Hyco, lakiery hybrydowe (09, 23, 24)

Pewnie już dobrze wiecie, że jestem wielbicielką hybryd ;) Mam trochę "zwykłych" lakierów, ale zwykle nie mam do nich cierpliwości - schnięcie trwa za długo, później zwykle mam wzorek z kołdry lub gdzieś zahaczę, a zwykle po 1-2 dniach już widzę pierwsze odpryski. Szkoda mi czasu i nerwów! I dlatego hybrydy są dla mnie wybawieniem - owszem, trzeba poświęcić 2 razy w miesiącu ciut więcej czasu, ale przynajmniej mam zapewnioną idealną trwałość i pełen połysk :)

Dziś chciałabym napisać co nieco o hybrydach Hyco. To pierwsza firma hybrydowa niebędąca Semilac, z którą mam styczność, ale jestem bardzo, bardzo zaskoczona. Bardzo pozytywnie! Przekonałam się, że może być taniej i nawet... lepiej?

Posiadam trzy odcienie kolorystyczne oraz bazę i top. Buteleczki mają pojemność 6 ml - to 1 ml mniej, niż Semilac (7 ml), ale na mój własny, prywatny użytek to i tak pojemność nie do zużycia przed upływem terminu ważności (12 miesięcy od otwarcia), więc kompletnie mi to nie przeszkadza.





Pędzelek jest bardzo wygodny w użyciu, nie mam żadnych zastrzeżeń co do wygody stosowania. Dzięki temu, że jest lekko "kanciasty", rozpłaszcza się na paznokciu i boki dobrze docierają na obrzeża paznokci.





Mam trzy cudowne odcienie i sama nie wiem, który najpiękniejszy - czy ta cudna malina, stalowy granat, czy elegancka kawa z mlekiem z drobnym złotym shimmerkiem?

Konsystencja lakierów jest jak najbardziej właściwa - nie jest zbyt lejąca, dzięki czemu nie rozpływa się nadmiernie po skórkach (a wielbicielki hybryd doskonale wiedzą, co to oznacza), nie jest też zbyt gęsta, dzięki czemu łatwo się maluje i nałożenie cienkiej warstwy nie stanowi problemu. 

Tym, co mnie po prostu powaliło na łopatki i kompletnie oszołomiło, jest pigmentacja. W życiu nie spotkałam się z tak mocną pigmentacją lakierów do paznokci! Musicie mi uwierzyć na słowo, ale w przypadku lakieru granatowego i malinowego, mam na paznokciach 1 (słownie JEDNĄ) warstwę!!! Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby przy lakierach Semilac wystarczyła tylko jedna warstwa. Uzyskałam pełne krycie, bez smug, czy też prześwitów, a kolor był bardzo intensywny. Dodatkowo, uzyskałam efekt klasycznego lakieru, ponieważ warstwa hybrydy była tak cieniutka, że wyglądała bardzo naturalnie, bez "garba" na paznokciu. Jedynie w przypadku odcienia kawy z mlekiem potrzebowałam dwóch warstw.

Trwałość - kompletnie bez zarzutu, hybrydy trzymają się aż do ich zdjęcia, więc jedynym czynnikiem warunkującym ich ściągnięcie jest odrost. Kolor do samego końca jest pięknie błyszczący, intensywny, nic nie odpryskuje, a prawidłowo nałożona hybryda się nie "odkleja".

Na pierwszy ogień idzie 24 - piękny odcień stalowego granatu. W zależności od światła, staje się bardziej stalowy, granatowy, a nawet kobaltowy z nutami fioletu. Na każdym zdjęciu wygląda inaczej i nie jest to przekłamanie kolorów. Niezwykły - i to naprawdę jedna warstwa!

światło dzienne:










światło ciepłe:


światło zimne:






Teraz 23 - jest to kawa z mlekiem, z drobniuteńkim złotym shimmerkiem. Absolutnie nie jest to brokat, pyłek nadaje uroku i wyjątkowości temu lakierowi. Na zdjęciach dwie warstwy.








I trzeci lakier - 09 to piękna malina, która w zależności od światła również jest bardziej różowa, malinowa lub lekko koralowa. Tu również tylko jedna warstwa!!

światło dzienne:



światło sztuczne - białe naturalne:



światło ciepłe:


światło zimne:




Jak widzicie, kolory różnią się w zależności od temperatury oświetlenia, dzięki czemu są wyjątkowe i nietuzinkowe :) Hybrydy Hyco zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Dotychczas stawiałam na Semilac - bo dobre, bo sprawdzone, bo po co eksperymentować... Ale Hyco przekonały mnie, że warto czasem zrobić mały skok w bok. Są równie dobre, a może nawet lepsze dzięki zaskakującej pigmentacji i lepszej cenie. Wygodny pędzelek, odpowiednia konsystencja, trwałość i połysk bez zarzutu, a oprócz tego ciemniejsze kolory są fenomenalnie napigmentowane, więc cieniutka warstwa wystarczy w zupełności. Dodatkowo, lakiery te są tańsze - co prawda w cenie regularnej kosztują 29 zł, ale są w promocji za 19 zł (nigdy nie widziałam Semilac w promocji), więc warto. Widziałam je tylko w Paatal (klik). Ze swojej strony mogę tylko trzymać kciuki za coraz więcej odcieni i coraz lepszą dostępność.

53 komentarze:

  1. Najbardziej spodobał mi się stalowy granat i malina:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie jestem zwolenniczką Semilac, ale może kiedyś ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Semilac i byłam sceptycznie nastawiona do innych firm, ale Hyco bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło :) Z całą pewnością jakość jest taka, jaka być powinna.

      Usuń
  3. tez ostatnio zdradziłam semilaca - a używałam go przez pona 1,5 roku. Jakos tak miałam ochotę na zmiane i przetestowałam jeden odcień Neonail i bylam w szoku- idealne krycie po 1 warstwie, żaden z Semilacow nie byl tak napigmentowany. Teraz kupiłam tez 3 kolory z Indigo i bede robić manicure sylwestrowy - jestem strasznie ciekawa ich jakości. Przymierzam się także do przetestowania taniutkich hybryd z aliexpress, dziewczyny je chwalą. Z tymi przedstawionymi przez Ciebie jeszcze się nie spotkałam ale chętnie przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to narobiłaś mi ochoty na Neonail, bardzo podobnie mam z Hyco, też jestem w szoku, że są tak napigmentowane! Zdecydowanie wolę nałożyć jedną warstwę niż dwie - to nie tylko oszczędność czasu (malowania i utwardzania), ale również ładniej to wygląda. Do chińskich jeszcze się nie przemogłam, nie mam zaufania ;) Mam ochotę na różne gadżety z Aliexpress, ale na kosmetyki bym się chyba jednak nie skusiła.

      Usuń
  4. Wow. Muszę przetestować, bo z Semilac nie jestem zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś jedna z internetowych drogerii chciała zrobić promocje na semilaca, ale z tego co się później dowiedziałam nie dostali pozwolenia od producenta;) nie wiem czemu, bo wiem, że kilka dziewczyn planowało zrobić większe zamówienie;) tych hybryd jeszcze nie poznałam, ale przyjrzę im się kiedyś bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem takich praktyk, no ale co zrobić, firma ma takie prawo. Chyba podobna jest sytuacja z Zoeva, bo gdy tylko Minti daje jakikolwiek rabat, zawsze jest adnotacja, że nie dotyczy Zoeva. Szkoda, jak dla mnie sami strzelają sobie w stopę, bo choć naprawdę mam do nich sentyment i lubię ich lakiery, pewnie niejeden jeszcze kupię, to nie ma co ukrywać - kiedyś mieli niemal wyłączność, ale teraz rynek się rozrasta, pojawiają się nowe firmy, więc powinni dbać również o takie aspekty. Takie jest moje zdanie :)

      Usuń
  6. Śliczne kolorki. Szkoda,że nie mam zestawu do hybryd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będziesz miała chęć sobie sprawić :)

      Usuń
  7. piękne kolorki, ten szarak mi się bardzo podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  8. super, że jesteś tak zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super kolorki, ja używam semilac i neonail, o tej marce nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co sądzisz o Neonail? W komentarzu u góry dowiedziałam się, że są lepiej napigmentowane od Semilac, też masz takie odczucia? :)

      Usuń
  10. Każdy kolorek mi się podoba! Kiedy zacznę bawić się hybrydami, koniecznie będę musiała pamiętać o tych lakierach, są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zainteresowałam :)

      Usuń
  11. tej firmy jeszcze nie znam ale wypróbowałam już ich bardzo dużo i semilac na moich paznokciach najlepiej się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich jeszcze próbowałaś? :) Atutem Semilac jest dla mnie - wybór odcieni, popularność (praktycznie każdy odcień można zobaczyć na paznokciach u kogoś w necie) i dostępność (większość drogerii internetowych) :)

      Usuń
  12. Kawa z mlekiem kolor 23 mi się najbardziej podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny jest ten odcień stalowego granatu :) Nosiłabym :)
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie trzy kolory bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tej marce, ja ufam Semilacowi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam do tej pory, ale przekonałam się, że innym też warto dać szansę ;)

      Usuń
  16. Roku bez trosk i zmartwień,
    życia w miłości, przyjaźni i szczęściu.
    Oby najskrytsze marzenia znalazły urzeczywistnienie,
    a każdy dzień przynosił tylko radość i uśmiech

    Szczęśliwego NOWEGO ROKU kochana :*

    Buziaki :*:*

    Baw się dobrze :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evi, dziękuję pięknie za życzenia :*

      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, mam nadzieję, że Sylwester minął Ci szampańsko :)

      Usuń
  17. Granat i malina są przepiękne :) Życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie i wzajemnie, wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  18. Nie znam tej marki, ale z przyjemnością wypróbuję jak niektóre z moich hybryd stracą już ważność. Najbardziej podoba mi się ta grafitowa szarość, potem malina, na końcu nudziak, chyba przez te drobiny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zainteresowałam :))

      Usuń
  19. A ja jestem niezadowolona z bazy i podkladu. Ucieka mi z boków, jakby się kurczy albo to produkty widmo. Co sprawia, ze nie trzyma mi się lakier i odpryskuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz skurczył mi się lakier na jednym paznokciu przy utwardzaniu w lampie, ale powodem była zbyt gruba warstwa. Nie mam pojęcia, dlaczego u Ciebie zachodzi taka reakcja - u mnie (jak widać nawet na zdjęciach) wszystko jest w porządku...

      Usuń
  20. Nie znałam tej firmy, muszę wypróbować :)
    Bardzo dobrze sprawdza się baza proteinowa Indigo, szybko rosną pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaką masz opinie na temat bazy i topu z tej firmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam całego zestawu razem i jestem jak najbardziej zadowolona, nie mam żadnych zastrzeżeń :)

      Usuń
  22. Granatowo-stalowy wygląda przepięknie! I chyba namówiłaś mnie do zakupu :D PS Czy do zdjęć ze światłem sztucznym używałaś lampy bezcieniowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, miło, że mnie odwiedziłaś :D Chodzi Ci o zdjęcia na paznokciach, np. tego malinowego i kawy z mlekiem? Tak, tam użyłam lampy pierścieniowej - widać to po charakterystycznych krążkach na paznokciach :)

      Usuń
    2. Nie ma sprawy :D Jak mówię, tak robię :D Tak tak, właśnie o te ;) Myślałam, że to taka podłużna do robienia paznokci. Ach, przydałaby mi się taka albo pierścieniowa - zdjęcia od razu lepiej wyglądają. Ostatnio zainwestowałam w softbox ale lampę też bym chciała. ;p

      Usuń
    3. Delishe, serdecznie Cię przepraszam, ale zupełnie umknął mi Twój komentarz, dopiero teraz go zobaczyłam :( Lampa pierścieniowa ma duże plusy, ale ma też minusy. Ja mam 40W i wcale nie uważam, że jest super mocna, wiele zdjęć muszę dodatkowo doświetlać. A z kolei jak robię zdjęcia sobie samej, to jestem biała jak duch i mrużę oczy :D No i kolorystyka jest czasem dość przekłamana, jak wstawiałam niedawno zdjęcia 24 pomadek, to i tak musiałam czekać na weekend i światło dzienne, bo w lampie wychodzi inaczej. Super, że można zrobić zdjęcia kosmetyków o każdej porze dnia i nocy, ale gdy chodzi o krem/szampon, to nie ma sprawy, ale gdy chodzi o wierne odwzorowanie kolorów przy pomadkach, podkładach itd., to już słabiej :)

      Usuń
    4. A, no i kółko odbija się we wszystkim :D Dlatego dużo zdjęć robię teraz dość mocno z ukosa...

      Usuń
  23. Super tylko ciekawa jestem czy nie sa problematyczne jezeli chodzi o zdejmowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie, ściągają się zupełnie normalnie acetonem :)

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl , Blogger