sobota, 17 września 2011

Peeling do twarzy Synergen

Skład: Aqua, Polyethylene, Glyceryl Oleate, Glycerin, Coco-Glucoside, Carbomer, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Salicylic Acid, Parfum, Citric Acid, Caprylic/Capric Triglyceride, Methylparaben, Niacinamide, Allantoin, Ethylparaben, Isobutylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Linalool, Limonene, Cl 42090.
Ten peeling kupiłam już dawno temu, w pełnym zaufaniu - bo nigdy nie zawiodłam się na markach własnych Rossmanna - zawsze musi być ten pierwszy raz :) Kupiłam wówczas ten peeling i 2 opakowania żelu do mycia twarzy, którego już komentowałam tutaj: KLIK :)



Podchodziłam do niego bardzo entuzjastycznie. Zapach kojarzy mi się tak trochę z jakimś męskim kosmetykiem... Ale po nałożeniu, ech... Peeling ma wielkie, ostre drobinki i dużo żelu. Drobinki porównałabym do stłuczonego szkła lub takich sporych kryształków cukru - moim zdaniem bardzo nieprzyjemne, drapiące. Musiałam delikatnie masować, żeby mnie nie piekło w twarz. Oprócz tego ma jakieś dziwne niebieskie drobinki, na ogół takie "bajery" się rozpuszczają i uwalniają jakieś ciekawe składniki, te natomiast w ogóle się nie rozpuszczają, podejrzewam że są "dla picu". Skutek był taki, że przestałam tego peelingu używać.




Ostatnio zaczęłam go zużywać do nóg przed goleniem maszynką - wcześniej wypeelingowane są gładsze - w tej roli sprawdza się ok i na szczęście szybko się zużywa bo nie lubię wyrzucać kosmetyków, nawet tych nieudanych :) Ale gdybym chciała kupić peeling do ciała, to bym to zrobiła.



Podsumowując, nie polecam tego peelingu. Jest ostry, nieprzyjemny i drapie. Chyba jedynym jego plusem jest cena ;) Jestem zwolenniczką małych, bardzo ścierających drobinek ze znikomą ilością żelu.

Ostatnio jego brata (a może siostrę bo opakowanie różowe? :D) recenzowała zoila na swoim blogu: KLIK :) Polecam przeczytać.

Dodałam też wczoraj trochę zdjęć do poprzednich notek, żeby recenzje były nieco bardziej urozmaicone i rzetelne :)

3 komentarze:

  1. ja tez go nie lubie;(

    aleksandra-fortuna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znoszę męskiego zapachu w damskich kosmetykach, dlatego dobrze, ze go nie kupiłam. I po twojej recenzji nie kupię na pewno. A różowy zużyję chyba do stóp :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, to się chyba faktycznie zastanowię nad zakupem tego peelingu, no chyba że go używać będę tak jak Ty do ciała, ale to się mija z celem i nazwą :D nawet jeśli to kilka zł, to po co wyrzucać kasę w błoto, dzięki za informację :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

Copyright © 2017 BASIA-BLOG.pl