Żel micelarny BeBeauty po raz drugi

piątek, 20 lutego 2015

Tylko krowa nie zmienia zdania - tym znanym powiedzonkiem pragnę rozpocząć dzisiejszy wpis. O żelu micelarnym z BeBeauty pisałam już kilkakrotnie, w pierwotnej recenzji KLIK (swoją drogą, to była moja druga recenzja na blogu, lato 2011, same zobaczcie jaką wspaniałą jakość zdjęć Wam wówczas serwowałam :D ale co tam, wówczas docierałam tylko do kilku osób...) oraz parę razy w późniejszych zużyciach i innych "luźnych" wpisach. Pragnę jednak napisać o nim ponownie, gdyż z upływem czasu mój stosunek do tego żelu uległ zmianie. To nie to, że wtedy kłamałam.... ;)) Po prostu im więcej produktów człowiek testuje, tym większe ma porównanie oraz oczekiwania względem nich. Najzwyczajniej w świecie zrobił się ze mnie wybredzioch ;) 


Żel znajduje się w przyjemnym estetycznie, matowym opakowaniu, które już raz przeszło graficzną przemianę. Tubka stojąca na zastrzasku to wygodne i funkcjonalne rozwiązanie na co dzień - łatwa aplikacja, a żel spływa ku dozownikowi, w dodatku tubka jest miękka, więc pod koniec użytkowania można ją z łatwością przeciąć i zużyć żel do końca.



Zapach jest przyjemny, na jednym z blogów czytałam, że jagodowy, choć ja w nim takich nut nie czuję. Po prostu bliżej nieokreśłony, owocowy i słodki zapach. Konsystencja gęsta, po prostu żelowa. Nie pieni się w kontakcie z wodą, po prostu rozprowadza się ślisko na twarzy. 




Cena: ok. 5 zł?
Pojemność: 150 ml

Jeżeli chodzi o działanie - w pierwotnej recenzji miałyście okazję przeczytać, że wychwalam nad niebiosa jego delikatność, skuteczność i brak wysuszania oraz pieczenia. I tak w sumie - po części mogę się zgodzić z każdym z tych punktów, więc nie jest tak źle ;)

Żel łatwo się rozprowadza na twarzy i dość dobrze ją myje, ALE nie pamiętam, jakich produktów do makijażu kiedyś używałam, że chwaliłam jego zdolności do demakijażu, bo obecnie sobie z tym nie radzi. Być może używam teraz trwalszej kolorówki? Jeżeli wykonam pełen demakijaż (tj. oczy + twarz), to późniejsze zastosowanie BeBeauty jest dobrym rozwiązaniem. Jeżeli jednak niedokładnie zmyję makijaż oczu, to mogę się spodziewać rozmazanej pandy, której żel nie usuwa, więc tak czy siak trzeba jeszcze sięgnąć po (dobry) płyn micelarny (obecnie Garnier). Na typowe oczyszczenie (tzw. efekt skrzypiącej skóry) absolutnie nie ma co liczyć, poziom oczyszczenia jest delikatny, ale optymalny na co dzień. Faktycznie nie piecze mnie w oczy, nawet gdy nieszczególnie omijam ich okolice. Żel jest delikatny i z powodzeniem mogłam go używać podczas złuszczania skóry kwasami - nic złego się nie działo, nie wysusza i nie ściąga dodatkowo. Nie mogę jednak potwierdzić obietnicy producenta o jego nawilżających właściwościach - w tym kierunku nie robi nic. Myje i nie wysusza, w żaden sposób nie szkodzi, ale na nawilżenie nie ma co liczyć. Dla mnie to obecnie po prostu takie dość przyjemne, tanie, nieszkodliwe myjadło na co dzień, które nie wyróżnia się niczym szczególnym. Robi co ma robić, ale do hitów bym go już nie zaliczyła. Taki tam przeciętniak :) 

Znacie ten żel micelarny? 

Zgadzacie się z moją opinią, czy macie jednak inne odczucia?

Inne posty

58 komentarze

  1. SPpodziewałam się, że będzie wysuszać, więc już miło mnie zaskoczył... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam róowego i super się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad nim, kiedyś wypróbuję :)

      Usuń
  3. Tak wszyscy o nim piszą, a ja go nigdy nie miałam :) Teraz używam żelu z Tołpy i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że BeBeauty produkuje Tołpa? :D

      Usuń
  4. Używałam go i nie zachwycił mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię micelek z tej firmy, ten żel też mam zamiar wypróbować na mojej buźce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do micela mnie nie kusi, mam już swojego ulubieńca i na nic go nie zamienię :)

      Usuń
  6. Miałam go raz jakiś czas temu, ale nie polubiłam na tyle, by do niego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go lubię ;) Jest przyjemny i bardzo delikatny, a ja właśnie takie produkty stosuję do mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Ci służy, więc warto się go trzymać :)

      Usuń
  8. Nie stosuję żeli do twarzy, bo olejki wystarczająco oczyszczają i nawilżają moją skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam olejki w mojej codziennej pielęgnacji, ale nie pokusiłabym się o ich zastosowanie w oczyszczaniu :)

      Usuń
  9. Ja bardzo lubię ale wersje różową ;-) tego jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie to bubel! Wysuszał, podrażnił i nie zmywał makijażu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, no to trzymaj się od niego z daleka :( Ze zmywaniem rzeczywiście sobie nie radzi, ale u mnie większych szkód nie narobił

      Usuń
  11. Nie lubię go. Dziad nie domywa skóry co w moich oczach go dyskwalifikuje z automatu . Za 3 zł więcej mogę mieć genialną, skuteczną i delikatną emulsję micelarną z Anidy wiec w stronę tego cuda już nawet nie patrzę.
    Co do bloga - zmartwilaś mnie. Wchodzę na niego z trzech różnych komputerów i nic niedobrego się nie dzieje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie miałam niczego z Anidy, choć często widzę tę markę w aptekach :)

      Może to u mnie coś fiksuje...

      Usuń
  12. Mam rozowy i jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam z tej firmy łagodzącego żelu-kremu jako bazy do peelingu jaki przygotowuję sobie, dodając do niego korund i jestem zadowolona jak sobie radzi, ale nie używam go do usuwania makijażu, po prostu oczekuję od niego oczyszczenia twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korund również bardzo sobie chwalę :)

      Usuń
  14. Mam go właśnie w łazience i lubię używać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam go kiedyś i lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedyś kupowałam te żele teraz jakoś mnie nie kuszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) A co jest teraz Twoim ulubionym oczyszczaczem twarzy?

      Usuń
  17. U mnie na 100% się nie sprawdzi, bo moja buzia musi mieć mocny żel oczyszczający i do tej pory znalazłam tylko jeden taki - z Clean&Clear przeciw wągrom, ale niestety został wycofany. :( Do demakijażu używam płynu micelarnego z Delii i to chyba najlepszy produkt do tego celu. Kosztuje 5 zł. :) Ale niestety szczypią mnie po nim oczy... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, że to co się u nas najlepiej sprawuje, najszybciej znika z półek na dobre :/ Płyn micelarny uwielbiam z Garniera i nie szczypią po nim oczy :)

      Usuń
  18. Co do tego, że tylko krowa nie zmienia zdania to się zgodzę ;D Wróciłam po czasie do podkładu, który kiedyś kochałam, po zmianie opakowania (i chyba też składu) nienawidziłam i znów go kocham :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zdarza :D Znam to aż za dobrze :D

      Usuń
  19. Lubię go :) i czasem się skuszę i go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ogólnie lubię te biedronkowe żele do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś używałam, jednak... nie polubiliśmy się ;/ kupiłam wtedy skuszona pozytywnymi recenzjami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale wypróbowałaś, wiesz że Ci nie służy i teraz będziesz unikać :)

      Usuń
  22. Nie miałam tego żelu, ale mam płyn micelarny z tej firmy, więc może kiedyś się skuszę na ten żel. :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie (dopiero zaczynam, miło mi będzie jak zostawisz po sobie ślad)
    maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do płynu mnie nie ciągnie :) Miło mi, zajrzę :)

      Usuń
  23. Nie używałam i jakoś mnie nie ciągnie, miałam tylko ich klasyczny płyn micelarny i mnie szczypał w oczy:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynu micelarnego nie miałam i zupełnie mnie do niego nie ciągnie :) Garnier mój ulubiony :)

      Usuń
  24. Miałam ten różowy i go nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, co osoba to opinia, a u góry prawie każda poleca różowy :D

      Usuń
  25. Ja go bardzo lubię stosować rano, ale w dni gdy nie noszę makijażu :) do demakijażu się według mnie nie nadaje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety z makijażem sobie nie radzi :)

      Usuń
  26. miałam jedną tubkę i już nie wrócę.niczym mnie nie zachwycił

    OdpowiedzUsuń
  27. Co do nawilżenia to tylko żel za 5 zł :), mi mieszanej cery nie wysuszył. Z makijażem sobie kompletnie nie radzi, moja mama próbowała. Jak dla mnie zbyt słabo oczyszcza buzię wolę wersję z peelingiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro producent to obiecuje, to niech się z tego wywiąże ;) A jak nie, to niech nie obiecuje :)

      Polecam emulsję micelarną Anida - moje ostatnie odkrycie :) Dobrze radzi sobie z makijażem (duuuuuużo lepiej niż BeBeauty), kosztuje 8-9 zł, opakowanie wygodne z pompką, a nawilżanie odczuwalne :)

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat, zostaw komentarz :)

UWAGA! Komentarze z reklamami i linkami do blogów SĄ KASOWANE!!! Wystarczy wejść w profil użytkownika, by trafić na bloga osoby komentującej.