wtorek, 24 kwietnia 2012

Moje pierwsze mycie włosów odżywką zakończone fiaskiem ;)

Wczoraj po raz pierwszy wypróbowałam mycie włosów odżywką - czytałam o tym sporo dobroci. Podchodziłam do tego zdecydowanie sceptycznie. Odczucia mam raczej mieszane, ale nie będę się poddawać ;) Postanowiłam wczoraj  spróbować ze względu na to, że dziś nigdzie nie wychodzę.

Wczoraj miałam włosy "dwudniowe" co mi się bardzo rzadko zdarza - zawsze myję je codziennie ze względu na ich prędkie przetłuszczanie. Nie miałam akurat najczęściej polecanych odżywek do mycia czyli maski Gloria ani Isany z babassem, za to ktoś wspominał w necie, że Kallos Latte też się nada, a że akurat go zbytnio nie lubię - postanowiłam spróbować ;)
Po wymasowaniu włosów Kallosem i dokładnym spłukaniu nałożyłam odrobinę odżywki Wella z serii Pro (Repair) na niemalże same końcówki i to był prawdopodobnie mój błąd (ma nienajlepszy skład)...
Poszłam spać w mokrych włosach, a rano zauważyłam, że przy skalpie włosy były świeże, zupełnie jak po zwykłym myciu szamponem, natomiast na długości włosów niestety obciążone... Chociaż całokształt włosów wyglądał dość korzystnie - jakby były dużo gęstsze i dużo grubsze. Na chwilę obecną dochodzi godzina 15 i już cała głowa wygląda średnio.

Moim błędem mogło być albo użycie niewłaściwej odżywki do mycia (Kallos), albo użycie niewłaściwej odżywki do odżywiania końcówek (Wella), albo fakt, że być może moje włosy się do tego po prostu nie nadają - cienkie, dość słabe, łatwo przetłuszczające się, a na końcówkach przesuszone ;)

Spróbuję jeszcze kiedyś i się przekonam, może macie dla mnie jakieś rady?
Jeśli się nie sprawdzi, wrócę do metody OMO, którą z kolei moje włosy polubiły ;)
_______________________________________________________________________________

Przypominam również o poście z TAGiem "50 pytań do...", zdaję sobie sprawę z tego, że moja osoba nie jest zbyt ciekawa, ale myślałam że pytań będzie trochę więcej :D


Wybaczcie również ostatnie braki w pisaniu postów, ale mam teraz sporo nauki, matura tuż tuż :(

10 komentarzy:

  1. ja się boję odważyc myć odżywką...wydaje mi się że mam za cienkie włosy do tego

    OdpowiedzUsuń
  2. ja myję włosy Isaną i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się chyba nie odważę myć włosów odżywką ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie wyobrażam sobie mycia włosów tylko odżywką, no ale nigdy nie mów nigdy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. próbowałam ale w trochę inny sposób

    OdpowiedzUsuń
  6. ojjjj wiesz co, teraz Ci nie powiem, muszę wejść na spis silikonów, potem na kwc balsamu, żeby zobaczyć sklad, ale nie bylo ich dużo, i to jeszcze łatwo zmywalne :) ale jako, że ja całkowicie z nich chciałam zrezygnować, dlatego nie kupiłam go ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a, i zapomniałam dopisać - tak, myję tą odżywką Isany :) Jeszcze chcę spróbować balsamem Mrs. Potters.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jasne :) pewnie wrzucę notkę o myciu odżywkami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nigdy nie myłam włosów odżywką i się boję tego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o tej metodzie jeszcze nie słyszałam :O

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl