wtorek, 1 maja 2018

Meet Beauty 2018 - relacja, nagroda Beauty#2018

Niedawno miałam okazję po raz pierwszy uczestniczyć w konferencji Meet Beauty i przychodzę dziś do Was z relacją z IV edycji :) Jeżeli jesteście ciekawi, jak to wydarzenie wyglądało z mojej perspektywy, to zapraszam ♥


O konferencji Meet Beauty

Była to już IV edycja Meet Beauty, choć ja byłam tam po raz pierwszy. W ostatnich latach nie miałam takiej możliwości :) Nie mam więc porównania do wcześniejszych edycji, wszystko było dla mnie takie nowe i ekscytujące. Podpytywałam kilku koleżanek by wiedzieć, na co się mniej więcej przygotować :) 


Miejsce konferencji - Hotel Lord

Konferencja odbywała się w Hotelu Lord w Warszawie. Moim zdaniem dobór miejsca był trafiony w dziesiątkę! Świetna lokalizacja, łatwy dojazd komunikacją miejską. Sam hotel robił też wrażenie swoimi wspaniałymi wnętrzami :) Myślę, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik - w części ogólnodostępnej można było porozmawiać ze znajomymi blogerkami, poznać nowe osoby, napić się czegoś lub zjeść :) To miejsce zdecydowanie tętniło życiem i co chwilę wpadałam w czyjeś ramiona :D To było takie super, że w końcu mogłam poznać tyle osób, z którymi dotychczas rozmawiałam jedynie online :) Świetnie, że w ogólnodostępnej części pojawiły się również wygodne sofy, by choć na chwilę usiąść i odpocząć w dobrym towarzystwie. Zaś piękna, kwiatowa ścianka stanowiła idealne tło do zdjęć :). Wszystkie sale - zarówno na wykłady, jak i warsztaty, były perfekcyjnie przygotowane. Nie było żadnych problemów z dźwiękiem czy obrazem. Żadnych prób mikrofonu, niedziałających rzutników i innych problemów technicznych :D Jednocześnie organizatorzy byli szalenie pomocni! Kilkakrotnie podchodziłam do recepcji, by o coś zapytać, zawsze udzielono mi wyczerpującej odpowiedzi z uśmiechem na ustach, to też jest bardzo ważne! :)

Zdjęcie wykonała Agata

Ludzie, atmosfera

Poznanie nowych osób było dla mnie jednym z najistotniejszych filarów tego wydarzenia :) Co prawda jechałam z kilkoma zaprzyjaźnionymi blogerkami (Pauliną, Anią, Bogusią), więc było nam z pewnością raźniej, ale była to wspaniała okazja do poznania nowych osób już na miejscu. Ba, nawet dzień przed konferencją rzuciłam się w ramiona Agnieszki na przejściu dla pieszych i już wtedy poczułam, że jestem we właściwym miejscu i będzie cudownie :D Cieszę się, że w końcu mogłam poznać Agatę, z którą prawie codziennie rozmawiamy :) A innych poznanych osób... nawet nie sposób wymienić, ale chciałabym wszystkich serdecznie pozdrowić! ♥ Z kilkoma osobami nie udało nam się odnaleźć, ale jest powód, by wrócić za rok :))). Harmonogram wydarzenia był tak ułożony, że był czas zarówno na wykłady, warsztaty, jak i po prostu luźne pogawędki podczas przerw. No i oczywiście na samej konferencji dzień się nie kończy, ponieważ do mojego pokoju trafiałam tak naprawdę w późnych godzinach nocnych :D


Warsztaty i wykłady

Jeden z najważniejszych elementów konferencji - wiedza! Zarówno teoretyczna, jak i praktyczna :) W tym roku organizatorzy postanowili ulepszyć system zapisów na warsztaty i każdy mógł się zapisać maksymalnie na dwa jednego dnia (czyli razem cztery). To bardzo dobry pomysł, bo dzięki temu nie było sytuacji, w których jedna osoba idzie na wszystko, a inna - musi obejść się smakiem. Moim zdaniem bardzo na plus i sprawiedliwie! Jak się okazało, proponowane wykłady były tak szalenie ciekawe, że... sama zapisałam się tylko na dwa warsztaty (jeden w sobotę i jeden w niedzielę), bo nie chciałam ominąć wykładów :) 


W sobotę uczestniczyłam w wykładzie o Instagramie, prowadzonym przez Annę Pytkowską z BLOGmedia oraz aGwer. Pierwsza część dotyczyła aspektów technicznych związanych z Instagramem (hashtagi, zasięgi, statystyki), zaś druga - fotografii typowej dla nas, blogerów. Przyznam szczerze, że podczas pierwszej części nie dowiedziałam się zbyt wiele, bo po prostu zgłębiałam już ten temat wcześniej i uczestniczyłam w kilku Stories dotyczących Insta. Niemniej jednak wykład był prowadzony w bardzo interesujący sposób, za co ogromny plus :) Z kolei z drugiej części wyniosłam całkiem dużo. Muszę przyznać, że mam spore braki wiedzy związanej z fotografią i przydałby mi się dobry kurs :). Agnieszce poszło naprawdę świetnie i bardzo jej kibicowałam. Następnie udałam się na warsztaty z Annabelle Minerals. Tu muszę przyznać, że jestem rozczarowana :( O ile osoba prowadząca była młoda i energiczna i miała predyspozycje do przekazywania wiedzy, to... coś poszło nie tak. Bardzo lubię markę Annabelle Minerals i miałam z ich oferty już... prawie wszystko. W zasadzie tylko ich nowości były również dla mnie nowościami. Szkoda, że warsztaty były tak naprawdę prezentacją marki, omówieniem produktów i puszczeniem ich w obieg "do pomacania". Później co prawda nastąpiło wykonanie makijażu na modelce, ale... w sumie nic mi to nie dało. Siedziałam daleko, niewiele widziałam, obraz nie był puszczony w czasie rzeczywistym na rzutniku, a w sumie sam makijaż nie był niczym odkrywczym, po prostu nałożeniem produktów mineralnych, co sama czynię bardzo często. W sumie ciężko mi nazwać ten panel warsztatami, bo przypominał bardziej wykład z niewielkim elementem praktycznym ;) Szkoda, że marka z tak długim doświadczeniem nie wykorzystała tego. Wiem, że to nie tylko moje wrażenie. Na koniec uczestniczyłam w wykładzie o montowaniu video i tworzeniu angażujących produkcji na YouTube, prowadzonym przez bardzo charyzmatycznego Adriana Kilara. Czasem pojawia się w mojej głowie pomysł założenia kanału, głównie z powodu... Insta Stories, które przekonało mnie, że mówienie może być równie fajne, co pisanie :) Ten wykład był szalenie inspirujący! Adrian pokazał swoje początki, które... nie były najlepsze, delikatnie rzecz ujmując ;), co z pewnością podniosło na duchu i dało motywację do tego, by zacząć. Jakkolwiek, byle zacząć. Zaprezentował ciekawe techniki, które sprawiają, że... vlogi naprawdę wciągają, a nie są tylko rozmemłanymi, nudnymi urywkami z dnia. I nawet ja, osoba nieprzepadająca za vlogami, siedziałam całkowicie wpatrzona i zaciekawiona! Myślę, że to był jeden z tych wykładów, które może i nie przekazywały dużej ilości wiedzy (choć trochę jej było, nie przeczę!!!), ale... bardzo inspirują, motywują i skłaniają co działania. Bardzo mi się to podobało, wyszłam naładowana pozytywną energią! 


W niedzielę mój schemat był... identyczny :) Wykład - warsztaty - wykład :). Dzień zaczęłam od panelu o hejcie, prowadzonego przez Annę Pytkowską wraz z Niewyparzoną Pudernicą, Aniołem na Resorach i Beauty Boy'em. To było dla mnie ciekawe doświadczenie, posłuchać o hejcie, z którym zmagają się więksi (lub po prostu bardziej "kontrowersyjni") blogerzy/vlogerzy i w jaki sposób sobie z nim radzą. Co ciekawe, każda ze stron miała swoją własną receptę na sposób radzenia sobie z hejterami. Każde stanowisko było inne, a przecież... każde na swój sposób właściwe. Jak dotąd hejt mnie omija (z bardzo niewielkimi wyjątkami) i mam nadzieję, że tak zostanie. Następnie udałam się na warsztaty z Natura Siberica, które były prowadzone w bardzo ciekawy sposób :) Po części teoretycznej, dotyczącej sposobu pozyskiwania wyjątkowych składników, przystąpiłyśmy do tworzenia własnych peelingów cukrowych - prostych, ale pięknych i skutecznych :). Część praktyczna może i nie była niczym odkrywczym, ale wyszłam zadowolona i po prostu dobrze się bawiłam. Ostatni wykład dotyczył metamorfozy bloga Sylwii Lewczuk (wcześniej Makijażowy świat Sylvii, obecnie Czerwonousta). Krok po kroku omówiono wszystkie aspekty metamorfozy bloga na przykładzie. Z tego wykładu wyszłam zadowolona pół na pół, gdyż z jednej strony (obiektywnie rzecz ujmując) był wartościowy dla każdej osoby, która myśli nad zmianami, a z drugiej strony (subiektywnie) - większość albo mam już za sobą, albo chociaż mam świadomość ich istnienia, więc niewiele mogłam z tego wynieść :) 

Zabawnie wyszło, bo uczestniczyłam w wykładzie... również w poniedziałek rano :D Będąc na warsztatach Natura Siberica, ominął mnie wykład Tołpy o trądziku. Z wrażeń koleżanek wynikało, że był bardzo ciekawy, więc udało mi się go obejrzeć w poniedziałek rano (już w domu), korzystając z relacji na Instagramie dostępnej przez 24 godziny :). Cieszę się, że zdążyłam, bo faktycznie był bardzo interesujący. Nie była to prezentacja marki, lecz pełnowartościowy wykład na temat pielęgnacji cery (i z naprawdę mądrymi radami), z drobnymi elementami lokowania produktów :). Można było faktycznie wynieść sporą wiedzę na temat świadomej pielęgnacji, podobało mi się :) Niektóre marki popełniają błąd, tworząc prezentacje na zasadzie "bardzo ważne jest oczyszczanie twarzy, a w tym celu świetnie się sprawdzi nasz innowacyjny produkt, bla bla bla...". Tołpa pokazała, jak zrobić to DOBRZE i w sposób wartościowy dla odbiorców, a jednocześnie ukazując markę z pozytywnej perspektywy.

W temacie warsztatów trochę szkoda, że nie były sprawdzane opaski, ponieważ zdarzyły się sytuacje, że... ktoś zwyczajnie "ukradł" miejsce innej osobie, która była na te warsztaty zapisana - po prostu przychodząc wcześniej i zajmując sobie miejsce bez zapisów. Oczywiście organizatorzy na bieżąco reagowali na takie sytuacje i dostawiali krzesła, by każdy mógł skorzystać i uczestniczyć, ale myślę, że to nie powinno mieć miejsca. Szkoda, że znalazły się takie podłe osoby w gronie uczestników konferencji, które wykorzystały tę lukę kosztem innych :(. 

Jedzenie

Poświęcanie osobnego akapitu na temat jedzenia podczas konferencji wydaje się co najmniej dziwne, ale... muszę (#żyjężebyjeść zamiast #jemżebyżyć) :D Jedzenie było po prostu wybitne i absolutnie zasługuje na pochwałę. Obiad miał formę szwedzkiego stołu, więc każdy mógł wybrać to, na co tylko miał ochotę. Bez wyliczonych porcji, dokładnie tyle, ile każdy potrzebuje, by nabrać sił w połowie intensywnego dnia, a to przecież ważne :) Wybór był potężny i absolutnie każdy mógł znaleźć coś dla siebie, w tym również wegetarianie, weganie i osoby z różnymi nietolerancjami i uczuleniami. Dodatkowo, jedzenie było naprawdę bardzo smaczne i świetnie przyprawione. Podobało mi się to, że wszystko było podpisane, więc dokładnie wiedziałam, co nakładam. W swoim codziennym życiu absolutnie unikam marnowania jedzenia i jakiekolwiek wyrzucanie jest dla mnie ostatecznością. Sytuacje, w których nakładam na talerz bliżej nieokreślone "coś", po czym okazuje się, że nie jestem w stanie tego zjeść, są dla mnie ogromnie stresujące i krępujące, bo muszę to zostawić, a wiadomo, co się z tym stanie. Dzięki temu, że każde danie było podpisane, nie istniała możliwość zaliczenia wtopy - wiedziałam, co nakładam ♥ Mój brzuszek był w pełni dopieszczony i uważam to za bardzo miłe, że organizatorzy zadbali również o ten element.

Marki kosmetyczne, upominki

W części ogólnej wystawiały się marki kosmetyczne - można było poznać bliżej ich produkty, przetestować, powąchać. Wystawiały się między innymi: Annabelle Minerals, Natura Siberica, O2 Skin, Pierre Rene, MIYO, Neess, Pollena Eva, Efektima, Mustela i Roge Cavailles. Możliwe, że o jakiejś zapomniałam :) Na stanowisku Pollena Eva można było wykonać badanie skóry, z czego również skorzystałam. Okazało się, że moja skóra jest lekko odwodniona i bez względu na wiarygodność wyników takiego badania (cały dzień w klimatyzowanym pomieszczeniu, skóra zmęczona po całym dniu, pod warstwą niezbyt delikatnego makijażu), wzięłam to sobie do serca bo faktycznie dotychczas nie spożywałam właściwych ilości wody. Zmiany wdrożyłam już w życie i piję więcej :) Przyznaję bez bicia, że nie z każdą marką udało mi się porozmawiać - z częścią owszem, a do części nie dotarłam. Podczas przerw zupełnie traciłam orientację w czasie, spędzając czas na dyskusjach z innymi blogerkami i... tak wyszło :)

Upominki, które wszyscy uczestnicy otrzymali w torbach Meet Beauty, pokażę w nowościach miesiąca (pokazywałam na Stories, ale już zniknęło). Swoją drogą - rozdawanie toreb pod koniec wydarzenia to (moim  zdaniem) bardzo dobry pomysł. Przynajmniej nie trzeba było w międzyczasie tego dźwigać, tylko z przyjemnością oddawać się duchowi konferencji :) 

Chyba jedyną "niemiłą pamiątką", jaką przywiozłam z konferencji jest... stan cery! O matko, nie pamiętam, kiedy moja cera miała się tak fatalnie! Zmiana otoczenia, warszawska woda, powietrze i spędzenie dwóch dni w klimatyzowanych pomieszczeniach (z klimatyzacją nie mam na co dzień prawie żadnej styczności!) dało mi nieźle w kość. Wróciłam z mega szorstką skórą i suchymi, łuszczącymi się plackami :) Minął tydzień i pomału wracam do normy :) Szczerze nie spodziewałam się, że moja buzia tak zareaguje. 

Nagroda Beauty # 2018

Najcenniejszym upominkiem przywiezionym z Meet Beauty jest dla mnie bezsprzecznie nagroda za Najlepszy Beauty Blog 2018 - o rany, jak ja się cieszę! Nie sposób wyrazić słowami emocje, które mi towarzyszyły w tamtym momencie! Gdy podczas uroczystego rozdania nagród wyczytano nazwę mojego bloga... czas jakby się zatrzymał! Buzia mi się rozdziawiła i zamarłam w bezruchu, zaś wokół rozbrzmiewały głośne oklaski. Panicznie zapytałam siedzącej obok Ani "ja mam tam wyjść?", a w międzyczasie organizatorka, Anna Pytkowska zdążyła już zapytać "nie ma Basi?" :)) Tak, to musiało chwilę trwać, ale mój szok był ogromny. Szłam tam zaskoczona, szczęśliwa i jednocześnie zestresowana (wyjść przed tyle osób nie jest łatwo!), mój piskliwy i przerażony głos był co najmniej zabawny no i z pewnością nie byłam przygotowana na to, co (mądrego ;)) powiedzieć, ale... tak miło, tak cudownie jest zostać wyróżnionym! Chciałabym ogromnie podziękować wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos, za wszystkie gratulacje i uściski :). Cieszę się bardzo z tego wyróżnienia - szczególnie, że podczas konferencji było obecnych tyle wspaniałych blogerek, które robią świetną robotę i imponują mi na wielu płaszczyznach i gdzie mi tam do nich :) To dla mnie coś wielkiego!

Jednocześnie chciałabym z całego serducha pogratulować pozostałym wyróżnionym osobom:
NAJLEPSZY BEAUTY VLOG 2018 - Adrianna Grotkowska
NAJLEPSZY BEAUTY INSTAGRAM 2018 - mrsgasky
NAJLEPSZY BLOG/VLOG/INSTAGRAM W KAT PIELĘGNACJA - Kosmeologika
NAJLEPSZY BLOG/VLOG/INSTAGRAM W KAT MAKIJAŻ - aGwer
NAJLEPSZY BLOG/VLOG/INSTAGRAM W KAT PAZNOKCIE - Cienistość
NAJLEPSZY BLOG/VLOG/INSTAGRAM W KAT WŁOSY - Anwen

Powiedzieć, że jestem w szoku, to... jak nic nie powiedzieć! 😁 Chyba nadal to do mnie nie dotarło, choć piękna statuetka za Najlepszy Beauty Blog 2018 zdobi już półkę w odpowiednio widocznym miejscu 😍❤ Rozpiera mnie ogromna radość, a uśmiech nie schodzi z twarzy! 😄Chciałabym jeszcze raz serdecznie podziękować wszystkim osobom, które na mnie głosowały, a także pogratulować pozostałym zwycięzcom: @kosmeologika @thecieniu @anwenblog @agwer_blog @adriannagrotkowska @mrsgasky 😊👍 Znaleźć się w takim gronie to dla mnie zaszczyt! 😍😲 Dziękuję również organizorom @meetbeautyconference za to, że mogłam uczestniczyć w tym cudownym wydarzeniu oraz marce @pierrerene_professional za ufundowanie nagrody w hotelu @grandlubicz 😊❤ _____ #beautyblog #beautybloger #bestbeautyblog #najlepszybeautyblog #najlepszybeautyblog2018#bblogers #beautybloggerspl #polskieblogi #polskablogerka #polishblogger #blogkosmetyczny #blogurodowy #blogerkakosmetyczna #blogerkaurodowa #kosmetyki #meetbeauty #meetbeauty2018 #meetbeautyconference #meetbeautyconference2018 #nagroda #statuetka #wygrana #wyróżnienie #flatlay #flatlaystyle #konferencja #dziękuję #pierrerene #grandlubicz
Post udostępniony przez Basia Hrycyk (@basia.blog)

Zdjęcie wykonała Paulina


Czuję teraz taką małą presję i jest mi głupio, bo... od powrotu nastąpiła cisza! ;) Ale pochłonęła mnie odrobinę codzienność życia i tak wyszło :) Będzie lepiej, obiecuję :) 

Transport, nocleg

To już tematyka okołokonferencyjna, ale być może kogoś zainteresuje :) Na konferencję przyjechałam pociągiem z PaulinąAnią i Bogusią, wyruszyłyśmy w piątek rano, więc miałyśmy jeszcze całe popołudnie i wieczór na miłe spędzanie czasu i before party :D Spałyśmy w hostelu Sky8Noclegi, oddalonym o około 200 metrów od Hotelu Lord więc cudownie! :) Oczywiście w Lordzie również można było zostać na noc (i dla uczestników konferencji był rabat :)), jednak zależało mi na minimalizacji kosztów, a różnica w cenie była odczuwalna. W hostelu było tanio, czysto i schludnie, z dostępem do świetnie wyposażonej kuchni. Nawet wspólna łazienka nie stanowiła większego problemu, gdyż znajdowała się na każdym z trzech pięter, więc w razie czego można było się udać do innej ;). Mój pokój był wielkości schowka na miotły (w sumie to tylko łóżko :D), ale nic więcej do szczęścia nie było mi potrzebne. Jak się okazało, w tym obiekcie spały również inne uczestniczki konferencji, w tym Barbrafeszyn, Lakierowniczka, Lakierowe Rewolucje :) Dziewczyny okazały się przesympatyczne, więc wspólne wieczory w większym gronie były ekstra :) Do domu wróciłam w niedzielę w nocy, a w zasadzie to był już poniedziałek... ;). 

Podsumowanie

Jestem pod ogromnym wrażeniem organizacji tej konferencji! Czuję, że niemal wszystko zostało dopięte na ostatni guzik i zrealizowane z pełnym profesjonalizmem. Moje najważniejsze oczekiwania: wiedza (warsztaty i wykłady były w większości bardzo ciekawe i świetnie zrealizowane, a więc wartościowe), ludzie (tak bardzo się cieszę, że mogłam poznać tyle osób z różnych zakątków Polski, z którymi utrzymuję na co dzień kontakt online) i atmosfera (bawiłam się doskonale!) zostały spełnione, wróciłam z gigantycznym uśmiechem i jest on obecny na mojej twarzy również teraz :). A myślę, że właśnie to jest najważniejsze :) Hotel był świetny, część ogólnodostępna ciągle tętniła życiem, a jedzenie było przepyszne. Uroczyste elementy konferencji (powitanie, rozdanie nagród, pożegnanie) również przeprowadzone z pełnym profesjonalizmem. Z niecierpliwością czekam na wspólne, pamiątkowe zdjęcie :) Oczywiście zawsze znajdą się jakieś drobiazgi, które wyszły nieco mniej, jednak są to na tyle mało istotne kwestie, że w żaden sposób nie wpływają na moje zadowolenie. Ogromnie mi miło, że mogłam się tam znaleźć i byłabym przeszczęśliwa, mogąc jechać na piątą edycję :) A jeżeli ktoś z Was jeszcze się waha, czy warto się zapisać w przyszłym roku - oj, warto! ♥

Zapraszam Was do obejrzenia świetnego vloga Pauliny z Meet Beauty - gwarantuję miło spędzone 6 minut :) 

Byliście na IV edycji Meet Beauty? Jakie są Wasze wrażenia? :)
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz