sobota, 1 listopada 2014

Zużycia | październik 2014

Kolejny miesiąc za nami, a wraz z nim denko :) Myślałam, że będzie mniejsze, a tu niespodzianka :)


1. Odżywka Nivea Hydro Care - Link do recenzji - bardzo dobra odżywka za niewielkie pieniądze! Bardzo dobrze ułatwiała rozczesywanie, wygładzała włosy i dodawała im blasku :) Nie dorównuje co prawda mojej ulubionej Garnier Goodbye Damage, ale też jest bardzo dobra. Obecnie używam innej odżywki Nivea (Long Repair) naprzemiennie z Garnierem :)
Czy kupiłabym ponownie? Tak

2. Odżywka Garnier Goodbye Damage - Link do recenzji - moja najlepsza, najwspanialsza i najukochańsza!! Nie będę się powtarzać, po prostu zapraszam do recenzji :)
Czy kupiłabym ponownie? Tak, już mam dwie w zapasie :)

3. Wcierka Jantar - to jeszcze buteleczka ze starej wersji (uchowała się nieotwierana w zapasach), obecnie zużywam drugą butelkę (już z nowej wersji), ale jestem zawiedziona, nie widzę zbytniej różnicy :( Kiedyś używałam i byłam zadowolona, pojawiło się mnóstwo baby hair, obecnie na mnie nie podziałała...
Czy kupiłabym ponownie? Być może

4. Odżywka do włosów Pantene Intensywna Regeneracja (bez spłukiwania) - ta odżywka została już daaaawno wycofana, z całą pewnością była już po terminie ważności, ale muszę przyznać, że sprawdzała się u mnie tak znakomicie, że celebrowałam każdą jej kropelkę i ani przez chwilę nie pomyślałam o pozbyciu się! Świetnie ujarzmiała puch i wygładzała włosy :)
Czy kupiłabym ponownie? Nie jest już dostępna

5. Błyszczyk do ust Essence Stay with me (01 Me & my icecream) - zużyłam go prawie do końca, a potem wylądował w szufladzie i czekał na "lepsze czasy", te nie nastąpiły więc idzie w świat. Byłam z niego zadowolona :)
Czy kupiłabym ponownie? Być może

6. Flos Lek White&Beauty, Krem wybielający przebarwienia - Link do recenzji - bardzo przyjemnie mi się go używało, świetnie nawilża, dobrze się wchłania, generalnie jako krem spisywał się wzorowo. Szkoda tylko, że w żaden sposób nie podziałał na przebarwienia :)
Czy kupiłabym ponownie? Być może, ale tylko jako krem nawilżający

7. Płyn do soczewek B-Lens - mój ulubiony i śmiesznie tani płyn do soczewek :)
Czy kupiłabym ponownie? Tak

8. Peeling do twarzy Avon Clearskin - Link do recenzji - nie przepadałam za okropnie duszącym zapachem i uczuciem chłodu. Jest też delikatniejszy niż jego poprzednik (stara wersja z niebieskimi napisami). Wolę inne peelingi, szczególnie Sorayę morelową ;) 
Czy kupiłabym ponownie? Nie

9. Szampon koloryzujący Marion - kupiłam go z myślą o zrobieniu domowego szamponu koloryzującego po przeczytaniu posta Emili (klik), ale niestety jestem średnio zadowolona :( Taki szampon strasznie wysusza moje delikatne włosy, plącze je niemiłosiernie, a nawet po kilku użyciach różnica w kolorze była u mnie niewielka (szczególnie zależało mi na zatuszowaniu odrostu) :( 
Czy kupiłabym ponownie? Nie

10. Maska do włosów Bingo SPA Masło shea i 5 alg - Link do recenzji - mój największy koszmar! Maska nie robiła niczego dobrego dla moich włosów, nawet nie byłam w stanie ich rozczesać, a do tego były strasznie napuszone i wyglądały koszmarnie. Zużyłam ją do pierwszego O w OMO i czasami jako maskę przed myciem, wzbogaconą licznymi półproduktami. 
Czy kupiłabym ponownie? Nie

11. Kapsułki Acnex - na początku łykałam Visaxinum, potem CeraNova, teraz pora na najtańszy Acnex :) Nie widzę różnicy między poprzednikami, działa równie dobrze, a jest tańszy. Dobrze oczyszcza skórę (to bratek w składzie), dzięki czemu wyskakuje mniej wyprysków ;) Oprócz tego zawiera też skrzyp, pokrzywę i witaminy.
Czy kupiłabym ponownie? Tak

12. Tusz wodoodporny Wibo Volume Size Lash - Link do recenzji - niestety nie spełnił moich oczekiwań, nie był taki do końca wodoodporny, szczoteczka nabierała za dużo tuszu, efekt był daleki od zamierzonego.
Czy kupiłabym ponownie? Nie

13. 2 próbki - Ziaja, naturalny krem oliwkowy przeciw zmarszczkom - kiedyś dostałam sporo próbek tego kremu i się do nich ostatnio dokopałam. Jest dość tłusty, ale dobrze zmiękcza suche skórki na twarzy, w miarę dobrze nawilża. 
Czy kupiłabym ponownie? Być może

14. L'occitane krem do stóp - dostałam kiedyś tę miniaturę, ale bez szału. Tuż po posmarowaniu czuć było przyjemną warstwę ochronną, ale nie widziałam większej różnicy rano po zastosowaniu na noc. 
Czy kupiłabym ponownie? Nie

15. Ziaja, maska nawilżająca - ostatnio często u mnie gości, bardzo przyjemna maseczka za grosze :) Nie poradzi sobie z bardzo mocno przesuszoną skórą (jak moja obecnie), ale spisuje się dobrze. 
Czy kupiłabym ponownie? Tak

16. Płatki Lilibe - moje ulubione od długiego czasu - mięciutkie, przyjemne, dość grube i nie rozwarstwiają się nadmiernie. Do tego tanie ;)
Czy kupiłabym ponownie? Tak



A teraz wyrzutki, czyli kosmetyki po terminie ważności lub takie, po które już od dawna nie sięgam

1. Flos Lek White&Beauty, Krem zapobiegający powstawaniu przebarwieńLink do recenzji - niestety byłam z niego tak niezadowolona, że ląduje w koszu. Niski faktor (zaledwie SPF20), bardzo tłusta konsystencja, niemiłosiernie bieli. Jak dla mnie koszmar.

2. Decubal, Face Cream, krem do twarzyLink do recenzji - z działania byłam bardzo zadowolona, to świetnie nawilżający i lekki krem do twarzy. Ale niestety tak okrutnie śmierdzi, że nie byłam w stanie tego znieść. Dodałam olejku waniliowego, ale było jeszcze gorzej :) Chciałam zużyć do stóp, nie dałam rady. 

3. Decubal, Hand Cream, krem do rąk - z jednej strony uwielbiam ten krem, bo jako jedyny poradził sobie z moimi przesuszonymi dłońmi zeszłej zimy, nie powodując pieczenia na popękanej skórze. Z drugiej jednak strony jego zapach jest dla mnie barierą nie do przeskoczenia.

4. Decubal, Intensive Cream - jak dla mnie spisuje się prawie tak samo, jak krem do rąk

5. Decubal, Anti-itch Gel - dobrze łagodził podrażnienia, ale od długiego czasu zalegał na półce i w ogóle już po niego nie sięgałam, więc się żegnamy

6. Próbka pudru Synesis - dostałam gratis przy zakupie glinki marokańskiej w butiku Synesis, niestety puder ma tak fatalnie ciemny i różowy kolor, że zupełnie mi nie pasuje.

7. Decubal, Lips&Dry Spots Balm - na początku byłam zadowolona, wydawał mi się bezzapachowy, z czasem jednak nie byłam w stanie go używać. Może się zepsuł, ale zaczął strasznie śmierdzieć...

8. 5 brokatowych lakierów - otrzymałam je kiedyś w prezencie od siostry, niestety nie przepadam za takimi wielkimi kawałkami brokatu, wolę mniejsze drobinki, do tego zmywanie mnie skutecznie zniechęca. Leżały kilka lat i zgęstniały nie do użytku. 

9. 2 kremy (?) Phenome - były kiedyś w Shinyboxie, niestety żadna tubka nie jest podpisana, więc bez ściągi na papierze (po numerku natłoczonym na zgrzewie) ani rusz. Nawet nie chce mi się już sprawdzać, co to jest, leżą od dawna nieużywane, więc się pozbywam.

Znacie coś z powyższych? :) Jak tam Wasze denka październikowe? :)
Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



50 komentarzy:

  1. Ja również zdenkowałam Jantar, ale w połączeniu z maską zdziałał cuda (pisałam na blogu)
    Cała seria clear skin to dla mnie pomyłka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też ta seria to porażka. Co do Jantara na razie się nie zniechęcam, zużyję drugą butelkę i zobaczę jak to będzie :)

      Usuń
  2. Lubię też tą maseczkę nawilżającą z ziaji :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam kupić niedawno ten błyszczyk, ale chyba wycofali jest ze sprzedaży albo mam ciągle pecha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, chyba już nie jest dostępny stacjonarnie, chociaż w Internecie jeszcze go widziałam :)

      Usuń
  4. Lubię pachnące kremy do rąk, ale jeśli pachną zbyt intensywnie, to też w krótkim czasie zaczynają męczyć...Zapach jest dobry, ale bez przesady. Za to w kosmetykach do pielęgnacji twarzy ogólnie nie przepadam za dodatkami zapachowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w tym przypadku chodzi o to, że śmierdzą :)

      Usuń
  5. Wow, faktycznie spore denko ;) zaciekawiłaś mnie ta odżywka z Nivea, bo Garnier mam obecnie i chciałabym wypróbować coś innego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy bardzo polubiły odżywki Nivea, może nie aż tak jak Garnier GD, ale są dobre :)

      Usuń
  6. ale dużo tego :)
    ja niestety też nie widze zbyt efektów po jantarze

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że te kosmetyki marki Decubal śmierdzą:( Muszę koniecznie wypróbować też odżywkę Garniera, miałaś rację co do odżywki Joanny Naturia Pokrzywa - jest taka sobie, trocheę za rzadka konsystencja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj problem polega na tym, że te kosmetyki są "bezzapachowe", co nie oznacza, że nie mają zapachu, tylko że nie mają substancji zapachowych... dobre dla alergików, ale niestety wątpliwa przyjemność dla nosa :( A ta odżywka rzeczywiście u mnie prawie nic nie robiła :(

      Usuń
  8. Niezłe denko :) Ja też będę pisała posta na blogu z zużyciami października :) Ale jak zaglądam do torby to zastanawiam się kiedy ja wykończyłam tyle produktów :D oj będzie duuże denko:D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się pamiętać o odwiedzinach :) Duże denko zawsze cieszy :)

      Usuń
  9. Spore denko, gratuluję. Ja używam odżywki Nivea, ale wersję LONG jest najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie teraz na łazienkowej półce mam wersję Long repair :) Faktycznie jest dobra :)

      Usuń
  10. Mówisz, ze odzywka Garniera jest taka dobra, chyba muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie, dla mnie must have :)

      Usuń
  11. a ja bardzo lubię ten peeling z Avonu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję, Kasiu :)

      Usuń
  12. świetne denko. Też używam tego płynu do soczewek z rossmana -świetny jest i ma dobrą cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w zupełności :) Bardzo go lubię :)

      Usuń
  13. Sporo się tego uzbierało. Gratulacje za denka :) Obczaiłam sobie te kapsułki Acnex i zauważyłam, że firma ma w ofercie również żel punktowy. Chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten żel punktowy, ale jeszcze nic nie mogę na jego temat powiedzieć, użyłam zaledwie dwa razy :)

      Usuń
  14. Ale tego dużo! Jantar też zużyłam, i to bardzo szybko, i wydaje mi się, że po zmianie formuły włosy już nie są takie świeże jak po starym Jantarze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kwestii też się chyba muszę zgodzić :( Nie wiem, czy kupię kolejną butelkę...

      Usuń
  15. Mam ten błyszczyk z essence i tez go całkiem lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Basiu, zwróć uwagę na literówki- piszesz na przemian Decubal i Debucal.
    Mega zbiór! Też muszę coś zrobić z pudłem nieużytków...
    Zgadzam się co do odżywki z Nivei- jest naprawdę niezła :)
    A wcierka Jantar jest na mojej liście zakupów w Polsce! :) Czaję się na Kaminomoto ale cena jak na wcierkę jest zabójcza...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, masakra, nie wiem jak to się stało (zawstydza się) :) Pewnie myślałam o niebieskich migdałach :D
      O Kaminomoto nic nie słyszałam, ale Jantar warto wypróbować :) Kiedyś zadziałał u mnie świetnie :)
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  17. Jestem ciekawa tej odżywki Nivea Hydro Care. Z tej firmy miałam w życiu tylko jedną odżywkę, ale tę na pewno wypróbuję :) Z Jantarem z kolei miałam przeboje, bo mi się po nim łupież zrobił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam Long Repair i też jestem zadowolona :) Czyli te odżywki są po prostu w porządku :) Współczuję przebojów :(

      Usuń
  18. Tak szukam i szukam kilku słów o odżywce z Garniera.. Garnier Goodbye Damage a nie Nivea :P Mam ją i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, ja to chyba pijana byłam jak to pisałam (żartuję oczywiście)... Kolejny błąd :D Przepraszam, oczywiście chodziło mi o Garnier! :)

      Usuń
  19. Widzę, że nasze włosy lubią to samo - odżywkę Nivea miło wspominam a maska Bingo była koszmarem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to muszę się sugerować Twoimi recenzjami, może odkryję coś dobrego :D

      Usuń
  20. Widzę, że Twoją łazienkę opuściło sporo kosmetyków do włosów :). Muszę kupić w końcu tę odżywkę z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak :) Ale to nie to, że moje włosy zużywają dwie odżywki miesięcznie :D Po prostu miałam dwie otwarte, używałam ich na przemian i tak jakoś zeszły :) Maskę Bingo SPA męczyłam już na siłę, byle zużyć i nigdy więcej jej nie widzieć :)

      Usuń
  21. Jeden z moich ulubionych błyszczyków ten z essence tylko w kolorze 02 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam na swatchach, bardzo ładny :)

      Usuń
  22. No no :) Dużo tego :) Niektóre rzeczy znam :) Używam tego samego płynu do soczewek :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl