Evree, płyn micelarny do demakijażu twarzy

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Płyny micelarne na dobre zagościły w mojej łazience - zawsze muszę mieć przynajmniej jeden w użyciu. Zwykle jest to różowy Garnier, z uwagi na relację cena-pojemność, a przy tym jest dla mnie zadowalająco skuteczny i łagodny. Czasem jednak mam ochotę na odrobinę odmiany i sięgam po coś innego. 


Etykieta jest estetyczna i trafia w mój gust. W przeciwieństwie do tej z olejku do demakijażu, trzyma się dobrze i nic się nie odkleja - tu butelka nie ma się od czego tłuścić ;). Dozownik jest dosyć wygodny - dobrze, że ma wypukłość dookoła, dzięki temu chlupnięcie jest bardziej kontrolowane. Pojemność jest średnia - zwykle płyny micelarne mają 200 ml lub 400 ml, a ten ma 300 ml ;)


Zapach tego płynu micelarnego jest bardzo intensywny i niestety przez to mnie bardzo męczy. Jest to zapach czystości/mydła/bańki mydlanej, która rozbiła się na twarzy, uwalniając swój zapach :P I choć brzmi to raczej dobrze - świeżo i czysto - to niestety jest dla mnie zbyt intensywny i duszący. 


Płyn z jednej strony zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, z drugiej - negatywnie. Jest zaskakująco skuteczny, mam wrażenie że makijaż od razu czepia się nasączonego wacika i znika ze skóry, zamiast się rozmazywać, jak to czasem bywa. Zarówno makijaż twarzu, jak i oczu w mig się rozpuszcza i przenosi na wacik, jednocześnie dając poczucie bardzo czystej skóry. Zgadzam się również z obietnicą kojenia i nawilżania - po przetarciu twarzy pozostawia bardzo przyjemne uczucie miękkiej, nieściągniętej, uspokojonej skóry. Zdecydowanie jest to płyn skuteczniejszy od Garniera i tu mnie zaskoczył bardzo na plus. Jest jednak jeden zasadniczy minus, który niestety jest dla mnie istotny - piecze w oczy... Niestety natychmiast pojawia się odruch silnego zamknięcia oka i ciekną mi łzy, w związku z czym używanie tego płynu do oczu mija się u mnie z celem - można sobie narobić więcej szkody niż pożytku. Ale czytałam, że nie u wszystkich tak się dzieje (pozdrawiam Cię, Kingo :)), więc nie chciałabym Was tu zniechęcać. Z przyjemnością zużywam go do twarzy, choć wolałabym coś uniwersalnego.



Podsumowując, dla mnie jest to płyn, który posiada zarówno plusy, jak i minusy. Opakowanie jest wygodne i estetyczne, a płyn zadziwiająco skuteczny, z makijażem radzi sobie bardzo dobrze. Niestety jest również bardzo perfumowany, a zapach zdecydowanie męczący, w dodatku piecze mnie w oczy, a to dla mnie akurat bardzo ważne. Gdyby nie to pieczenie, przymknęłabym oko (nos?) na zapach, a tak to raczej nie skuszę się ponownie, wypalanie oczu to nic miłego ;)

Cena: około 15 zł
Pojemność: 300 ml

Inne posty

76 komentarze

  1. Jeśli szczypie w oczy, to lepiej nie będę próbować :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic mi po płynie, który powoduje szczypanie i podrażnienie oczu. Garnier, ani moja ulubiona od jakioegoś czasu Bielenda tego nie robią. Myślę, że podrażnienie powodują substancje zapachowe. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może masz rację... Szkoda, szkoda :( Bielendę mam w zapasach, niebawem wypróbuję ;)

      Usuń
  3. Poza olejkami, balsamami i kremami do rąk, nie miałam do czynienia z produktami do twarzy tej marki. Jestem ciekawa toników, a niestety płynów micelarnych nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już w zasadzie trochę miałaś :)

      Usuń
  4. U mnie pewnie by się nie sprawdził,bo oczy mam niestety bardzo wrażliwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pewnie tak... Ja raczej nie mam wrażliwych, a ten płyn dał mi w kość...

      Usuń
  5. Ehh te pieczenie całkiem go u mnie eliminuje...

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam krem tej firmy i strasznie mnie po nim piekła skóra. Szybko się go pozbyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to słabo :( Ich kremów do twarzy nie miałam - do rąk, do ciała owszem (i lubię).

      Usuń
  7. ja mam inną wersję, taką z różową etykietą - i ten różowy nie piecze....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, czyli jednak nie o tym samym była mowa ;) Ale o tym różowym też czytałam opinie, że piecze, więc pewnie dopóki nie spróbuję, to się nie przekonam. Tylko pytanie, czy w ogóle mam nadal ochotę na dalsze eksperymenty ;) Może za jakiś czas, jak trochę zapomnę o temacie ;)

      Usuń
    2. przede wszystkim radzę porównać składy. jeśli będą zbliżone, zapewne też będzie mógł piec...

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też, ale ten płyn nie podbił mojego serca ;)

      Usuń
  9. spotkałam już kilka opinii tego produktu i w większości było o tym, że jest to produkt, który szczypie w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, moja recenzja tylko to potwierdza :(

      Usuń
  10. Ciekawy, uwielbiam tą firmę ale tego produktu jeszcze nie używałam :)Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. W takim razie dla mnie jest nadzieja :)
    Nie używam miceli do oczy, jedynie do twarzy, więc mógłby się świetnie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim układzie mógłby się sprawdzić bardzo dobrze, tego Ci życzę :)

      Usuń
    2. Rozejrzę się za nim jak będę w Rossmann

      Usuń
  12. Moje oczy też się z nim nie polubily :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się zgadzamy - niedobrze, że też się nie sprawdził :P

      Usuń
  13. Miałam tonik i w sumie byłam zadowolona. Na płyn raczej się nie skuszę.

    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej:) a powiedz mi co sądzisz o kosmetykach tego typu: http://www.proto-col.pl/ ? Zastanawiam się nad kupieniem kolagenowej maski i żelu, ale nie mam pojęcia czy są godne polecenia. Wyglądają profesjonalnie i jak na kosmetyki z kolagenem cena jest przystępna? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kosmetyki z Evree, ale nigdy z tej serii.Twoja informacja o zapachu mnie trochę zaniepokoiła

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam różową wersję i po twoim poście zaczynam się zastanawiać czy używać go do demakijażu oczu...Nie lubię jak micel szczypie w oczy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O różowej czytałam różne opinie - że piecze, że nie piecze... ;) Dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz ;)

      Usuń
  17. Uuu pieczenie to dyskwalifikacja totalna

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam go w zapasie, ale jeśli nie jest przeznaczony do demakijażu oczu tylko do twarzy to nigdy nie zmywam takimi płynami oczu, dlatego właśnie że mogą piec i nie specjalnie się do tego nadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że on jest przeznaczony również do oczu, przeczytaj sposób użycia :)

      Usuń
  19. Muszę więcej poczytać o tym produkcie. Obserwuję z przyjemnością. :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. Ja też, ale ten produkt wyszedł im średnio ;)

      Usuń
  21. oj jak piecze w oczy to podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi bardzo przypadły do gustu kosmetyki tej firmy zwłaszcza tonik hammamelisowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ogólnie lubię Evree, ale ten produkt się u mnie nie sprawdził ;)

      Usuń
  23. Skoro piecze w oczy, to u mnie już na starcie odpada i zapach pewnie też by mnie drażnił :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli chodzi o serię do twarzy , testowałam tonik do skóry suchej i byłam z niego zadowolona :)

    JustynaPolskaFashion&MakeupArtist

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczypanie oczu i niefajny zapaszek dyskwalifikują go niestety. :(

    Pozdrawiam ♥
    Włosowe Inspiracje

    OdpowiedzUsuń
  26. Swój ulubiony płyn micelarny już mam ale chętnie przetestowałabym coś nowego. Jednak wypalanie oczu skutecznie mnie tego tego Evree odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię testować nowości, choć czasem nie wychodzi mi to na dobre ;)

      Usuń
  27. Pewnie piecze w oczy z powodu tego, że jest mocno perfumowany. Płyn nie dla mnie, gdyż używam go wyłącznie do demakijażu oczu. Garniera uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może właśnie tak jest ;) Garniera też lubię, ale po tylu litrach szukam małej odmiany. Evree zaskoczył mnie skutecznością, ale te dodatkowe przeboje są niestety zbędne...

      Usuń
  28. Ja lubię płyn z Biedronki i raczej nie ryzykowałabym ze zmianą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie zaryzykuję z płynem z Biedronki - miałam ich mleczko do demakijażu, prawie wypaliło mi oczy :P

      Usuń
  29. Jeśli podraznia oczy, to u mnie tez juz odpada :/

    OdpowiedzUsuń
  30. eliminuje od razu wszytkie kosmetyki, które mnie pieką :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze żadnego produktu tej firmy

    Miłej niedzieli ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze będzie okazja :)

      Dziękuję i wzajemnie! :)

      Usuń
  32. Szkoda, że piecze w oczy - nienawidzę tego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt do oczu nie powinien tego robić niestety...

      Usuń
  33. Ja mam uraz do tej firmy po nieywpale z olejkiem tej firmy ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. Szczypanie w oczy to wielki minus kosmetyków do demakijażu. Trzeba szukać dalej "idealnego" kosmetyku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ;) Pozdrawiam również

      Usuń
  35. Mam i chwalę sobię, skusiła mnie promocja. Także jestem zadowolona pod względem ceny do pojemności. Przeważnie w tej cenia znajdywałam ok 100 ml. Jak dla mnie działanie dobre tyle, że zapach mi np nie przeszkadza wrecz przyjemni mi się nim przemywa twarz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że jesteś zadowolona :) Gdyby nie pieczenie, również bym była :)

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

UWAGA! Komentarze z reklamami i linkami do blogów SĄ KASOWANE!!! Wystarczy wejść w profil użytkownika, by trafić na bloga osoby komentującej.