wtorek, 21 maja 2019

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation - pierwsze wrażenie

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, oliwkowy podkład

Dzisiejszy post jest kontynuacją serii podkładowej. Musicie mi jednak wybaczyć brak własnych zdjęć opakowania, z bardzo prostej przyczyny - miałam tylko odlewkę, która wystarczyła mi na kilka użyć. Nie jest to więc pełna recenzja, lecz pierwsze wrażenie, ale podkład ten zrobił na mnie tak dobre wrażenie, że bardzo chciałam o nim wspomnieć.

Również te dziwne mazaje na zdjęciu niżej są spowodowane wydobywaniem resztek podkładu szpatułką ze słoiczka. Chciałam jednak je upublicznić, ponieważ świetnie oddają żółto-oliwkowy odcień podkładu (1.05) <3

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, oliwkowy podkład

przed / po użyciu / po 10 godzinach

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, recenzja, efekt przed po

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, recenzja, efekt przed po

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, recenzja, efekt przed po

przed / po użyciu / po 10 godzinach

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, recenzja, efekt przed po

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, recenzja, efekt przed po

Smashbox Studio Skin 15 Hour Wear Hydrating Foundation 1.05, recenzja, efekt przed po

Swatche znajdziecie tutaj, ale moim zdaniem pierwsze zdjęcie lepiej oddaje jego odcień.

Właściwości:

+ lekki, bez tapety, świetny na co dzień, wygląda bardzo naturalnie
+ bardzo łatwo się rozprowadza, nie zastyga za szybko
+ średnie krycie, dla mnie w sam raz
+ prawie suchy w dotyku, pudrowo-satynowe wykończenie
+ nie ściąga skóry, bardzo komfortowy w noszeniu
+ raczej się nie warzy, a jeśli już, to lekko, w granicach normy
+ beztłuszczowy (oil-free)

+/- średnio-jasny, ale piękny i oliwkowy
+/- raczej wymaga bibułki w ciągu dnia
+/- trochę się wyciera w ciągu dnia

- cena 159 zł/30 ml - sporo, ale powinien wejść podczas promocji

Podsumowując, używało mi się go zadziwiająco przyjemnie i okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem. W sumie to było mi trochę smutno, gdy się skończył, a to się rzadko zdarza. Lekki, średnio kryjący, komfortowy w noszeniu na co dzień, bardzo łatwo się rozprowadza. Piękny, oliwkowy odcień. Dosyć trwały, choć raczej nie na większe wyjścia. Na razie mój podkładowy arsenał jest zbyt bogaty, ale krąży mi z tyłu głowy jego zakup w przyszłości, szczególnie z powodu odcienia. Wspominam go jako fajny, bezproblemowy podkład godny uwagi.

Dziękuję za odwiedziny! :)

Jeżeli podoba Ci się tutaj - polub mnie na Facebooku oraz Instagramie,
będzie mi bardzo miło, a Ty nie przegapisz żadnych nowości! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz