niedziela, 23 marca 2014

Schwarzkopf Gliss Kur odżywka w sprayu z jedwabiem

Odżywka ta gości u mnie po raz drugi, już ją kiedyś miałam i byłam bardzo zadowolona :) W międzyczasie zagościła u mnie również wersja czarna (link do recenzji, tak przy okazji ciekawie można sobie porównać, w jaki sposób recenzowałam produkty w 2011 roku :D różnica jest ogromna!), jednak nie byłam z niej zbyt zadowolona, mimo że działanie było ok, to jednak zbyt mocno obciążała moje włosy. Czy wersja różowa, czyli Gliss Kur Liquid Silk Gloss Ekspresowa odżywka regeneracyjna dwufazowa "Płynny jedwab" (ale długa nazwa!!) sprawdził się u mnie ponownie? Zapraszam do recenzji :)


Odżywka znajduje się w estetycznym, wykonanym z lekkiego plastiku opakowaniu i dobrze leży w dłoni podczas codziennego użytkowania. Gliss Kur powinien dostać ogromną pochwałę za atomizer, który rozpyla idealną mgiełkę szerokiego zasięgu, dzięki czemu wszystkie włosy są pokryte idealną ilością odżywki - nie tak jak niektóre odżywki, które mają tak skoncentrowany atomizer, że wszystko leci na wprost i wówczas część włosów jest zupełnie mokra, a po bokach nic nie doleciało ;)


Uwielbiam zapach tej odżywki - bardzo przyjemny, słodki, a do tego długo utrzymuje się na włosach. Ostatnio koleżanki na uczelni dziwiły mi się, czemu co jakiś czas wącham swoje włosy, a to zasługa tej właśnie odżywki :D Chyba muszę zacząć się pilnować :) Odżywka ma postać dwufazową, a to oznacza, że przed każdym użyciem należy wstrząsnąć buteleczką, aby dwie fazy się połączyły. Poniżej wstawiam zdjęcie, jak wygląda odżywka przed i po wstrząśnięciu:


Bardzo lubię działanie tej odżywki. Mam świadomość, że nie zregeneruje ona zniszczonych włosów, bo to jest bardziej złożona kwestia, ale ma świetne działanie doraźne - można ją stosować zarówno na sucho, jak i na mokro, a aplikowana po myciu na wilgotne włosy ułatwia ich rozczesywanie, po wyschnięciu sprawia, że są bardzo miękkie i gładkie (aż chce się je "macać" w ciągu dnia :)), a także zdecydowanie bardziej błyszczące. Często stosuję ją również na sucho, kiedy widzę, że włosy rano są niezbyt ujarzmione - od razu sprawia, że wyglądają lepiej (ujarzmia napuszenie włosów). Ma również znaczący wpływ na zapobieganie przed niekorzystnymi czynnikami wewnętrznymi - niszczenie włosów poprzez ocieranie o ubrania, stosowanie gumek do włosów z metalową skuwką, zmienna pogoda (wiatr, deszcz, mróz). Na końcówki włosów wolę stosować jedwab (mocniejsza ochrona), ale na długości psikam sobie tą odżywką i jest super. Jest bardzo wydajna, wystarczą 4 psiknięcia na moje dość długie już włosy (2 psiknięcia od góry, 2 psiknięcia od spodu włosów), nie obciąża moich włosów, a do tego jest w korzystnej cenie.



Plusy: cena, dostępność, poręczne opakowanie, wygodna aplikacja - sprawny atomizer rozpyla idealną mgiełkę na całych włosach, świetny zapach długo utrzymuje się na włosach, wydajność, ułatwia rozczesywanie, sprawia że włosy wyglądają super (są miękkie, gładkie, błyszczące), ujarzmia napuszenie włosów, nie obciąża ich, zapobiega przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi
Minusy: jakkolwiek może to być minusem w przypadku odżywek tego typu - nie zregeneruje włosów, ale to raczej oczywiste

Cena: około 15 zł
Pojemność: 200 ml

Patrząc na porównanie plusów i minusów - wniosek jest oczywisty - jestem bardzo zadowolona z tej odżywki, już po raz drugi :) Ma świetny zapach, poprawia wygląd włosów, a także zabezpiecza je przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Jedyne, o czym należy pamiętać, że składa się przede wszystkim z silikonów, więc ma działanie przede wszystkim doraźne - zabezpiecza włosy, poprawia ich wygląd, ale nie zregeneruje ich. Jeżeli będziemy ją traktować właśnie w ten sposób, jako poprawiacz wyglądu, a nie kondycji włosów, na pewno będziemy zadowolone :)
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



28 komentarzy:

  1. Mam żółtą wersję i jest w porządku. Następnym razem wezmę tę, którą opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam tą czarną wersję i dla mnie jest bardzo spoko i nic nie przeciaza na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, akurat szukam jakiejś odżywki w sprayu, żeby z rana sprawiła, że włosy będą miększe i będzie łatwiej je rozczesywać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kilka butelek tej odżywki i byłam zadowolona. Chyba czas do niej powrócić :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiele dobrego słyszałam o tej odzywce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam z niej zadowolona i również bardzo polubiłam ją za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie odżywki w sprey'u jakoś się nie sprawdzają, więc wolę zostać przy tych normalnych;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubiłam tego typu odżywki gliss kur jak byłam w liceum, bo można było szybko zastosować, bez płukania i ułatwiały rozczesywanie no i dawały piękny połysk. Zapachy równie cudowne trzymały się kilka h.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś bardzo często sięgałam po te odżywki Gliss Kurr :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ją i uwielbiałam, a zapach jest nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam tą wersje filetową:) Jest to moja ukochana odżywka:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego typu odżywki stosuję bardziej w celu ułatwienia rozczesywania niż odżywienia, bo jak piszesz, tego akurat raczej nie ma się co po nich spodziewać ;) Teraz akurat mam tą turkusową wersję - nabłyszczającą. Całkiem niezła jest.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ją kiedyś, faktycznie ułatwiała rozczesywanie i chyba nic więcej... dlatego też nie przepadam za takimi sprayami

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam takich odżywek tylko dla świadomości zabezpieczania włosów silikonami ;P Bo tak ogólnie takie odżywki nic innego mi nie dają, a moje włosy za silikonami nie przepadają :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Baaardzo lubię te odżywki, aktualnie mam fioletową wersję i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. pamiętam ten zapach dobrze! <3 cudny nowy nagłówek!

    OdpowiedzUsuń
  18. swego czasu to była moja ulubiona odżywka do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedyś bardzo długo używałam... w duecie z czarną maską.. teraz przestawiłam sie na firmę matrix

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś lubiłam te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ją i bardzo lubię, idealna do rozczesywania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te odżywki. U siebie na blogu również jedną zrecenzowałam i jestem tak samo zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej :) Znam tą odżywkę baaardzo dobrze... :) Wiele razy jej używałam, próbowałam jeszcze wersji do włosów farbowanych, ale ta jakoś lepiej mi pasowała.
    W razie wolnej chwili zapraszam do mnie :) http://basia-kosmetyki.blogspot.com/
    Ja dodaję do czytanych, bo z tego co przejrzałam recenzujesz rzeczy których sama używam :P
    Na pewno niedługo znowu tu zawitam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Raz miałam odzywkę w sprayu z gliss Kura nigdy więcej. Bardzo obciążala mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubie te odżywki, ale niestety bardzo obciązają moje włosy:( Maja piękne zapachy, strasznie lubie je wąchać, wiem wiem dziwna jestem:) W ogóle Kochana jesteś moją inspiracją, dzięki Tobie sama założyłam bloga:) http://myprettyworld95.blogspot.com/ jeśli będziesz miała chwilę, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam ta odrzywke :)
    Bardzo latwo sie wlosy rozczesuja po niej, jest naprawde warta uwagi :)
    http://lovelifemakeuphealth.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam tą odżywkę - piękny zapach na długo i sama wącham sobie włosy <3 Szampon, odżywkę i maskę również polecam z tej serii. Włosy są lśniące, wygładzone, miękkie i pachnące :D

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl