środa, 12 września 2018

Czarszka, regulujący balsam do mycia twarzy

Oczyszczanie twarzy to absolutna podstawa pielęgnacji. W tej kategorii jestem ostrożna i nie ma u mnie miejsca na przypadkowe produkty. Balsam czarszki przygarnęłam od Bogusi w kwietniu - był ledwie napoczęty, więc udało mi się z nim bardzo dobrze zaznajomić. Można powiedzieć, że zużyłam prawie cały słoiczek. Właśnie mi się kończy, więc postanowiłam napisać o nim kilka słów.

Wiem, że chwilę mnie tu nie było, ale było to spowodowane urlopem :) Po powrocie miałam też trochę spraw do załatwienia. W międzyczasie mój blog obchodził 7 urodziny, o czym wspominałam na Instagramie. Rany, kiedy to zleciało!

balsam czarszki, balsam regulujący czarszki, regulujący balsam do mycia twarzy czarszki, OCM, mycie twarzy olejami, oczyszczanie olejami, olejowe oczyszczanie skóry, oczyszczanie skóry tłustej, mycie cery tłustej, czym myć tłustą cerę, cera tłusta

Balsam znajduje się w ciężkim słoiku z zakrętką, wykonanym z ciemnego szkła. Etykiety są bardzo trwałe, po kilku miesiącach ciągłego używania, przechowywania w wilgotnej łazience, wielokrotnego łapania tłustymi od balsamu dłońmi, nadal wyglądają świetnie. Cieszę się, że o to zadbano!

Ma specyficzną konsystencję - myślałam, że będzie zbity, twardy, a jest bardzo miękki, szpatułka łatwo nabiera produkt (jak masło w temperaturze pokojowej). Pomimo swojej stałej konsystencji, bardzo szybko zamienia się w postać oleju pod wpływem rozcierania w dłoniach. To świetnie, ponieważ nie ma mowy o tępym, zbitym maśle, ciągnącym skórę twarzy. Tego typu formuła wspaniale się sprawdzi do masażu (zapewni długi poślizg).

balsam czarszki, balsam regulujący czarszki, regulujący balsam do mycia twarzy czarszki, OCM, mycie twarzy olejami, oczyszczanie olejami, olejowe oczyszczanie skóry, oczyszczanie skóry tłustej, mycie cery tłustej, czym myć tłustą cerę, cera tłusta

Zapachu niestety nie pochwalę, olej tamanu pachnie jak maggi/rosół i jest to jeden z tych zapachów, które uznaję wyłącznie na talerzu, zaś na twarzy mi przeszkadza. Byłam wobec niego na początku bardzo krytyczna, ale po zużyciu wody z czystka Make Me Bio (wybaczcie, że ciągle o niej wspominam, ale to dla mnie dobry punkt odniesienia - przełom, w którym przesunęła się moja granica tolerancji dla zapachów)... balsam czarszki przestał mi przeszkadzać. Nie przepadam, ale zniosę. 

Balsam służy do mycia i demakijażu twarzy, jest przeznaczony przede wszystkim dla cer tłustych, borykających się z wypryskami, ze skłonnością do zapychania. Nie zaleca się używania go w okolicy oczu (z uwagi na zawartość olejków eterycznych oraz składników o działaniu antybakteryjnym) z powodu ryzyka podrażnienia. Wiem, że niektórzy stosują i nic im się nie dzieje, ale ja nie ryzykuję :). Możliwe, że w tym zakresie sprawdziłaby się wersja ultradelikatna - nie wypowiem się, bo nie miałam :)

balsam czarszki, balsam regulujący czarszki, regulujący balsam do mycia twarzy czarszki, OCM, mycie twarzy olejami, oczyszczanie olejami, olejowe oczyszczanie skóry, oczyszczanie skóry tłustej, mycie cery tłustej, czym myć tłustą cerę, cera tłusta

Używam go w ten sposób, że wykonuję demakijaż twarzy (zwykle płynem micelarnym), nabieram balsam szpatułką, rozcieram w dłoniach, masuję nim twarz, po czym biorę bawełniany ręczniczek/ściereczkę muślinową, moczę w ciepłej wodzie i ściągam warstwę, starając się jak najmniej pocierać/pociągać skórę. Zawsze płuczę ściereczkę i wykonuję czynność ponownie. Materiały, które są lekko chropowate (np. bawełniany ręcznik po kilku praniach, ściereczka muślinowa) ściągają balsam błyskawicznie i bezproblemowo, ale materiały miękkie i gładkie (np. ściereczka Resibo) ślizgają się po nim i nie bardzo chcą zbierać produkt. Balsam nie zmywa się samą wodą, ponieważ nie posiada emulgatorów. Wiem, że Emilia bardzo lubi zmywać balsam żelem tymiankowym z Sylveco. Teoretycznie balsam czarszki nadaje się do demakijażu, ale ja chciałabym w pełni wykorzystać jego potencjał oczyszczający, w związku z czym najpierw zmywam makijaż, a dopiero później balsam. Nie chciałabym rozmazywać sobie całodniowego brudu po twarzy ;). 

Balsam czarszki to dla mnie ostatni etap oczyszczania (potem tonik, serum, krem), nie domywam go jeszcze kolejnym myjadłem, ponieważ nie chcę mu ujmować właściwości, a i tak używam go na wstępnie oczyszczoną skórę. Na początku bałam się, czy tak ciężki produkt ściągnięty samą mokrą ściereczką, mnie nie zapcha. Szczerze - obawiałam się tego bardzo ;). Ale na szczęście nic takiego nie nastąpiło mimo długiego i regularnego stosowania (od kwietnia!), ba, mój stan skóry polepszył się tak znacząco, że gorszy stan odnotowałam dopiero po przerwie w stosowaniu! :) Po ściągnięciu ściereczką, balsam pozostawia na twarzy bardzo delikatny, nietłusty film, przyjemny. Zdarzyło mi się kilka razy zostawić tak skórę (bez toniku, kremu) i nie odnotowałam żadnych przesuszeń - wydawał się pielęgnować sam z siebie. 

No i właśnie - jakie nastąpiły efekty? Przede wszystkim czystsza cera i lekko zwężone pory, mniej wyprysków (co ucieszyło mnie najbardziej). Cera była pięknie uspokojona - łagodnie oczyszczona i wypielęgnowana jednocześnie, miękka w dotyku. Liczyłam też na zmniejszenie wydzielania sebum, ale to akurat nie nastąpiło. 

balsam czarszki, balsam regulujący czarszki, balsam czarszki skład, regulujący balsam do mycia twarzy czarszki, OCM, mycie twarzy olejami, oczyszczanie olejami, olejowe oczyszczanie skóry, oczyszczanie skóry tłustej, mycie cery tłustej, czym myć tłustą cerę, cera tłusta

Mimo wszystko, jestem strasznie rozdarta wewnętrznie. Z jednej strony uwielbiam jego działanie i uważam, że to diabelnie dobry produkt. Z drugiej strony, ma kilka cech, które mnie drażnią:
  • Ciężki, szklany słoik to dla mnie strasznie niewygodne rozwiązanie, nigdy nie mam gdzie odłożyć nakrętki, boję się, że wyślizgnie mi się z dłoni, zawsze muszę mieć szpatułkę pod ręką. ALE w przypadku tej formuły to najlepsza możliwa opcja, a ciemne szkło i trwała etykieta bardzo na plus.
  • Zapach oleju tamanu stanowczo nie jest dla mnie przyjemny. ALE olej ten ma wspaniałe właściwości dla cery tłustej, więc jego obecność jest plusem... ;) 
  • Brak emulgatora sprawia, że balsam ciężko się spłukuje - trzeba go ściągnąć mokrą ściereczką lub zmyć czymś pieniącym, niestety nie przepadam za tym, zawsze preferuję produkty z emulgatorem :( Wieczorna pielęgnacja niestety zajmuje z nim więcej czasu niż zwykle.
  • Balsamu nie powinno się używać do demakijażu oczu, więc trzeba mieć osobne produkty. ALE jest to spowodowane obecnością bardzo pożądanych składników dla twarzy ;) Mimo wszystko, najbardziej cenię olejki myjące (z emulgatorem :P), którymi mogę oczyścić całą twarz, z oczami włącznie.
Są to dla mnie wady istotne, ale jednocześnie tak przemyślany, świetny skład (m.in. olej laurowy, olej tamanu, olej z czarnuszki, olejek z drzewa herbacianego, olejek eukaliptusowy - to jak raj dla cery problematycznej) i idące z nim w parze działanie, wiele wynagradzają ;). Więc z jednej strony jest to produkt doskonały w tym, jaki ma być, ale z drugiej strony trochę upierdliwy dla leniwców lubiących ładne zapachy i wygodę użycia bo zmywanie trwa i trwa. Coś za coś. 

Balsam kosztuje 60 zł na stronie czarszki, mogę jedynie zapewnić, że jest ogromnie wydajny, używałam go od kwietnia aż do teraz - września (a moje przygarnięte opakowanie było już napoczęte). Z całą pewnością na uwagę zasługuje też sam opis produktu, który warto przeczytać - Paulina nie obiecuje cudów na kiju, tylko to, co faktycznie balsam może zdziałać. Bardzo mi się podoba taka szczerość i rzetelność w opisach producenta. 

balsam czarszki, balsam regulujący czarszki, regulujący balsam do mycia twarzy czarszki, OCM, mycie twarzy olejami, oczyszczanie olejami, olejowe oczyszczanie skóry, oczyszczanie skóry tłustej, mycie cery tłustej, czym myć tłustą cerę, cera tłusta

Szczerze mówiąc - nie jestem w stanie powiedzieć, czy go polecam, czy nie. I w chwili obecnej nie wiem, czy do niego wrócę, ponieważ trochę mnie zmęczył. Zresztą sama Bogusia oddała mi go, ponieważ ją denerwował właśnie stosowaniem i koniecznością dodatkowego mycia. Będzie wiele osób zachwyconych jego działaniem, ale część z pewnością się rozczaruje upierdliwością stosowania. Za i przeciw już znacie :) 

Znacie balsam czarszki? Koniecznie dajcie znać, czy nasze spostrzeżenia się pokrywają :)

Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz