poniedziałek, 27 listopada 2017

Jak myć gąbki do makijażu?

Jak domyć gąbkę od ciężkiego, zastygającego podkładu np. Revlon ColorStay? Czym ją myć, by jej nie zniszczyć? Wbrew pozorom temat nie jest aż tak oczywisty, a do napisania tego wpisu skłonił mnie wątek na wizażu o myciu gąbeczek. Gdy zobaczyłam, że niektórzy piorą swoje gąbki w... pralce lub ręcznie, ale używając płynu do mycia naczyń, odplamiacza lub kapsułek do prania, włos mi się zjeżył na głowie! Myślę więc, że temat ten warto poruszyć :) 

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay


Czym myć gąbki do makijażu typu Beauty Blender?


Głównym kryterium produktu do mycia gąbki powinno być bezpieczeństwo. Czy jest to detergent, który zaszkodzi skórze naszej twarzy? Owszem, gąbeczkę po umyciu płuczemy, ale zawsze należy mieć to na uwadze. Drugim kryterium jest skuteczność - myjadło powinno dobrze rozpuszczać zastygające podkłady i korektory, nawet jeżeli zdarzy nam się zapomnieć (lub wybiegamy spóźnione z domu ;)) i umyć gąbkę na drugi dzień. Trzecim, nie mniej ważnym aspektem, jest delikatność. Bez względu na to, czy wydamy 30 zł na blend it!, czy 70 zł na Beauty Blender, z pewnością chcemy, by gąbeczka służyła nam jak najdłużej, a jej wymiana była podyktowana kwestiami higienicznymi, a nie tym, że po miesiącu zaczęła się nam wykruszać lub pękać ;) 

Chciałabym się dziś z Wami podzielić moim sposobem mycia gąbek - robię tak już od ponad roku (może nawet 2 lat?) i jest to w 100% sprawdzona metoda :) Bezpieczna, skuteczna, delikatna, a na dodatek... tania!!! :) Nie ma potrzeby kombinowania i szukania alternatyw, bo nie rujnuje portfela ;) 

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Używane produkty:

olejek pod prysznic Isana (6,99 zł/200 ml, w promocji często za 5,49 zł)

Dzisiejszym modelem we wpisie jest aktualnie posiadana przeze mnie gąbka do makijażu Lorigine (44,99 zł/szt.), której zbytnio nie polecam, jest diabelnie twarda i bardzo mało przyjemna w użyciu. Oczywiście twardość gąbek ma czasem swoje uzasadnienie (pochłania mniej podkładu, daje lepsze krycie), ale nie chcę dziś za bardzo odbiegać od tematu, o tym innym razem ;))). Niemniej jednak nie jestem z niej zadowolona.

Jak myć gąbeczkę? Krok po kroku


Gąbeczka po użyciu podkładu i korektora prezentuje się nieco niewyjściowo :)

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Najpierw myję ręcemoczę gąbką pod bieżącą wodą i ściskam ją kilka razy, by mieć pewność, że została dokładnie namoczona i zwiększyła swoją objętość

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Następnie wylewam trochę olejku Isana w zagłębienie dłoni (mniej więcej tyle, co na zdjęciu) 

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

I obtaczam w nim dokładnie gąbeczkę z obu stron, wpracowując w nią olejek. Delikatnie, ale konkretnie ;). Jeżeli gąbeczka jest bardzo brudna lub pochłonęła już cały olejek, czasem nabieram jeszcze trochę. 

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Zazwyczaj po nabraniu olejku gąbeczka jest śliska i tłusta, ale nie bardzo chce się pienić. Zwilżam ją dodatkowo odrobiną (!!!) wody, zamaczam dosłownie na sekundkę i rozpoczynam mycie. Trzeba dokładnie spienić gąbkę i rozpocząć "wyciskanie" podkładu ze środka do zewnątrz :) Trzeba robić to delikatnie (nie szarpać, nie rwać gąbki, bo się zniszczy), ale konkretnie, z wyczuciem ;) Nie miziamy, myjemy :). Widać, że piana z podkładem nie jest biała, lecz beżowa. Myję dokładnie gąbkę z obu stron. 

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Następnie wypłukuję gąbeczkę, po wyciśnięciu jest już w sumie czysta, ale biorę jeszcze mydło antybakteryjne Protex Ultra

 Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Dokładnie namydlam gąbeczkę - tutaj piana jest już nieco inna, nie tak kremowa, nie pieni się tak mocno

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay
Gąbeczka zrobiła się lekko marmurkowa, to nie było planowane :D

I jeszcze raz namydlam, masuję gąbeczkę, ściskam i wyciskam wszelkie ewentualne resztki podkładu i korektora. 

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Bardzo dokładnie płuczę, ściskając regularnie gąbeczkę, by woda wypłukała całość, również środek gąbki

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Dokładnie odciskam nadmiar wody nad umywalką, a następnie owijam jednorazowym ręcznikiem papierowym i dodatkowo odciskam w niego nadmiar wody. 

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Gąbeczka jest już czyściutka, odkładam ją w suche miejsce na chusteczce do wyschnięcia

Czym domyć zastygnięty, ciężki podkład np. Revlon Colorstay

Takie dwuetapowe mycie sprawdza się idealnie. 

Olejek pod prysznic Isana perfekcyjnie domywa wszelkie podkłady i korektory z gąbki - również te cięższe, nawet jeżeli zdarzy się nam zapomnieć lub nie mamy czasu umyć gąbeczki tuż po jej użyciu. Nie bez powodu olejki są najskuteczniejszą formą demakijażu, a płyny dwufazowe mają fazę olejową - po prostu tłustość najlepiej wszystko rozpuszcza. Samo użycie olejku nie jest dla mnie satysfakcjonujące - on dość mocno się pieni i bardzo ciężko go wypłukać. Nawet, jeśli wydaje mi się, że płuczę i płuczę, nadal słyszę, że piana strzela w środku. To może zniszczyć gąbeczkę, niewypłukana piana może sprawić, że gąbeczka będzie jakby gumowa, będzie się odkształcać (i nie powróci do swojej formy), już nie wspominając o aspektach higienicznych, że nie została dobrze wypłukana, a piana siedzi w środku. Właśnie dlatego używam dodatkowo mydła. Mydło Protex zapewnia dodatkowe działanie antybakteryjne i ułatwia wypłukiwania piany - ta piana jest już zupełnie inna, taka wodnista, luźna, nie robi się jej coraz więcej, ogromnie łatwo się wypłukuje w 100%. 

Żaden z tych produktów nie daje zbytnio rady samodzielnie - olejek się trudno wypłukuje, a mydełko może nie domyć gąbeczki w 100%. Natomiast użyte razem, dokładnie w taki sposób, jak pokazałam, spisują się znakomicie. A to jest tak niewielki koszt (niecałe 10 zł, a wystarcza na długo), że naprawdę warto. Gąbeczka nie niszczy się przedwcześnie, jest dokładnie umyta, higiena zachowana, a nasza twarz bezpieczna (proszę, nie myjcie gąbek kapsułkami do prania :( ). 

Dodam jeszcze, że kilkakrotnie przecinałam zużyte gąbeczki na pół i zawsze były w środku idealnie czyściutkie, więc ta metoda mycia naprawdę jest skuteczna, a podkład wychodzi idealnie ze środka :)

Oczywiście można myć też gąbki innymi produktami (bezpiecznymi dla skóry i delikatnymi dla gąbki!), nie twierdzę, że "moja" metoda jest jedyną słuszną, ale jestem z niej bardzo, bardzo zadowolona i serdecznie polecam spróbować. 

Jak myjecie swoje gąbki?
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl