechnionych produktów nadających się do rozjaśniania, stąd ta wielka ekscytacja. Oczywiście to tylko moje zdanie ;) Jest bardzo wodnisty i bardzo słabo napigmentowany, przez co trzeba go użyć sporo, by faktycznie wpłynąć na odcień podkładu. W związku z tym, formuła podkładu ulega zmianie, staje się mniej kryjąca, gdyż się rozrzedza. Podkład sam w sobie jest dość tłusty, więc moja mieszana cera zaczyna się również szybciej świecić. Plusem jest chyba tylko cena (ok. 15 zł/29 ml), ale dla mnie nie jest to produkt wart uwagi.

  • Kryolan, TV Paint Stick (070 White) - nie nadaje się do rozjaśniania podkładów. Jest to podkład ciężki, charakteryzatorski, w sztyfcie, więc wymieszanie go z podkładem płynnym jest niemożliwe. Miałam go przez chwilę, w celu mieszania z Paint Stickiem w ciemniejszym kolorze, ale ostatecznie oba puściłam dalej w świat, gdyż się nie sprawdziły na mojej cerze. Ale faktycznie udało mi się uzyskać właściwy odcień, tyle że tu formuła się nie "gryzła", oba podkłady były w sztyfcie. W zasadzie napisałam o nim tylko w ramach ciekawostki ;).
Inne, z którymi nie miałam styczności:

  • StarGazer, White Foundation, biały podkład w płynie
  • Makeup Atelier Paris, Waterproof Liquid Foundation, podkład wodoodporny (FLWB)
  • L.A. Girl PRO.Coverage HD Long Wear Illuminating Liquid Foundation (641 White)
  • MAC, Face and Body Foundation (White)
  • Kryolan, Ultra Fluid Foundation (White)
  • Illamasqua, Rich Liquid Foundation (100)
  • Models Own, Runway Foundation (White)
  • Barry M, Foundation Creme (White)

3. Sypkie pigmenty

  • Color Blend White - w zasadzie to od niego zaczęła się moja przygoda z rozjaśnianiem. Niestety nie zostało mi już nic, by zaprezentować możliwości rozjaśniające :( Przeterminował się jakiś czas temu i poszedł do śmieci... Jest to sypki pigment, dostępny w sklepie Kolorówka (klik). Ma dobre właściwości rozjaśniające, ale niestety w moim przypadku wzmagał warzenie się podkładów (to naprawdę pisze się przez rz ;)), wyglądały na twarzy ciężko i mało estetycznie, więc szukałam dla niego płynnej alternatywy. Jest to jednak tak tanie rozwiązanie, że można spróbować (próbka 5 ml kosztuje 5,99 zł, a to wcale nie jest mało).
Inne, z którymi nie miałam styczności:

  • Dwutlenek tytanu (podobno rozjaśnia lepiej od Color Blend White, ale nie próbowałam, więc nie potwierdzę)

Swatche aktualnie posiadanych przeze mnie produktów:



Od lewej do prawej: 
NYX Pro Foundation Mixer (White)
Kobo White Brightener
The Body Shop Shade Adjusting Drops (Lightening)
Make Up For Ever (MUFE) Chromatic Mix (01 White), water based
Makeup Revolution The One Foundation (Shade 1)

Doskonale widać tu, że NYX jest napigmentowany najlepiej, Kobo nieco słabiej, ale nadal dobrze, The Body Shop ma mlecznoróżowy odcień, MUFE jest nieco rozwarstwiony i dopiero po pełnym roztarciu pigmentu pokazałby swoją moc, a MUR jest mega rozrzedzony i słabo napigmentowany, natychmiast się rozpłynął.

Poniżej prezentuję ich moc rozjaśniania. Nie bierzcie tego jednak bardzo dosłownie. Zarówno podkładu jest "mniej więcej" tyle samo, choć na zdjęciu widać, że bywa różnie, jak i rozjaśniaczy jest "mniej więcej" tyle samo. Starałam się, ale niestety nie są to warunki laboratoryjne, by zbadać temat kropka w kropkę. Musicie mi więc uwierzyć na słowo (po wcześniejszych opisach) jaka jest ich moc i pigmentacja. Jako podkład bazowy posłużył mi Revlon Colorstay 150 Buff (combination/oily skin).




Nie wszystkie z wymienionych w tym poście produktów są dostępne w Polsce, ale duża część owszem, więc mam nadzieję, że bledzioszki znajdą coś dla siebie! :)

A jeżeli znacie jeszcze inne białe podkłady, białe pigmenty lub metody rozjaśniania - koniecznie dajcie znać, może uda się stworzyć bazę wiedzy dla bledzioszków! :)

Historia edycji:
  • 06.03.2017 - dodałam biały podkład L.A. Girl PRO.Coverage HD Long Wear Illuminating Liquid Foundation (641 White), który zauważyłam w MintiShop :)

Inne posty

132 komentarze

  1. Zainteresowałaś mnie tymi produktami chyba najbardziej tymi 2 pierwszymi. Ciekawa jestem tylko czy dorwę ten Kobo w Naturze przy jakiejś wizycie, przypuszczam ze pewnie nie. Cena naprawdę fajna, a i pewnie starczy na długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zainteresowałam :) Kobo bywa dość trudno dostępny, ciągle wykupiony... Rzekomo to była edycja limitowana, więc ciężko mi powiedzieć, na jak długo zostanie w Naturach :(

      Usuń
  2. Mam rozjaśniacz do podkładu z KOBO. nawet fajnie się sprawuje.
    Ale powiem Ci, że na dłuższą metę to jest męczące, gdy człowiek gdzieś się spieszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety znam ten ból... Ale co nam innego pozostało? ;) Niewiele jest bardzo jasnych podkładów, a często ich właściwości pozostawiają wiele do życzenia...

      Usuń
  3. Poczułam chęć zaopatrzenia się w ten produkt NYX. Mam nadzieję, że gdzieś będzie dostępny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w polowaniu :) Ja go widziałam tylko w sklepie online, szukałam go za granicą na wakacjach (byłam w jakiejś drogerii z dużą szafą NYX), ale nie było...

      Usuń
  4. Rozjaśniacz z NYX najbardziej kusi - jest to fajne rozwiązanie, kiedy ciągle nie możemy znaleźć odpowiedniego dla siebie podkładu, a jeśli już go jakimś cudem dorwiemy to odcień jest dobre tony w sobie, ale jest zdecydowanie za ciemny :) może kiedyś uda mi się go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę włączyć powiadomienie o dostępności :))

      Usuń
  5. Szkoda, że na stronie NYX wieczne braki w asortymencie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety :/ Dobrze, że złożyłam zamówienie natychmiast po otrzymaniu wiadomości o ponownym pojawieniu się produktu. Już niedługo później znowu brak...

      Usuń
  6. W sumie przydatna rzecz,chyba pora się w któryś z nich zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten z Nyxa, ale chciałam dla porównania skusić się na ten z Kobo, bo słyszałam, że właśnie nawilża podkład, co w sumie bardziej jest mi potrzebne. Ty z kolei piszesz, że matuje i już sama nie wiem... :) Zresztą on coraz trudniej jest dostępny, więc nie wiem czy kiedykolwiek dorwę jeszcze ten rozjaśniacz z Kobo. :) Masz bardzo fajnego bloga, szkoda, że nie trafiłam tu wcześniej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że nawilża? Nie odnotowałam czegoś takiego u siebie :) Ale dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz, może uda Ci się dorwać, trzymam kciuki :) Bardzo mi miło, dziękuję!

      Usuń
  8. Rozjaśniacza nie mam i radzę sobie w taki sposób, że po prostu ciemny podkład mieszam z jasnym. Chociaż taki rozjaśniacz pewnie kiedyś nabędę (najbardziej interesuję mnie Kobo i NYX).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest to niemożliwe, gdyż najjaśniejsze podkłady są dla mnie ok :) Więc mieszanie z ciemniejszymi znowu by je przyciemniło :P

      Usuń
  9. Do bledzioszków nie należę, ale tak patrzę na Ciebie... i myślę sobie, że jesteś piękną kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku :) Dziękuję za ten wspaniały komplement! :)

      Usuń
  10. Ostatnio kupiłam biały podkład z MUR i jestem rozczarowana; myślałam, że się dużo lepiej sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też rozczarował, niestety. Może skusisz się na inne rozwiązanie z tego wpisu? :)

      Usuń
  11. ja mam Makeup Revolution The One Foundation i nie narzekam na ten produkt, ale po Twoim wpisie mam ochotę na coś nowego, np. na NYX Pro Foundation Mixer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, czego ktoś oczekuje :) Moich oczekiwań niestety nie spełnił.

      Usuń
  12. NYX mnie zastanawia, bo jest Cruelty Free :) Chociaż teraz zazwyczaj używam minerałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W minerałkach można znaleźć idealny odcień bez problemu :) Owszem, zwykle metodą prób i błędów oraz mnóstwa próbek, ale przy tej gamie kolorystycznej zawsze coś się znajdzie :)

      Usuń
  13. bardzo przydatny produkt w kufrze <3 posiadam twn z kobo i nyxa, ale planuje zakupic z MUFE do podkładów aby dobrze wszystko grało ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wizażystek na pewno :) Jestem ciekawa, jak się u Ciebie sprawdzi MUFE :)

      Usuń
  14. o, nie wiedziałam, że opcji jest aż tak dużo :)

    ja mam biały podkład z Models Own - jest gęsty i bardzo dobrze napigmentowany, więc nie rozrzedza podkładów i nie potrzeba go wiele. mam jednak wrażenie, że - podobnie jak Kobo u Ciebie - zmienia wykończenie podkładów (na satynowo-matowe) i przedłuża ich trwałość, co oczywiście nie jest takie złe ;) ogólnie jestem z niego ogromnie zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się zebrać wszystko w jeden wpis :)

      Pamiętam, jak o nim pisałaś :) Narobiłaś mi wtedy potężnej ochoty, napaliłam się na niego strasznie, a tu klops, nigdzie nie jest dostępny, nawet w drogeriach internetowych z pojedynczymi kosmetykami Models Own nie było szans na jego sprowadzenie. A na zakupy z zagranicy nie bardzo miałam chęć. Ale później poznałam Kobo i NYX i mi przeszło, uff :) Super, że jesteś zadowolona!

      Usuń
    2. Także mam biały podkład Models Own, wygrała pigmentacja :))) od siebie dodam, że poza białymi podkładami bardzo lubię sięgać po niebieskie lub fioletowe bazy, ponieważ dodatkowo "regulują temperaturę" odcienia, co dla mnie jest ważne. I tutaj mistrzem okazuje się niebieski Neutralizer Make Up Studio. Co istotne, nie zmienia on właściwości podkładu.

      Miałam biały podkład z Maca, niezły, choć nie zawsze byłam zadowolona. Nyx zmieniał u mnie właściwości podkładu. Zastanawiałam się nad MUFE Chromatic Mix, ale dobrze że nie kupiłam. Za to mam ochotę z MUFE poznać Radiant Primer w kolorze Blue. Nieźle też z tego zadania wywiązuje się krem BB z Dollish Veil Vita w kolorze nr 1 i czekam teraz na Dollish Cera-V CC, który wydaje się być dość ciekawy.

      Usuń
    3. Hexxano, serdecznie Ci dziękuję za ten komentarz :) Miło mi poznać Twoje doświadczenia w tym temacie.

      Oj dziewczyny, kusicie, kusicie tym podkładem Models Own :) Musi być świetny, skoro tak chwalicie.

      Jeżeli chodzi o zmianę temperatury odcienia, to u mnie zwykle potrzebne jest dożółcanie podkładu. Chwilowo posiłkuję się Color Blend Yellow. Celowo nie wspominałam o tym w poście, ponieważ starałam się skupić wyłącznie na rozjaśnianiu :) Myślałam nad MUFE Chromatic Mix Yellow, ale chyba średnio podoba mi się jego odcień żółci, jakoś tak zbytnio idzie dla mnie w pomarańcz, a ja jestem raczej chłodno-żółta, idąca w oliwkę, niż ciepło-żółta, idąca w złoto czy pomarańcz. Bardzo podoba mi się żółty pigment Coastal Scents (Coastal Scents Undercover Liquid Color Corrector), ale również niedostępny w PL, a wysyłka z ich sklepu jest niezbyt opłacalna.

      Wygooglowałam sobie ten Neutralizer z Make Up Studio, seria wygląda przyjemnie :)

      MUFE mnie nie oczarował, ale jestem ciekawa, czy wersja olejowa sprawdziłaby się lepiej, być może po prostu podjęłam złą decyzję przy zakupie. Ale mając obecny asortyment, nie skłaniam się ku kolejnym zakupom :) A w jakim kierunku NYX zmienia u Ciebie właściwości podkładu?

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że Models Own Runway Foundation sam w sobie ma ciekawą formułę tzn. kolor White, bo nie wiem jak inne, ale zaciekawił mnie na tyle, że pewnie kupię dla zaspokojenia mola ;)) Odnoszę wrażenie, że jest też bardziej napigmentowany niż Mixer Nyxa, zdecydowanie pobija też Maca.

      Sama szukam zdecydowanie neutralnych odcieni i stąd pomysł na mieszanie z temperaturą kolorów. Jest to także pomocne w przypadku, gdy dany podkład ciemnieje na twarzy :/
      Co do CS, może gdzieś indziej trafisz na podobny pigment albo można zrobić zakupy z kimś, to też zawsze jakieś rozwiązanie.

      Poza niebieskim Neutralizerem mają też inne kolory, zerknij, bo może to coś dla Ciebie jeżeli szukasz czegoś do wzmocnienia żółtego koloru w podkładzie.

      Gdybym kupowała Chromatic Mix, to też wybrałabym wersję na bazie wody (bo tak na ścisłość, głównie takich podkładów używam) a zachowanie faktycznie jest dziwne.

      Mixer Nyxa dziwnie rozrzedzał podkład i w trakcie jakby coś wytrącało się z tej mieszanki. Dziwne to było. I o ile on jest naprawdę mocno nasycony, to w niektórych przypadkach musiałam dać go więcej niż normalnie (jakby nie łączył się w sposób dostateczny z pigmentami, nie wiem czy to ma sens ;)). Ponadto zmieniało się wykończenie podkładu (co mogłabym wybaczyć) i niestety wpływało na jego trwałość, w efekcie zużywałam więcej produktu niż normalnie. Bardzo rzadko nakładam podkład palcami, ale wypróbowałam i ten wariant, co nie wpłynęło na jakiekolwiek zmiany. W związku z tym dość szybko się ścierał, pojawiały się plamy i np. strefa T wyglądała gorzej niż wcześniej (co mnie naprawdę irytowało). Może to kwestia formuł? Nie wiem, ale w zeszłym roku miałam dwa odcienie nowego Touche Eclat YSL i pomimo bazowania w obrębie jednej marki też występował niemal identyczny problem. Niemniej Neutralizer oraz Runway Foundation działają pierwsza klasa i wypróbowałam je na podkładach drogeryjnych jak i selektywnych.

      Usuń
    5. Jeżeli jest bardziej napigmentowany od NYXa, a przy tym ma ciekawą formułę, to naprawdę musi być rewelacyjny! Muszę namówić męża na weekend w UK kiedyś :D

      Jeżeli jesteś neutralna, to pewnie wiele podkładów jest dla Ciebie za ciepłych lub za chłodnych, nie dziwię się że bawisz się nie tylko z jasnością, ale i temperaturą. Chyba nie ma osoby, która nie miałaby problemów ze znalezieniem idealnego odcienia :)))

      Niestety nie znalazłam podobnego żółtego pigmentu jak na razie - o takiej kolorystyce. Ale będę szukać dalej ;) MUFE jest w zasięgu ręki, ale mi się kurczę nie podoba. Z Make Up Studio również nie bardzo jest wybór - morelowa i brzoskwiniowa baza to raczej nie mój klimat :)

      Hmmmm to faktycznie dziwne, u mnie ładnie się łączy i nic się nie wytrąca, mieszanina jest jednolita. Rozumiem co masz na myśli z tymi pigmentami, choć osobiście mi się nie zdarzyło :) Być może faktycznie kwestia formuł niedogadujących się. Tak czy inaczej dobrze, że znalazłaś Models Own, który spełnia Twoje oczekiwania! :)

      Usuń
  15. Mam ten z Kobo i jest spoko, chociaż nie jest dla mnie jakiś super napigmentowany to jednak niebo a ziemia w porównaniu z rzadkim podkładem z MUR... Kusi mnie też ten z Nyxa, ale szkoda że tak ciężko go dostać! Z kolei z tym z Makeup Forever to chyba faktycznie wersja olejowa byłaby lepsza, bo widziałam że Katosu właśnie jej używała (chyba do większości podkładów). Trochę mnie to zdziwiło, bo też obstawiałabym że lepiej będzie się łączyć wersja wodna, zwłaszcza z lekkimi nawilżającymi czy matującymi podkładami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, muszę się zgodzić, w porównaniu z MUR to niebo a ziemia. NYX bardzo, bardzo polecam, najlepsza możliwa opcja, ale niestety bez powiadomienia o dostępności się raczej nie obejdzie :) Szkoda, że przez zakupem MUFE nie rozeznałam się w temacie, uniknęłabym tego błędu. Też tak sobie wnioskowałam, jak się okazało niestety błędnie ;) A może trafił mi się felerny egzemplarz? Nie wiem... Od początku był już taki pogrudkowany, a wstrząsanie niewiele daje. Generalnie daje radę, rozjaśnia znacząco, ale rozcieranie jest czasochłonne, trzeba mocno się skupić na tym, by nie została żadna biała smuga na twarzy.

      Usuń
  16. Miałam ten rozjaśniacz z Revolution i fakt ideałem to on nie jest,Po Twojej recenzji mam ochotę na Kobo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zainteresowałam :)

      Usuń
  17. Udało mi się dorwać ten rozjaśniacz z Kobo, fajnie że polska, drogeryjna firma wprowadza taki produkt i również mam nadzieję, że pozostanie w stałej ofercie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super że Ci się udało, to w sumie nie lada wyczyn, bo zwykle jest wykupiony :)

      Usuń
  18. Oj tak, wersja MUR to również moim zdaniem najgorszy wybór. Zakochałam się za to w farbce z Kobo i chyba do niej będę wracać najczęściej. Mam nadzieję, że edycji limitowanej stanie się stałym lokatorem szafy Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mixer Kobo jest zdecydowanie wart uwagi i również mam taką nadzieję :)

      Usuń
  19. Ja może nie jestem ekstremalnie blada, ale niestety wiele podkładów nawet w najjaśniejszym odcieniu też jest dla mnie za ciemnych :) Nad Kobo ostatnio się zastanawiałam, skoro się sprawdza, to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Ty będziesz zadowolona :)

      Usuń
  20. dobrze wiedzieć, że są takie wybielacze podkładów; P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na szczęście nie jestem ekstremalnie blada, wiec nie mam zbytnio problemu ze znalezieniem dobrego odcienia podkładu, ale na pewno wielu osobom takie produkty się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) I zazdroszczę braku problemu ze znalezieniem podkładu :)

      Usuń
  22. Świetne produkty :) alternatywą dla leniwych jest również kupno jaśniejszego pudru, też działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli podkład jest za ciemny o ton, to może i tak :) W moim przypadku niestety już nie :)

      Usuń
  23. muszę zapolować na ten z kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam taki jasny MUA, był to chyba nr 2 - one faktycznie są bardzo lejące.
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, chodziło o MUR? :) Bo firma MUA też istnieje. Miło mi :)

      Usuń
  25. spoko pomysł, przydał by mi sie podobny produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozjaśniacze to fajna sprawa. Kupujesz podkład za sporą sumkę, a tu...odcień ciemniejszy niż wydawał się w sklepie. Można sobie pomóc takim preparatem, a nie odkładać na półkę i biec po następny. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! :) To też sposób na używanie tego samego podkładu latem i zimą, jeżeli ktoś się opala i potrzebuje dwóch odcieni w ciągu roku :) Akurat to mnie nie dotyczy :)

      Usuń
  27. Mam ten z Kobo i uważam że jest świetny, wprawdzie nie jestem blada ale używam też podkładów z lata i są teraz za ciemne więc się przydaje bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  28. O tym mixerze z Kobo już słyszałam 😊 Choć ja nie muszę rozjaśniać podkładu na szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czasem tez mam ochotę kupić "jakiś wybielacz" do podkładu bo zimą niby nie jestem trupio blada,ale jednak moja cera rozjaśnia się znacząco w porównaniu do lata i większość fluidów jest za ciemna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że mój post pomoże Ci w wyborze :)

      Usuń
  30. Rzeczywiście, ten z Nyx'a najlepszy;) Ja też mam dosyć jasną cerę, ale na szczęście zwykle najjaśniejszy odcień w gamie mi pasuje, w lecie kiedy buzia jest opalona to i dalszy kolorek jest dobry;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, nie masz przynajmniej problemu z doborem :)

      Usuń
  31. Świetny i przydatny post! Wiele razy okazało się, że podkład jest za ciemny i do niczego się nie nadaje... więc to świetna opcja, żeby jeszcze uratować dany podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Dokładnie, jest to świetne rozwiązanie na zużycie zbyt ciemnych podkładów :)

      Usuń
  32. Super produkty :) sama potrzebuję jasnych podkładów, których ciężko dostać a to jest fajne rozwiązanie :) super post :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam taki jeden zbyt ciemny podkład (który bardzo lubię). Dotychczas po prostu mieszałam go z jaśniejszym, ale efekty bywały... różne.
    Super rady :) Skorzystam.
    Pozdrawiam. Udanego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że rady okazały się przydatne :) Może uda Ci się teraz zużyć ten podkład, a efekt będzie lepszy :) Serdecznie dziękuję i również życzę udanego weekendu! :)))

      Usuń
  34. Fajna sprawa taki rozjaśniacz, ale obawiam się, że nie chciałoby mi się mieszać podkładu z tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś nie miała wyjścia i wszystko byłoby za ciemne, to podejrzewam, że mieszałabyś z chęcią :)

      Usuń
  35. Haha, "ekstremalnie blada" "zimą używam Healthy Mix 51" :D U mnie zdarza się, że HM 51 jest za ciemny latem! ;) Takie rozjaśniacze to dla nas baldziochów wybawienie, ale od kiedy poznałam minerały to problem z za ciemnym stał się historią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro śmiejesz się z tego żartu, to prawdopodobnie doskonale wiesz, o co chodzi :D Sporo jest takich recenzji, czy wpisów na wizażu "o maaatko, jaka ja jestem blada, pomóżcie mi dobrać podkład na poziomie Colorstay 150, czy Healthy Mix 51" ;))) Dla mnie minerałki też są super, ale lubię czasem użyć podkładu płynnego :) No i chciałabym zużyć to, co mam, szkoda mi wyrzucać :)

      Usuń
  36. Nawet nie wiedziałam że są takie rozjasniacze ; koniecznie muszę któryś wypróbować bo też jestem posiadaczką bladej cery i większość podkładów jest dla mnie za ciemna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to cieszę się, że wpis okazał się przydatny :)

      Usuń
  37. Oj zdecydowanie przydałyby mi się takie "wybielacze". Mam sporo podkładów, które podczas użytkowania same z siebie ściemniały. Nie wiedziałam, że aż tyle firm ma w swojej ofercie takie produkty. Ja wiedziałam tylko o tym z Makeup Revolution :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ujawniłam więcej produktów :) Może teraz uda Ci się te podkłady zużyć :)

      Usuń
  38. hm wiedziałam że są takie specjały ale z racji na to że sama nie używam podkładów to nie potrzebne mi one:) obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to musisz mieć piękną cerę, pozazdrościć :) Miło mi, dziękuję - byłam wczoraj :)

      Usuń
  39. Zdecydowanie znam ten problem, też rozjaśniam wszystkie podkłady i mam w swoich zbiorach ten podkład Makeup Revolution i faktycznie jest beznadziejny, a także rozjaśniacz z Kobo i moja opinia jest dokładnie identyczna jak Twoja :) Skoro ten z Nyx oceniasz jeszcze wyżej, to na pewno będę chciała go spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to doskonale się rozumiemy! :) Koniecznie spróbuj NYX, jeżeli tylko uda Ci się go dorwać :)

      Usuń
  40. Uwielbiam wpisy na temat makijażu, szczególnie z takimi poradami. <3 Ubolewam jednak wtedy nad tym, że ja podkładu używać za bardzo nie mogę, ale mimo wszystko niesamowicie mnie to interesuje. :D Taki wybielacz do podkładu wydaje mi się być niezbędny, jeśli ktoś codziennie się maluje. :) A jeszcze do niedawna nazwałabym taki produkt niepotrzebnym zapychaczem kosmetyczki. :) I jeszcze te białe podkłady - nie wiedziałam, że takie istnieją. :D
    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że wpis okazał się przydatny :) Dlaczego nie możesz używać podkładów, szkodzą Twojej cerze? Również życzę miłego dnia oraz weekendu :)

      Usuń
  41. Swego czasu używałam Color Blend White, ale nie do każdego podkładu fajnie się sprawdza, racja czasami powodował rozwarstwianie się podkładu ;/ zastanawiam się nad tym rozjaśniaczem z nyxa bądź kobo skoro polecasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, dość istotnie zmieniał właściwości, stąd nie jest to najlepsze rozwiązanie, choć kiedyś było jednym z nielicznych możliwych :) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  42. Kupiłam ten rozjaśniacz z Kobo i mam nadzieję, że będę z niego zadowolona, bo opinie o nim są podzielone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to prawda że są. Ale z drugiej strony wybór jest na tyle niewielki (choć coraz większy), że lepiej doceniać, że ten sektor się w ogóle jakkolwiek rozwija i że Kobo chciało wypuścić taki produkt, niż narzekać :) Tyle osób chwali MUR, a dla mnie to taki bubel że szok...

      Usuń
  43. Nie używam rozświetlaczy. Mój podkład jest z rimmel i bardzo mi odpowiada! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie rozświetlacze :) Ale dobrze, że znalazłaś dla siebie odpowiedni odcień podkładu :)

      Usuń
  44. Na ten rozjaśniacz z KOBO mam dużą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się go dorwać :)

      Usuń
  45. Mam ten z MUR i lubię, ale może dlatego, że mam cerę suchą/normalną i przez to nie zauważam zmniejszenia krycia i tłustości? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą tłustością to rodzaj cery faktycznie może mieć znaczenie :) Ja mam mieszaną, w strefie T przetłuszcza się mocno, więc jakakolwiek tłustość w podkładzie natychmiast ma swoje odzwierciedlenie w produkcji sebum :) A jeżeli chodzi o zmniejszenie krycia - zależy, na ile go potrzebujesz i o ile tonów próbujesz rozjaśnić podkład, jeżeli dajesz tylko odrobinkę to faktycznie różnica może nie być tak duża :)

      Usuń
  46. Mam ten Mix z Kobo, ale ja zawsze mam dobrany kolor, więc jeszcze nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Może jeszcze się przyda :)

      Usuń
  47. A ja używam praktycznie tylko minerałów i na szczęście nie mam problemu z doborem koloru. A jeśli chodzi o podkłady drogeryjne to prawie nic mi nie odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W minerałkach też mam swoje odcienie idealne :) A z podkładami drogeryjnymi to jak u Ciebie :P

      Usuń
  48. Ostatnio własnie w ręku ten z TBS i zastanawiałąm się nad zakupem...

    Fajne posty. :) Zostaję na dłużej. Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie, jest dość słaby w zestawieniu z innymi tu pokazanymi. Choć na początku używałam go z przyjemnością, gdy nie miałam jeszcze NYX i Kobo :) Miło mi, dziękuję :)

      Usuń
  49. Słyszałam o rozjaśniaczach. Fajna sprawa dla makijażystów. :D Choć w sumie mi by się przydał taki produkt z racji, iż połowe podkładów musze odżucić, ponieważ nawet najjaśniejszy odcień jest dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dla makijażystów to już w ogóle super :) To mamy podobnie, zdecydowanie polecam zaopatrzyć się w rozjaśniacz do podkładu :)

      Usuń
  50. Sporo dobrego słyszałam o Kobo. Często mam problem ze zbyt ciemnym podkładem, więc znam ten problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A planujesz skusić się na któryś rozjaśniacz? :)

      Usuń
  51. ja jeszcze żadnego z tych produktów nie miałam okazji testować. Wydaje mi się, że w Niemczech są produkty z NYXa bardziej dostepne. Muszę zerknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie orientuję się w kwestii dostępności NYX w Niemczech :(

      Usuń
  52. Fajnie, że firmy produkują takie kosmetyki. Ja osobiście rozjaśniam pudrem sypkim za ciemny podkład, ale już na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli to jest kwestia rozjaśnienia o pół tonu lub ton, to jak najbardziej, ale mocniejsze rozjaśnianie pudrem jest już raczej niemożliwe. Ja zwykle używam pudrów sypkich i niestety w kwestii rozjaśniania to dla mnie za mało :)

      Usuń
  53. Mam White Brightener Mix z Kobo i jestem nim zachwycona. Chciałam kupić Pro Foundation Mixer z NYX, ale tak jak pisałaś niestety trudno go kupić, bo szybko zostaje wykupiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... Trzymam kciuki, by udało Ci się go nabyć :)

      Usuń
  54. Właśnie zawsze miałam skłonność do trafiania na zbyt ciemne podkłady i jedyną rzeczą do twarzy,która mi odpowiada jest krem BB z firmy Under Twenty..Muszę spróbować rozjaśnić podkład tak,jak mówisz :) Dzięki za ten wpis !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy! Mam nadzieję, że teraz podkłady będą dla Ciebie idealne! :)

      Usuń
  55. O, bardzo był mi ten wpis potrzebny bo mam za ciemny podkład i nie wiedziałam co z nim zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę, że wpis się przydał :)

      Usuń
  56. Zawsze miałam problem z dobraniem odpowiedniego odcienia podkładu, w końcu zaczęłam używać pudrów mineralnych, które świetnie wtapiają się kolor skóry i mój problem się rozwiązał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W podkładach mineralnych również mam znalezione odpowiednie odcienie, ale nie zawsze mam na nie chęć :)

      Usuń
  57. Świetny post! bardzo mnie kusi ten produkt z NYXa. Ja zimą jestem w kolorze właśnie Revlona CS w odcieniu buff, ale mam "letnie" podkłady, które są dla mnie za ciemne. Chciałabym zacząć je zużywać i taki produkt by mi się przydał;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie musiałabyś czekać na kolejne lato, by je zużyć :)

      Usuń
  58. Ja proponuje koreańskie podkłady w kompakcie czyli cushiony, są blade bo w Korei panuje moda na córkę młynarza (blada twarz gdzie szyja i reszta ciała są nie oszukujmy się ale żółtawe jak to u Azjatów bywa) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ogromną chęć na jakiś cushion, serio! Ale trochę się boję, jak oglądałam swatche, to większość nadal byłaby za ciemna, a jak już się trafiają bardzo jasne, to zwykle są różowe lub jakieś takie szare. Ja niestety jestem bardzo blada (mniej więcej BB Skin79 Green), ale jednocześnie mocno żółta :(

      Usuń
  59. Mam ten mix z KOBO i jak na tę chwilę jestem mega zadowolona. Niestety nie mogę już go dorwać w Naturze :(. Myślę o zakupie z NYXa, ale na stronie biały jest ciągle niedostępny :(. Mam również biały podkład z MUR, ale to jest tragedia. Podkład po zmieszaniu z nim kompletnie się zmienia. :O

    Zostawiam obserwacje :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą co do MUR, a NYX jest niestety baaaaaardzo słabo dostępny :( Miło mi :)

      Usuń
    2. Dokładnie, też mam ten z MUR i najgorsze jest to, ze jak zmieszałam go z dość lejącym podkładem to się zrobiła istna woda i zero krycia ;/

      Usuń
    3. Eveline, wierzę :( Woda + woda = koszmar...

      Usuń
  60. Kiedyś bardzo się interesowałam takimi produktami, teraz, gdy, jak wspomniałaś, na rynku jest coraz więcej jasnych podkładów, nie mam takiej potrzeby. Zarówno Revlon CS w odcieniu Buff jak i drugi w kolejności L'Oreal True Match (bodajże Vanilla) doskonale dopasowują się do odcienia mojej cery, a azjatyckie kremy BB, których ostatnio używam najczęściej, świetnie się dopasowują do odcienia cery. Niemniej NYX wygląda bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli pasują Ci najjaśniejsze (lub kolejne) podkłady drogeryjne, to nie ma zbytnio problemu z wyborem odcienia :) Z kremami BB mam na razie niewielkie doświadczenia, mam tylko dwa i próbki trzeciego, ale jedzie do mnie teraz z Korei BB w przepięknym, jasno-żółtym odcieniu i nie mogę się doczekać paczki! No ale to ta "ekonomiczna", darmowa, więc poczekam jeszcze ze 3 tygodnie ;)

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

UWAGA! Komentarze z reklamami i linkami do blogów SĄ KASOWANE!!! Wystarczy wejść w profil użytkownika, by trafić na bloga osoby komentującej.